lukask73
29.11.12, 12:43
W artykule wspomniano o dzielnicy Maksa Johowa na Łazarzu (kwadrat ulic Matejki, Grottgera, Ułańska, Wyspiańskiego. Kiedyś były to najwyborniejsze ekskluzywne apartamenty miejskie wyposażone w prywatne parki na obszernych dziedzińcach. Najokazalsze mieszkania od frontu, np. przy Matejki (wtedy: Neuegartenstr.), zajmowały całe piętro i liczyły co najmniej po sto kilkadziesiąt metrów kwadratowych.
Teraz ulica jest głośna, ciasna, na chodnikach utworzył się parking, a na dziedzińcach miesza się smutek z brzydotą. Blaszane garaże stojące na zaniedbanym klepisku, którego nikt nie pielęgnuje, a między garażami rozwieszone sznurki z gaciami.
Ewidentnie historia lepiej obeszła się ze starym Grunwaldem.