tom_gaz
18.10.12, 08:30
Ze względów społecznych tam Pan może ma rację, ale to jest utopia, ponieważ zakłada , że uczeń gorszy chce się uczyć, dobrze się zachowuje - a tak nie jest.
Niedaleko pada jabłko od jabłoni.
Proszę sobie przeczytać - podaję link - biznes.onet.pl/szkolne-regulacje-niezgodne-z-konstytucja,18490,5280558,1,news-detal
Nie chcę, aby moje dziecko chodziło do szkoły z dziećmi które przeszkadzają (zaniżają poziom), np. palą (wynoszą to z domu) lub przenoszą inne złe zachowania do szkoły . Chęć zdobywania wiedzy i kulturę wynosi się z domu (niezależnie od statusu społecznego).
A niestety - idę Jeżycami - i co widzę - wszędzie kupki pisków na chodnikach - ot taki przykład dobrej edukacji - tego w szkole mają uczyć ? Ludzie w bramach - piją, oddają mocz - i co dzieci ma ją na to patrzeć ? Pomysł rejonizacji - uważam za zły.
Segregacja była, jest i będzie. Aby zrobić dobre danie, potrzebne są dobre składniki + dobry kucharz . Jeden zły składnik wszystko zepsuje.A kucharz - jak moa dobre składniki to chce zrobić dobre danie. Ze złych może zrobić przeciętne. Ocena dania zależy od konsumentów.
Jednemu smakuje bigos z Realu - drugi zrobi sobie sam.
Takie jest moje zdanie.