Dodaj do ulubionych

Nasz komentarz po upadku Air Polonia

IP: *.plustech.pl 07.12.04, 07:55
co jest nie tak z Poznaniem??????????
dlaczego lepsza jest sieć połączeń z Katowic, niż Poznania?
może Ławica chce za drogo, by ulokowały się tu tanie linie?
Ryan air też najpierw dogadał się z Wrocławiem...
jeśli rzeczywiście cenią się szefowie ławicy, to ani wiosną, ani jesienią się
po prostu nie rozwiniemy...
obym była złym prorokiem!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ps1 Re: Nasz komentarz po upadku Air Polonia IP: *.dial.inet.fi 07.12.04, 22:05
      Chodzi pewnie o to, ze Ryanair umie się targować, chce mieć usługi prawie za
      darmo. Ale to i tak się opłaca, o czym przekonał się już niejeden port lotniczy.
      Z bankructwa Air Polonii tylko jedna korzyść. Może Ławica 'zmięknie'.
    • Gość: adi-gbg balice i Krakow potrafia IP: 83.248.102.* 08.12.04, 11:08
      jak zawsze Poznan pozostaje w tyle!!!


      Największe tanie linie w Europie są bardzo bliskie podjęcia decyzji o
      uruchomieniu połączeń z Krakowa. Jeśli do tego dojdzie, za kilka lat przez port
      Kraków Balice przewijać się będzie 5 mln pasażerów Ryanaira. Sześć razy tyle co
      dziś!

      Z zachowaniem poufności odbyły się wczoraj rozmowy, które mogą przesądzić o
      przyszłości krakowskiego lotniska. Jak ustaliliśmy, irlandzką linię
      reprezentował szef ds. strategii Bernard Berger. Do stołu z nim usiadła
      reprezentacja Małopolski i Krakowa oraz spółek Międzynarodowy Port Lotniczy i
      Krakowski Port Lotniczy.

      Nieoficjalnie wiemy, że Ryanair mógłby uruchomić pierwsze połączenia z Krakowa
      jesienią przyszłego roku. Początkowo byłyby to loty do kilku, najwyżej trzech
      miast. W grę wchodzi Londyn, Frankfurt i Rzym. Władze Krakowa sugerują, aby
      wśród najwcześniej otwieranych było też połączenie do Barcelony. Gdyby taki
      pilotażowy projekt się powiódł, Irlandczycy rozważą ulokowanie w Balicach
      swojej bazy przesiadkowej - dotychczas mają ich 12. Według szacunków w
      pierwszych dwóch latach Ryanair obsłuży 2 mln pasażerów z podkrakowskiego
      lotniska, a po pięciu latach byłoby ich 5 mln. To sześć razy więcej, niż
      przewinie się przez balicki port w rekordowym 2004 roku.

      Te liczby najbardziej oddziałują na decydujących o rozwoju lotniska. - To jest
      tak interesująca perspektywa, że gotów jestem schodzić zelówki, żeby do
      porozumienia doszło - zadeklarował wicemarszałek województwa Witold Śmiałek.

      - Musimy jeszcze raz siąść do stołu i dogadać ostatnie szczegóły - zapewnia
      Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. turystyki. Te szczegóły to
      m.in. kwestia opłat lotniskowych. Obecnie, po niedawnej zmianie przepisów,
      tanie linie mogą korzystać z obniżonych stawek. Jak się dowiedzieliśmy, są one
      nieznacznie tylko wyższe od oczekiwanych przez Irlandczyków. Pozostaje jeszcze
      kwestia pośredniego dopłacania do pasażerów. Chodzi prawdopodobnie o kilkaset
      tysięcy euro rocznie. Oczekiwania Ryanaira mogłyby zostać spełnione przez
      stosowaną już wobec innych tanich linii umowę marketingową. Chodzi o promocję
      Krakowa i Małopolski na stronie internetowej przewoźnika, odwiedzanej w
      miesiącu przez 200 mln internautów.

      - Dopłacamy prawie 30 mln zł rocznie do kolei, która wozi powietrze. Dlaczego
      mielibyśmy nie dołożyć do tanich linii, gdzie mamy pewne, że przyjadą turyści i
      zostawią u nas pieniądze - argumentuje Kazimierz Czekaj, radny sejmiku.

      Dziś sprawa warunków porozumienia z irlandzkimi liniami stanie na posiedzeniu
      komisji budżetowej sejmiku. W czwartek stanowisko co do umowy mógłby już zająć
      zarząd województwa. Jak powiedział nam wicemarszałek Śmiałek, w ciągu tygodnia
      miasto i województwo powinny uzgodnić warunki dla Ryanaira. Pośpiech jest tu
      bardzo wskazany, bo przed końcem tego roku Irlandczycy zdecydują, czy wchodzą
      do Krakowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka