Dodaj do ulubionych

Poznańskie gimnazja segregują uczniów

18.10.12, 08:30
Ze względów społecznych tam Pan może ma rację, ale to jest utopia, ponieważ zakłada , że uczeń gorszy chce się uczyć, dobrze się zachowuje - a tak nie jest.
Niedaleko pada jabłko od jabłoni.

Proszę sobie przeczytać - podaję link - biznes.onet.pl/szkolne-regulacje-niezgodne-z-konstytucja,18490,5280558,1,news-detal

Nie chcę, aby moje dziecko chodziło do szkoły z dziećmi które przeszkadzają (zaniżają poziom), np. palą (wynoszą to z domu) lub przenoszą inne złe zachowania do szkoły . Chęć zdobywania wiedzy i kulturę wynosi się z domu (niezależnie od statusu społecznego).
A niestety - idę Jeżycami - i co widzę - wszędzie kupki pisków na chodnikach - ot taki przykład dobrej edukacji - tego w szkole mają uczyć ? Ludzie w bramach - piją, oddają mocz - i co dzieci ma ją na to patrzeć ? Pomysł rejonizacji - uważam za zły.

Segregacja była, jest i będzie. Aby zrobić dobre danie, potrzebne są dobre składniki + dobry kucharz . Jeden zły składnik wszystko zepsuje.A kucharz - jak moa dobre składniki to chce zrobić dobre danie. Ze złych może zrobić przeciętne. Ocena dania zależy od konsumentów.
Jednemu smakuje bigos z Realu - drugi zrobi sobie sam.
Takie jest moje zdanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: anka Re: Poznańskie gimnazja segregują uczniów IP: *.icpnet.pl 18.10.12, 08:39
      Ale Jedynka to społeczne gimnazjum i wydawałoby się, że powinni mieć dobre wyniki, a tu wśród najgorszych publicznych.
      • redakcja_poznan Re: Poznańskie gimnazja segregują uczniów 18.10.12, 11:15
        W tekście chodziło o inną "Jedynkę" tzn. miejskie Gimnazjum nr 1 działające dotąd przy ul. Cegielskiego, a nie o szkołę społeczną.
        • von_seydlitz Uczyć się z nieukami? 18.10.12, 13:34
          Niestety brak motywacji do nauki to nie segregacja, to coś smutnego, ale na co nie ma prostego lekarstwa. Na pewnie nie jest to mieszanie i kazanie się uczyć w jednej klasie dzieciom z motywacją i dzieciom bez motywacji....

          ..
    • szmecierecie Poznańskie gimnazja segregują uczniów 18.10.12, 08:43
      "Czy pomogłoby ich usztywnienie, o czym już przed rokiem mówił prezydent Grobelny? Wtedy uczniowie dobrzy musieliby iść do szkoły najbliżej domu."

      Większej bzdury nie da się już wymyślić? Dlaczego zabierać dobrym uczniom możliwość zdobycia lepszych wyników w nauce w imię "średnich wyników" na testach końcowych.

      Tutaj nigdy nie będzie równania w górę, zawsze będzie w dół. Jeśli słabi uczniowie chcą mieć lepsze wyniki to mam dla nich dobrą i skuteczną radę: do nauki.
    • gagatek1988 Poznańskie gimnazja segregują uczniów 18.10.12, 09:13
      Zanim moje dzieci poszły do gimnazjum, usłuszałam jak grupa dzieci z lokalnego gimnazjum umawia się na pobicie nowej koleżanki, która z kartkówki dostała czwórkę. Zważywszy, że moje dzieci zwykle dostawały piątki i szóstki, czy to dziwne, że nie posłałam tam swoich dzieci?
    • Gość: szypa Potrzebny inny system kwalifikacji IP: 91.232.38.* 18.10.12, 09:27
      Będę w tej wypowiedzi bardzo brutalny. Posłużę się cytatem marszałka Józefa Piłsudskiego: "nie dolewaj do g*wna kompotu, bo g*wna nie naprawisz, a kompot zepsujesz" koniec cytatu. Czyli chcąc wykształcić sobie inteligentne kadry trzeba skończyć z tzw. "urawniłowką" i segregować uczniów wg osiągniętych przez nich wyników. Kiedyś były egzaminy wstępne jako pierwsze sito do odsiewu, a następnie konkurs świadectw. W taki to sposób szkoły kwalifikowały uczniów do dalszego kształcenia. Dziś niestety przy obowiązkowych gimnazjach i karykaturze egzaminów końcowych w szkołach podstawowych, te pierwsze wyrobiły sobie niestety najgorsze z możliwych opinii. Niestety przyszedł już (nie zamierzony przez autorów reformy systemu edukacji) czas gdy rodzice zmuszeni do posyłania swych dzieci do tych "gimnazjów" - wybierają lepsze i bezpieczniejsze szkoły. Problem się wziął z obowiązkowości nauki w gimnazjum. Uczęszczają tam ci, którzy chcą się uczyć oraz ci, dla których jest to przechowalnia na następne 3 lata. Czas z tym skończyć. Każdy człowiek jest inny, nawet uczeń. Czemu jedni mają się męczyć chodzeniem do szkoły, a drudzy być męczeni przez tych, którym nauka nie w głowie. Nikogo kijem nie zapędzi się do szkolnej ławy.
      • an.noyed Re: Potrzebny inny system kwalifikacji 18.10.12, 12:08
        Ci najlepsi z pomocą ambitnych i reprezentujących choćby przeciętny poziom kultury sobie poradzą, ale problemem nie są najlepsi i tworzenie dla nich cieplarnianych warunków. Problemem są ci najsłabsi i zagrożeni dziedziczeniem biedy oraz złych wzorców społecznych. Co z tego, że zapewnimy wysoki poziom wykształcenia połowie społeczeństwa, jeżeli ta druga połowa będzie pozbawiona jakichkolwiek szans na rozwój, a razem z nią cały kraj. Powiedzieć, sami są sobie winni, to trochę za mało, bo za jakiś czas wyniki pozostawienia części społeczeństwa samym sobie będziemy odczuwać wszyscy na własnej skórze. Jeśli tych młodych ludzi nie będziemy podciągać w nauce, kulturze osobistej, nie będziemy ich chronić przed patologicznymi zachowaniami i ideologią nienawiści, za jakiś czas pozostanie nam tworzenie otoczonych murem enklaw dobrobytu i biedy. A kraje dobrobytu, jak Szwecja czy Dania nawet dla średniej klasy w Polsce pozostaną niedościgłym ideałem.
        • Gość: hellbert Jak chcesz ich bronić WBREW ich woli? IP: *.icpnet.pl 18.10.12, 12:17
          Metodami WCzK, Inkwizycji, czy innych mudżahedinów? Bo socjaliści innych nie znają:/ Zawsze na drodze "świetlanym planom" staje wolność wyboru i wola kogoś.
    • kazek100 Re: Poznańskie gimnazja segregują uczniów 18.10.12, 09:44
      "Czy pomogłoby ich usztywnienie, o czym już przed rokiem mówił prezydent Grobelny? Wtedy uczniowie dobrzy musieliby iść do szkoły najbliżej domu."

