Dodaj do ulubionych

Lista Wildsteina

02.02.05, 08:27
Znacie może stronę, na której jest ta lista? Będę wdzięczny za jej podanie.
Obserwuj wątek
    • robertmad Re: Lista Wildsteina 02.02.05, 09:02
      thor.prohosting.com/listax/Pozdrawiam.
      • pan.nikt Re: Lista Wildsteina 02.02.05, 12:29
        Robercie
        Tam była lista.
    • pan.nikt Kilka uwag 02.02.05, 12:08
      1. Kiedy szuakm tej listy, czuję się jak 30 lat temu szukając Wolnej Europy.
      Lista pojawia się i znika na różnych serwerach, czasami zamieniajac się w
      muzyczkę np:
      www.expressoffice.pl/lista2//
      A wczoraj tam była lista.


      2. Straszy ubaw i wściekłość powoduje u mnie stosunek GW i jej środowiska UW do
      lustracji.
      Dosłownie dostali "Sraczki" i płaczą, grają nieczysto (jak choćby sprawa pani
      Prof Staniszkis w GW a później w programie Żakowskiego)

      3. Brakuje mi na liście wielu nazwisk, byłych funkcjonariuszy (wiemy, że byli w
      SB)

      4. Sama lista, to nic ciekawego. Mam nadzieję, że ten kamyczek uruchomi
      wreszcie długo sztucznie hamowaną (przez okrągłostołowców) lawinę LUSTRACJI.
      I to włąśnie jest zwycięstwo Wildsteina. Nie lista, a lawina lustracyjna.
      I to może być zwycięstwo POLSKI.

      Może wreszcie, skończy się "hakowanie" przeszłością i ludzie, nawet kiedyś
      złamani, albo niepewni, czy ktoś czegoś na nich nie ma, będą mogli spokojnie i
      uczciwie pracować. (sądy, prokuratury, gospodarka).

      A jednocześnie, niektóre lansowane w TV, w innych mediach (głównie za sprawą
      UW i GW) PSEDUOAUTORYTETY szkodzące Polsce odejdą w niesławie.

