t.o.m.e.k
13.01.12, 21:37
"Zmniejsza się aktywność wikipedystów."
Nic dziwnego - ci, którzy chcą uzupełnić lub zmienić coś w jakimś haśle są odsyłani do 'wersji roboczej, oczekującej na przejrzenie...'. 'Przejrzenie" odbywa się Bóg wie kiedy i Bóg wie przez kogo. Zmiana może być jak najbardziej słuszna, ale jak 'redaktor' będzie miał swoje widzimisię, to ze zmiany nici. Nie widząc efektu swojego wkładu, autor zmiany rezygnuje z dalszej zabawy.
"Ukierunkowujemy się więc na zdobywanie nowych ludzi."
Na razie wasza sekta ich traci. Powody wskazałem powyżej.
"Poprawia się za to jakość haseł"
No bez jaj :)
Hasła o jakichś idiotycznych grach komputerowych są opracowane czasami w najdrobniejszych szczegółach. A wiele haseł, które mogłyby być podstawą do napisania książki zajmuje parę linijek... Albo kiczowate stylizacje polskiego godła przy hasłach historycznych - nigdy czegoś takiego nie było, jest to tylko wytwór fantazji jakiegoś grafika, ale od niepamiętnych czasów tkwi to przy hasłach i wprowadza w błąd (zwłaszcza czytelników zagranicznych). A spróbuj tu dopisać jakiś nieprzychylny komentarz...
"Zaprzęgliśmy do pracy boty [skrypty umożliwiające automatyzację wprowadzania informacji - red.], które piszą podstawowe hasła np. o zagranicznych miejscowościach z Wielkiej Brytanii czy Nepalu."
No i w ten sposób można się chwalić że jest 895 tysięcy haseł... To tak jak wrzucić sobie do woreczka 100 000 jednogroszówek i chwalić się, że ma się dużo pieniędzy.