groobi
28.01.11, 23:01
Codziennie jeżdzę Strzeszyńską i codziennie spotykam jakiegoś asa, żeby nie napisać kretyna, który wyprzedza albo na pasach, albo na łuku między chatą polską i lisnerem. Czekam jeszcze na jakiś wypadek na pasach przy chacie polskiej, kiedy na przystanku zatrzymuje się autobus 68, bo nagminnie idioci tam wyprzedzają, często naprawdę szybko jadąc.