      Lustracja pozwoli też uwolnić się wielu ludziom od niesłusznych pomówień.
      • eminencja1 Re: Kilka uwag 02.02.05, 12:13
        Może powstanie wreszcie poważna konserwatywna gazeta codzienna.
    • pan.nikt Re: Lista Wildsteina 02.02.05, 12:52
      Teraz jest tu:
      www.fajne.info/lista/
      Łącznie z pilkiem zip do ściągnięcia
    • antykomunista1 Re: Lista Wildsteina 02.02.05, 14:06
      Wątpię żeby była to kompletna lista.
      Powiedzcie co oznacza skrót blah przy etatowi oficerowie
      Niby w czym ma ci pomóc gazeta konserwatywna?
      • pan.nikt Re: Lista Wildsteina 02.02.05, 15:13
        Oczywiście, ze to nie jest kompletna lista.
        Najważniejsze jest, że ruszy w koncu wymuszona lustracja. (patrz post wyżej)
        • bezatu7 Re: Lista Wildsteina 02.02.05, 16:56
          Dla mnie jest ona spóźniona o 15 lat. Można wtedy było zweryfikować i wyłapać
          całą esbecję i może dzisiaj nie mielibyśmy tylu przefarbowanych, bojących się
          podstawianych nóg przez byłych kolegów z branży. Powinno się również napisać
          ilu z tych na liście już nie żyje. Myślę również, że lista ta nie zawiera osób
          dalej współpracujących z obecnymi służbami, którzy kiedyś się wysługiwali
          komunie. Czyli z wielkiej chmury mały deszcz.
          Jednocześnie uważam, że przed wyborami do Sejmu, gminy i powiatu powinno się
          poddać weryfikacji wszystkich kandydatów. Współpracowałeś z UB, SB, KGB, Stasi –
          wynocha od rządzenia.
          • wercyngetoryks_wp Re: Lista Wildsteina, gruba krecha i bezrobocie 02.02.05, 18:34
            Gruba krecha skutecznie uchroniła wszystkich ubeków, kolaborantów i
            zmiennowietrznych.
            Teraz mają ciepełko i się śmieją w oczy oraz przyrośli do różnych stołeczków. W
            przypływie zadośćuczynienia będą teraz zakładali np. konserwatywne gazety. To
            jest wyjście. Przed chwilą oglądałem w teleskopie tą ziemię z Bierzglinka. Bez
            tej ziemi chyba by się udławili z niemocy. Ale bezrobocie nie drgnęło i jest
            nadal powyżej 20% a propaganda idzie dalej w stylu przed grubą krechą.
            • tkaluzny Re: Lista Wildsteina, gruba krecha i bezrobocie 03.02.05, 07:56
              Też oglądałem ten program.
              Można go obejrzeć zresztą w internecie -
              ww2.tvp.pl/tvppl/780,20050202175212.strona
              Wcale nie chodziło o tereny w Bierzglinku.
              Co do bezrobocia to powtórzę - po pierwsze po raz pierwszy zmalało (niewiele),
              ale warto zauważyć tendencję.
              Przypomnę:
              31.12.98r. 1239
              31.12.99r. 2011
              31.12.00r. 2480
              31.12.01r. 3155
              31.12.02r. 3778
              31.12.03r. 4021
              31.12.04r. 3751
              Czyli od 1998 roku przybywalo bezrobotnych po kilkuset rocznie - np. w 1999
              prawie ośmiuset.
              • judymdoktor Re: Lista Wildsteina, gruba krecha i bezrobocie 03.02.05, 09:25
                Bariery dźwiękochłonne przy autostradzie w BIerzglinku (zakończenie filmu)
                Brawo za obniżenie podatków dla inwestorów tylko czy kasa gminna to wytrzyma?
                Nie ma co się chwalić 3751 bezrobotnych. TRAGEDIA!
                • wercyngetoryks_wp Re: Lista Wildsteina, gruba krecha i bezrobocie 03.02.05, 17:54
                  Ja też widziałem autostradę . Ale widocznie przewidziało mi się a grunty były
                  koło Nowego Tomyśla.
                  Pamiętaj Obywatelu.
                  Władza Ma Zawsze Rację!

    • robertmad Re: Lista Wildsteina 02.02.05, 14:28
      strony.aster.pl/sereq/lista.html
      Wszystko zipem
      • antykomunista1 Re: Lista Wildsteina 02.02.05, 20:40
        Co oznacza skrót blah?
        • tarzanos Ręce zaciera.... 03.02.05, 18:27
          Już czuję ciepło, jak kolega TM z Wiadomości zaciera ręce.... Będzie można
          wreszcie podpytać niektórych o listę Wildsteina, no i napisać parę zdań z
          odpowiednim komentarzem....
          • antykomunista1 Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 03.02.05, 20:31
            Przed chwilą słuchałem wywiadu Olejnik z jednym z profesorów IPN, który
            powiedział, że Lista Wildsteina obejmuje tylko Urząd Centralny czyli Warszawę.
            Nie ma tutaj agentów z regionów. Powiedział również, że lista agentów jest
            zdecydowanie liczniejsza co zaczyna przekonywać, bo rzeczywiście nie ma na niej
            osób, które pracowały w SB i UB i były powszechnie znane w miasteczkowych
            środowiskach. Czyli pic na wodę.
            • pan.nikt Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 03.02.05, 21:02
              Pic na wodę.
              Tak.
              Równie dobrze mogli wydrukować kawałek ksiązki telefonicznej.
              ALE
              DZIĘKI TEMU LAWINA LUSTRACJI RUSZYŁA.
              W IPN KOLEJKI.
              POKRZYWDZENIE DOSTANĄ TECZKI W TĘPIE EKSPRESOWYM.
              A pokrzywdzonym wolno ogłosić publicznie zawartość teczki, czyli również, kto
              donosił.

              Śmieszna metoda, ale wygląda na skuteczną.

              PS W TV różne bajki opowiadają, tak, że jedna przeczy drugiej.
              To się nazywa PANIKA.
              • bezatu7 Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 03.02.05, 21:41
                Jest to niewątpliwie pierwszy krok. I bardzo dobrze. Każdy trochę myślący zdaje
                sobie sprawę, że lista jest mocno okrojona. Brakuje nieraz nazwisk bardzo
                znanych, osoby które szefowały np. bezpiece w mieście. Czyli widać, że mamy
                tutaj bardziej do czynienia z wyrywkiem problemu. Metoda jest wadliwa, ale
                zgadzam się z poglądem, że od czegoś trzeba było zacząć. Zawsze przy takim
                pospolitym ruszeniu będą osoby niewinne, pokrzywdzone. Takie jest koło historii
                i nie da się tego uniknąć. Żeby było to bardziej jasne to przy sygnaturze
                powinien być rok urodzenia. Po jednym 0 można np. sobie wyobrazić jak potężną
                machiną była SB, ilu ich pracowało na etatach w Urzędach SB, o których
                śmiertelnik bardzo mało wiedział. Było to państwo w państwie, potężna machina,
                która niszczyła wszystko, co było związane z demokracją, wolnością.
                • judymdoktor Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 09:17
                  Tak od czegoś trzeba było zacząć, tylko proszę to powiedzieć wszystkim tym,
                  którzy nie byłi żadnymi agentami a wręcz przeciwnie opozycjonistami i teraz
                  muszą zaczynać od początku udawadniać swoją niewinność, bo znaleźli się na
                  liście. Wczoraj w programie Tomasza Lisa przedstawiciel IPN- u stwierzdił, że w
                  archiwach ich jest ponad milion nazwiski,a taka do końca weryfikacja kto był
                  agentem, a kto nie jest niemożliwa. Puszka Pandory została otworzona, a
                  najlepszym tego przykładem była wczorajsza kłótnia Wildsteina z Olbrychwskim.
                  Również dzisiaj w Wiadomościach odgrażają się, że będą sprawdzali nazwiska
                  Wrześnian, którzy sa dzisiaj osobami publicznymi i niby znaleźli się na
                  listach.
                  • jackowrzesnianin Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 14:33
                    Wczorajszego Olbrychskiego nijak nie rozumiem.
                    Mi odpowiadało zdanie Pietrzaka.

                    A porachunki Olbrychskiego z Wildsteinem na wizji, to już całkiem była żenada.
                    I tylko zastanawiałem się, czy Olbrychski wypił za mało, czy za dużo.

                    PS Najlepsze zdanie powiedział Olbrychski o Szkodliwości działań Wildsteina,
                    które są ponoć bardziej złośliwe, niż działania Rydzyka i Leppera razem
                    wziętych.
                    Tym zdaniem podpadł maksymalnie Ojcu Dyrektorowi. Oj ma przegwizdane.


                    A poważnie, dlaczego mieszał RM do tej sprawy???
                    • judymdoktor Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 16:35
                      Pojedynków typu, Olbrychski Wildstein będzie coraz więcej. Zachowanie
                      Olbrychskiego wynika z tego, co zrobił Wildstein i nie musiał wcale być
                      pijanym. Oskarżyć kogoś jest bardzo łatwo, bo to takie polskie. Gorzej, jak
                      trzeba będzie przeprosić, bo to również takie polskie. Lista, na której
                      wspólnie znajdują się oprawcy i ofiary jest najgłupszym tworem, jaki można było
                      wymyślić. Jestem w 100% za lustracją, ale nie za taką, która będzie niszczyć
                      niewinnych ludzi.
                      • pan.nikt Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 16:41
                        1. A jakież to niszczenie?(ta lista).
                        Wsztscy z wyjątkiem GW i okolic wyjaśniają, że znaleziene Kowalskiego na liście
                        nic nie znaczy. Natomiast kolejkiw IPN pokazuja, że tą głupią metodą lustracja
                        rusza z miejsca. Zgodnie z ustawą pokrzywdzeni, mogą ogłosić nazwiska swoich
                        cimiężców. To bardzo dużo wyjaśni. To wyjasni mechanizmy wielu przekretów w
                        IIIRP

                        2. A co do Olbrychski Wildstein.
                        Mirosław Chojecki ponoc wydał oswiadczenie.
                        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,katn,,wid,6620563,widn,Wildstein%20pozwie%20do%20sÄ…du%20Olbrychskiego,wiadomosc.html

                        I to mówi samo za siebie.
                        • judymdoktor Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 17:03
                          Oczywiście, że nic nie znaczy, jak jest 100 Adamów Kowalskich. Gorzej, jak
                          jest 1 Daniel Olbrychski.
                          Bardzo dobrze, że lustracja rusza z miejsc, tylko, że wielu z tych niewinnych,
                          będzie musiało czakać parę lat zanim oczyszczą ich sądy. Natomiast psychoza
                          najbliższego środowiska zrobi swoje i tak naprawdę ten niewinny będzie już do
                          końca winny.
                          I jak się tutaj ma relacja ofiara- oprawca?
                          • pan.nikt Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 17:18
                            Znam, te argumenty z GW.
                            Ale jest też drugi argument.
                            Wielu ludzi niewinnie posądzonych, wyjmie swoje teczki i oczyszczą sie w swoim
                            środowisku.
                            Niewinnie posądzanych, nie przez fakt umieszczenia na liście, ale z tysiaca
                            innych powodów. Bo sąsiad, coś powiedział, bo był za granica, bo dostał
                            mieszkanie itd.


                            I zwróc prosze uwagę na skale problemu różnych osób.
                            Gw mówi, Olbryski oczyści się w TV, bo ma dostęp.
                            A Kowalski, nie ma dostepu, do TV, to się nie oczyści.

                            To jest zwykła manipulacja GW (i okolic).

                            Tak Olbryski oczyści się w TV, bo jest postacią znana i wielu ludzi będzie tego
                            oczekiwało.
                            A Kowalskiemu, wystarczy jak oczyści się wśród kolegów, sąsiadów, czy w
                            lokalnej gazecie. BO TAKI JEST ZAKRES JEGO PROBLEMU.
                            Przecież, jak Kowalski (hipotetycznie) będzie się oczyszczał w TV, to, to
                            NIKOMU NIC NIE POWIE, BO NIKT NIE ZNA KOWALSKIEGO (statystycznie nikt, czyli
                            kilku, kilkudziesięci, kilkuset, a najwyżej kilka tysięcy ludzi)


                            Zwróć jeszcze uwagę np na taką manipulację w GW:
                            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050204/publicystyka/publicystyka_a_14.html

                            Znamienne???
                            • judymdoktor Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 17:28
                              Tak masz rację. Znany aktor, piosenkarz, sportowiec ma o wiele większe szanse
                              oczyszczenia się publicznie poprzez możliwość dostępu do mediów. Przeciętny
                              Kowalski tego nie ma, nie ma też wiedzy prawnej żeby się oczyścić i poprzez
                              swoje zwykłe ludzkie kompleksy tego nie zrobi, pozostając do końca swoich dni
                              agentem. Po prostu spasuje. Małe prowincjonalne środowiska, potrafią bardzo
                              szybko i perfidnie zniszczyć człowieka. On będzie dla nich napiętnowany-
                              trędowaty, obojętnie czy go ktoś oczyści, uniewinni.
                              • bezatu7 Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 19:05
                                Powtórzę jeszcze raz, że lustracja jest spóźniona o 15 lat. Jest ona
                                obowiązkiem sprawiedliwości dziejowej. To, że będą osoby poszkodowane jest
                                nieuniknione , ale każdy ma możliwość oczyszczenia się w niezawisłych sądach.
                                Czas najwyższy, żeby esbecja przestała rządzić tym Krajem, tak jak wczoraj to
                                powiedział Jan Pietrzak . Bronisław Wildstein postąpił bardzo dobrze, a
                                zwolnienie go z Rzeczpospolitej jest czymś niesłychanym w demokratycznym
                                państwie. W 1990 roku była szansa na radykalne rozwiązanie kwestii agentów UB i
                                SB, ale pierwszy niekomunistyczny rząd Tadeusza Mazowieckiego się przestraszył
                                i to było poważnym błędem. Wielu agentów miało dużo czasu, żeby zniszczyć swoje
                                teczki. I dzisiaj wielu z nich, którzy nimi byli śpią spokojnie.
                                • nowak11 Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 20:13
                                  Należę do zwolenników lustracji i mam nadzieję, że słynna lista ją przyspieszy.
                                  Tak na marginesie - ewentualne usunięcie swojej teczki nie oznacza, iż wszelki
                                  ślad po agencie zaginął; co jakiś czas będzie się on pojawiał w teczkach swoich
                                  ofiar. Jeżeli agent Nowak ukradł i zjadł swoją teczkę to i tak jego (Nowaka)
                                  nazwisko tudzież kryptonim może pojawić się w teczce Kowalskiego (na którego
                                  Nowak donosił). Tak więc z tym spokojnym snem niektórych agentów... A
                                  zwolnienie dziennikarza z pracy to nic nowego; kiedyś była cenzura
                                  ideologiczna, dzisiaj materialistyczna (czyż to nie paradoks?)... Jeżeli
                                  piszesz niezgodnie z linią programową pisma (czytaj: wkurzasz wydawcę lub jego
                                  bogatych i wpływowych kumpli) to wynocha! Jest to logiczne, no nie?
                                  • bezatu7 Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 20:28
                                    Zgoda, jeżeli się pojawi nazwisko
                                    Jeżeli będzie tylko kryptonim, to nic z tego i śpi sobie spokojnie. 15 lat
                                    temu można było jeszcze wielu wrednych agentów dopoaść.
                                    • nowak11 Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 20:44
                                      Masz rację - dlatego napisałem: "może"
                              • pan.nikt Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 20:28
                                Judymie Tłumaczę Ci.
                                Kowalski, nie musi się oczyszczać w TV, jemu wystarczy rozmoa z kolegami,
                                ewentualnie lokalna gazeta, bo takijest zakres jego znajomości.

                                Oczywiście ma rację Bez atu. Sa jeszcze sądy, choć sądze, że ilość spraw, w
                                których będą potrzebne będzie znikoma.

                                TAK LUSTRACJA POWINNA BYĆ 15 LAT TEMU.
                                Może wtedy Polska wyglądałaby inaczej.
                                Dziś jest późno, ale lepiej późno niż wcale.
                                • antykomunista1 Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 04.02.05, 23:47
                                  Lustracja miała być 15 lat temu ale nie było
                                  Ubecja nie miała rządzić ale rządzi
                                  I co mamy ? Listę Wildsteina, której się teraz wszyscy boją . Szczególnie się
                                  boją ci, którzy cały czas mówili, że byli w opozycji do komuny. Właściwie to
                                  mają czego.
                                • judymdoktor Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 05.02.05, 08:11
                                  Myślę, że trochę się nie rozumiemy. To, że Kowalski się oczyści u swoich
                                  kolegów poprzez malutką gazetę jest tylko fizycznym zabiegiem. W oczach tego
                                  małego lokalnego społeczeństwa pozostanie już agentem. Szczególnie się to
                                  nasili w przypadku, kiedy ten przysłowiowy Kowalski będzie odnosił jakieś
                                  sukcesy. Taka jest psychoza i mentalność małomiasteczkowej społeczności. To nie
                                  jest Warszawa, w której Kowalski jest anonimowy.
                                  • bezatu7 Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 05.02.05, 09:43
                                    Nie da się uniknąć pomyłek przy weryfikacji 1,5 miliona nazwisk. Tylko Stwórca
                                    mógłby to osiągnąć. Aspekt moralny jest na pewno ważny, tylko jak to się ma do
                                    inwigilowanych, bitych , siedzących w więzieniach ludzi, którzy swój los
                                    zawdzięczają machinie UB i SB z ich tajnymi współpracownikami? Ilu skazano na
                                    kary śmierci, ile wyroków tej kary wykonano? Tak wśród nich będą osoby
                                    pomyłkowo zaliczone do agentów, którzy będą musieli się oczyścić. Jednak
                                    zdecydowana większość z nich, to wyrachowani, perfidni, mściwi pracownicy i
                                    współpracownicy służb bezpieczeństwa PRL. Wielu z nich zajmuje dzisiaj
                                    publiczne stanowiska, wielu z nich twierdzi, że byli za demokratycznym
                                    państwem, wielu z nich w różny sposób współpracowało i uzależniło się, bojąc
                                    się dzisiaj dekonspiracji.( przepraszam, to słynne podstawianie nogi i inne
                                    mądrości eminencji). Natomiast prawdziwe ofiary nie doczekały się
                                    sprawiedliwości i widząc, kto tak właściwie sprawuje władzę nie wierzą w
                                    sprawiedliwą Polskę po 1989 roku.
                                    • judymdoktor Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 05.02.05, 11:53
                                      Masz rację. Jednak kac moralny pozostanie.
                                      • wercyngetoryks_wp Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 05.02.05, 13:33
                                        Zawsze będą tacy, którzy będą powątpiewali w sens dekomunizacji, podając całą
                                        masę różnych idiotycznych argumentów. Wszyscy ubecy powinni być natychmiast
                                        odsunięci od wszystkich stanowisk, a ci dzięki którym ludzie przechodzili
                                        gehennę skazani obojętnie ile mają lat.
                                        • judymdoktor Re: Ręce zaciera, jak ma dużo znajomych w Stolicy 07.02.05, 08:55
                                          Mówią, że lista ta jest listą tylko Mazowsza. A gdzie inne regiony?
          • marco12 .........i bezrobocie zmalało? 03.02.05, 21:29
            Pan burmistrz raczył powiedzieć cyt:
            "Co do bezrobocia to powtórzę - po pierwsze po raz pierwszy zmalało (niewiele),
            ale warto zauważyć tendencję.
            Przypomnę:
            31.12.98r. 1239
            31.12.99r. 2011
            31.12.00r. 2480
            31.12.01r. 3155
            31.12.02r. 3778
            31.12.03r. 4021
            31.12.04r. 3751"
            Do tej "tendencji" proszę dodać około 600 osób młodych będących na stażach
            absolwenckich ( z różnych źródeł finansowanych) , których efektywność wynosi od
            20-30% czyli, że z grupy 600 stażystów zatrudnienie znajdzie w najlepszym
            przypadku 180 !!!
            Następnie do pańskich danych dodać należy 420 OSÓB !!!!!!!!!!!! i
            mamy "TENDENCJĘ ZNIŻKOWĄ":
            31.12.04r. 3751+420 = 4171 BEZROBOTNYCH W ROKU 2004
            OCZYWIŚCIE "SERDECZNIE GRATULUJĘ" dobrego samopoczucia.
            W grudniu to oczywiście nie wyszło w papierach ale tak się składa, że w 2005
            też będzie absolwentów szkół średnich, którzy nie znajdą pracy co najmniej tyle
            samo i dlatego należy przyjąć podane dane (tych 420) jako liczby osób tylko
            wirtualnie pracujących i nie będących chwilowo w ewidencji. Jest to cykl
            powtarzający się co roku a jego wielkość zależna jest tylko od ilości środków
            przeznaczonych na ten cel w danym roku.
            2 lata temu nie byliśmy objęci bezrobociem strukturalnym większym od średniej
            krajowej - dzisiaj już tak, stąd wielokrotnie większe środki także na ten cel z
            budżetu państwa i to jest ta cała "tendencja".
            • tkaluzny Re: .........i bezrobocie zmalało? 04.02.05, 08:07
              Do tej "tendencji" proszę dodać około 600 osób młodych będących na stażach
              absolwenckich ( z różnych źródeł finansowanych) , których efektywność wynosi od
              20-30% czyli, że z grupy 600 stażystów zatrudnienie znajdzie w najlepszym
              przypadku 180 !!!

              - Jak nie ma staży to źle. Jak są to jeszcze gorzej.
              - Bardzo nisko ocenia Pan efektywność pracy stażystów. Po pierwsze to nieładnie
              tak oceniać innych a po drugie takimi teoriami zniechęca Pan ewentualnych
              chętnych do zatrudnienia ich na umowę o pracę, bo przecież są tacy nieefektywni.

              Następnie do pańskich danych dodać należy 420 OSÓB !!!!!!!!!!!! i
              mamy "TENDENCJĘ ZNIŻKOWĄ":
              31.12.04r. 3751+420 = 4171 BEZROBOTNYCH W ROKU 2004
              OCZYWIŚCIE "SERDECZNIE GRATULUJĘ" dobrego samopoczucia.

              - Coś czuję, że Pana "DOBRE SAMOPOCZUCIE" byłoby wyłącznie wtedy, gdyby
              bezrobotnych przybywało.

              W grudniu to oczywiście nie wyszło w papierach ale tak się składa, że w 2005
              też będzie absolwentów szkół średnich, którzy nie znajdą pracy co najmniej tyle
              samo i dlatego należy przyjąć podane dane (tych 420) jako liczby osób tylko
              wirtualnie pracujących i nie będących chwilowo w ewidencji.

              - Po pierwsze fakt istnienia staży występuje od lat a po drugie absolwenci
              pojawiają się co roku (też od lat).



              • marco12 Re: .........i bezrobocie zmalało? 04.02.05, 16:03
                Panie Burmistrzu , naprawdę cieszyłbym się, gdyby pod rządami kogokolwiek
                zmalało bezrobocie we Wrześni, nie cierpię tylko chwytów socjotechnicznych
                jakich pan używa. Muszę widać panu wytłumaczyć rzeczy oczywiste, które przy
                odrobinie chęci byle laik może znaleść w necie:
                Po 1)
                Napisałem "Do tej "tendencji" proszę dodać około 600 osób młodych będących na
                stażach absolwenckich ( z różnych źródeł finansowanych) , których efektywność
                wynosi od 20-30% czyli, że z grupy 600 stażystów zatrudnienie znajdzie w
                najlepszym przypadku 180 !!!

                Pan, panie burmistrzu odpowiadając mi pisze wręcz smieszne rzeczy jak:

                "Bardzo nisko ocenia Pan efektywność pracy stażystów. Po pierwsze to nieładnie
                tak oceniać innych a po drugie takimi teoriami zniechęca Pan ewentualnych
                chętnych do zatrudnienia ich na umowę o pracę, bo przecież są tacy nieefektywni"

                - Jako burmistrz powinien pan odróżnić efektywność staży absolwenckich od
                efektywności pracy stażystów, której w swoim poście nie deprecjonowałem.
                Efektywność staży polega proszę pana na wielkości matematycznej wyrażonej w
                procentach (napisałem 20-30 % bo tak jest)osób zatrudnianych przez pracodawców
                (korzystających z tej formy pomocy państwa w zatrudnianiu pracowników) po
                okresie jaki wyznacza zawarta z PUP umowa o stażu. Proste prawda?

                To raczej pan zniechęca stażystów, kiedy przeinacza pan sens moich wypowiedzi
                zapewne w celu obrony swojej tezy o malejącym bezrobociu.

                Pan wybaczy nie widzę sensu zamieszczenia przez pana ostatniego zdania w
                pańskim poście, ale może jestem jedyny.

                Jak pan tak dobrze zna się na analizie statystycznej tych danych i u pana
                bezrobocie maleje to proszę obok zamieszczonej tabelki podać dane z ostatnich
                kilku lat (Powiedzmy od 98 r. ilości staży absolwenckich, prac interwencyjnych,
                rob. publicznych i podanie w % ilości osób zatrudnionych po ich zakończeniu
                oraz źródło tych danych.
                Pozwoli mi to być może zweryfikować dane w mojej niedokończonej jeszcze pracy
                magisterskiej ( do kwietnia mam jeszcze czas więc się nie pali).

                Pozdrawiam i życzę powodzenia na niwie realnego zwalczania bezrobocia.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka