afro-beat
15.09.10, 11:31
Niestety, Redaktorze, nadzieja płonną jest. Jak pokazuje przykład ostatnich kilku już lat Poznań żyje własnym życiem. Rozwija się, owszem, ale swoim własnym rozpędem, bo komuś się coś chce.
Miastu, w tym podlegającej Straży Miejskiej, się nie chce. Kto ma potrząsnąć wiceprezydentami? Kto ma wstrząsnąć całą drabiną magistratu? Prezydent Grobelny toczy się, podobnie jak miasto, siłą rozpędu. Nie robi nic ponad to, co się napatoczy. Jeśli miasto nie ma lidera, to nie ma kto kierować, ZARZĄDZAĆ, czy z angielska być managerem.
Poznaniowi potrzebna jest po prostu zmiana. Zmiana na górze. Na kogoś, kto wprowadzi świeżą krew, kogoś komu się będzie po prostu chciało. Ot cała prawda.