      Te nasza cudaczne władze przenetują jakąs niesamowitą mieszankę katolickiej wizji świata w jednych sprawach i komunistycznej urawniłowki w innych.

      Niedawno jakiś inteligent z tego urzędu wpadł na socjalistyczny pomysł zabierania wpływów zaradnym dyrektorom szkół na rzecz rozdzielania ich poprzez centralną kasę (zapewne już widział szwagra jako szefa tej kasy), teraz dowiadujemy się, że Grobelny bredził o rejonizacji. To po co w ogóle robione tę reformę oświaty 10 lat temy (cokolwiek by o niej nie mysłeć), jeżeli teraz rejonizacja nakazałaby kontynuować naukę w określonym miejscu i de facto tworzyła 9 letnią podstawówkę, tyle że z dwiema dyrekcjami etc etc? I w ogóle skąd to komunistyczne przekonanie, że to władza ma decydować, do której szkoły rodzic ma dziecko dawać?

      Nawet ten facet z nauczycielskiej Solidarności nie całkiem trafnie gada - oczywiście, można dyskutować o jakichś konkretnych zajęciach wspomagających, ale zaraz wyjdzie na karanie finansowe tych, co sobie lepiej radzą. Ma to sens?
    • bimota ... 18.10.12, 10:50
      Rownanie jest i w gore i w dol. Trudno to rozstrzygnac...
      • pawelekok Re: ... 18.10.12, 17:30
        Wyrównać metodami nakazowo-administracyjnymi można tylko w dół. Wyrównanie w górę wymaga współdziałania ze strony równanego. A oni wcale nie chcą mieć lepszego wykształcenia, bo to kosztuje za dużo pracy. Oni chcą mieć dyplom dobrej szkoły, który zapewni im w przyszłości wysoką pensję. Ale tego, że prócz dyplomu trzeba mieć wiedzę i ciężko pracować, tego już wiedzieć nie chcą.
    • tititaca Poznańskie gimnazja segregują uczniów 18.10.12, 12:04
      Jestem z Jeżyc, ale szczęśliwie należymy rejonem do dobrej podstawówki przy Pieknej, za to jeśli chodzi o gimnazjum - do szkoły przy Bukowskiej/Przybyszewskiego, która jest tragiczna! Przemoc, brutalność - to tam norma. Zrobię wszystko, aby moje dziecko tam nie trafiło!!!
    • miron999 Poznańskie gimnazja segregują uczniów 18.10.12, 12:08
      "w ich zespołach brak lokomotyw, czyli uczniów o większych aspiracjach, którzy stanowią naturalne wsparcie i mogą być stawiani za wzór dla pozostałych"[...]
      - takie myślenie powoduje utratę własnej wartości przez tych, którzy niby mają równać w górę porównując się lub być porównywanym z kolegą/koleżanką. Tak się robi frustratów i zazdrośników, a uczeń zdolny zostaje 'kujonem' i dostaje wpierd*.
    • an.noyed Poznańskie gimnazja segregują uczniów 18.10.12, 12:30
      Polecam "Rewolucję w nauce", książkę traktującą o wielu programach nauczania na świecie, które sprawdziły się właśnie w podwyższaniu poziomu nauki w społecznościach trudnych i zagrożonych. Przyczyniały się nie tylko do podwyższania ocen osiąganych przez uczniów, ale i zmiany nastawienia lokalnych społeczności do szkoły i nauki w ogóle. Ale do tego potrzeba ludzi wyjątkowych, o zupełnie innej wizji dot. kształcenia i rozwoju człowieka, niż przeciętny nauczyciel i dyrektor szkoły z awansu. Nie chce tu przyganiać polskim nauczycielom, którzy zmuszeni się zmagać się z trudnymi uczniami w ramach scentralizowanego i skostniałego systemu szkolnego. To narzucający ponad miarę obowiązujący materiał i schematy nauki system nie pozwala na realizowanie szkoły w sposób, który być może dałby odpowiedź na potrzeby uczniów ze środowisk patologicznych lub zagrożonych. Takie metody istnieją, w takich krajach jak Nowa Zelandia, Dania, USA - dotyczy wielu eksperymentalnych szkół, w których udało się rozbudzić ambicje uczniów, znacznie poprawić wyniki i skierować ich dalsze kroki życiowe ku lepszemu wykształceniu. Dotyczy dzieci ze środowisk murzyńskich albo nowych imigrantów z Ameryki południowej. A dla nas dzieciaki z trudnych środowisk pozostają "niedomytymi murzynami".
    • bb5555 Swarzędz = rejonizacja 18.10.12, 12:44
      W gminie Swarzędz wprowadzono rejonizację. I dlatego moje dziecko będzie prawdopodobnie dojeżdżać do Poznania, bo swarzędzka trójka do której musiałoby chodzić to najgorsze gimnazjum w Swarzędzu - papierosy, wulgaryzmy, dziewczyny w ostrych makijażach - to norma. Nawet córka pyta, do jakiego gimnazjum pójdzie, bo do trójki, podobnie jak większość koleżanek z obecnej piątej klasy, nie zamierza, mam wrażenie, że nawet trochę się boi, bo chodząc do podstawówki gimnazjum ma blisko i zna już parę osób.
