l.george.l
27.02.12, 10:21
Rośnie temperatura dyskusji na temat likwidacji poznańskich szkół. Radny nazwał oświatową urzędniczkę bezczelną babą. Wezwany przez wiceprezydenta do przeprosin kazał pocałować się w dupę
www.gloswielkopolski.pl/artykul/517711,szkola-na-golecinie-pracownicy-zawiadomili-prokurature,id,t.html
Ale po co te nerwy? Przecież wystarczy wysłać maila do Gądeckiego z apelem o redukcję katechezy z dwóch do jednej godziny tygodniowo. Niech pani urzędniczka oświatowa powie, jakie da to oszczędności. Pewnie nie będzie trzeba likwidować żadnej szkoły.