l.george.l 10.06.14, 01:05 Chciałbym poznać nazwisko pajaca, który uważa, że przy 33 stopniach bimbę bez działającej klimy można uznać za sprawną i wypuścić na trasę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kiks Re: Bimba bez klimy IP: *.adsl.inetia.pl 10.06.14, 08:55 Georg!- już ci się w sempiternie przewraca. Młodyś to nie pamiętasz, kiedyś o istnieniu klimy nikt nie wiedział a zdarzało się, że albo przez pomyłkę albo z innego powodu jeszcze ogrzewanie pod siedzeniami było włączone w upalny dzień. Oczywiście w tych nie tak znowu odległych czasach o istnienie dezodorantów nikt świata nie podejrzewał. Ludzie się hartowali, jak stal. Nie to co dziś- mięczaki: wszędzie klima, winda na 1 piętro, codziennie kąpiel- ten świat długo nie ma prawa istnieć. Afryka i Azja nas zaleją. Oni bez tych cudów przetrwają- my nie! Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Bimba bez klimy 10.06.14, 09:20 Tak myślisz? We wspomnianej bimbie jechał czarnoskóry. Wyglądał na podduszonego. Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Bimba bez klimy 10.06.14, 10:24 Ofiara postępu. Zapewne urodzony w Europie i wychowany w wygodach XXI wieku Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Bimba bez klimy 10.06.14, 10:29 Na pocieszenie powiem ci, że aż takie twardziele to myśmy nie byli. W tramwajach funkcjonował wynalazek otwieranych okien. Drzwi dla odmiany nie zamykały się. Więc dopływ tlenu był zapewniony. Zwłaszcza dla tych, co wisieli na stopniach w charakterze "winogrona" i z niecierpliwością oczekiwali przystanku. Na zmianę ręki bo ta, którą się trzymali, już mdlała.. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Bimba bez klimy 10.06.14, 10:35 kiks4 napisał: > Na pocieszenie powiem ci, że aż takie twardziele to myśmy nie byli. W tramwajac > h funkcjonował wynalazek otwieranych okien. Drzwi dla odmiany nie zamykały się. > Więc dopływ tlenu był zapewniony. Zwłaszcza dla tych, co wisieli na stopniach > w charakterze "winogrona" i z niecierpliwością oczekiwali przystanku. Na zmia > nę ręki bo ta, którą się trzymali, już mdlała.. Co prawda to z Warszawy i Wrocławia, ale metody te same. :) mojawarszawa.blox.pl/resource/na_winogrono.jpg dolny-slask.org.pl/foto/144/144064.jpg S. Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Bimba bez klimy 10.06.14, 11:04 Tak było Snajper! Tak było jak na zdjęciach. Najgorsza była Dzierżyńskiego czyli wcześniej i dziś Półwiejska. Wąska i długa ulica z szeregiem sklepów, do których towar dowoziły konne platformy "parkując" na skrawku jezdni obok torów. Wystarczyło, że koniki zrobiły niewielki ruch, zmniejszyły dystans do przejeżdżających tramwajów i skrzynia ładunkowa zgarniała winogrono. Co roku coś się tam zdarzało. Była nawet specjalna firma transportu konnego: PTHW- Przedsiębiorstwo Transportu Handlu Wewnętrznego. Jak wynika z nazwy- handel eksportowy obsługiwała inna firma :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Georg von Sommer Fajnie mieliscie... IP: *.pools.arcor-ip.net 10.06.14, 12:07 Darmowe winogrona o kazdej POrze roku - zyc nie umierac... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POZtrach Re: Bimba bez klimy IP: *.182.59.95.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.06.14, 15:25 PTHW to była firma w której cuda i czary na kiju działy się codziennie. Znałem jednego kierowcę tej firmy który ładował na samochód Star 28, 30 skrzynek z chlebem, do sklepów "Społem" dowiózł 30 skrzynek, 5 skrzynek rozwiózł po tzw "prywaciarzach", a dwie skrzynki po rodzinie i znajomych do tego zostawała mu jeszcze walizka benzyny 20l, taki był oszczędny. Ale podobno prawdziwe cuda to działy się na "mięsie". No i Star też był bez klimy, jak ten tramwaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Georg von Sommer W Starze 28 klima byla zbyteczna... IP: *.pools.arcor-ip.net 10.06.14, 16:38 Kabiny Starow 28 byly tak "szczelne" ze z paki wszystko wywiewalo do rodziny i znajomych...Piekielnie szybka jednostka - w oczach szum w uszach lzy na liczniku 53...POdziwiam POlska mysl techniczna,POrownac mozna do Zis-5 (piac) - z gory jechac POd gore pchac...Brym brym brym z tylu tylko dym...:) PS Mikrus jest moim niespelnionym marzeniem... Kto ma do opchniecia...?? Place kazda sume i doloze gorka POrsche 911... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: W Starze 28 klima byla zbyteczna... 10.06.14, 16:57 Gość portalu: Georg von Sommer napisał(a): PS Mikrus jest moim niespelnionym marzeniem... Kto ma do opchniecia...?? A nie możesz sam sobie zrobić? To były chyba pojazdy z motocykla ręcznie robione w Szczecinie- o ile dobrze pamiętam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Georg von Sommer Re: W Starze 28 klima byla zbyteczna... IP: *.pools.arcor-ip.net 10.06.14, 17:52 Nie nada kiksie - nie nada... Nie ta wyobraznia techniczna i brak ruskiej blachy - gniotsja nie lamiotsja.... :) Replika nie oryginal... PS Mikrus MR-300 produkowany byl w WSK Mielec (budy) silniki w WSK Rzeszow.. Ze Szczecina POchodzi Junak - glosniejszy niz T-34... Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: W Starze 28 klima byla zbyteczna... 10.06.14, 18:03 Pomyliłem rzeczywiście. Na bazie Junaka wyprodukowano ręcznie kilka pojazdów o nazwie SMYK: pl.wikipedia.org/wiki/Smyk_%28samoch%C3%B3d%29 Junak to był polski Harley o potężnym, basowym odgłosie nie dającym pomylić z niczym innym. Niebywale skuteczny przy sercowych podbojach. Jak wiadomo - dobrze jest przed użyciem wstrząsnąć- i Junak w roli wstrząsarki się doskonale sprawdzał. Nieziszczalne marzenie mieć taką maszynę.. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Georg von Sommer Re: W Starze 28 klima byla zbyteczna... IP: *.pools.arcor-ip.net 10.06.14, 18:29 No nie... Wstyd mi jak diabli - w 1957r w Smyku byla juz "kurtyna POwietrzna" (dla pasazera) w POstaci kola zapasowego z piasta...Idealne rozwiazanie - sciagasz kolo masz dostep do szczek hamulcowych..No zesz kurka wodna - w tych latach bylismy b.daleko za specami znad Wisly... :):) Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: W Starze 28 klima byla zbyteczna... 10.06.14, 20:20 Nie wstydź się. Niemcy też mieli w tym czasie potężna technikę. BMW robił przecież Isettę, do której wchodziło się jak do Smyka: pl.wikipedia.org/wiki/BMW_Isetta Jedna jeździła po Poznaniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Georg von Sommer Re: W Starze 28 klima byla zbyteczna... IP: *.pools.arcor-ip.net 10.06.14, 22:26 "Jest czego sie wstydzic kiksie..." :) POmyslunku slowian nikt nie przebije czego najlepszym dowodem byla totalna kleska Fiatow 125p na wyscigowym OS w Sobotce (kolo Wroclawia)...Trabanty z Zwickau robily z nimi co chcialy i na kazdym okrazeniu krecily czasy o kilka sekund lepsze niz POlsko - makaroniarski zlom... Wracajac do Isetty - Autko robilo furore (w owym czasie) na calym swiecie i jest nadal produkowane w Indiach z napedem elektrycznym... Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Bimba bez klimy 10.06.14, 17:02 Ty wspominasz późniejsze czasy, gdy PTHW miało już samochody. Pod koniec lat 50-tych, bo wtedy jakoś mi ta firma wpadła w oko- mieli na wyposażeniu wozy konne. Oczywiście otwarte platformy na których w otwartych skrzynkach wożono artykuły spożywcze. Wtedy zapewne powietrze w mieście było bardziej czyste i nikomu nie przeszkadzał widok chleba na konnym wozie. Siedzibę mieli na Kazimierza Wielkiego (wtedy pewnie nazwaną od innego działacza ) gdzieś w okolicy dzisiejszego serwisu Renault. Przejeżdżałem tam codziennie tramwajem ul. Strzelecką. Odpowiedz Link Zgłoś