2re-k
18.05.11, 12:08
Współczuję rodzinie zmarłego. Ale jest to też okazja, by powiedzieć zdecydowanie, że reowerzyści (nie wszyscy, ale bardzo dobrze widoczna duża ich część) tak się rozpanoszyli w Poznaniu, iż jeżdżą nie przestrzegając żadnych przepisów: po przejściach dla pieszych, chociasż obok mają przejazd dla rowerów, na światłach czerwonych i żółtych, jak nie mają przejazdu na ścieżce rowerowej bądź chodniku, to wjeżdżają na jezdnie, albo odwrotnie - z jezdni na chodnik; jeżdżą rozmawiając przez telefon, puszczają kierownicę. Za to wszystko w krajach europejskich się karze, u nas - prawie się o tym nie mówi. A strażnicy miejscy - jeśli się już pojawią na ulicy - to są rozmowami z sobą tak zajęci, że nie dostrzegają takich wykroczeń, podobnie jak właścicieli psów, po których im (właścicielom) nie chce się sprzątać. Zaś lobby rowerzystów (w tym stowarzyszenie p. Rakowera) wyłącznie upomina się o prawa dla nich - często kosztem innych uczestników ruchu, w tym pieszych.