      Co prawda rejonizacja ma m.in. wyrównać poziom gimnazjów (w mniejszej gminie o to łatwiej), ale na efekty, o ile one będą, trzeba będzie długo poczekać, przynajmnej 4-5 lat, żeby młodzież całkowicie się "wymieniła" i przestała równać w dół.
      A w tym czasie rodzice i dzieci, którym zależy na dobrym wykształceniu, uciekną do Poznania, i pewnie ogólny poziom gimnazjów w Swarzędzu spadnie, a w Poznaniu przybędzie grupa uczniów dobrze się uczących. Tylko że dojeżdżanie jest zawsze kłopotliwe, jest to niepotrzebna strata czasu. Znacznie lepiej byłoby przyjmować dzieci na podstawie konkursu świadectw/wyników egzaminów. Jeśli jest zapotrzebowanie społeczne na lepsze i gorsze szkoły to należy ułatwiać dzieciom wybór, a nie na siłę wyrównywać, bo będzie "równanie w dół". Nauczyciele w słabszych gimnazjach powinni skupić się na motywowaniu uczniów, aby i tam jednostki chcące coś w życiu osiągnąć miały szansę się wybić i nie być za to tępione przez rówieśników, a nie rozkładać ręce i zwalać winę na kiepski poziom młodzieży.
      Ocena powinna zależeć od możliwości dziecka - dla jednego opanowanie tematu to pikuś, dla innego ciężka praca. Jeśli ten pierwszy dostanie 5 za odbębnienie zadania domowego w 5 min bez wysiłku, to ten drugi powinien dostać niewiele gorszą ocenę, nawet jeśli w zadaniu są błędy lub jest nie na temat- należy nagrodzić STARANIE SIĘ i motywować d dalszej pracy. W ten sposób można zachęcić dzieci do pracy w domu, bo widzą efekty. A po co ma odrabiać lekcje, jak rodzice mają to w d...., dziecko samo nie potrafi, a jak już coś zrobi źle to i tak pałę dostanie. To już lepiej nic nie robić, bo efekt taki sam. I niestety takiego myślenia uczą już w podstawówce !!!!!!
    • l.george.l Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 13:11
      Należy pogratulować Kochanej Redakcji, że wreszcie poruszyła problem segregacji w poznańskich szkołach, tyle że temat został potraktowany po łebkach, wnioski zmierzają w złym kierunku, a przytoczone pomysły z magistratu na poprawę sytuacji wręcz chore. By zrozumieć ogromne zróżnicowanie w poziomie wyników nauczania w poszczególnych szkołach rejonowych, trzeba przede wszystkim mieć świadomość struktury społecznościowej miasta i ruchów migracyjnych. Dlaczego Dwunastka tak odbija na plus? Wyjaśnienie jest bardzo proste - jest szkołą rejonową dla osiedli inteligenckich i elitarnych. Wystarczy spojrzeć na panteon prymusów i dopytać, kim są rodzice. Dodatkowo szkoła ta jest jedną z największych w Polsce i ma możliwość wysysania najzdolniejsze dzieci z całego miasta i gmin ościennych. Poza tym, co najważniejsze, Dwunastka ma rzeczywiste osiągnięcia w wyprowadzaniu na ludzi nawet największych pacanów. Tu o żadnej segregacji mowy być nie może. Jednak ona ma miejsce w Poznaniu i za nasze pieniądze, i to dzięki decyzjom władz oświatowych. Co parę lat poznaniacy tracą kolejną placówkę na rzecz kleru watykańskiego. Może nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że wraz z przejęciem szkół przez kler tracą one status rejonowości, wyłączane są z miejskiego systemu rekrutacji i prowadzą przyjęcia według widzi mi się tak zwanych ojców dyrektorów. Nadal są to szkoły powszechne, utrzymywane przez samorząd, ale nie są dostępne dla każdego dziecka. Selekcja dzieci nie opiera się jedynie w oparciu o oceny z podstawówki, ale kilkuetapową rozmowę z dzieckiem i rodzicami, i ich obserwację. Jest chyba dla wszystkich oczywiste, że służy to wysegregowaniu dzieci nie tylko zdolnych, ale jednocześnie łatwych w prowadzeniu, pokornych i uległych.
      Reasumując... Segregacja w poznańskich szkołach jest faktem, ale odbywa się w szkołach katolickich, a wpływ tego na poziom nauczania i jego rozwarstwienie w Poznaniu zostały w artykule trafnie zdiagnozowane. Jak temu zaradzić? Rozwiązanie jest banalnie proste: katolickim szkołom powszechnym należy narzuć te same obowiązki i zasady dotyczące rekrutacji, jakie spoczywają na świeckich szkołach rejonowych. Szczerze powiedziawszy osobą, która tego nie dopilnowała podczas oddawania miejskich szkół w czarne łapska powinien zająć się prokurator. Wiem, że jeden z odpowiedzialnych już nie żyje, może więc nie warto go tak nobilitować, bo w tym sektorze akurat osiągnięć nie miał. Szkoły powinny konkurować między sobą efektywnością nauczania, a nie efektywnością metod segregacji.
      • szmecierecie Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 13:39
        Na Tobie zawsze można polegać - zawsze wszystko winą Kościoła :D

        Hahahahaha!

        Dzieci w katolickich szkołach uczą się lepiej niż w państwowych, jaka na to rada ? Zakazać szkół katolickich! :-D
        • l.george.l Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 14:00
          szmecierecie napisał:

          [...]
          > Dzieci w katolickich szkołach uczą się lepiej niż w państwowych, jaka na to rad
          > a ? Zakazać szkół katolickich! :-D

          Przeczytaj mój tekst ze zrozumieniem. Nie katolickość szkoły daje szanse na lepsze wyniki, ale przywileje dane szkole w zakresie segregacji uczniów, pełnej swobody w usuwaniu uczniów trudnych pod względem wychowawczym i nienadążających z nauką oraz dogodniejsze warunki pracy dla nauczycieli (mniej liczne klasy).
          • szmecierecie Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 14:05
            l.george.l napisał:

            > Przeczytaj mój tekst ze zrozumieniem. Nie katolickość szkoły daje szanse na lep
            > sze wyniki, ale przywileje dane szkole w zakresie segregacji uczniów, pe
            > łnej swobody w usuwaniu uczniów trudnych pod względem wychowawczym i nienadążaj
            > ących z nauką oraz dogodniejsze warunki pracy dla nauczycieli (mniej liczne kla
            > sy).

            Świetny pomysł! Dzięki temu dzieci, którym chce się chcieć i uczyć się będą pozbawione lepszych warunków do nauki. Jakie to piękne zamieniać to co się sprawdza i widać w wynikach uczniów na to co się nie sprawdza ( i widać po wynikach uczniów).

            Brawo, brawo, brawo! Zawsze równajmy w dół, a świat stanie się równy, piękny, etc!


            ps. Zapomniałem dodać, że to wina kościoła, czarnych, klechów, katoli, etc :)
            • l.george.l Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 14:31
              szmecierecie napisał:

              [...]
              > Świetny pomysł! Dzięki temu dzieci, którym chce się chcieć i uczyć się będą
              > pozbawione lepszych warunków do nauki.
              [...]

              Lepszą i skuteczniejszą metodą segregacji społecznej byłaby eugenika. Śmiało, co Cię powstrzymuje, by tego się domagać.
              • szmecierecie Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 14:45
                l.george.l napisał:

                > szmecierecie napisał:
                >
                > [...]
                > > Świetny pomysł! Dzięki temu dzieci, którym chce się chcieć i uczyć się
                > będą
                > > pozbawione lepszych warunków do nauki.
                [...]
                >
                > Lepszą i skuteczniejszą metodą segregacji społecznej byłaby eugenika. Śmiało, c
                > o Cię powstrzymuje, by tego się domagać.


                Ja w idąc tropem Twojego rozumowania proponuję wprowadzenie:

                - nakazu zachlewania się i wszczynania awantur przez rodziców wszystkich uczniów bo przecież rodzice niektórych uczniów tak robią,

                - zakazu zabierania śniadań do szkoły, bo nie wszystkie dzieciaki je dostają,

                - zakazu czytania lektur szkolnych - bo nie wszyscy czytają, więc żeby było równo niech nikt nie czyta,

                - zakazu odrabiania prac domowych i przygotowywania się do lekcji, nie wszystkim się chce więc, żeby nie było segregacji nikt nie ma tego robić,

                - nakazu zwracania się do nauczycieli per "ty głupia kur** lub "ty ch*** jeb***" - niektórzy się tak zwracają więc żeby było równo wszyscy mają się tak zwracać.

                Wówczas będzie równo, nie będzie segregacji, nie będzie podziału na lepszych i gorszych!

                ps. Wtedy to już w ogóle będzie wina Kościoła :-)
            • kazek100 Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 14:35
              No nie kolego, tu akurat nie piszesz uczciwie. O ile trudno KK obarczać wszystkimi winami, jeśli chodzi o oświatę (choć przyznajmy - w tym mieście KK uczciwie zapracował na opinię szkolnego szkodnika), o tyle jest rozsądnym pytanie, dlaczego uprzywilejowane warunki do pracy mają mieć - dzięki budżetowym środkom - właśnie szkoły wyznaniowe?

              Zaręczam Ci, że znam wielu nauczycieli gimnazjów, którzy także chętnie "wyrównaliby w górę" mając kilkunastoosobowe klasy dobranych przez siebie uczniów. Tylko tylko, że właśnie z powodów budżetowych nikt im nie da takiej możliwości. Uczciwe?
              • szmecierecie Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 14:48
                kazek100 napisał:

                > No nie kolego, tu akurat nie piszesz uczciwie. O ile trudno KK obarczać wszystk
                > imi winami, jeśli chodzi o oświatę (choć przyznajmy - w tym mieście KK uczciwie
                > zapracował na opinię szkolnego szkodnika), o tyle jest rozsądnym pytanie, dlac
                > zego uprzywilejowane warunki do pracy mają mieć - dzięki budżetowym środkom - w
                > łaśnie szkoły wyznaniowe?


                Tylko czy rozwiązaniem problemu, że niektórym jest gorzej jest zrobienie wszystkim gorzej?

                Kaman tej!

                ps. W naszym kraju wszystko jest wina Tuska albo wina Kościoła. Bo gdzież by mogła być wina zwykłego człowieka, że nie chciało mu się zająć jego własnym dzieckiem. :-)
                • tom_gaz Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 14:57
                  Szanowni Państwo,

                  wolność Tomku w swoim domku - należy dbać o swój interes (czytaj: swoje wykształcenie, swoich dzieci, swoją pracę i innych).
                  Dyskusja w pewnych momentach odbiła się o bruk.
                  Do kościoła i do szkoły katolickiej nikt nie zmusza - nie patrz co ma inny - rób swoje.
                  Hi hi - wina kościoła, że dziecko się nie uczy - okazuje się , że katolickie szkoły mają b. dobre wyniki. Ot ciekawe. Zamiast je tępić zastanówmy się , dlaczego. Bo przyjmuję te osoby co chcą się uczyć. Nie jestem katolikiem, a moje dziecko chodzi do szkoły katolickiej. To tak na koniec.
                  Pa.
                  • kazek100 Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 15:08
                    A ja jednak widzę pewien problem w tym, że jednym szkołom pozowala się na maksymalne drenowanie oświaowego budżetu, a innym organ prowadzący patrzy na ręce przy wydawaniu każdej złotówki i jeśli tylko dyrektor podzieli klasę na jakimś przedmiocie ze swej inicjatywy na grupy - to zaraz będzie ścigany za niegospodarność.

