Dodaj do ulubionych

ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego

10.03.11, 10:06
Od pięciu lat jest bezdyskusyjnie jasne, że ok. 2020 w Polsce będzie brakowało 1,3 mln pracowników. A gospodarka rośnie i rosnąć musi (w końcu zadłużamy się nieustannie z takim założeniem), więc pracowników będziemy potrzebowali więcej, a nie mniej. Trochę się uzupełni podaż pracowników wydłużeniem wieku emerytalnego. Ale nie wszystko.

Tymczasem jesteśmy społeczeństwem zamkniętym, ksenofobicznym, "nie mam problemu z innymi, biedniejszymi nacjami, byle nie koło mnie", byle zostali u siebie. To współczesna forma rasizmu ex definitiae A jeśli imigrant jest muzułmaninem...? Lęki w Polsce należą do najsilniejszych w Europie. Twierdzę tak w oparciu o jeden z najsilniejszych sprzeciwów wobec członkostwa Turcji w UE w polskim społeczeństwie.
W Polsce piszemy sobie o brudzących Cyganach, o niewpuszczaniu "czarnych" do lokali, o islamskiej zarazie. Wielu ludzi to burzy, ale wielu to aprobuje. Lubimy leczyć nasze kompleksy na innych.

Jednak jeśli już dzisiaj nie zaczniemy równocześnie pracy nad naszą tolerancją i przygotowania programów adaptacyjnych dla imigrantów, to nie uda się około 2040 (w drugim pokoleniu imigrantów) uniknąć scenariusza paryskich przedmieść. Obserwowałem to mieszkając jako dziecko i chodząc do szkoły, a później pracując na Zachodzie łącznie 8 lat życia.
I dzisiaj właśnie dowiedzieliśmy się, że to nie nastąpi za 10 lat, ale wkrótce. Wczoraj dowiedziałem się, że mój znajomy obecny na tym forum założył firmę i masowo rekrutuje chińskich robotników do prostej produkcji fizycznej. To już się zaczęło i jest nieuniknione! Myślmy jak wyciągnąć pozytywne wnioski z doświadczeń Zachodu. Po postawie rządu PO widać, że nic nie zamierzają robić, ustawa wejdzie po cichu do Sejmu, imigranci zaczną napływać po chichu, nie będzie żadnej edukacji. Po prostu Europa Zachodnia lat 60-tych. Minister Miller mówił o ściąganiu specjalistów, wykwalifikowanych itd. Tam też tak myślano. A rzeczywistość była prosta - na stanowiska lepiej kwalifikowano pracodawcy woleli zatrudnić "swojego" o niedoskonałych kwalifikacjach, niż ściągać imigranta. I tak imigranci uzupełnili lukę w najtańszych miejscach pracy. 30 lat to działało, ale dzieci i wnuki imigrantów zbuntowały się przeciw traktowaniu ich jak przedmioty, zaczęli się buntować, tworzyć własny świat, propagować agresję w obronie przeciw agresji silniejszych białych, na to wchodzi ekstremizm islamski, który takich warunków potrzebuje jak bakteria osłabionego organizmu. Polska 2040? Nie dziękuję. Skończcie z aprobatą dla dyskryminacji. Z tym trzeba aktywnie walczyć. Od dziś!

www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,9229806,_Chcemy_sie_bardziej_otworzyc_na_imigrantow____Jerzy.html
Obserwuj wątek
    • bromva Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 10.03.11, 10:17
      Wystarczy sciagąć imigrantów z Wietnamu, Chin albo Polaków z Kazachstanu, a nie muzułmańskich leniów z Afryki Płn. Ksenofobii nie trzeba pietnować, bo jest racjonalna.

      "Lęki w Polsce należą do najsilniejszych w Europie. Twierdzę tak w oparciu o jeden z najsilniejszych sprzeciwów wobec członkostwa Turcji w UE w polskim społeczeństwie." - czy to nie Francja i Niemcy najbardziej protestowały? A jeśli to prawda, to może to znak, że Polacy jeszcze aż tak nie zgłupieli jak im Gazeta ciagle wmawia?
      • wlodzimierz_nowak Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 10.03.11, 11:37
        Niemcy nie, Francja tak. Sytuacja społeczna na Zachodzie to wyłącznie wynik podejścia do imigrantów, które Ty prezentujesz. Tworzenie bariery i traktowanie człowieka jak przedmiot sprawia, że jego dzieci i wnuki buntują się jak umieją, nawet mając paszporty europejskie. Nie ma znaczenie, czy się pochodzi z arabskiej Afryki, czarnej Afryki, Ameryki Południowej, bliskiej, czy dalekiej Azji. To jest ludzkie. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie trwale akceptował nazywania go tak jak Ty nazwałeś leniem tylko z racji na kolor skóry, czy religię. Zauważ, że ten "muzułmańskie lenie" nie są już tak leniwe w samoorganizacji, a tę realizują dość sprawnie w niektórych podparyskich dzielnicach, gdzie nie ma już policji.
        • dziodu Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 10.03.11, 12:23
          wyborcza.pl/1,75515,7745229,Islam_niemarginalny__List_do_redakcji.html
          • wlodzimierz_nowak Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 10.03.11, 12:29
            Boszszsz, na świecie żyje ok. 1 600 000 000 ludzi wierzących w świadectwo Mahometa. Ilu z nich jak myślisz wyznaje radykalną wersję wiary i aprobuje państwa religijne? Poniżej procenta? Jakoś tak.
            • bromva Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 10.03.11, 12:38
              Raczej 10%, ale nawet jak przyjmiesz 1%, to będzie to aż 16 000 000 ludzi ;P
              • alfalfa Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 11.03.11, 17:33
                No ale jak tak można?? Matematyką w postępowe argumenty?
                ;)
                A.
            • dziodu Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 10.03.11, 12:56
              Nie wiem Włodku i Ty też tego nie wiesz. Jeśli nawet poniżej 1 % to jest to wyjątkowo uciążliwy i niebezpieczny 1%. Przykład z tolerancyjnej Szwecji:

              www.youtube.com/watch?v=_YX7wmt3ZQ0&feature=related
              • Gość: es Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego IP: *.tbcn.telia.com 10.03.11, 19:22
                Przyklady z "tolerancyjnej" Szwecji powinni komentowac ludzie ktorzy znaja sytuacje tam a nie pokazywac jeden wycinek z wiadomosci.
                Wg obliczen naukowcow francuskich na swiecie zyje ok 1 - 1,3 mld muzulmanow z czego 30-40.000 zalicza sie do fundamentalistow i potencjalnych terrorystow. Oczywiscie ze jest to o 30-40.000 za duzo ale.... Jakos nikt nie mowi o chrzescijanskim fundamentalizmie (Czerwone brygady czy Bader Meinhof albo nawiedzeni w Oklahomie - ci ludzie zostali przeciez wychowani w strefach wplywow chrzescijanskich) lub fundamentalistach zydowskich.Ilu ludzi zamordowal komunizm rekami jego wyznawcow? Wg szacunkow ok 90 mln.
                Nie daj boze aby ks. Rydzyk dostal w swoje brudne lapy tyle pieniedzy ile ma Al-Quaida.
                Indolencja Polakow jezeli chodzi o inne nacje czy wyznania jest przerazajca. Zajmijcie sie belka w oku waszym..... bo do obudzenia sie z reka w nocniku juz niedlugo.
                • bromva Zwariowałeś? 11.03.11, 09:00
                  wg ciebie Czerwone Brygady albo Bader Meinhof to były chrzescijańskie bojówki? Rozumiem, że Ulrike nosiła krzyżyk i usprawiedliwiała swoje działania cytatami z Nowego Testamentu? Z jakiej choinki się urwałeś???
                  • Gość: es Re: Zwariowałeś? IP: *.tbcn.telia.com 11.03.11, 09:42
                    Nie zrozumiales! Oni byli takimi chrzescijanami jak terorysci muzulmanscy muzulmanami! Nazisci nosili pasy ze sprzaczka Gott mitt uns. Po prostu kazdy sku...l musi swoje lajdactwo ubrac w jakas ideologie. A terrorysci z Oklahomy dzialali w imie wartosci chrzescijanskich. Nie wiem czy wiesz ale w wyniku terroru fundamentalistow muzulmanskich gina glownie sami muzulmanie. Wydaje mnie sie ze rodzinie zabitego jest wszystko jedno czy bandytami byli Baskowie, IRA czy Al-Quaida - terror jest terrorem. Przy sprzyjajacych okolicznosciach ci ktorzy szaleja pod krzyzem w Wa-wie sa zdolni do popelniania morderstw.
                    • bromva Re: Zwariowałeś? 11.03.11, 12:48
                      Tylko, że ja nie twierdzę, że problemem są muzułmańscy terroryści.

                      Ja uważam, że problemem są w pewnej znacznej części zwykli muzułmanie, którzy w meczecie usłyszą co bardziej gorliwe kazanie od swojego mully. Potem takie zbóje skopią w autobusie białego niemuzułmanina, bo mają wbijane do glowy teorie o swojej wyższości i brak poszanowania dla innych. Po prostu islam, to nie tylko religia, ale system polityczno-społeczny, który zakłada dyskryminację niewiernych i przyzwala na stosowanie przemocy. Nie trzeba sie wysadzać, żeby się przypodobać Allahowi, wystarczy przyłożyć niewiernemu białasowi od czasu do czasu, podpalić jakis kosciół albo zgwałcić jakąś białą "dziwkę" (no to na pewno "dziwka", bo przecież chodzi w bluzce z odkrytymi ramionami...).

                      " Nie wiem czy wiesz ale w wyniku terroru fundamentalistow muzulmanskich gina glownie sami muzulmanie. " - tak, wiem o tym, ale to świadczy na ich niekorzyść...
                      • Gość: es Re: Zwariowałeś? IP: *.tbcn.telia.com 11.03.11, 14:22
                        OK. Twoje na wierzchu, nie dyskutuje z kims kto intelektualnie znajduje sie na poziomie neandertalczyka.
                    • alfalfa Re: Zwariowałeś? 11.03.11, 17:37
                      Budynek w Oklahoma City został wysadzony w zemście za Waco. To nie jest zgodne z wartościami chrzescijańskimi w żadnym razie. Pierniczysz bez sensu i naginasz fakty do założonej tezy. Spróbuj czy Cię nie zatrudnią w GW, wróżę szybką karierę...
                      A.
        • bromva Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 10.03.11, 12:35
          Dlaczego uważasz, że oni w ogóle są w stanie sie zintegrować? Na czym miałaby ta integracja polegać? Na przyjęciu części naszej kultury? Istnieje jeszcze coś takiego jak islam. W meczetach mułła kładzie im do głowy, że cywilizacja zachodnia jest zła i zepsuta. Jak to niby chcesz pogodzić? Nawet jesli tylko 10% z nich w to wierzy, to ciągle jest to bardzo dużo.

          Cyganie nie zintegrowali sie przez setki lat, Żydzi tylko częściowo. Z muzułmanami będzie dużo trudniej, a wg mnie nie da sie ich zintegrować, bo oni nie chcą...

          ---

          "Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie trwale akceptował nazywani a go tak jak Ty nazwałeś leniem tylko z racji na kolor skóry, czy religię." - nie z racji koloru skóry czy religii, tylko całokształtu społeczno-kulturowego, z którego się taki ktoś wywodzi.
          • wlodzimierz_nowak ćwiczenie 10.03.11, 14:18
            Ludzie siadają w knajpie i się integrują. Bzdurami jest takie myślenie. Basen Morza Śródziemnego był od wieków miejscem zgody i wojny. Ale nie wojen narodowych, religijnych, czy plemiennych, ale wojen o wpływy i pieniądze.

            Jeśli nie Arabów to kogo? Kogo wybralibyście na imigranta, gdyż jakąś nację musimy zaprosić, spróbować skłonić do pracy, zachęcić do naszej kultury i jednocześnie zaakceptować część ich kultury, gdyż we współczesnym świecie nie ma mowy o asymilacji. Do niej nie dochodzi nawet w zmiksowanych USA.
            • dziodu Re: ćwiczenie 10.03.11, 15:15
              zapraszam na ćwiczenia terenowe w praktyce i życzę sukcesów w integracji:

              www.youtube.com/watch?v=xpyzglr6PWs
              to samo dzieje się w Paryżu, Brukseli, Amsterdamie,itd itd
            • bromva Re: ćwiczenie 10.03.11, 15:30
              No też Ci pisałem, że Wietnamców, Chinczyków i naszych z Kazachstanu!
    • qwardian Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 10.03.11, 19:59
      Nie ma i nie będzie jak to nazywasz Włodku "prostej produkcji fizycznej" więc ten nierealny obraz jaki tutaj rysujesz się nie zrealizuje. Przykładem Wietnamczycy, czy ta garść Chińczyków w jakieś dziurze pod Warszawa, gdzie wcale nie pracują na taśmie, tylko w namiotach sprzedają to co Chińczyk za 50 dolarów miesięcznie wytwarza w Mainlandzie, a potem ładuje to w kontener i przysyła do Gdyni.

      Jestem przekonany, że przybędzie sporo osób z kartą Polaka, oraz wykwalifikowana i poszukiwana siła robocza z państw byłego bloku sowieckiego. W Lechu Poznań jest kilku zatrudnionych i jedyne szykany jakie ich spotykają lecą z pewnej oszalałej gazety, która wali na oślep w kibiców i klub. Więcej tolerancji dla nas Słowian i więcej szacunku dla naszej kultury, poza tym Włodku nie zwracasz szczególnej uwagi w jaki sposób na temat mieszania kultur wypowiedziała się Angela Merkel...
      • qwardian Na żywo... 10.03.11, 20:05

        www.bbc.co.uk/news/world-europe-11559451
    • ksmx Przerosłeś sam siebie, w głupocie. 11.03.11, 09:35
      Integracja okazała się klapą. Mieszkałem dwa lata na takim osiedlu u naszych północnych sąsiadów, którzy zrobili więcej dla integracji imigrantów niż cała Europa razem wzięta.

      Okazało się, że integracja i owszem ale pod warunkiem, że tubylcy zaczną się uczyć zwyczajów imigrantów. To znaczy Polacy musieliby się zacząć uczyć wietnamskiego czy tajlandzkiego, a może niedługo chińskiego.

      W Szwecji już nie tylko całe osiedla są opanowane ale i mniejsze miasteczka. Kiedy zostanie przekroczona masa krytyczna, tubylcy uciekają dosłownie do lasu.

      Reprezentujesz pogląd Europy sprzed może 15 lat. Nie dość, że integracji nie było i nie będzie to jeszcze niedługo czeka nas jakaś wojna. Przykład Malmoe to jeden z kilkuset w całej Europie:

      www.youtube.com/watch?v=jLUBtc1iWvc
      • Gość: es Re: Przerosłeś sam siebie, w głupocie. IP: *.tbcn.telia.com 11.03.11, 10:04
        Gadasz jak typowy Polak ktory gdzies byl i cos widzial. Malmö rozwija sie w galopujacym tempie i to wlasnie dzieki "multi-kulti" a nie pomimo. Problemy sa ale w sumie miasto idzie do przodu jak lokomotywa. Transformacja z szarego, typowo robotniczego miasta byla mozliwa tylko dzieki naplywowi swiezej krwi. Najlepszym przykladem jest SUS (UMAS), gdzie ogromna ilosc lekarzy i pielegniarek to Iranczycy, Irakczycy, Bosniacy, itd. Chyba nie ma narodowosci ktora nie bylaby tam reprezentowana. A z drugiej strony zycie kulturalne....kazdy znajdzie cos dla siebie. Do tego wszystkie nowo powstajace firmy HighTech, fantastyczne budownictwo: Västra Hamnen, tunel pod miastem, kierunek na sustainable development....
        Byles tam dwa lata i po prostu niczego nie widziales, jakze to charakterystyczne dla poznanskiego zascianka.
        A jak juz jestesmy w Yo Tube to proponuje: www.youtube.com/watch?v=5mZh_7fQOIk
        • ksmx Re: Przerosłeś sam siebie, w głupocie. 11.03.11, 11:27
          Dziękuję. Wolę mieszkać w zaścianku i czuć się jak u siebie w domu. Do "allah akbar" lecącego z otwartych gdzieniegdzie okien w taktach dziwnych jęków, nie da się przyzwyczaić. Ps. mieszkałem dużo dalej na północ. Południe Szwecji jest bogatsze, bardziej duńskie.
          • Gość: es Re: Przerosłeś sam siebie, w głupocie. IP: *.tbcn.telia.com 11.03.11, 11:50
            Mam ten przywilej ze obracam sie w srodowisku wielokulturowym i dzieki temu udalo mnie sie rozwinac tak zawodowo jak i prywatnie. I dlatego nie moge zrozumiec ludzi ktorym wystarczy chleb nasz powszedni i wlasna zagroda. Wolny swiat, kazdy zyje wg jego wlasnej recepty. Ale nie moge zrozumiec polskiej, zmasowanej nagonki na ludzi innych narodowosci. Szczegolnie gdy przebywa sie w danym kraju przejazdem, nie znajac jezyka, kultury, zwyczajow. Mierzi ciebie Allah akbar albo Insh Allah? Dziwny jezyk - szkoda ze nie slyszysz jak brzmi polski w uszach cudzoziemcow. Ile razy sam powtarzasz: niech bog broni, dzieki bogu, panie boze widzisz i nie grzmisz? Czy to znaczy ze jestes fundamentalista? A poludnie Szwecji nie jest ani spaecjalnie bogatsze, ani, dzieki bogu, bardziej dunskie niz reszta kraju. W sumie Szwecja jest bardzo niehomogenna ale to juz jest inna para kaloszy. Jedno jest pewne - Polacy mogliby bardzo duzo nauczyc sie czerpiac ze wzorow szwedzkich, niestety, "ne nada", jak my narod dumny moglbysmy uczyc sie od innych, my wiemy zawsze najlepiej.
            • dziodu Re: Przerosłeś sam siebie, w głupocie. 11.03.11, 12:38
              Allah akbar mierzi nie ze względu na fonetykę. Mierzi ze względu na treści, które za nim idą. Mierzi ze względu na pogardę dla wszystkiego co nie islamskie.
            • bromva Re: Przerosłeś sam siebie, w głupocie. 11.03.11, 12:53
              A ty należysz do takich uszczęśliwiaczy świata na siłę. To nieważne, że nasz polski grajdołek nie chce muslimów, musimy ich wstawić, wtedy będzie zajebiście i wszyscy będą szczęśliwi. Czy na pewno? To jest terror, a nie żadne polepszanie świata.
            • ksmx Re: Przerosłeś sam siebie, w głupocie. 11.03.11, 13:57
              Za dużo zakładasz w tej dyskusji i zapewniam Cię, że nie ty jeden obracasz się w środowisku wielokolturowym. Ilu znasz Szwedów na gruncie prywatnym? Odpowiedz prawdę.
            • alfalfa Re: Przerosłeś sam siebie, w głupocie. 11.03.11, 17:42
              Gość portalu: es napisał(a):

              > Mam ten przywilej ze obracam sie w srodowisku wielokulturowym i dzieki temu uda
              > lo mnie sie rozwinac tak zawodowo jak i prywatnie. I dlatego nie moge zrozumiec
              > ludzi ktorym wystarczy chleb nasz powszedni i wlasna zagroda.

              No i ok., nie musisz rozumieć, wystarczy jak nie będziesz ich obrzucać epitetami, wiesz - tolerancja...
              A.
    • piter_wlkp Dał byś sobie spokój z tym lobbingiem 11.03.11, 13:35
      Wczoraj dowiedziałem się, że mój znajomy obecny na tym forum założył firmę i masowo rekrutuje chińskich robotników do prostej produkcji fizycznej. To już się zaczęło i jest nieuniknione! Myślmy jak wyciągnąć pozytywne wnioski z doświadczeń Zachodu.

      Mówiąc innymi słowy, Twój znajomy nie może znaleźć tanich frajerów, dlatego musi szukać wśród Chińczyków. Ciekawe czy przestrzega polskiego Kodeksu Pracy.
      Powtórzę to co pisałem już kiedyś wcześniej , transformacja ustrojowa w Polsce wykształciła grupę byznesmenów, których jedyne know-how na sukces, to płacenie groszowych pensji. Tymczasem Polacy już zasmakowali trochę Europy i nie chcą być szarą masą pracującą za grosze. Nie będę dopytywał czy łączą Cie jakieś finansowe sprawy z tym Twoim znajomym, ale obojętnie co byś tu nie napisał, nie obalisz słuszności tego co powiedział cytowany przez Ciebie min. Miller - Polska jeśli już to powinna ściągać wykwalifikowanych specjalistów , ludzi dobrze wykształconych. Sprowadzanie taniej siły roboczej, żeby zrobić dobrze grupce prywaciarzy, to ewidentne psucie rynku.

      • wlodzimierz_nowak to jest sedno problemu 11.03.11, 17:06
        piter_wlkp napisał:

        > Wczoraj dowiedziałem się, że mój znajomy obecny na tym forum założył firmę
        > i masowo rekrutuje chińskich robotników do prostej produkcji fizycznej. To już
        > się zaczęło i jest nieuniknione! Myślmy jak wyciągnąć pozytywne wnioski z doświ
        > adczeń Zachodu.

        >
        > Mówiąc innymi słowy, Twój znajomy nie może znaleźć tanich frajerów, dlatego mus
        > i szukać wśród Chińczyków. Ciekawe czy przestrzega polskiego Kodeksu Pracy.

        Jaja sobie chyba robisz? O kwestii piszę od dobrych 4-5 lat, gdy tylko poznałem dane wyjściowe do późniejszej strategii 2030 Boniego. To po prostu otworzyło mi oczy i uzmysłowiło, że i ten etap życia Zachodu wkrótce przed nami.

        Nie odpowiadam szerzej, gdyż musiałbym wszystkim w tym wątku, a do poniedziałku na pewno nie będę miał czasu. Tylko do Twojego zdania o kwalifikacjach. Bez dwóch zdań to jest prawdziwe. To jest w polskim interesie. Ale niestety czytałem jak to wyglądało w Niemczech i Holandii. Też tak miało być. Ale rynek pracy ssał tanie miejsca pracy, a zatrudnianie na podstawie kwalifikacji włóż między bajki. Doszło do dużego awansu zawodowego (ile to osób, które pracowały za granicą mówiło Tobie, że obcokrajowych na tych stanowiska to jakby klasa kompetencji niżej? Przypominasz sobie? Ja słyszałem to i czułem to dziesiątki razy). I Ausslaender to był ten od brudnej roboty. A biały pewnych prac wykonywać nie chciał. Nie pozostało nic innego niż ściąganie taniej siły roboczej z górskich wiosek w Turcji. Jeśli imigrantami byliby zwykli mieszczanie, nawykli do wielokulturowości naturalnej w handlu, o ludziach wyżej wykształconych nie wspominając, to problemów asymilacyjnych byłoby znacznie, znacznie mniej.
        • piter_wlkp Re: to jest sedno problemu 12.03.11, 23:15
          Czy ja sobie robię jaja ?

          Swego czasu miałem przyjemność poznać wyznawcę Allaha pochodzącego z jednego z krajów Maghrebu. Facet od czasów swojej pełnoletności zamieszkuje w krajach Beneluxu, gdzie pracowicie rozwija swoje salony kosmetyczne. Nie mam wątpliwości, że taki przedsiębiorca płacący podatki jest pożądanym rezydentem w każdym kraju, tak samo jak inżynierowie , lekarze czy ludzie z dyplomami uniwersytetów.

          Za to jajami są próby sprowadzania tanich wyrobników, którzy za przysłowiową miskę ryżu będą uszczęśliwiać jakiegoś "innowatora" od prostej produkcji fizycznej
          • wlodzimierz_nowak Re: to jest sedno problemu 12.03.11, 23:25
            piter_wlkp napisał:

            > Czy ja sobie robię jaja ?

            To się odnosiło do Twojej insynuacji/żartu (?)

            > Swego czasu miałem przyjemność poznać wyznawcę Allaha pochodzącego z jednego z
            > krajów Maghrebu. Facet od czasów swojej pełnoletności zamieszkuje w krajach Ben
            > eluxu, gdzie pracowicie rozwija swoje salony kosmetyczne. Nie mam wątpliwości,
            > że taki przedsiębiorca płacący podatki jest pożądanym rezydentem w każdym kraju
            > , tak samo jak inżynierowie , lekarze czy ludzie z dyplomami uniwersytetów.
            >
            > Za to jajami są próby sprowadzania tanich wyrobników, którzy za przysłowiową mi
            > skę ryżu będą uszczęśliwiać jakiegoś "innowatora" od prostej produkcji fizyczne
            > j

            No ale tak to się niestety skończy. To prawa rynku o tym decydują, niedoskonałe, ułomne, oparte o ludzką psychikę i mentalność.
    • qwardian Od pięciu lat jest bezdyskusyjnie jasne.. 11.03.11, 14:55

      Podoba mi się to stwierdzenie, wicie rozumicie towarzysze itp.
      • wlodzimierz_nowak Re: Od pięciu lat jest bezdyskusyjnie jasne.. 12.03.11, 09:34
        Analiza demograficzna rynku pracy przygotowana na zlecenie zespołu projektów zwanych Planem Hausnera. Potem stała się podłożem Strategi Polska 203 Boniego. Publicznie dostępne.
        • piter_wlkp Re: Od pięciu lat jest bezdyskusyjnie jasne.. 12.03.11, 23:30
          Hausner, Boni ... litościwie pominę pozostałych guru polskiej ekonomii.
          Próżne te ich żale, że oto zabraknie ludzi do pracy.
          Czy ci geniusze potrafią chociaż wytłumaczyć dlaczego tylu Polaków opuściło kraj w poszukiwaniu pracy w bogatszych państwach ? Powinni się wstydzić, że miało to miejsce właśnie podczas ich rządzenia
          • wlodzimierz_nowak Re: Od pięciu lat jest bezdyskusyjnie jasne.. 13.03.11, 12:54
            ?
            Opuścili kraj w poszukiwaniu pracy z braku pracy dla wyżu demograficznego w momencie wejścia do Unii. To nie jest nic zaskakującego. To było jasne już w trakcie negocjacji akcesyjnych. Dzięki temu gwałtownie zmalało realne bezrobocie. Te ludzkie dramaty przyczyniły się do znacznego przyspieszenia wzrostu gospodarczego po wejściu do UE - napływ środków i obniżenie kosztów. Polska wciąż jest słabo zamożnym krajem, jesteśmy w drugiej piątce z 12 krajów, które w poprzedniej dekadzie wstąpiły do UE, w 1990 roku polskie PKB wynosiło połowę czeskiego, dzisiaj już dwie trzecie (czy jakoś tak) więc pokazuje to skalę rozwoju Polski po 1990 roku wobec innych krajów KDL. Ale wciąż polska jest krajem nieco uboższym od Słowacji, o Słowenii, Czechach, czy Estonii nie wspominając.

            Zatem nie pomijaj litościwie prostych danych demograficznych, gdyż one pozostają prawdziwe przez dekady, a wnioski z nich płynące także dają niewiele pola manewru do interpretacji.
            • piter_wlkp Re: Od pięciu lat jest bezdyskusyjnie jasne.. 13.03.11, 20:08
              Włodku czy Ty nie dostrzegasz , że te ponad 1mln ludzi których tu może zabraknąć, to właśnie ci którzy stąd wyjechali ? O tym kiedy wyż demograficzny wejdzie na rynek pracy było wiadomo od dawna. Co zrobiły rządzące autorytety i mądre głowy, aby nie dopuścić do utraty tak cennego ludzkiego kapitału ? Zajmowali się swoimi interesami i gorszącymi gierkami politycznymi, żyjąc w oderwaniu od problemów które przeżywali zwykli ludzie.
              Teraz co niektórzy dostrzegają, że może zabraknąć tanich wyrobników. I bardzo dobrze, niech padną te biznesiki wyzyskiwaczy płacących grosze, żadna strata. Należy postawić na nowoczesne technologie generujące dużo wyższy PKB niż prosta wytwórczość niewymagająca szczególnych kwalifikacji. Do tego są potrzebni wykształceni fachowcy i takich właśnie należy tu sprowadzać
              • wlodzimierz_nowak Re: Od pięciu lat jest bezdyskusyjnie jasne.. 15.03.11, 10:45
                piter_wlkp napisał:

                > Włodku czy Ty nie dostrzegasz , że te ponad 1mln ludzi których tu może zabrakną
                > ć, to właśnie ci którzy stąd wyjechali ?

                Napisałem o tym. Ci ludzie w większości już nie wrócą.

                O tym kiedy wyż demograficzny wejdzie
                > na rynek pracy było wiadomo od dawna. Co zrobiły rządzące autorytety i mądre gł
                > owy, aby nie dopuścić do utraty tak cennego ludzkiego kapitału ? Zajmowali się
                > swoimi interesami i gorszącymi gierkami politycznymi, żyjąc w oderwaniu od prob
                > lemów które przeżywali zwykli ludzie.

                Na pewno można sporo zarzucić. Jednak rozwój Polski i wzrost miejsc pracy do 2001-03 roku, czyli wejścia wyżu na rynek pracy był naprawdę dobry. Można było oczywiście dużo lepiej, ale ogólny kierunek był niezły, więc nie stawiałbym takich zarzutów żadnej z ówczesnych partii. Po prostu Polska wciąż relatywnie w Europie biednym krajem jest. Szkoda, że koncentrowaliśmy się na zabezpieczeniu bezpieczeństwa socjalnego dla górników, energetyków, kolejarzy, a nie inwestowali w naukę (22 lata wolnej polski to 22 lata katastrofalnej polityki w tym względzie), gdyż choć dla cześci z tych młodych wykształconych ludzi była by praca, a inni by musieli wyjechać. Szkoda, że nie powstał program mieszkań komunalnych, gdyż ludzie z rejonów o wysokim bezrobociu mogli by trafiać do komunalnych mieszkań Poznania, Warszawy, Krakowa i podejmować tam pracę. Przecież jeszcze w 2004 roku w miastach jak Wrocław i Łódź bezrobocie oscylowało wokół 10%.

                > Teraz co niektórzy dostrzegają, że może zabraknąć tanich wyrobników. I bardzo d
                > obrze, niech padną te biznesiki wyzyskiwaczy płacących grosze, żadna strata.

                To nie jest żadna strata. Tam pracują ludzie, którzy tę pracę stracą, gdyż kto się nie rozwija ten umiera.

                Na
                > leży postawić na nowoczesne technologie generujące dużo wyższy PKB niż prosta w
                > ytwórczość niewymagająca szczególnych kwalifikacji.

                Kto ma postawić? Jak zmusisz właściciela firmy, który jest niewykształcony żeby inwestował w nowe technologie? Jak chcesz znaleźć ludzi gotowych założyć takie firmy, skoro nakłady na naukę są żenująco niskie? W 10 lat nadrobić 20to letnie zaległości?

                > Do tego są potrzebni wykszt
                > ałceni fachowcy i takich właśnie należy tu sprowadzać

                Należy, należy, ale cały czas powracam do opisu mechanizmu sprzed 50-ciu lat.
    • ksmx Co robi wściekły mzemanin? 11.03.11, 15:21
      Wybucha.

      Ot co.
    • Gość: jp Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 18:24
      Ty jednak jesteś "cienki bolek" Nowaku Włodzimierzu. Nie masz zielonego pojęcia co to rasizm. W założonym przez ciebie wątku więcej jest rasizmu niż u tych, czyli u nas Polaków, którym to zarzucasz. To jakaś hipokryzja. Warto byłoby się zastanowić gdzie tkwi jej źródło. W lewicowej ideologii ?
      Posłużyłeś się parafrazą cytatu z Ewangelii, który wyraża część najważniejszego jej przesłania. W oryginale brzmi to: "miłuj bliźniego swego jak siebie samego". I zalecenia tego przykazania większość Polaków katolików stara się stosować w swoim życiu. Co w tym istotne to to, że bliźnim jest tutaj każdy człowiek - z rodziny, obcy, miły, niemiły, imigrant, Polak, Niemiec, Żyd, chory, przyjazny, nieprzyjazny ("miłujcie nieprzyjaciół swoich"). Np. w judaizmie wygląda to inaczej - bliźnim jest tylko własny rodak.
      Tymczasem Ty nawołujesz w sposób wybiórczy, bo odnosisz (chyba w celach ideologicznych) przykazanie miłości w sposób jakiś specjalny tylko do imigrantów. I to właśnie jest dzielenie ludzi - na miejscowych i na imigrantów. I to już nosi w sobie zalążek rasizmu.
      Tymczasem nie może być mowy o autentycznej miłości i tolerancji do obcych, bez propagowania chrześcijańskiego przykazania miłości bliźniego do KAŻDEGO człowieka.
      Wybrałeś złą drogę. Pouczasz ludzi, którzy mają więcej pojęcia o tolerancji niż Ty sam.
      • ooj_tam_oj_tam Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 11.03.11, 20:12
        Tolerancja...
        A co z III Ramą? Cacy, czy be!??
        • wlodzimierz_nowak Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 12.03.11, 13:28
          ooj_tam_oj_tam napisał:

          > Tolerancja...
          > A co z III Ramą? Cacy, czy be!??

          forum.gazeta.pl/forum/w,67,123114093,123142300,Zenek_Alez_ja_CHCE_zbudowania_III_ramy_.html
      • wlodzimierz_nowak Re: ćwicz miłość bliżniego do imigranta swego 12.03.11, 13:36
        Gość portalu: jp napisał(a):

        > Ty jednak jesteś "cienki bolek" Nowaku Włodzimierzu. Nie masz zielonego pojęcia
        > co to rasizm. W założonym przez ciebie wątku więcej jest rasizmu niż u tych, c
        > zyli u nas Polaków, którym to zarzucasz. To jakaś hipokryzja. Warto byłoby się
        [...]
        > Tymczasem nie może być mowy o autentycznej miłości i tolerancji do obcych, bez
        > propagowania chrześcijańskiego przykazania miłości bliźniego do KAŻDEGO człowie
        > ka.
        > Wybrałeś złą drogę. Pouczasz ludzi, którzy mają więcej pojęcia o tolerancji niż
        > Ty sam.

        Ale doskonały dałeś przykład jak wszystko można obśmiać, splugawić, wyszydzić. Jak paskudnym narzędziem jest intelekt, gdy się go zestawi ze złą wolą.
        Myślisz, że ktoś uwierzy w Twoją intencję? W to, że nie zrozumie właściwie moich słów?

        My Polacy, mamy problem. Kierujemy się miłością bliźniego warstwowo. Wpierw wobec siebie, potem wobec rodziny, potem słabiej wobec kręgów nam bliskich, ludzi o podobnych poglądach, kibiców tej samej drużyny, miłośników wina, whisky, samochodów jakiejś marki, tenisa, muzyki etc, potem często ludzi o korzeniach lokalnych, regionalnych, by w końcu gdzieś trzymać nieco miłości bliźniego wobec ludzi spod tego samego biało-czerwonego sztandaru. A poza tym sztandarem? Miłość bliźniego wobec obcokrajowca w naszym katolickim kraju? Raczej tolerancja wobec niektórych nacji, które wejdą na nasze podwórko. Gorzej gdy ktoś z tych niektórych nacji chce tu zamieszkać. Niestety częstą postawą jest pokazywanie, że on nie stąd. Natomiast imigranci, słabsi, Cyganie, odszczepieńcy, azylanci... Za nimi nie idą pieniądze. Są tolerancyjni ludzie, ale ogrom cechuj nietolerancja. Zatem teraz w Twoim stylu zapytam - czy myślisz, że dzięki katolicyzmowi, czy może przez to, że już połowa Polaków nie jest katolikami?
        • renepoznan Stek sloganów bez uwzględnienie realiów. 13.03.11, 08:37
          Obawiam się P. Włodzimierzu, ze zaprezentowałeś nam tu stek sloganów o tolerancji i miłowaniu emigrantów. Tylko, ze to tak jak z komunizmem. Idea ładnie brzmi ale realia były jakie były.
          Tak samo te twoje treści. Dla nieskomplikowanych, zauroczonych prostymi receptami umysłów to co piszesz brzmi atrakcyjnie. Nie byłoby problemu gdyby to co piszesz pozostało w sferze internetowego lania wody. Gorzej, że chcesz to wprowadzić w życie.
          I nie zwracasz uwagi na taki drobiazg, ze prawem człowieka jest tez żyć zgodnie ze swoim systemem wartości i w zgodzie ze swoją kulturą, obyczajem itp. A doświadczenie uczy, że napływ emigrantów oznacza, iż pożegnać się z swym systemem wartości musi miejscowy a nie emigrant.
          Myśmy tego jeszcze nie poznali. W innych krajach już to zrozumieli. Teksty o klęsce systemu "multi-kulti" nie są bzdurą.
          Mam wrażenie, że wróciłeś z zachodu gdzie byłeś właśnie emigrantem, na rzecz którego miejscowi musieli zrezygnować z jakieś cząstki swojej tożsamości. I to chcesz przenieść do nas. Zapominając, ze tym razem to my musimy coś oddać.
          Nazwiesz mnie egoistą ale nie widzę powodu. Ten kraj - jest jaki jest - ale jest takim dzięki naszym przodkom i w jakieś mierze dzięki nam. Dlaczego mamy to oddawać w ręce muzułmanów czy jakichkolwiek innych emigrantów? Którzy pracę naszych przodków mają gdzieś a jedynie chcą wyszarpać dla siebie kawałek tego tortu czy ciasta?
          Większość doświadczeń narodów wskazuje na klęskę polityki "multi-kulti". A ty wciskasz nam teksty nakazujące powielanie błędów państw Europy zachodniej. Bez uczenia się na ich błędach. Polak ma być twoim zdaniem papugą narodów i zawsze po szkodzie (tym razem u sąsiadów) nadal głupi.
          Powiem brutalnie.WYPCHAJ SIĘ Z TAKIMI RADAMI
          Jakiś stopień emigracji tak - ale pod warunkiem, ze jest szansa na ich akceptację naszej kultury i obyczajowości.
          • Gość: es Re: Stek sloganów bez uwzględnienie realiów. IP: *.tbcn.telia.com 13.03.11, 09:13
            Osobiscie uwazam ze tekst WN jest masa "Wishing thinking" neokapitalisty ale Twoja odpowiedz zawiera jeszcze wiecej sloganow niz jego: polskie sytemy wartosci. polska kultura, praca przodkow, nasza tozsamosc, papuga narodow..... Sniadanie mi podjezdza pod gardlo.
            Studiowales Rydzyka? Z ludzmi Twojego pokraju ten kraj jest skazany na zaglade, sam Poznan jest juz na dnie.
            Milej niedzieli!
            • alfalfa Re: Stek sloganów bez uwzględnienie realiów. 13.03.11, 09:30
              Wyjasnienie tego wątku jest proste - Włodek lubi Poznań ale nie lubi poznaniaków i postanowił, wzorem innych "postępowych" drukowanych ostatnio namiętnie przez GW, zabrac głos "po linii". Po prostu urządza tu na forum promocję siebie i swojego stowarzyszenie.
              A.
              • wlodzimierz_nowak Re: Stek sloganów bez uwzględnienie realiów. 13.03.11, 13:34
                alfalfa napisał:

                > Wyjasnienie tego wątku jest proste - Włodek lubi Poznań ale nie lubi poznaniakó
                > w i postanowił, wzorem innych "postępowych" drukowanych ostatnio namiętnie prze
                > z GW, zabrac głos "po linii". Po prostu urządza tu na forum promocję siebie i s
                > wojego stowarzyszenie.

                Jaaasne. Spora część Stowarzyszenia myśli jak Ty i Rene, więc dyskutując między nami o takich problemach wiem jakich postaw się spodziewać. Ale ta kwestia nie ma nic wspólnego z zarządzaniem Poznaniem inaczej niż objawowo. To są decyzje rządowe, nie miejskie.
                Ja nie chcę przyjmowania imigrantów. Wiem z jakim problemami się to wiąże, od środka wiem. Ale wiem też, że to jest nieuniknione. Jeśli imigranci zostaną wpuszczeni, to miasto może neutralizować nieuniknione negatywne skutki albo i nie. Polska gospodarka jest zbyt słaba, na poziomie dalekim od zachodu by opierać się o "wysokie kwalifikacje", by ściągnąć na powrót emigrantów 2004 porównywalnym poziomem życia.
                Propaguję multi-kulti? Rene! Zacznij od tego, że przeczytasz to co wcześniej napisałem jeszcze raz. Chcesz mieszkać w swoim kraju? Fajnie. Ale Twój kraj zadłużył się dzisiaj pod wzrost gospodarczy w dekadzie 2020-2030. A ten nie nastąpi bez uzupełnienia luki w rynku pracy. Nie będzie pracowników, a przecież rok w rok powstają nowe miejsca pracy. Myślisz es, że polską gospodarkę będzie stać na taką transformację jak na Zachodzie, podniesienie marż i cen? Nie. Nie mamy na tyle chłonnych rynków by się samemu wyżywić bez eksportu, a eksport realizujemy na Zachód. A tam polskie firmy, na szczęście z oraz liczniejszymi wyjątkami, nie mają marek. Dlatego dwie wrocławskie firmy mi zaimponowały (Selena i Koellner) kupując w fazie kryzysu kilka firm lokalnych w Niemczech, Szkocji, Anglii i Francji i sprzedając w ich kanałach dystrybucji swoje produkty. Ale większość polskiego biznesu na takie myślenie strategiczne nie stać. Samozadowolenie jest i tu zabójcze.
                Wracając do temat, alternatywą byłoby gwałtowne podniesienie wieku emerytalnego (nie pamiętam dokładnie) o pięć, czy siedem lat. Ale czy jakiś rząd i nas na to psychicznie stać? Bez jednego albo drugiego albo mieszanego rozwiązania za dekadę Polska wpadnie w kryzys rodem z lat 80-tych. Tymczasem Ukraińcy i Turcy będą już w blokach startowych do UE i tania produkcja (spora część tej "dumy poznańskich i polskich przedmieść" odpłynie tam. Jednocześnie skończy się mnóstwo firm w miasteczkach powiatowych i skończą się baseny itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka