kiks4
04.11.23, 11:53
Pod porannym prysznicem przyszedł mi do głowy pomysł- zadałem sobie pytanie, czy warto Tuskowi sięgać dzisiaj po władzę? Oprócz wielu drobnych min przeciwpiechotnych PIS pozostawia po sobie prawdziwego fugasa- Pana Prezydenta z jego prerogatywami.
Nie da się rządzić w sytuacji, gdy każda ustawa będzie wetowana albo kierowana do Trybunału, który je zamraża lepiej niż Kelvin ze swoim zerem absolutnym.
Mój pomysł jest prosty- zagłosować w Sejmie za rządem PIS. Byłby to rząd mniejszościowy więc mógłby być łatwo sterowany przez większość opozycyjną. Przez Sejm czy Senat nie przeszłaby żądna ustawa niezgodna z linią Koalicji.
Jednocześnie ten rząd pisowski musiałby brać na swoje barki całe odium, wynikające z nieuniknionych podwyżek, choćby cen energii, rzutujących na całą resztę gospodarki.
I ten stan rzeczy- czyli rząd mniejszościowy chodzący na pasku opozycji , należałoby utrzymywać do czasu upływu kadencji PADa. Wygrana koalicyjnego kandydata jest raczej pewna, więc dopiero pod nowym prezydentem Koalicja stawia wniosek o wotum nieufności, rząd pisowski upada i dopiero wtedy zaczyna się jazda. Ile może zdziałać zgodne współdziałanie parlamentu i prezydenta- pokazał PIS w pierwszych miesiącach swojego działania, w zgodzie można zdziałać wszystko, w drodze ustawy rozwiązywać organy typu KRRiT, KNF, Bank Centralny i wiele innych obsadzonych przez nieusuwalnych pisiorów.
Mam prośbę- jeśli ktoś ma kontakt z Donaldem Tuskiem- niech mu przekaże tę propozycję do rozważenia. Czasu jest niewiele...
Jeśli tego nie zrobią- rząd KO/TD/NL wypali się w bojach z Prezydentem oraz skompromituje się w oczach suwerena. No i będzie miał szanse przegrać wybory prezydenckie.