                    Piszę to do obu kolegów wyżej.

                    Ja też nie popieram polityki psa podwórkowego, ale gdzieś muszą być granice budżetowe, a wszyscy piękni, młodzi i bogaci nie będziemy. Dlaczego przywileje (lepszą oświatę) mają mieć zagwarantowane akurat właśnie szkoły wyznaniowe? Jaki w ten sposób przekazujemy komunikat młodym ludziom?

                    Piszesz - rób swoje. Ale jak? Żadnemu innemu dyrektorowi organ prowadzący nie zgodzi się na taką organizację roku, jak dyrektorowi szkoły katolickiej. A uwierz mi, że jak się ma tak małe klasy i tak dobraną młodzież, to naprawdę nie trzeba być belferskim mistrzem, aby dobre wyniki osiągać. Ja bym nawet zaryzykował tezę, że jak na swoje komfortowe warunki działania, te szkoły mają wyniki zaskakująco niskie.

                    Jeżeli inny rodzic chce komfortowych warunków nauki dla swojego dziecka, ponosi tego koszta w ramach czesnego. Nie nadwyręża budżetu ogółu, nie odbywa się to - mówiąc wprost - kosztem innych.
                    • tom_gaz Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 15:58
                      Wydaje mi się, że celem artykułu było zwrócenie uwagi na różnice w osiągnięciach uczni !!!!
                      Rozbijanie na katolickie (osiągają rezultaty) (ile jest szkół katolickich w Poznaniu - cztery ?) (zwracam uwagę - publiczne - i nie musiałem być sponsorem, kłaniać się nisko - to są mity), nie katolickie (też osiągają rezultaty - np. Łejery itd ., ale zdecydowana większość nie), społeczne (jest segregacja i mają wyniki), prywatne (tutaj też mają wyniki) -
                      Pytanie:
                      jaką swobodę mają dyrektorzy w szkołach katolickich, społecznych, prywatnych - jeśli mają dużą i osiągają wyniki - można na to odpowiedzieć samemu - pozwolić innym robić podobnie. Małe grupy: tj. ok. 20 osób - a skąd szkoły katolickie finansują własne wydatki? - z budżetu - i dają radę - z niezłymi wynikami .
                      Nie znam się na finansowaniu szkoły - ale pieniądz idzie za uczniem - i jest rezultat.
                      Kuria na pewno nie finansuje szkół. Sponsorzy - tak- ci są w dobrych szkołach - i to nie jest złe.
                      Im więcej organów kontrolujących, nadzorujących itd - efekty widać po wynikach.
                      Ta teza broni się sama.
                      Podkreślam jeszcze raz: do katolickich szkół chodzą dzieci rodziców, którzy też płacą podatki i finansują w ten sposób szkołę.
                      Uważam, że dyskusja na temat tego artykułu - zboczyła na inny tor. Bo czarny razi - szanowni państwo ?- przeszkadza? -to kolokwialnie - olać czarnego. Nie interesować się innymi ludźmi, co robią. Ja rozumiem. Sąsiad kupił samochód, a skąd miał..., Robić swoje. Tak szybko mija czas.
                      • kazek100 Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 19:00
                        > Pytanie:
                        > jaką swobodę mają dyrektorzy w szkołach katolickich, społecznych, prywatnych -
                        > jeśli mają dużą i osiągają wyniki - można na to odpowiedzieć samemu - pozwolić
                        > innym robić podobnie. Małe grupy: tj. ok. 20 osób - a skąd szkoły katolickie fi
                        > nansują własne wydatki? - z budżetu - i dają radę - z niezłymi wynikami .
                        > Nie znam się na finansowaniu szkoły - ale pieniądz idzie za uczniem - i jest re
                        > zultat.

                        No własnie w tym wypadku nie. Bo uczniów mniej, a budżet większy.
                        To jest tak - pod koniec roku szkolnego każdy dyrektor opracowuje tzw. arkusz organizacji roku, który musi mu zatwierdzić (czytaj: zgodzić się dać kasę) organ prowadzący, np. samorząd. Jeżeli dyrektor publicznego gimnazjum skonstruuje sobie niewielkie klasy, by pracować skutecznie i komfortowo, to mu arkusza nie zaklepią, bo taka szkoła byłaby za droga. Szkole katolickiej zaklepią. Dlaczego?

                        Dlatego szkoły niekatolickie mają z definicji gorsze warunki działania. Sprawiedliwe?

                        Zdaję sobie sprawę, że nie jest to głównym tematem tego wątku ;-))

                        > Kuria na pewno nie finansuje szkół.

                        no właśnie. Gdyby tak było, na pewno bym się nie czepiał
                  • l.george.l Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 15:13
                    tom_gaz napisał:

                    > [...] Nie jestem katolikiem, a moje dziecko chodzi do szkoły katolickiej. To tak na koniec.
                    > Pa. [...]

                    Nie jest żadnym odkryciem, że dzieci z ateistycznych rodzin są uczniami poznańskich szkół katolickich. Tyle że aby wcisnąć tam dziecko, trzeba trochę nałgać, wyrolować ojca dyrektora, ugiąć karku i zaakceptować wątpliwy etycznie charakter szkoły, a może hojnie wesprzeć szkołę. Czysta hipokryzja, taka już polaczków natura.
                    • Gość: do Anglika georga Georg tak ladnie o Polaczach piszesz IP: 95.108.126.* 18.10.12, 15:39
                      a co napiszesz o sobie. Wyhodowales dwie malpy i jedna stara. Ta chamke co razem z toba z zaloby szydzila publicznie.

                      Byc moze Polaczkow natura jest klamac. Ale jaka jest natura takiego smiecia jak Ty? To ze jestes dwulicowy to udowdniles to juz na forum i w realnym zyciu.

                      Szydziles publicznie z zaloby by poznije na forum oburzyc sie ze minuty ciszy ktos nie uszanowal.
                    • tom_gaz Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 16:01
                      No cóż - żyj sobie kolego w swojej niewiedzy.
                • l.george.l Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 15:05
                  szmecierecie napisał:

                  [...]
                  > Tylko czy rozwiązaniem problemu, że niektórym jest gorzej jest zrobienie wszyst
                  > kim gorzej?
                  [...]

                  Ale ja tego nie proponuję. Rzecz w tym, by wszystkim dawać równe szanse. Tworzenie gett i białych plam oświatowych na mapie miasta do niczego dobrego nie doprowadzi i przecież nikomu nie służy, bo jaki jest sens na skazywanie dziecka na wielogodzinne dojazdy do i ze szkoły. Nie można za pieniądze podatników tworzyć przywilejów i to w dodatku dla grupy deklarujących określony światopogląd. Już to w Polsce przerabialiśmy.
                  • tom_gaz Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 16:07
                    Za pieniądze podatników - do szkół katolików chodzą dzieci osób, które płacą podatki i finansują w ten sposób szkołę do której chodzą . Subwencja oświatowa idzie za uczniem.
                    Jakie przywileje ? Bo tego nie rozumiem. W wyborze uczniów ? Dla mnie jest to oczywiste.
                    Będąc pracodawcą i chcąc szkolić pracownika aby osiągał rezultaty - ja wybieram, czyli dyrektor szkoły, ponieważ odpowiada za wyniki. A ci ci nie chcą się uczyć to i tak nie będą. Nic na siłę.

                    • l.george.l Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 16:34
                      tom_gaz napisał:

                      [...]
                      > Jakie przywileje ? [...]

                      Było już wyżej: pełna swoboda w doborze uczniów, mniej liczne klasy, rozszerzony program nauczania. Faktem jest, że pieniądze idą za uczniem, ale trafiają do jednego wora, a z wora rozdziela urzędnik.
                    • Gość: Unia Wielkopolan Uwazaj bo kazek finansuje wszystkich katolikow IP: 95.108.126.* 18.10.12, 16:41
                      Kazek napisal ze finansuje wszystkich katolikow. Jego suma zarobkow miesiecznych oscyluje w okoliach 900 mln zlotych...skoro finansuje.

                      W bardzo wysokiej oswiacie musi pracowac. Pewnie w tej samej co sikorski ktory twierdzi ze usa ma podniesc cene benzyny bo to sie oplaca i jest konkurencyjne.

                      Dyskusja z george to dyskusja z Grodzka i Biedronie. 100 godzin w szkolach seksu gejowskiego to ich priorytet. Na scianach protety znanych kapusiow jak Walesa i Mazowiecki.

                      Tylko jeden dobry postulat to zakaz palenia . Ale co tam malpy zniewcza to zrac w macdonaldsie na ktore daje im hodowca.
                      • l.george.l Re: Uwazaj bo kazek finansuje wszystkich katoliko 18.10.12, 17:09
                        Gość portalu: Unia Wielkopolan napisał(a):

                        > 100 godzin w szkolach seksu gejowskiego to ich priorytet. [...]

                        Tak się dziwnie składa, że autorką paru szkolnych ramot, a jednocześnie bogoojczyźnianego hymnu wielbionego przez środowiska klerykalne jest lesbijka. Proponuję więc uważać z ocenami, kto szerzy homoseksualizm w szkołach.
                        • Gość: matka natura Re: Uwazaj bo kazek finansuje wszystkich katoliko IP: 95.108.126.* 18.10.12, 17:37
                          Mi sie nic dziwnie nie sklada( moze tobie klatki dla malp przenosne).
                          Jedyny Hymn dla mnie to Jescze Polska....

                          wiec to czy chces nauczac malpy o wielkim rezyserze polnskim albo o tym ze pedaly sa fajne bo ich dyskriminuje matka natura nie pozwalajac sie rozmnarzac i ze fajnie jest 12latke analnie bzykac ...twoj biznes ale prosze cie trzymaj sie z dala od szkol z takim czyms jak biedron, grodzka czy inne wynaturzenia.
                          Albo juz dzis wystaw swoje coreczki jakiemus super znanemu Polanskiemu. i koniecznie z pedalami zabij matke nature ze nie pozwala oblesnym lesbom czy pedalom na przetrwanie tego gatunku. Zabij ja!
                  • szmecierecie Re: Segragacja jest, ale p. Justyna nie wie gdzie 18.10.12, 21:12
                    l.george.l napisał:

                    > szmecierecie napisał:
                    >
                    > [...]
                    > > Tylko czy rozwiązaniem problemu, że niektórym jest gorzej jest zrobienie
                    > wszyst
                    > > kim gorzej?
                    > [...]
                    >
                    > Ale ja tego nie proponuję.

                    Kłamiesz albo sam już zapomniałeś co napisałeś. Dlatego właśnie przypomnę tobie:

                    Jak temu zaradzić? Rozwiązanie jest banalnie proste: katolickim szkołom powszechnym należy narzuć te same obowiązki i zasady dotyczące rekrutacji, jakie spoczywają na świeckich szkołach rejonowych.

                    Czyli skoro wyniki mają dobre bo mają dobrą rekrutację, to zabronimy im tego co skuteczne i nakażemy to co nieskuteczne.

                    Ot logika faceta, który wszem i wobec narzeka na Kościół i na religię w szkole... po czym swoje dzieci tam właśnie posyła! :-)


                    ps. Tak wiem, wiem to wszystko wina Kościoła, no może jeszcze trochę wina Tuska!
                    • Gość: belfer poziom szkół katolickich IP: *.173.38.33.tesatnet.pl 18.10.12, 23:05
                      Przestańmy powtarzać, że szkoły katolickie mają dobry poziom.
                      Dla przykładu, liceum sióstr urszulanek oraz liceum zakonu pijarów mają wyniki matur na poziomie rozszerzonym znacznie poniżej średniej krajowej z języka polskiego, języka angielskiego, matematyki, fizyki i chemii. Za to z historii są minimalnie powyżej średniej :-)
                      • szmecierecie Re: poziom szkół katolickich 18.10.12, 23:31
                        Gość portalu: belfer napisał(a):

                        > Przestańmy powtarzać, że szkoły katolickie mają dobry poziom.

