Gość: lekko zagubiony
IP: *.icpnet.pl
08.10.06, 10:09
sytuacja wyglada tak: mam prace -b.dobrze platna, widze ze szykuje mi sie
maly awansik, ludzie (przynajmniej najblizsze otoczenie) spoko, ale szef ...
lepiej nie mowic.
kilka dni temu zaproponowano mi posade w innej korporacji, nowoczesniej
zarzadzanej o zupelnie innym profilu produkcyjnym. stanowisko o wiekszej niz
mam obecnie odpowiedzialnosci za oczywiscie lepsza kase, w duzo blizszej
lokalizacji.
i oczywiscie powstaje dylemat: przenosic sie czy nie?? ryzyko - oczywiscie
istnieje - moze okazac sie ze nie jestem wystarczajaco dobry aby utrzymac sie
w firmie naprawde z BARDZO wysokiej polki. w obecnej ostatnio moja praca
sprowadzala sie do uciekania przed szefem. praca jest dosc niestabilna (nigdy
nie wiadomo o ktorej sie wyjdzie lub przyjdzie do pracy) i z bardzo duzymi
ograniczeniami, ktorych czasami nie mozna sforsowac. nie moge ukrywac, ze
daje mi ona duzo satysfakcji, al tez coraz bardziej mnie frustruje.
nie wiem moze chce od zycia za duzo?? mam dopiero 27lat, coraz wiecej siwych
wlosow na glowie, zarabiam niezle i moze lepiej nie przec tak do przodu (nie
mowie po trupach - bo nikogo do tej pory nie skrzywdzilem)???