Gość: Ktoska
IP: *.icpnet.pl
28.06.04, 15:12
O tym czym dla miasta jest Malta mowia wszyscy. Ja podejme inny watek -
dotyczacy promocji Malty. Zastanawia mnie brak wyraznego, stalego logo
festiwalu + slabiutka, lipna zajawka w TV przed studiem festiwalowym (tylko
element muzyczny jej towarzyszacy jest bez zmian do lat, przez co nabral cech
wyrazistosci i nieodlacznie przywoluje skojarzenia z Malta).
Do tego trzeba dolozyc materialy promujace Malte - zadnych plakatow w
miescie, a plan w Wyborczej jest tak "czytelny", ze trzeba sie sporo
nagimnastykowac zeby cos zaplanowac. O tym ze festiwal znika z ulic mowi sie
powszechnie, ale - czy wobec tego musi byc tak kosztowny?
Szkoda, ze to co promuje miasto, w coraz mniejszym stopniu jest dostepne dla
przecietnego mieszkanca.(Tu wskazuje rowniez na astronomiczne ceny Dni Tanca -
w sierpniu)