                        Nie wiem jak teraz, ponoć to są dobre szkoły - chociaż to tylko obiegowa opinia, a ja nie wgłębiałem się w temat.

                        Kiedy dziesięć lat temu kończyłem naukę w LO, te szkoły uchodziły raczej za takie o niewygórowanych wymaganiach i takich też osiągach uczniów.

                        Tak czy siak, jeśli coś się sprawdza i są tego dobre efekty to nie należy tego niszczyć tylko rozszerzać na pozostałe szkoły. Można to zrobić zazwyczaj przy zerowych bądź niewielkich nakładach finansowych. Nawet klasy mogą mieć po trzydziestu uczniów.
    • annalicious Poznańskie gimnazja segregują uczniów 18.10.12, 14:22
      Trudno się dziwić rodzicom, że chcą wysłać dziecko do jak najlepszego gimnazjum - w tych czasach wykształcenie jest szalenie ważne. Niestety, słabych uczniów jest coraz więcej i to nie tylko z powodu złego wychowania, a wręcz przeciwnie - rodzice chcąc ułatwić dziecku życie załatwiają mu opinię o dysortografii, dysgrafii itp.
      Wielka szkoda, że nie ma konsekwencji dla nauczyciela, którego klasa zdobyła małą ilość punktów w teście, podczas gdy inna na tym samym poziomie ma wyniki w normie.
      W niektórych szkołach jest przyzwolenie na chamstwo, nauczyciele nie reagują wobec agresji - uczniowie mogą wyśmiewać nielubianego kolegę nawet na lekcji - to powinno być karane, tacy nauczyciele powinni mieć zakładane sprawy w sądach!
      Prawda jest taka, że trwa odwieczna walka - nauczyciele vs uczniowie vs rodzice vs OKE/CKE. Uczniowie robią na złość nauczycielom, często są przy tym wspierani przez własnych rodziców, a za niepowodzenia na testach obwiniają OKE/CKE. A przecież egzaminy są z roku na rok łatwiejsze i nie wymagają wielkiej wiedzy, ale zdolności logicznego myślenia...
      Wielkopolska wypada tragicznie jeśli chodzi o zdawalność wszelkich testów - z mojej klasy w LO w "najlepszej szkole w powiecie" studiuje dziennie zaledwie 5 osób, a 3 nie zdały matury...
    • qwardian Poznańskie gimnazja segregują uczniów 18.10.12, 16:57

      To jest patologia. Całe świeckie szkolnictwo jest odpowiedzialne za miliony przypadków uzależnienia od nikotyny. Kadra nauczycielska wykorzystuje środki do podróży po stolicach europejskich. To jest jeden wielki skorumpowany system.
      • l.george.l Re: Poznańskie gimnazja segregują uczniów 18.10.12, 17:14
        qwardian napisał:

        >
        > Kadra nauczycielska wykorzystuje środki do podróży po stolicach europejskich. [...]

        Lepsze to niż odwiedzenie miejsc rzekomych cudów religijnych czy porażek militarnych, co było nakazem za czasów Giertycha.
        • Gość: Romus Polanski Ja bym corki georga dal Polanskiemu IP: 95.108.126.* 18.10.12, 17:39
          Fajny zydowski rezyser, wielki analny mistrz.
    • pan.nikt Sowiecka urawniłowka?? Czy o tto chodzi?? 18.10.12, 17:45
      Jak chłop za krótki, to sie go kołem naciagnie, jak za długi, to się go skróci o głowę??


      szanowni Redaktorzy.
      URAWNIŁOWKA JEST TOTALNYM ZŁEM.

      Co jest potrzebne??

      CYWILIZOWANE WYRÓWNYWANIE SZANS.

      Niestety III RP robi wszystko, żeby tego nie było. I to nie problem gimnazjum. To problem systemu. Systemu upodlania ludzi, systemu gdzie likwidujemy stołówki szkolne, systemu gdzie podręczniki kosztują setki złotych i są rokrocznie zmieniane BO SWOI MUSZĄ ZAROBIĆ.
      Dokładnie tak. Podręczniki są z roku na rok co raz głupsze, bo na kolanie pisane, ale są i trzeba je kupić.

      Dlatego PANOWIE zajmijcie sie MĄDRYM WYRÓWNYWANIEM SZANS, a nie idiotyczna URAWNIŁOWKĄ.
      • l.george.l Re: Sowiecka urawniłowka?? Czy o tto chodzi?? 18.10.12, 17:51
        pan.nikt napisał:

        [...]
        > To problem systemu. gdzie likwidujemy stołówki
        > szkolne, [...]

        Wiesz, ile kosztuje utrzymanie katechety? Z czegoś trzeba było zrezygnować. Widocznie padło na szkolną stołówkę.
        • Gość: Frantic Ale pieniadze na pedalskie szkolenia sa... IP: 95.108.126.* 18.10.12, 17:56
          Fundacje o naziwe jak jakas zydowska wojna w warszawie szaleje jak grodzka podczas okresu.
          Dla georga moga byc nawet stadiony bez dachu byleby zabic ksiezy i matke nature.

          Szczegolnie matke nature ze pedalom nie daje mozliwosci przetrwania. zgroza zabijmy ja george!

          Ale koniecznie po klubie filmowym w ktorym twoim corkom bedzie wykladal Roman Polanski.Ten wielki rezyser!!
        • pan.nikt Re: Sowiecka urawniłowka?? Czy o tto chodzi?? 18.10.12, 18:02
          Ale nudny i durny jesteś ateistyczny TALIBIE
      • an.noyed Re: Sowiecka urawniłowka?? Czy o tto chodzi?? 18.10.12, 18:18
        Ta cała kłótnia w ramach komentarzy o katolickie szkoły, to jak zwykle bicie piany w sprawach nieistotnych. Kiedy nie ma się nic do powiedzenia to mówi się o ideologii. Szkoły katolickie są i dobrze,tworzą inną jakość, co pozwala dostrzec różnice i wskazać dobre i złe cechy szkół powszechnych. Ale szkoły katolickie i tak muszą realizować rozdęty do granic możliwości program MEN i dlatego istotnej zmiany wnieść nie mogą, w dodatku trudno się od nich spodziewać nauki tolerancji - to chyba jedna z podstawowych wartości w demokratycznym kraju, prawda ale nie oczywista w Polsce.
        Potrzebne jest nowe podejście do edukacji i to powoli na świecie się odkrywa. Można tak udoskonalić system edukacji, aby nie przynosił on ogromnych strat społecznych w dwóch aspektach :
        - nie produkował ludzi sfrustrowanych niepowodzeniami szkolnymi, dlatego, że nie każdy posiada umiejętności "książkowej" nauki, bardzo wiele osób uczy się efektywnie "kinetycznie" - np. ludzie uzdolnieni sportowo, tanecznie, lub praktycznie, im trzeba pokazać. Oni jednak są oceniani w zwykłej oświacie jako mniej zdolni, kończą edukację jako nieszczęśliwi, napiętnowani ludzie, niezdolni do osiągnięcia pozycji i prestiżu społecznego.
        - likwidował środowiska reprodukujące biedę i negatywny stosunek do społeczeństwa, w tym szkoły i nauki, tu także można osiągnąć postęp poprzez mądry system zachęt dot. nie tylko dzieci ale także ich rodzin, to już się robi na świecie.
        My z naszą postkomunistyczną mentalnością nie możemy się zdobyć na coś więcej niż pseudo światopoglądowe dyskusje pomiędzy katolikami i antyklerykałami. I co komu z tego, że znowu się poobrzucaliście błotem.
        • pan.nikt Re: Sowiecka urawniłowka?? Czy o tto chodzi?? 18.10.12, 18:26
          Napisałeś madrze. Mniej więcej to co myslę.

          I tylko zwróć uwagę, że nikogo błotem nie obrzucałem. Odbiłem tylko jad Georga.

          Tak, to nie religia, czy ateizm rozbija szkołę.
          Oczywiście pod warunkiem, że nie są one TALIBSKIE, jak Georg.
          • Gość: Peter Grifin W kazdym watku gdzie george konczy sie rozum IP: 95.108.126.* 18.10.12, 18:39
            Dyskusja byla, lepsza i gorsza. Nawet do kazka bym sie nie dopie...l ale wchodzi lew salonowy george i juz sa : polactow,polaczki.

            Bede go pietnowal bo to zwykly burak jest. Wszedzie musi wyjsc jego zwierzycy antykatolicyzm.

            Tak dlugo jak ta blerwa bedzie na forum tak dlugo bede za nim szedl jak Shadow.
        • l.george.l Re: Sowiecka urawniłowka?? Czy o tto chodzi?? 18.10.12, 19:01
          an.noyed napisał:

          > [...] Szkoły katolickie są i dobrze,tworzą inną jakość, co pozwala dostrze
          > c różnice i wskazać dobre i złe cechy szkół powszechnych. [...]

          Byłoby dobrze gdy powstawały obok szkół świeckich, a nie zamiast nich. Poprzez nieodpowiedzialne decyzje władz oświatowych Poznania i przekazywanie infrastruktury oświatowej w ręce kleru następuje wydłużenie drogi dziecka do szkoły i zubożenie oferty edukacyjnej. Negatywne efekty takich działań są już widoczne.
    • rak1963 No i bardzo dobrze że segregują uczniów gdyż 18.10.12, 18:57
      segregacja jak najbardziej sprzyja osiąganiu przez uczniów lepszych efektów nauczania. To to zarówno wśród tych najbardziej uzdolnionych jak też tych średnio uzdolnionych oraz tych najmniej uzdolnionych. W klasach bez segregacji najlepsi uczniowie nudzą się i nie wykorzystują swoich możliwości rozwoju a najsłabsi nie są w stanie nadążyć z przyswajaniem materiału co jeszcze bardziej zniechęca ich do nauki i powoduje coraz większe wykluczenie z kręgów wykształconego społeczeństwa i wbrew zamierzeniom zarządzających oświatą powoduje jeszcze głębsze rozwarstwienie. I proponuję tym wszystkim niedouczonym którzy nie znają i nie rozumieją tego mechanizmu książkę dwóch znanych francuskich socjologów która szczegółowo opisuje ten mechanizm. Tytuł "REPRODUKCJA" autorzy; Pierre Bourdieu, Jean-Claude Passeron. A oto link do strony informującej o zawartości tej pozycji i możliwości zakupu. Bardzo polecam niedouczonym.
      ksiegarnia.pwn.pl/produkt/5001/reprodukcja.html?gclid=CIbarOGDi7MCFQRZ3godg0kAdg
      • Gość: an.noyed Re: No i bardzo dobrze że segregują uczniów gdyż IP: 212.183.128.* 18.10.12, 20:23
        Oczywiście, trzeba zindywidualizować ofertę szkolną, po to żeby pomagać w awansie najsłabszym, ale zaspokajać możliwości i ambicje najlepszych. Rzecz w tym, ze jednolity system dla wszystkich nie daje odpowiedniej oferty, nie tylko nie pomaga tym którzy pomocy potrzebują, ale i ściąga w dół tych zdolnych. Nie wiem tylko, czy dobrze jest nazywać ideę różnicowania oferty szkolnej (a raczej jej wzbogacenia, bo nie chodzi o to, żeby te same treści przerabiać w różnym tempie, ale żeby utalentowanym w innych dziedzinach, niż sprawne przyswajanie wiedzy książkowej dawać szansę rozwoju)
        - segregacją, bo słowo jest skompromitowane i brzmi bardzo złowieszczo, zapowiada różnicowanie na odrzuconych i wywyższonych, co jest o tyle jeszcze niebezpieczne, że za tą segregacją nie będą stały talenty młodych ludzi, ale układy i pieniądze.
        Acha, gratuluję przeczytania książki, przyznam, ze czasami też coś przeczytam i wtedy się czuję strasznie douczony. I życzę mniej pychy, to tylko przeczytana jedna książka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka