kazek100
27.09.11, 21:55
Z panią Łybacką mam poważny problem. Problem jest łatwy do zdefiniowania – nazywa się SLD. Ni e mogę głosować na aparatczyków pokroju Millera, karierowiczów typu Napieralski, który nawet z PiSem wejdzie w układ, jeśli tylko da mu to jakieś korzyści…
Natomiast Łybacka to zupełnie inna historia. Przypomnijmy, jak mamy stan faktyczny. Pani Hall wprowadzająca jednocześnie siedem tysięcy reform, mimo tego, że jeszcze na dobre nie zakończono wielkiej reformy z początku lat 2000, że już wiadomo, że tamte reformy były w dużym stopniu pomyłką, że tysiące reform pani Hall wprowadzanych jednocześnie nijak nie przekłada się na poprawę pracy z uczniem, ba, większość rodziców pewnie nawet o nich nie wie, ale nauczycielom dostarczają one pracy przy tysiącach nikomu niepotrzebnych dokumentów i kontroli. Wcześniej endecki minister Giertych, oszalały od swojego ideolo, zwolennik tego, aby uczniowie nie czytali nic poza pismami biskupów i Sienkiewiczem, miłośnik mundurów, których zresztą nawet nie potrafił zorganizować, bo merytorycznie był zupełnym ignorantem…
Łybacka zaś dla mnie to taki „wół minister”. Nie zabijała szkoły nieustannymi reformami, nie uszczęśliwiała nikogo na silę ideologią, za to po prostu sprawnie administrowała. Tylko tyle i aż tyle. Ale jak na nią głosować, gdy zaraz widzę twarz Millera i krzywy uśmiech Napieralskiego?
A problem jest poważny, bo z kręgów urzędu miasta już słychać, że Kościół nie zadowolił się cynicznym zagarnięciem VIII LO i muzycznej na Głogowskiej, ale że już podjął ciche starania o odebranie kilku kolejnych szkolnych budynków. Będzie potrzebny ktoś, dla kogo dobro dzieci będzie ważniejsze, niż zadowolenie Gądeckiego, jego władza, kto będzie potrafił odpowiedzieć na kłamstwa poznańskiej kurii. A zaręczam Państwu, że o kolejnych żądaniach tej kurii usłyszycie wkrótce, jeżeli PiS wygra wybory, to bardzo wkrótce…