Dodaj do ulubionych

Jakie śmieszne forum

06.04.08, 23:14
O, jakie śmieszne forum znalazłem. Posiedzę sobie tu trochę z Wami, bo mi się
to o samochodach już znudziło.

:)))
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:16
      Jak możesz twierdzić, że to forum jest śmieszne?
      Toż to zniewaga. My tu poruszamy poważne tematy jak na przykład kwestie pokoju
      na świecie. ;)
      • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:25
        avital84 napisała:

        > Jak możesz twierdzić, że to forum jest śmieszne?

        Śmieszne jest. Przyciągnął mnie tu wątek o dylematach w kwestii seksu oralnego.
        Reklamowany w całkiem innym miejscu wszechświata.

        Ale samochody i seks to nie są moje jedyne zainteresowania. A już napewno nie w
        tej kolejności.

        :]
        • avital84 Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:28
          Tutaj głównie rozprawiamy o seksie poza pokojem na świecie.
          Będziesz musiał się przyzwyczaić. ;)
          • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:32
            avital84 napisała:

            > Tutaj głównie rozprawiamy o seksie poza pokojem na świecie.

            Seks poza pokojem? Czyli w kuchni? Jakoś mało wyszukany pomysł.

            > Będziesz musiał się przyzwyczaić. ;)

            Dam radę. Tylko strasznie szybkie to forum widzę.
            • avital84 Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:34
              Nie mów, że preferujesz tylko seks w pokoju?
              Nudziarz na śmiesznym forum? :)

              Szybkie forum, szybkie kobiety, szybkie samochody...;D
              • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:38
                avital84 napisała:

                > Nudziarz na śmiesznym forum? :)

                Nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Może jesteś zbyt szybka. Co zresztą
                niekoniecznie jest wadą. :P

                > Szybkie forum, szybkie kobiety, szybkie samochody...;D

                Zapowiada się obiecująco. Trochę tu z Wami zostanę. Acha, już wiem, dlaczego
                niektórzy mają po 20 tysięcy postów na koncie. Choć w sumie ja preferuję jakość,
                nad ilością. Oczywiście jakość w stosownej ilości.
                • avital84 Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:41
                  >Choć w sumie ja preferuję jakość, nad ilością. Oczywiście jakość w >stosownej
                  ilości.

                  Ja myślę, że kilka spragnionych wrażeń forumowiczek Cię polubi.
                  Pewnie się tu zasiedzisz. ;D
                  • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:56
                    avital84 napisała:

                    > Ja myślę, że kilka spragnionych wrażeń forumowiczek Cię polubi.

                    Miłych, ładnych i inteligentnych kilka? :D
                    • avital84 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:00
                      Różnie może być. Kwestia szczęścia pewnie. ;D
        • bertrada Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:31
          > Śmieszne jest. Przyciągnął mnie tu wątek o dylematach w kwestii
          seksu oralnego.
          > Reklamowany w całkiem innym miejscu wszechświata.

          A gdziesz to o nas piszą? ;D
          • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:33
            bertrada napisała:

            > A gdziesz to o nas piszą? ;D

            Och, wszędzie.

            Jesteście sławni, sławne, może powinienem powiedzieć. :]
        • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:39
          > Śmieszne jest. Przyciągnął mnie tu wątek o dylematach w kwestii seksu oralnego.
          > Reklamowany w całkiem innym miejscu wszechświata

          serio? na jakiejś erotycznej stronce był link do tej "dyskusji"? ;)
          • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:44
            eleni80 napisała:

            > serio? na jakiejś erotycznej stronce był link do tej "dyskusji"? ;)

            Nie oglądam pornoli w internecie, ani nie chleję przed ekranem piwa. Wbrew
            urojeniom pewnego niezbyt wyrośniętego pana. Może głownie dlatego, że już z tego
            wyrosłem. :D

            Link był na stronie motoryzacyjnej. Mam nowe auto i trochę sobie grzebię w
            takich tematach, bo normalnie jakimś fanem motoryzacji też nie jestem.
            • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:49
              milleniusz napisał:


              > Nie oglądam pornoli w internecie, ani nie chleję przed ekranem piwa. Wbrew
              > urojeniom pewnego niezbyt wyrośniętego pana. Może głownie dlatego, że już z teg
              > o
              > wyrosłem. :D

              tak? to z tego się wyrasta? ja do tego nawet jeszcze nie dorosłam ;)
              To ile Ty musisz mieć lat, czyżby tysiąc, jak wskazuje nick? ;)

              >
              > Link był na stronie motoryzacyjnej. Mam nowe auto i trochę sobie grzebię w
              > takich tematach, bo normalnie jakimś fanem motoryzacji też nie jestem.

              hm, to ciekawe, w życiu bym nie przypuszczała, że na jakichkolwiek stronach są
              linki do gazetowego forum...
              Oni chyba jednak zarabiają na naszym nałogu ;)
              • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:55
                eleni80 napisała:

                > to z tego się wyrasta? ja do tego nawet jeszcze nie dorosłam ;)

                Zależy co dokładnie masz na myśli. Niekoniecznie się wyrasta "z tego", ale
                znajduje się bardziej efektywne metody, niż lizanie loda przez szybkę. :)

                > To ile Ty musisz mieć lat, czyżby tysiąc, jak wskazuje nick? ;)

                Trochę mniej. Nick to była wariacja na temat pewnego pseudonimu, który powstał
                rzeczywiście na okoliczność nowego millenium.

                > Oni chyba jednak zarabiają na naszym nałogu ;)

                Nie. Po prostu kogoś zafascynowały rozterki koleżanki Anitki000, z wątku, który
                gdzieś tam sobie jeszcze żyje. ;]
                • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:04
                  > eleni80 napisała:

                  > Zależy co dokładnie masz na myśli. Niekoniecznie się wyrasta "z tego", ale
                  > znajduje się bardziej efektywne metody, niż lizanie loda przez szybkę. :)

                  miałam na myśli oglądanie pornoli ;)
                  a co do bardziej efektywnych metod - jakaś dziewczyna się skarżyła, że chłopak tak upodobał sobie zestaw filmiki+własna ręka, że ona wydaje mu się być niepotrzebna... więc nie każdy wyrasta i nie każdy preferuje te same metody ;)


                  > Nie. Po prostu kogoś zafascynowały rozterki koleżanki Anitki000, z wątku, który
                  > gdzieś tam sobie jeszcze żyje. ;]

                  żyje, a nawet ma się świetnie :]
                  • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:10
                    eleni80 napisała:

                    > miałam na myśli oglądanie pornoli ;)

                    No. Ale mówimy o internecie. A wiesz Ty, ile to się ściąga, czy tylko tak
                    teoretyzujesz? :P

                    > więc nie każdy wyrasta i nie każdy preferuje te same metody ;)

                    Byłoby nudno gdyby każdy był taki sam. Ja tam wolałbym koleżankę, niż
                    film.

                    > żyje, a nawet ma się świetnie :]

                    Tak, zabawny jest. Ale nie nadążam czytać i pisać. Normalnie byłem
                    przyzwyczajony, że się pisze i czeka na odpowiedź godzinę, dwie, dzień. A tu
                    piszesz i zaraz są cztery odpowiedzi. O czytaniu innych wątków nie wspomnę!
                    • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:21
                      milleniusz napisał:


                      > No. Ale mówimy o internecie. A wiesz Ty, ile to się ściąga, czy tylko tak
                      > teoretyzujesz? :P

                      wiem ile ściągają się zwykłe filmy - czasem dobę, czasem tydzień (oczywiście
                      wiem to od kolegów i koleżanek, którzy robią to niezgodnie z prawem ;P )


                      > Byłoby nudno gdyby każdy był taki sam.

                      racja, byłoby nudno ;)

                      >Ja tam wolałbym koleżankę, niż film.

                      a ja nie ;)

                      ja wolałabym kolegę ;)))


                      > Tak, zabawny jest. Ale nie nadążam czytać i pisać. Normalnie byłem
                      > przyzwyczajony, że się pisze i czeka na odpowiedź godzinę, dwie, dzień. A tu
                      > piszesz i zaraz są cztery odpowiedzi. O czytaniu innych wątków nie wspomnę!

                      trafiłeś na godzinę, gdy najbardziej uzależnieni są dostępni na forum ;)

                      rotacja wątków jest ogromna, każdego dnia dziesiątki nowych wątków... gdy
                      zerkniesz na forum Mężczyzna, zobaczysz, że na pierwszej stronie forum są pewnie
                      jeszcze wątki sprzed 2 tygodni :]
                      • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:26
                        eleni80 napisała:

                        > > Ja tam wolałbym koleżankę, niż film.
                        > a ja nie ;)

                        Koleżanki nie są złe. Jeśli są niezłe. Przemyśl. :D

                        > gdy zerkniesz na forum Mężczyzna,

                        Jakoś nie widzę potrzeby zerkania. Zawsze mogę spojrzeć w lustro. ;)
                        • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:28
                          milleniusz napisał:


                          > Koleżanki nie są złe. Jeśli są niezłe. Przemyśl. :D

                          przemyślę ;) zwłaszcza, że znam chętne :)


                          > Jakoś nie widzę potrzeby zerkania. Zawsze mogę spojrzeć w lustro. ;)

                          a co ? w lustrze też widać zastój myślowy? ;)

                          • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:30
                            eleni80 napisała:

                            > > Koleżanki nie są złe. Jeśli są niezłe. Przemyśl. :D
                            > przemyślę ;) zwłaszcza, że znam chętne :)

                            O, ta dyskusja zaczyna mi się podobać. :]

                            > a co ? w lustrze też widać zastój myślowy? ;)

                            Mój? Nie, zwykle nie zasypiam przed lustrem.
                            • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:36
                              milleniusz napisał:


                              > O, ta dyskusja zaczyna mi się podobać. :]

                              lubisz towarzystwo wielu (a przynajmniej kilku) pań na raz?
                              właśnie dlatego tak bardzo Ci się tu podoba? ;))))

                              > Mój? Nie, zwykle nie zasypiam przed lustrem.

                              podczas snu mózg chyba też pracuje ;) przynajmniej mojemu wtedy się wydaje, że
                              nocą powinnam żyć, serwując mi dziwne sny
                              • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:46
                                eleni80 napisała:

                                > właśnie dlatego tak bardzo Ci się tu podoba? ;))))

                                Wiesz, nie to, żebym się przyznał, że mnie rozpracowałaś (bo sam siebie nie
                                jestem w stanie zrozumieć), ale coś w tym jest. :D

                                > podczas snu mózg chyba też pracuje ;)

                                Pewnie że pracuje. Sen to ważna funkcja fizjologiczna. A jakie sny, jeśli mogę? :]
                                • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:59
                                  milleniusz napisał:

                                  > > podczas snu mózg chyba też pracuje ;)
                                  >
                                  > Pewnie że pracuje. Sen to ważna funkcja fizjologiczna. A jakie sny, jeśli mogę?
                                  > :]

                                  różne :) bardzo rozbudowane czasami...
                                  • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 01:08
                                    eleni80 napisała:

                                    > różne :) bardzo rozbudowane czasami...

                                    Spoko. Może kiedyś je omówimy. Jak mi foch przejdzie. :P
                                    • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 01:32
                                      to ja zmykam na kolejny odcinek:
                                      telenoweli/sensacji/horroru/romansu/filmu przyrodniczego/przygodówki/i pornola/
                                      w jednym śnie ;) mam nadzieję, że antena będzie tej nocy zepsuta i nie będzie
                                      odbioru, to może się wyśpię wreszcie ;)
            • kochanica-francuza Re: Jakie śmieszne forum 08.04.08, 21:24
              Wbrew
              > urojeniom pewnego niezbyt wyrośniętego pana.

              Że też ludziom się nie znudzi, swoją drogą. Zgoda, Kaczory są idiotyczne, ale
              śmiać się kilka lat z tego samego, toż to z nudów można skisnąć.

              No chyba że to jakiś zbiorowy rytuał?
      • widokzmarsa Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:26
        Funny? Pytasz go jak joe pesci w chłopcach z ferajny?
    • widokzmarsa Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:21
      a jakie samochody ci się znudziły najbardzej?
    • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:22
      możesz posiedzieć nawet dłużej ;P
      • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:34
        eleni80 napisała:

        > możesz posiedzieć nawet dłużej ;P

        Kwestia motywacji, jak sądzę. :P
    • forumowicz_pospolity Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:25
      a widzicie ze kolega uzył emotikona??;)
      • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:26
        forumowicz_pospolity napisał:

        > a widzicie ze kolega uzył emotikona??;)

        Emotikony są starsze niż internet. :) I opinia pana redaktora nawet najbardziej
        światłego nie jest tego w stanie zmienić.
        • forumowicz_pospolity Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:27
          milleniusz napisał:

          > forumowicz_pospolity napisał:
          >
          > > a widzicie ze kolega uzył emotikona??;)
          >
          > Emotikony są starsze niż internet. :) I opinia pana redaktora nawet najbardziej
          > światłego nie jest tego w stanie zmienić.

          debile też są starsi niż internet pewnie;))
          • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:30
            forumowicz_pospolity napisał:

            > debile też są starsi niż internet pewnie;))

            Co więcej, niewątpliwie go przeżyją.
    • bertrada Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:27
      Moje wzburzenie sięgnęło zenitu. Nazywać FK śmiesznym forum.
      Skandal! Nigdzie indzej nie poruszają tak poważnych egzystencjalnych
      problemów przez 24h/dobę. Jeszcze cię nie znam a już cię nie
      lubię. ;P
      • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:32
        eeee 24 to nie ;)
        między 3:45 a 6:30 zazwyczaj jest tu cicho
      • milleniusz To dobrze 06.04.08, 23:35
        bertrada napisała:

        > Jeszcze cię nie znam a już cię nie lubię. ;P

        Najgorzej jest pozostawać obojętnym. :]
        • bertrada Re: To dobrze 06.04.08, 23:38
          A pewnie, że dobrze. Nawet wizytówki nie masz. ;PPP
          • milleniusz Re: To dobrze 06.04.08, 23:40
            bertrada napisała:

            > A pewnie, że dobrze. Nawet wizytówki nie masz. ;PPP

            Jakoś nigdy nie odczuwałem potrzeby jej posiadania. Może zmienię zdanie. Ale
            zdjęcia i tak nie pokażę. :P
            • avital84 Re: To dobrze 06.04.08, 23:43
              A co boisz się, że już wtedy nikt nie będzie chciał z Tobą rozmawiać o seksie? ;P
              • milleniusz Re: To dobrze 06.04.08, 23:47
                avital84 napisała:

                > A co boisz się, że już wtedy nikt nie będzie chciał z Tobą
                > rozmawiać o seksie? ;P

                Bynajmniej. Po prostu to jest wbrew zasadom BHP. Jakbym miał 16 lat to może, ale
                mam dwa razy więcej. Zresztą, ja wcale nie zamierzam rozmawiać o seksie. To Wy
                mi ciągle to wmawiacie!

                :P
                • avital84 Re: To dobrze 07.04.08, 00:00
                  A o czym chcesz rozmawiać jak nie o seksie i nie o samochodach? :)
                  • milleniusz Re: To dobrze 07.04.08, 00:05
                    avital84 napisała:

                    > A o czym chcesz rozmawiać jak nie o seksie i nie o samochodach? :)

                    W sumie masz rację. Auto mi się po paru tygodniach już znudziło. Jeszcze cośtam
                    było o pokoju na świecie, ale to utopia. Więc pozostaje zatem seks. :)
                    • avital84 Re: To dobrze 07.04.08, 00:08
                      Nie udało Ci się udawać zbyt długo. ;)
                      Ale tutaj to tylko o seksie na wesoło można. :)
                      • milleniusz Re: To dobrze 07.04.08, 00:12
                        avital84 napisała:

                        > Nie udało Ci się udawać zbyt długo. ;)

                        1. Ja nic nie udaję!
                        2. Może ujmijmy to tak, że uległem Twojemu wirtualnemu urokowi. Oboje będziemy
                        zadowoleni.
                        3. To oczywisty mit, że o seksie myślą cały czas faceci, bo jest co najmniej
                        odwrotnie.

                        :P
                        • avital84 Re: To dobrze 07.04.08, 00:15
                          1). Nie kłam Kochanie. ;P
                          2). Bardzo szybko jak na szybkie forum przystało. ;)
                          3). Na tym forum mity już od dawna nie obowiązują. Problemem tego forum jest
                          raczej to, że faceci o seksie nie myślą tyle ile powinni. :)
                          • milleniusz Re: To dobrze 07.04.08, 00:19
                            1. Nigdy nie kłamię. Bez wyraźnej przyczyny. I nigdy nie mówię nigdy.
                            2. Wolno jest lepiej.
                            3. Ile to jest "tyle ile powinni"?
                            • avital84 Re: To dobrze 07.04.08, 00:24
                              1. Jakiś błąd logiczny w tym stwierdzeniu chyba. :)
                              2. Tępo zależy pewnie od różnych okoliczności. Głównie od pogody. :)
                              3. To jest taki złoty środek dostosowany do partnerki. :)
                              • milleniusz Re: To dobrze 07.04.08, 00:28
                                avital84 napisała:

                                > 1. Jakiś błąd logiczny w tym stwierdzeniu chyba. :)
                                > 2. Tępo zależy pewnie od różnych okoliczności. Głównie od pogody. :)
                                > 3. To jest taki złoty środek dostosowany do partnerki. :)

                                1. Ten błąd logiczny nazywa się zwykle ironią lub sarkazmem.
                                2. Tempo zależy zwykle ode mnie.
                                3. Tu się w drodze wyjątku, i z wrodzonej grzeczności, zgodzę.
                                • avital84 Re: To dobrze 07.04.08, 00:31
                                  1 i 2). :) Ja zwykle nie lubię tego co zwykłe. :)
                                  3). Uprawiasz jakiś PR? :)
                                  • milleniusz Re: To dobrze 07.04.08, 00:37
                                    avital84 napisała:

                                    > 3). Uprawiasz jakiś PR? :)

                                    Nie. Ale jak już znalazłem to śmieszne forum, to sobie mogę zrobić śmieszne
                                    wejście, nie? Normalnie jak poznajesz człowieka, to pierwsze wrażenie jaki jest
                                    i czy go lubisz podejmujesz w ciągu kilku sekund. Tutaj zajmie nam to więcej
                                    czasu, pomimo dość zwariowanego tempa forum.

                                    :)
                                    • avital84 Re: To dobrze 07.04.08, 00:40
                                      Forum nie ma co porównywać do normalności.
                                      Obowiązują te same zasady co w realu. Czyli lubisz kogoś ot tak za nic od
                                      początku lub nie lubisz go wcale ot tak za nic, bo postawił brzydkiego
                                      emotikona. Ale nijak to ma się do rzeczywistości, bo brzydki emotikon może być
                                      pięknym uśmiechem na przykład.

                                      Śmieszne, nieśmieszne, ale na pewno zostaniesz zapamiętany. ;P
    • a.part Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:51
      a wiesz, że masz rację
      śmieszne to forum :)))
      • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 06.04.08, 23:58
        > a wiesz, że masz rację
        > śmieszne to forum :)))

        Megaporąbane. Na trochę się tu zalęgnę. Tak będzie. :)
        • a.part Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:03
          tylko żebyś potem nie miał pretensji jak tu ugrzęźniesz na dobre :) chodzenie po
          bagnach wciaga :DDD
          • dita.von.teese Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:05
            Milleniusz, otrzesiny by Ci wypadalo zrobic. My kazdego Kota pytamy w jakim
            najdziwniejszym miejscu lub okolicznosciach uprawial sex. Ze szczegolami
            proszzzz:)))
            • a.part Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:07
              dobre dobre :) i parę detali z życia :)))
              • dita.von.teese Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:08
                koniecznie, musisz fuksowke mala przejsc, ale to nic strasznego;)
                • a.part Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:09
                  spłoszyła się ptaszyna???
                  • dita.von.teese Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:11
                    cos na to wyglada..ccciiii...moze sie czai
                    • a.part Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:16
                      to jakiś taki hmm czajnik z niego jak się czai :DDD

                      lepiej sie zamknę bo jeszcze tu nie zabawi zbyt długo i będą do mnie pretensje :)

                      Dobrej nocy
    • milleniusz Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:16
      Nie spłoszyła się i nie ptaszyna. Myśliciel. Myśliwiec. Myśliwy? Nie będzie
      otrzęsin, szczegóły będą, ale wszystko w swoim czasie. Nie nadążam tylko trochę
      za Wami, bo jednak wciąż preferuję jakoś. W odpowiedniej (niemałej) ilości,
      oczywiście.

      :]

      Generała chcą otrząsać, no...
      • dita.von.teese Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:18
        ale szczegoly beda i w ogole? to trzymam cie za..ehm..za slowo cie trzymam,
        dobranoc;)
        • milleniusz Przecież 07.04.08, 00:22
          dita.von.teese napisała:

          > ale szczegoly beda i w ogole?

          Przecież nie przyszedłem do tego zabawnego babińca rozmawiać o samochodach. W
          istocie na samochodach się nie znam, wiem tylko w które dziurki co nalewać, co
          przesuwać i gdzie naciskać, żeby było dobrze. :D

          > dobranoc;)

          Kolorowych. ;)
          • stedo Re: Przecież 07.04.08, 01:38
            milleniusz napisał:
            na samochodach się nie znam, wiem tylko w które dziurki co nalewać, co
            > przesuwać i gdzie naciskać, żeby było dobrze. :D

            Wyrażam nadzieję,że wszedłszy na to forum,poszerzysz swą wiedzę na temat natury
            kobiecej i twoje horyzonty będą szersze w tej materii niż w kwestii
            samochodowej;)).Powodzenia:))

            • milleniusz Re: Przecież 07.04.08, 02:12
              stedo napisała:

              > Wyrażam nadzieję,że wszedłszy na to forum,poszerzysz swą wiedzę
              > na temat natury kobiecej i twoje horyzonty będą szersze

              Dziękuję za wyrażoną nadzieję w imieniu swoim i horyzontów moich. Nie są one
              znowu takie wąskie, ale zawsze skore do poszerzania. A wiedzę wolę jednak
              pogłębiać. :)
              • stedo Re: Przecież 07.04.08, 02:55
                milleniusz napisał:
                A wiedzę wolę jednak
                > pogłębiać. :)

                Jeśli chodzi o pogłębianie w tej materii, to z wiedzą nie ma wiele wspólnego,
                chyba że organ do tego służący przyjąć jako jeden z elementów inteligencji ew.
                rozumu;))
      • avital84 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:18
        Tutaj nawet w późnych godzinach nocnych się dzieje także musisz zażyć jakąś
        pigułkę czy cuś bo nam za szybko wysiądziesz z wrażenia. ;P

      • a.part Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:21
        załóż nowy watek pt 100 pytań do i będzie z głowy albo przy tym wątku oralnym
        się wypowiedź - juz jakieś info będą :DDD
        • avital84 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:25
          Ale chyba potrzebne nam było świeże mięsko, bo dawno żaden brzydki osobnik nie
          wzbudził takiego zainteresowania chyba. ;D
          • a.part Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:27
            no tak
            zapachniało świeżą krwią :)))

            potrzebne było oj potrzebne :DDD
            • avital84 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:28
              Ja myślę, że on się POWOLI w tej sytuacji odnajduje. :)
              • a.part Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:30
                ja też myślę, że wychodzi szoku, taki szalony entuzjazm może powalić
                najsilniejszego :)))
              • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:30
                A po czym poznajecie, że to na 100% świeże "miąsko"?
                • a.part Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:31
                  zgnilizny nie czuć :DDD
                • avital84 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:32
                  W sumie racja. Ja już nic w wirtualnej rzeczywistości nie wierzę.
                  Skoro ja tak przez moment pomyślałam, to na 99% możecie być pewne, że nie takie
                  świeże. ;)
                  • a.part Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:34
                    no nie psuj wszystkiego
                    jak on ma 2x 16 to jeszcze ujdzie za świeże :DDD
                  • milleniusz Obrażalski jestem 07.04.08, 00:43
                    avital84 napisała:

                    > Skoro ja tak przez moment pomyślałam, to na 99% możecie być pewne,
                    > że nie takie świeże. ;)

                    To jedna z moich mniej fajnych zalet. Zadaj sobie trud, wpisz w szukajke słowo
                    milleniusz, to zobaczysz, że pierwszy post jest z 2005 roku albo i wcześniej.

                    Jeśli ktoś sądzi, że w 2005 roku zakładałem login, żeby teraz tu być czyimś
                    klonem, to ten ktoś sobie nazbyt schlebia, ponieważ przy całym szacunku - nie
                    chciałoby mi się. Pomijając inne, być może etyczne powody.
                    • avital84 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 00:48
                      Obrażalstwo jest niemęskie. ;)
                      Wcześniej zadałam sobie trud.
                      Ale wiesz. Ponieważ poznałam na forum trochę ludzi to wiem, że pisać można sobie
                      wszystko o swojej prawości i nie tylko. Ja Ci uwierzyłam, a ponoć jestem królową
                      naiwności. ;) Nie obrażaj się więc. To zwykły rachunek prawdopodobieństwa. ;)
                      • milleniusz Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 00:53
                        avital84 napisała:

                        > Obrażalstwo jest niemęskie. ;)

                        Nie muszę nic udowadniać, w szczególności nie muszę udowadniać swojego męstwa.
                        Ale skoro trochę mnie ostudziłyście, to poczekam aż wykonacie parę prostych
                        czynności umysłowych być może w międzyczasie dochodząc do wniosku, czy jestem
                        "świeży", czy też nie. A w międzyczasie poczytam sobie inne posty.
                        • eleni80 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 00:57
                          milleniusz napisał:

                          > avital84 napisała:
                          >
                          > > Obrażalstwo jest niemęskie. ;)
                          >
                          > Nie muszę nic udowadniać, w szczególności nie muszę udowadniać swojego męstwa.
                          > Ale skoro trochę mnie ostudziłyście, to poczekam aż wykonacie parę prostych
                          > czynności umysłowych być może w międzyczasie dochodząc do wniosku, czy jestem
                          > "świeży", czy też nie. A w międzyczasie poczytam sobie inne posty.


                          Wykonując proste czynności umysłowe stwierdziłam, że jesteś nieświeży, nawet
                          zanim padła data pierwszego logowania ;)
                          Za szybko piszesz na kilka frontów ;) tak jak mistrzowie typu Avital ;) Świeże
                          mięska tak nie robią ;)
                          • milleniusz Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:03
                            eleni80 napisała:

                            > Za szybko piszesz na kilka frontów ;) tak jak mistrzowie
                            > typu Avital ;) Świeże mięska tak nie robią ;)

                            Wyciągasz wnioski na podstawie swoich dotychczasowych doświadczeń, które - być
                            może przyznasz to w swojej skromności - być może nie obejmują całości wiedzy.

                            Pracuję w branży związanej z przetwarzaniem informacji, jestem przyzwyczajony do
                            szybkiego i lubię myśleć, że sprawnego, jej przetwarzania.

                            Wszedłem tu dzisiaj pierwszy raz, ale za to być może ostatni, bo mierzi mnie
                            nieufność. W istocie, organicznie nie znoszę nieufności.

                            Piszę bo umiem. Piszę bo lubię. Mogę też pisać w innych językach. Ale coraz
                            mniej mi się chce pisać w ogóle. Nawet abstrahując od niewczesnej już pory.

                            O. I robię się niemiły. :|
                            • avital84 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:08
                              Wyluzuj Mileniusz, bo szybko wykitujesz. ;)))
                              • milleniusz Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:10
                                avital84 napisała:

                                > Wyluzuj Mileniusz, bo szybko wykitujesz. ;)))

                                Jest takie niebezpieczeństwo. Ale na swoich warunkach. :P
                                • avital84 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:11
                                  Bardzo jesteś zasadniczy. ;)
                                  Oj ciężko kobita musi z Tobą mieć, bądź mężczyzna, bądź kot. :)
                            • eleni80 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:12
                              przepraszam
                              masz rację. wyciągam wnioski z dotychczasowych doświadczeń, które wpoiły mi, że
                              mężczyzna szybko odpisujący kilku lub kilkunastu osobom jednocześnie, umila
                              sobie tak każdy dzień od co najmniej kilku lat, ba nie tylko tak umila, bo
                              jednocześnie z tymi kilku lub kilkunastoma osobami uprawia też sex (oprócz ciebie)

                              mam nadzieję, że nie przeze mnie jesteś tu po raz ostatni.
                              ograniczam forum. staram się. to cholerne bagno, które wciąga.
                              więc masz szanse, że szybko mnie tu nie zastaniesz i już Cię nie urażę.
                              • gapuchna Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:16
                                Eleni, nie! Niekoniecznie. Chyba można by zwyczajnie szybkim w pisaniu i myśleniu.
                                • eleni80 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:18
                                  przecież właśnie to napisał ;)
                              • avital84 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:17
                                Zabawne. Mam za sobą podobne doświadczenia, a nie tyczą się wcale tych samych
                                osobników jak mniemam. Trudno, więc by być ufnym w tych warunkach. ;)
                                • gapuchna Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:20
                                  Ja jestem raczej dziewicza w znajomościach internetowych. Ufam. I innych oceniam
                                  według siebie. Na razie myślę, ze to dobra cecha, a jak będzie dalej, zobaczę...
                                  • eleni80 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:22
                                    gapuchna napisała:

                                    > Ja jestem raczej dziewicza w znajomościach internetowych. Ufam. I innych ocenia
                                    > m
                                    > według siebie. Na razie myślę, ze to dobra cecha, a jak będzie dalej, zobaczę..
                                    > .
                                    ja też taka byłam... ufałam... oceniałam wg siebie..."bo jak to możliwe, że mogą
                                    być źli ludzie w tak pięknym świecie i pełnym tylu dobrych ludzi takich jak
                                    ja".... to błąd w myśleniu gapuchna... aż dziwne, że jeszcze się nie
                                    spaliłaś.... zazdroszczę Ci tej ufności ;)
                                    • gapuchna Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:30
                                      Hmmmm..., nick też jakoś zobowiązuje, prawda?!
                                • eleni80 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:20
                                  avital84 napisała:

                                  > Zabawne. Mam za sobą podobne doświadczenia, a nie tyczą się wcale tych samych
                                  > osobników jak mniemam. Trudno, więc by być ufnym w tych warunkach. ;)

                                  skąd wiesz, że nie tych samych?
                                  hm, nie wiem czemu zapomniałam o Tobie... nie, nie sądzę, że Ty też brałaś
                                  udział w tej samej zabawie co ja...
                                  • avital84 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:24
                                    No mam na myśli wątek z FM i tamtego osobnika.
                                    W tym nie brałam udziału. ;)
                                    Jeżeli miałaś jeszcze jakiegoś znajomego z forum to już pewności nie mamy. :)
                                    • eleni80 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:27
                                      nie, był tylko ten jeden ;)
                                    • gapuchna Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:28
                                      Nie z forum, a z życia.
                              • milleniusz Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:20
                                Nie czuję się urażony. Strzeliłem focha, może trochę za mocnego. Nie odchodź
                                jednakże z mojego powodu! :] Nie wątpię, że forum wiele by straciło.

                                Co do doświadczeń, wcale nie zamierzam ich negować, bo tak pewnie jest. Niemniej
                                ja dzisiaj tu jestem pierwszy raz i to jest oczywista oczywistość.

                                Nie odejdziesz, prawda? :>
                                • avital84 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:22
                                  >Nie odchodź
                                  > jednakże z mojego powodu!

                                  Przy tych wszystkich cechach jesteś jeszcze skromny. ;D
                                  Ale się uśmiałam. ;D
                                  • milleniusz Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:28
                                    avital84 napisała:

                                    > Przy tych wszystkich cechach jesteś jeszcze skromny. ;D

                                    A to chyba złudzenie. Staram się być, ale nie zawsze mi wychodzi.

                                    Trochę nie ogarniam tego wątku - wylał się na drugą stronę i nawet tam nie
                                    zaglądam. Żyje własnym życiem.
                                • eleni80 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:26
                                  ja już odchodzę rok i miesiąc :)
                                  odchodzę dłużej niż pisałam bez odchodzenia ;)))
                                  mówiąc szczerze, to jeśli udałoby Ci się sprawić, że odejdę na dobre, to nagroda
                                  pewnie przerosłaby Twoje oczekiwania ;)
                                  • milleniusz Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:32
                                    eleni80 napisała:

                                    > nagroda pewnie przerosłaby Twoje oczekiwania ;)

                                    Ja niewiele oczekuję od internetu, więc to byłoby dość proste. :D Naprawdę dość
                                    dobrze znam ten fenomen. I naprawdę jestem tu dziś pierwszy raz. Tylko tę prostą
                                    wiadomość chciałem przekazać.

                                    Buźka. Za nieoczekiwaną nagrodę. :) Chyba się powoli zbiorę do wyrka.
                                    • eleni80 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:36
                                      ja już jestem w łóżeczku, więc dobranoc ;)

                                      odstawię tylko laptopa na biurko ;) kolejny diabelski wynalazek, kto to widział
                                      z kompem do łóżka chodzić ;) na fotelu nie chciałby mi się już siedzieć o tej
                                      porze ;) a tak to można samego siebie oszukiwać, że się idzie spać przed północą ...
                                      • milleniusz Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:45
                                        eleni80 napisała:

                                        > ja już jestem w łóżeczku, więc dobranoc ;)

                                        Kolorowych. Ja też chodzę czasem z laptopem do łóżka, choć ostatnio staram się
                                        tego nie robić, bo wtedy nie śpię pół nocy. A to niezdrowe.

                                        PS. Jak będę jakieś bardziej kolorowe, to liczę na relację. :D
                        • avital84 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 00:57
                          Uuuuu...widzę, że Pan bardzo poważny się zaczyna robić i może być Panu ciężko
                          się jednak u nas odnaleźć, bo w naszym kobiecym świecie trzeba czasem traktować
                          niektóre rzeczy z przymrużeniem oka;), zacisnąć zęby i nie obrażać się.

                          Dobranocka. ;)
                          • eleni80 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:01
                            a zwłaszcza nie obrażać się na to gdy my się obrażamy ;) bo to jednak my
                            dostałyśmy rolę obrażalskiej w tym teatrzyku ;]
                            • avital84 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:09
                              Krótki ten teatrzyk. A tak nam się nowa gwiazdka ładnie zapowiadała.
                              Niestety obraziła się niczym Doda. ;)
                              • milleniusz Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:12
                                avital84 napisała:

                                > Niestety obraziła się niczym Doda. ;)

                                Luzik. Powinienem sobie poradzić nawet nie zmieniając forum. :P
                                • avital84 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:16
                                  Ani nicka. ;P
                                  • gapuchna Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:18
                                    Avim, jesteś szybka! Wyjęłaś mi z pod palców....
                                  • milleniusz Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:26
                                    avital84 napisała:

                                    > Ani nicka. ;P

                                    Nie mam innego nicka. Znaczy mam, ale używam tamtego konta do poczty tylko. Poza
                                    tym naprawdę nie zamierzam się w tym utopić, bo wiem czym to grozi. Akurat teraz
                                    mam chwilę czasu, ale już niedługo. Więc luzik, nie zamęczę Was specjalnie swoją
                                    osobą. (Ani siebie. Strzelanie focha jednak jest emocjonalnie wyczerpujące).

                                    :]
                              • eleni80 Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:15
                                miałam na myśli teatrzyk życiem zwany ;)
                        • gapuchna Re: Obrażalski jestem 07.04.08, 01:08
                          "Obrażalstwo" być może jest niemęskie, ale obrażanie - z pewnością!
                • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:34
                  gapuchna napisała:

                  > A po czym poznajecie, że to na 100% świeże "miąsko"?

                  Sprawdź kiedy napisałem pierwszego posta. Kiedyś się wymądrzałem na tematy
                  polityczne, ale przestało mi się chcieć chcieć. Zresztą, nie muszę nic udowadniać.

                  Odnośnie innego pytania - po czym wnosicie, że jestem zagubiony? Nie pamiętam,
                  kiedy ostatnio się zgubiłem, zresztą nie obawiam się lasu, ciemności, wilków i
                  babińca. :D

                  Trochę rzeczywiście mnie przytłoczyła ilość. Ale to nie jest takie złe. Jeśli
                  idzie w parze z jakością.

                  :P
                  • a.part Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:36
                    zagubiony, przytłoczony, jak zwał tak zwał :)))
                  • avital84 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:37
                    A idzie? ;)

                    Z cyklu trudne pytania...:)
                    • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:39
                      avital84 napisała:

                      > A idzie? ;)

                      To jest pytanie do Was. Między innymi do Ciebie. Ja już w tej kwestii się
                      wypowiadałem.
                      • avital84 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:41
                        Ja skromnością nie grzeszę, więc jak zwykle powiem, że jakość jest pierwsza
                        klasa, ale to było trudne pytanie do Ciebie o ocenę jakości FK. :)
                        • eleni80 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:47
                          Avi, czy my mówimy o tym samym Forum Kobieta, na którym wszyscy psy wieszali w
                          wątku założonym dziś przez widokzmarsa?, bo posty są pisane przez
                          gimnazjalistów? ;)))))
                          • avital84 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:49
                            W obliczu miłości każdy zachowuje się jak gimnazjalista. ;)
                            No może znów postrzegam wszystko przez swój pryzmat. ;)
                  • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:41
                    Hmmm...źle mnie odczytałeś. Nie tyle podważam twoją jakość, co ciekawi mnie,
                    skąd np. wiadomo, ze ktoś startuje, a nie że przyjął sobie inny
                    ( czyt. kolejny) nick.
                    • avital84 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:43
                      Tego nigdy nie wiadomo. :)
                      I nikt Ci się do tego nie przyzna. ;)

                      Jeżeli tak jest to znaczy, że z jakiegoś powodu chciał zerwać z przeszłością. ;)
                      • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:53
                        Ale wiesz o mi się podoba, jak czasem ktoś przez nieuwagę wchodzi w temat na
                        innym nicku, to czasem widać. Musze jednak przyznać, że ludzie tu kulturalni są,
                        nikt nic nie wypomina.
                    • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:48
                      gapuchna napisała:

                      > Hmmm...źle mnie odczytałeś.

                      Dobrze Cię zrozumiałem. Lubię dobrze rozumieć ludzi.
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=77963615&a=77966346
                      • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:13
                        Nie Milleniuszu, nie masz racji. Akurat tym razem źle mnie zrozumiałeś. Ja
                        podobnie (podobno) jak ty, jestem prostolinijna i nie udaję. Nikogo.
                        • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:35
                          > Ja podobnie (podobno) jak ty, jestem prostolinijna i nie udaję.
                          > Nikogo.

                          To pewna nadinterpretacja. Nikogo nie udaję, ale nie jestem pewny, czy jestem
                          prostolinijny. W istocie mogę być dość skomplikowany w środku. :)
                          • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:40
                            Prostolinijność to dla mnie swoista dobroć. A skomplikowane dusze, boję się
                            takich. Już na poważnie... jak psa sparzysz wrzątkiem, to i przed zimną wodą
                            ucieka...
                • eleni80 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:40
                  gapuchna napisała:

                  > A po czym poznajecie, że to na 100% świeże "miąsko"?

                  może zapytaj po czym poznajemy, że to NIE JEST świeże mięsko ;)
                  • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:44
                    Może być i takie pytanie, zgodna jestem.
                    Ps. lubię słowo "miąsko", od dziecka!!!
                    • eleni80 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:48
                      a chcesz odpowiedzi, czy to takie pytanie retoryczne było? ;P
                      • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:55
                        Nie, akurat serio się pytałam. Bo ja trochę jak milleniusz - jestem tu od 2006,
                        ale tak naprawdę to siedzę drugi miesiąc. Nie wszystko łapię.
      • bertrada Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:38
        Czemu nie chcesz się otrząść? ;D


        • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 00:57
          bertrada napisała:

          > Czemu nie chcesz się otrząść? ;D

          No bo w forach dyskusyjnych uczestniczyłem jeszcze wtedy, gdy w Polsce nikt nie
          słyszał o internecie, a wiadomości wysyłało się modemem. Z 15 lat temu, albo i
          więcej.

          To mnie poniekąd upoważnia do pewnego szaregęszenia się, co też czynię.

          :)
          • bertrada Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:01
            > No bo w forach dyskusyjnych uczestniczyłem jeszcze wtedy, gdy w
            Polsce nikt nie
            > słyszał o internecie, a wiadomości wysyłało się modemem. Z 15 lat
            temu, albo i
            > więcej.

            Przesiadywałeś na zagranicznych forach, czy z kumplem spięliście
            komputery ;D
            • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:07
              bertrada napisała:

              > Przesiadywałeś na zagranicznych forach, czy z kumplem spięliście
              > komputery ;D

              Nie. Była taka sieć, ogólnoświatowa, jeszcze przed upowszechnieniem internetu.
              Maile (to wtedy nie nazywało się mailami) wędrowały sobie czasem parę dni do
              adresata. Zabawne to było. Taka pionierka. :)
              • bertrada Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:15
                To musiało być wtedy gdy dinozaury jeszcze żyły na wolności. A
                mówiłeś, że jeszcze jesteś młody i jurny. ;P
                • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:23
                  On może być młody i jurny. Znam przypadek człowieka, który siedział jako
                  dzieciak w świecie netu jeszcze przed wynalezieniem stron www., a młody jest,
                  trochę po trzydzieste!
                • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:41
                  bertrada napisała:

                  > To musiało być wtedy gdy dinozaury jeszcze żyły na wolności.

                  Początek lat 90. O ile wiem, to nie było już wtedy dinozaurów. Ani smoków. Ani
                  dziewic. W sumie dlatego wyginęły smoki. Nie do końca jestem zorientowany gdzie
                  w tym łańcuchu pokarmowym były dinozaury. Ale one być może wymarły z powodu
                  uderzenia meteorytu i z brakiem dziewic nie musiało to mieć nic wspólnego. Ale
                  mogło. Tak czy owak - Wasza wina. :P

                  • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:44
                    Co do dziewic, zgodzę sie z tobą, ale na podstawie innych badań poczynionych.
                    • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:47
                      gapuchna napisała:

                      > Co do dziewic, zgodzę sie z tobą, ale na podstawie innych
                      > badań poczynionych.

                      Wstyd się jakoś przyznać, ale w tym zakresie nie prowadziłem badań osobiście.
                      Jakkolwiek nienaukowe one by nie były. Powziąłem tę wiedzę z tzw. otoczenia.
                      Czasem sobie tak powezmę coś. :)
                      • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:52
                        Ojej, nigdy w życiu? A podobno panowie tak zachwalają sobie :)
                        • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:54
                          gapuchna napisała:

                          > Ojej, nigdy w życiu? A podobno panowie tak zachwalają sobie :)

                          Podobno w Moskwie rozdają samochody. Ale jak podrążysz, to się okazuje, że nie w
                          Moskwie, tylko w Erewaniu, nie samochody, tylko rowery i nie rozdają tylko kradną.

                          Się tak złożyło i już. Raczej nieodwołalnie. :D
                          • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 02:09
                            Się tak złożyło i już. Raczej nieodwołalnie. :D
                            --
                            • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 02:25
                              > Ojej, przyszło mi do głowy coś strasznego!

                              Co strasznego? Napisz, no chyba, że takie straszne, że się boisz. Zmykam.
                              Kolorowych.
                              • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 21:09
                                Nie napisałam, bo wcześniej zemknęłam. A nie napiszę, bo nie chcę sprawić
                                mimowolnie przykrości. Uśmiech!
                  • bertrada Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:48
                    > Początek lat 90. O ile wiem, to nie było już wtedy dinozaurów. Ani
                    smoków. Ani
                    > dziewic. W sumie dlatego wyginęły smoki. Nie do końca jestem
                    zorientowany gdzie
                    > w tym łańcuchu pokarmowym były dinozaury. Ale one być może wymarły
                    z powodu
                    > uderzenia meteorytu i z brakiem dziewic nie musiało to mieć nic
                    wspólnego. Ale
                    > mogło. Tak czy owak - Wasza wina. :P

                    Jak śmiesz podważać słowa wybitnego polskiego specjalisty od nauk
                    przyrodniczych profesora Macieja G., ojca równie wybitnego
                    eksministra Romana G. Jak profesor mówił, że wtedy żyły to żyły.
                    Teraz też żyją tylko, że nie na wolności. ;P

                    Twierdzisz, że smoki żywiły się dziewicami. A przecież to głupie
                    gady, więc po czym rozpoznawały, że to dziewica? ;D
                    • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:52

                      > Jak śmiesz podważać słowa wybitnego polskiego specjalisty od nauk
                      > przyrodniczych profesora Macieja G.,

                      Profesora Macieja poważam, a i podważam, w stosownym przez niego sobie
                      zasłużonym stopniu. Nie jest ów stopień znikomy.

                      > Teraz też żyją tylko, że nie na wolności. ;P

                      Ale co? Smoki, czy dziewice, bo się trochę zagubiłem? (Znowu)

                      > Twierdzisz, że smoki żywiły się dziewicami. A przecież to głupie
                      > gady, więc po czym rozpoznawały, że to dziewica? ;D

                      Sam nie wiem, czy bym potrafił rozpoznać. Chętnie się zapiszę na jakiś kurs. :D
                      • gapuchna Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:54
                        Przejdziesz go z pewnością na tym forum.
                        • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 02:00
                          gapuchna napisała:

                          > Przejdziesz go z pewnością na tym forum.

                          Ja tu wszedłem przez zupełny przypadek. I w zasadzie tylko na chwilę. A
                          przynajmniej taki mi się w chwili obecnej wydaje.
                          • bertrada Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 02:09
                            > Ja tu wszedłem przez zupełny przypadek. I w zasadzie tylko na
                            chwilę. A
                            > przynajmniej taki mi się w chwili obecnej wydaje.

                            Taaa przypadek. Niechcący kliknąłeś linka do wątku o seksie oralnym.
                            Zboczuch jesteś i tyle. ;PPP
                            • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 02:16
                              bertrada napisała:

                              > Niechcący kliknąłeś linka do wątku o seksie oralnym.
                              > Zboczuch jesteś i tyle. ;PPP

                              Nie no. Chcący. Z ciekawości. Poszerzam horyzonty, choć akurat nie sądzę, czy
                              tamten wątek mógł mi coś poszerzyć. Inna sprawa, że nie czytałem w całości, bo
                              dość wątły jest. :P

                              Poza tym, nie zakwalifikowałbym wątków o seksie oralnym do zboczeń. :]

                              A jeszcze bardziej poza tym, to już miałem iść spać. Ale próbuję ogarnąć ten
                              swój wątek, bo mnie trochę przerósł.
                              • bertrada Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 02:23
                                > Nie no. Chcący. Z ciekawości. Poszerzam horyzonty, choć akurat nie
                                sądzę, czy
                                > tamten wątek mógł mi coś poszerzyć. Inna sprawa, że nie czytałem w
                                całości, bo
                                > dość wątły jest. :P

                                My tu specjalnie zakładamy takie wątki, żeby zwabiać niewinne
                                ptaszyny. ;PPP

                                > A jeszcze bardziej poza tym, to już miałem iść spać.
                                Nie masz po co iść spać. I tak byś nie zasnął. ;DDD

                                > Ale próbuję ogarnąć ten
                                > swój wątek, bo mnie trochę przerósł.

                                Nieźle jak na debiut. ;D

                                • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 02:27
                                  bertrada napisała:

                                  > My tu specjalnie zakładamy takie wątki, żeby zwabiać niewinne
                                  > ptaszyny. ;PPP

                                  No to się Wam złapał myśliwy, tą razą. :P

                                  > Nieźle jak na debiut. ;D

                                  Nie? Też tak sądzę, jak sobie ten wątek ogarniam. Ale ja naprawdę nie powinienem
                                  mieć czasu na to. Pewnie trzeba będzie rzucić niedługo. Ale jeszcze nie teraz. :D
                                  • bertrada Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 02:30
                                    > Nie? Też tak sądzę, jak sobie ten wątek ogarniam. Ale ja naprawdę
                                    nie powiniene
                                    > m
                                    > mieć czasu na to. Pewnie trzeba będzie rzucić niedługo. Ale
                                    jeszcze nie teraz.

                                    Tutaj wszyscy wpadli tylko na chwilę i siedzą po kilka lat. Dzień w
                                    dzień. ;P
                                    • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 02:33
                                      bertrada napisała:

                                      > Tutaj wszyscy wpadli tylko na chwilę i siedzą po kilka lat. Dzień w
                                      > dzień. ;P

                                      Ni-chu-chu, jak mawiają starzy górale. Nałogi trzeba kontrolować. Co nie znaczy,
                                      że od czasu do czasu nie można się w nich zanurzyć. Przyjmijmy, że teraz jest
                                      czas zanurzania.

                                      Słodkich snów. :)
                      • bertrada Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 02:05
                        > > Teraz też żyją tylko, że nie na wolności. ;P
                        >
                        > Ale co? Smoki, czy dziewice, bo się trochę zagubiłem? (Znowu)

                        Jedne i drugie. ;DDD
                  • stedo Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 02:22
                    milleniusz napisał:

                    >nie było już wtedy dinozaurów. Ani smoków. Ani
                    > dziewic. W sumie dlatego wyginęły smoki. Nie do końca jestem zorientowany gdzie
                    > w tym łańcuchu pokarmowym były dinozaury.<

                    Wg ostatnich hipotez smoki były dinozaurami,tudzież inne japońskie Godzille czy
                    potwory z Loch Ness.Tylko skąd to wzięło się w świadomości ludzkiej/mówię o
                    smokach/skoro wtedy o dinozaurach nic nie wiedziano? Czyżby to potwierdzało
                    wiarę w reinkarnację?
              • pawel1940 Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:17
                Ale ARPAnet jako taki byl dla wojskowych ;-).
                • milleniusz Re: Otrzęsiny to my, ale nie nam! 07.04.08, 01:38
                  pawel1940 napisał:

                  > Ale ARPAnet jako taki byl dla wojskowych ;-).

                  FIDOnet - poczytaj: pl.wikipedia.org/wiki/Fidonet, albo w wersji
                  angielskiej, jest wiecej. Poczatek lat 90 to byl okres najwiekszego rozkwitu tej
                  sieci. Potem - sila rzeczy - internet wyparl fido. Dzialalo fajnie. :)
    • pawel1940 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:36
      Powiem tak. To forum i tak trzyma poziom :D [a tak naprawde jest calkiem fajne
      ;-) ].

      Ostatnio slyszalem fajny dowcip o pewnej konkurencji:

      forum.o2.pl/forum.php?id_f=23
      "Rozmowy kulturalne o seksie i związkach"

      A dowcip polega na tym, ze ten tytul to totalna brednia. Jak twierdzi autor
      owego stwierdzenia, nie ma tam ani rozmow, ani kultury, dyskutanci absolutnie
      nie uprawiaja seksu, a jedyny ich zwiazek to przywiazanie do internetu ;-).
      • a.part Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:38
        u nas z tymi zwiazkami to chyba podobnie
        • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:43
          u nas na szczęście nie ;)
          internet to tylko medium, człowiek jest najważniejszy ;)
      • gapuchna Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:42
        Też tak uważam i w sumie jest tu wesoło, a nawet mile i wyczerpująco.
      • pawel1940 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:44
        Dodam jeszcze rzecz znaleziona na ww. forum wlasnie ;-).
        Tylko dla ludzi o mocnej psychice, po tym nic nie jest juz takie samo :D

        rotfl.pl/tekst-4b60.html (to naprawde pochodzi z tego forum ;-) )
        • gapuchna Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:45
          Coś w tym wszystkim jest, bo już od godziny powtarzam sobie mantrę: idź
          spać...idź spać ....idź spać ...i nie działa!
          • avital84 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:51
            Ja też. ;)
            • gapuchna Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:54
              No to ja zrobię pierwszy kroki ładnie się pożegnam.
              • avital84 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:54
                Dobranocka więc i kolorowych. :)
                • gapuchna Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 00:56
                  Dobranoc Avi, miałaś dziś kolorowy dzień - kino, kino, kino... (uśmiech)
                  • pawel1940 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 01:00
                    Ja tez podobranocuje :-).
    • milleniusz Zdaje się 07.04.08, 01:58
      Zdaje się, że mój wątek na chwilę zmonopolizował forum. Zabawne to forum. :)
      • milleniusz Tak, czy owak 07.04.08, 02:01
        Tak czy owak, czas znikać. Jeszcze tu do Was zajrzę. Kolorowych. :]
    • mini_kks Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 21:19
      Prawda? No, to witaj w Wariatkowie :D
      • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 21:28
        mini_kks napisała:

        > Prawda? No, to witaj w Wariatkowie :D

        Ale chyba zbyt często tu nie będę przebywał, żeby nie wpaść w nałóg. Niemniej,
        na razie mi się podoba. :]
        • mini_kks Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 21:30
          Cieszym się okrutnie.
          • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 21:33
            mini_kks napisała:

            > Cieszym się okrutnie.

            Właśnie widzę. Jestem miło, acz niezasłużenie, schlebiony mi. O, tak właśnie
            jestem. Trochę niegramatycznie, ale precyzyjnie. :D
            • mini_kks Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 21:35
              Obyś nie wpadł w nałóg! Zobaczysz, jutro tu też zajrzysz. I pojutrze też...
              • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 21:39
                mini_kks napisała:

                > Obyś nie wpadł w nałóg! Zobaczysz, jutro tu też zajrzysz. I pojutrze też...

                Tak będzie. Conajmniej do pojutrza. Ale jeśli zacznie mi to zabierać zbyt dużo
                czasu, to będzie trzeba podjąć radykalne działania. Zresztą, chwilowo mam
                luźniej z pracą, a jak będzie więcej pracy, to też nie będzie czasu na forum.
                Więc jakoś to opanuję.

                Wspólnymi siłami damy radę. :)
                • mini_kks Re: Jakie śmieszne forum 08.04.08, 10:28
                  My Cię tu możemy co najwyżej wessać :D
    • demonii.larua Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 21:21
      ło matulu, jaki długi wątek :) nie będę czytała całego bo oślepnę do reszty :))))
      • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 21:31
        demonii.larua napisała:

        > ło matulu, jaki długi wątek :)
        > nie będę czytała całego bo oślepnę do reszty :))

        Za długi, prawda. Wczoraj miałem słowotok i starałem się odpowiadać w każdym
        podwątku. Już mi przeszło. Jakichś szczególnie odkrywczych prawd tam chyba nie
        ma, z tego co pamiętam. :)
        • demonii.larua Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 21:35
          no to luzik, bo inaczej prosiłabym o streszczenie :)
          • milleniusz Streszczenie wątku 07.04.08, 21:43
            demonii.larua napisała:

            > no to luzik, bo inaczej prosiłabym o streszczenie :)

            Ale to proste. To było tak:
            - najpierw się przedstawiłem (albo nawet nie)
            - potem się kokietowaliśmy
            - potem wyszła kwestia czy jestem świeżym mięskiem czy odgrzewanym kotletem
            - w związku z tak postawionym problemem zmuszony byłem strzelić focha
            - potem znowu się kokietowaliśmy
            - a potem wszyscy się zmęczyli i poszli grzecznie do swóch łóżek (nie wiem tylko
            czy trzymali rączki pod, czy nad kołdrą)

            To chyba z grubsza tyle.

            :]
            • demonii.larua Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 21:46
              Ooo ja... chyba Cię zaadoptuję :>
              :)
              • milleniusz Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 21:54
                demonii.larua napisała:

                > Ooo ja... chyba Cię zaadoptuję :>

                I zrezygnowałem z otrzęsin ze względu na dostojeństwo swojej osoby (znaczy mojej
                osoby, własnej tej).

                Czy adopcja wiąże się z jakimiś korzyściami? I nie chodzi mi o duchowe.

                :]
                • demonii.larua Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 21:56
                  Tak, będziesz mógł mi streszczać wszystkie wątki powyżej stu wpisów :))
                  hyhyhy mogę też pożyczać Ci mój młotek, ale tylko raz na tydzień :>
                  • milleniusz Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 22:00
                    demonii.larua napisała:

                    > Tak, będziesz mógł mi streszczać wszystkie wątki powyżej stu wpisów :))
                    > hyhyhy mogę też pożyczać Ci mój młotek, ale tylko raz na tydzień :>

                    1. To może być trudne, bo takich zwykle nie czytam. :D
                    2. Czy pożyczenie młotka będzie wraz z demonstracją sposobu użycia? Czy jesteś
                    przygotowana na konsekwencje takiej demonstracji? A jeśli się demonstracja nie
                    uda? :]
                    • demonii.larua Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 22:04
                      > 1. To może być trudne, bo takich zwykle nie czytam. :D
                      Cholipka, od czasu do czasu możesz :)

                      > 2. Czy pożyczenie młotka będzie wraz z demonstracją sposobu >użycia? Czy
                      jesteś przygotowana na konsekwencje takiej demonstracji? >A jeśli się
                      demonstracja nie uda? :]
                      Tak. Tak. Zawsze się udaje, jeśli jednak nie uda sie po raz pierwszy, wiem
                      gdzie jest najbliższy OR :]
                      Stoi?:>
                      • milleniusz Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 22:12
                        > Stoi?:>

                        Ja rozumiem, że kobiety mają uproszczony pogląd na męską psychikę, ale - ja
                        przynajmniej - jestem trochę bardziej skomplikowany od psów Pawłowa, i nie
                        wystarczy pokazać mi młotek, żeby ciekła ślina.

                        O. Mondre jest to.

                        :D
                        • demonii.larua Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 22:14
                          ło jeżu... nie miała Ci ślina cieczyć :(
                          <załamana polazła się utopić>
                          • milleniusz Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 22:21
                            > ło jeżu... nie miała Ci ślina cieczyć :(

                            A to zdaje się, na młotkach się nie znam! Jak zatem mam wiedzieć, czy chcę go
                            pożyczyć?

                            > <załamana polazła się utopić>

                            Nie top. Nie wiadomo, czy okazja jest naprawdę odpowiednia, a zasadniczo to
                            można zrobić tylko raz. :P
            • dita.von.teese Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 21:47
              zapomniales dodac, ze zwiales z otrzesin
              • milleniusz Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 21:52
                dita.von.teese napisała:

                > zapomniales dodac, ze zwiales z otrzesin

                A wlasnie, trząść to my, ale nie nas. Racja!
                • dita.von.teese Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 21:59
                  Czy powinnam byla w takim razie poczuc sie juz wstrzasnieta?;P
                  nic nie poczulam;)musisz mocniej;)
                  • milleniusz Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 22:04
                    dita.von.teese napisała:

                    > Czy powinnam byla w takim razie poczuc sie juz wstrzasnieta?;P

                    Mocno wstrząśnieta, niezmieszana? Tak, to rzeczywiście trzeba by mocniej. :>
            • stedo Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 22:02
              Milleniuszu, ależ wszystkie nie mogłyśmy wyjść z podziwu dla twojej
              obrotności:)).Trudno było przecenić twoje starania by wszystkim
              dogodzić;)).Zwijałeś się jak w ukropie, wykazując się niebywałą sprawnością.
              Stąd podejrzenia poniektórych że świeżynkiem to ty nie jesteś, tylko zmieniłeś
              wcielenie z wiosną.Twoje święte oburzenie na taki brak zaufania i foch z tego
              powodu, skłonił jednak większość do zaniechania podejrzeń i przyjęcie z pełną
              gościnnością;))
              • milleniusz Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 22:07
                stedo napisała:

                > Trudno było przecenić twoje starania by wszystkim
                > dogodzić;)).

                Właśnie, sam też się sobie dziwię. :)

                > Twoje święte oburzenie na taki brak zaufania i foch z tego
                > powodu, skłonił jednak większość do zaniechania podejrzeń
                > i przyjęcie z pełną gościnnością;))

                Ja tam sobie myślę, że większość i tak myśli, że jestem starym kotletem, ale
                tego nie piszecie, żebym się nie buldoczył więcej. :P Tak, czy inaczej, przeszło
                mi, mogę być i starym kotletem. :]
                • stedo Re: Streszczenie wątku 07.04.08, 22:32
                  milleniusz napisał:

                  > tego nie piszecie, żebym się nie buldoczył więcej.
                  To może zostanie poniechane,ale przestrzegam, możesz spotkać się z innego typu
                  dyskomfortem,zwłaszcza jeśli przyjdzie Ci akurat podjąć dyskurs z niektórymi
                  osobniczkami wyróżniającymi się ciętością języka i przewrotną
                  inteligencją.Możesz znależć się w opałach;))
                  • milleniusz Pogróżki? 07.04.08, 22:39
                    Możesz znależć się w opałach;))

                    Zainteresowałaś mnie cokolwiek. Z jakimi osobniczkami? Jaki dyskurs? Jakie
                    opały? :)
                    • stedo Re: Pogróżki? 07.04.08, 22:56
                      Nie będę zdradzać.Będzie ciekawiej.Pożyjesz na forum to sam się przekonasz.Z
                      rozpoznaniem "who is who" nie będzie problemu zwłaszcza że, jak już zdążyłam
                      zauważyć, pies Pawłowa był najwyżej
                      Twoim dalekim przodkiem, bo Ty już zaliczasz się do rasy bardziej
                      arystokratycznej.;))Obyś tylko nie przerasował;))
                      • milleniusz Nie wiem 07.04.08, 23:05
                        > pies Pawłowa był najwyżej
                        > Twoim dalekim przodkiem, bo Ty już zaliczasz się do rasy bardziej
                        > arystokratycznej.;))

                        Nie wiem, czy to komplement, czy obelga. Chyba będę musiał się z tym przespać.
                        :D A metafora z psem Pawłowa chyba się nie przyjęła, zresztą.

                        > Obyś tylko nie przerasował;))

                        Spoko. Skundlę się w jakimś kącie i poziom wróci do średniej. :)))
    • vandikia Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 22:00
      podoba mi sie Twoj opis wizytowkowy
      no
      • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 22:09
        vandikia napisała:

        > podoba mi sie Twoj opis wizytowkowy
        > no

        Było go trochę więcej, ale po tym jak napisałem, strona zapytała mnie o jakiś
        durny, niezwiązany z tym co wypełniałem detal, i wszystko poszło się paść.
        • vandikia Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 22:10
          nie martw sie, wszystko wychodzi w miare pisania ;))
          • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 22:40
            > nie martw sie, wszystko wychodzi w miare pisania ;))

            Nie martwię. Zresztą, widzę, że to forum wzajmnego pocieszenia jest. Wystarczy
            założyć temat "Jestem załamana, on mnie już nie kocha" i wszyscy bedą mnie
            pocieszać.

            :D
            • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 22:49
              > Nie martwię. Zresztą, widzę, że to forum wzajmnego pocieszenia jest. Wystarczy
              > założyć temat "Jestem załamana, on mnie już nie kocha" i wszyscy bedą mnie
              > pocieszać.
              >
              > :D

              potrzebujesz pocieszenia? on Cię już nie kocha? znajdziesz innego ;P wiem, że to
              już nie będzie to samo :/
              o! wizytówkę nawet masz :D
              • milleniusz Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 22:56

                > potrzebujesz pocieszenia? on Cię już nie kocha? znajdziesz innego ;P

                Wiem. Byłem raz w knajpie o, powiedzmy, alternatywnej orientacji i miałem
                powodzenie. :D Aż się później bałem iść wysikać. :D

                > o! wizytówkę nawet masz :D

                Specjalnie dla Ciebie. :P No prawie. Nawet może wrzucę jakąś fotkę. :>
                • eleni80 Re: Jakie śmieszne forum 07.04.08, 23:01
                  milleniusz napisał:


                  > Wiem. Byłem raz w knajpie o, powiedzmy, alternatywnej orientacji i miałem
                  > powodzenie. :D Aż się później bałem iść wysikać. :D

                  dobrze, że to knajpa, a nie jakiś basen, i że po mydło nie musiałeś sięgać pod
                  prysznicem ;)


                  > Specjalnie dla Ciebie. :P No prawie. Nawet może wrzucę jakąś fotkę. :>

                  jak miło ;) czyją fotkę wrzucisz? :P ja zamierzam zmienić już od dawna ;) i
                  wiem, że to będzie Elmo ;)))
    • cala_w_kwiatkach fAcetom tylko auta i baby w glowie;p 07.04.08, 22:57

      • eleni80 Re: fAcetom tylko auta i baby w glowie;p 07.04.08, 23:03
        no cóż, to dlatego, że mają pojemniejszy mózg...
        kobietom to tylko auta....
    • kitek_maly Re: Jakie śmieszne forum 08.04.08, 11:22

      Zapraszamy. :-)
      Ciągle nam potrzeba świeżej krwi. :-P
    • modliszka24 Re: Jakie śmieszne forum 08.04.08, 18:33
      a smieszne niby czemu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka