Gość: P
IP: 142.94.86.*
13.05.05, 15:38
Kiedy w Europie Żydzi byli prześladowani znajdowali bezpieczne schronienie w
Polsce. Zachowany dokument z 1098 roku mówi o przybyciu do Polski Żydów po
ich wygnaniu z Pragi Czeskiej. Wiadomo także o przybyciu do Polski za
Kazimierza Wielkiego (oczarowanego przez swą żydowską metresę) tysięcy Żydów
wypędzanych z miast zachodniej Europy. W ten sposób Polska stała się
największym skupiskiem Żydów na świecie. W 1400 roku było w Polsce 30 000
Żydów, a w XVIII wieku już ponad 1 000 000 co stanowiło 70 % europejskiego i
40 % światowego żydostwa. Wielu Żydów osiągnęło wysokie stanowiska państwowe
jak np: Salomon Ezofowicz został w 1510 roku podskarbim litewskim (czyli
wiceministrem finansów), zaś jego brat Michał był praktycznie zarządcą
skarbowym króla Zygmunta I, a w nagrodę za swe zasługi otrzymał w 1525 roku
szlachectwo i herb Leliwa. Nie była rzeczą znaną w tych czasach w całej
Europie nobilitacja nie ochrzczonego Żyda. Za panowania Stefana Batorego
Żydzi uzyskali autonomię i utworzyli własny sejm czterech ziem (Waad) z
siedzibą w Lublinie. Podlegali oni opiece królewskiej.
Rabin Mojżesz Isserles, pisał w XVI wieku - "Jeśli Bóg nie dał by nam tego
kraju [tj. Polski] za schronienie, los narodu izraelskiego byłby nie do
zniesienia" .
Przez następne czterysta lat, do 1764 roku, liczba Żydów w Polsce powiększyła
się siedemdziesiąt razy w porównaniu z rokiem 1333. W tym samym okresie
rodzima ludność Polski powiększyła się tylko około sześciokrotnie - czyli
przeszło dziesięć razy mniejszym tempem niż to się stało z ludnością
żydowską.
Polska otwarta dla gości ulegała powoli procesowi depolonizacji - przybysze
inwestowali w potomstwo.
Żydzi Polscy stali się największą i kulturalnie najważniejszą częścią
żydostwa światowego. Trzeba zaznaczyć, że stosunkowo słaby przyrost ludności
rodzimej wynikał w dużej mierze ze strat wojennych. Żydzi polscy do zagłady w
latach czterdziestych XX w. stracili na wojnach bez porównania mniej ludzi
niż Polacy, nawet wliczając w to powstanie Chmielnickiego na Ukrainie w 1648
roku.
Żydzi w Polsce to wiele nazwisk w literaturze, nauce i kulturze. Żydzi w
Polsce to równiez wiele nazwisk na których dżwiek pojawia sie gęsia skórka,
wspomnienie o łzach i krwi wylanych przez Zydów w Polsce na Polakach.
Historia odnotowała całe "legiony" antypolskich Żydów, szpicli i donosicieli.
Mamy rozliczne dokumenty na temat donoszącym Moskalom Żydów w czasie
powstania kościuszkowskiego i wojny 1812 r. (ogromna część Żydów trzymała
wtedy za Moskwą). Do szczególnego "rozkwitu" doszło promoskiewskie
szpiclowanie z kręgów żydowskich w dobie Królestwa Kongresowego. Maurycy
Mochnacki w swym wielkim dziele "Powstanie narodu polskiego w roku 1830 i
1831" (Warszawa 1984, t. I, s. 95) pisał, że cyt.: "Cała policja tajna, tak w
Polszcze kongresowej i w guberniach naszych, jak we właściwej Moskwie przez
Żydów była sprawowana." Znamienne też, że gdy lud warszawski zabrał się do
wieszania zdrajców i szpiegów w sierpniu 1831 r., to głównie Żydzi, jako
najgorsi donosiciele padli ofiarą tego wybuchu gniewu ludu. By przypomnieć
choćby niektóre nazwiska powieszonych szpicli, począwszy od osławionego Joela
Mojżesza Birnbauma po Czyżyka Herszke Jednorączkę, Ejzyka Lewkowicza Dzwarca,
Abrahama Moszkowicza, Icka Mittelmana, Berka Blinnen-kranza czy Fajwela
Jekowicza.
Losy polskie naznaczone zostały aż zbyt wielką ilością spisków zniweczonych
przez denuncjacje promoskiewskich Żydów-donosicieli. Począwszy od historii
aresztowania w 1797 r. Sebastiana Ciecierskiego na skutek denuncjacji
wileńskiego Żyda Tobiasza Abrahamowicza. Aresztowanie doprowadziło w efekcie
do wykrycia wszystkich uczestników polskiego spisku na Litwie i w Warszawie.
Niewiele osób niestety wie o nikczemnej roli takich Żydów-donosicieli jak
właściciel winiarni Nisel Rosenthal, który wydał na śmierć najsłynniejszego
polskiego emisariusza Szymona Konarskiego, jak Artur Goldman, który wydał
carskiej policji przywódcę Powstania Styczniowego Romualda Traugutta czy Lej-
zor Butler, który wydał Waryńskiego. Przykłady tego typu można niestety
długo, długo mnożyć.
Żydzi w Polsce to również hanibena karta - próba kradziezy polskiej ziemi i
ustanowienia tutaj żydowskiego państwa tzw. Judeopolonii. Na przełomie XIX/XX
w. Żydzi z całej Eurpy zabiegali w Berlinie o stworzenie takiego państwa na
ziemiach zaboru polskiego - państwa które miało byc sojusznikiem Niemiec
(Cesarstwa) i jednocześnie "pacyfikatorem" polskich buntów.
www.naszawitryna.pl/ksiazki_47.html
www.naszawitryna.pl/jedwabne_613.html
www.naszawitryna.pl/jedwabne_614.html
Poparcie przez wielką część Żydów zaborców Polski: Rosjan i Prusaków
doprowadziło do maksymalnego rozczarowania u polskich twórców w swoim czasie
najbardziej nawet przychylnie ustosunkowanych do Żydów, od Bolesława Prusa po
Aleksandra Świętochowskiego. Jakże wymowne pod tym względem są „Kroniki”
Prusa z lat 1909-1910. Prus pisał wówczas: (...) Stosunek niektórych grup
żydowskich do Polaków jest nie tylko niegodziwy, ale wprost - nieprzyzwoity
(...) "litwacy" (tj. Żydzi przybyli z Rosji) odgrywają rolę rusyfikatorów u
nas, nawet obrażają nas, a Żydzi poznańscy wręcz głoszą, że zawsze walczyli
przeciw Polakom w interesie Niemiec (...). Ileż to razy wobec Polaków i
Rosjan socjaliści żydowscy czy nacjonaliści wykrzykiwali, że "Polska jest
trupem gnijącym", a "Polacy rasą znikczemniałą". (...) Kiedy cala imigracja
niemiecka, choćby sprzed stu lat, stała się naszą krwią, kością, sercem i
duszą, masy żydowskie po wielu wiekach są nam obcymi; więcej nawet - niektóre
grupy żydowskie przypominają armię, która toczy z nami walkę w celu
wytępienia czy wygnania większej części nas, a zamienienia reszty na swoich
lenników, jeżeli nie niewolników! (...) (cyt. za: B. Prus „Kroniki”, t. XX,
Warszawa 1970, s. 147,271,272).