IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.02, 17:19
Wyjazd z kraju jest coraz częściej sposobem na życie, tak przynajmniej dzieje
się wokól mnie. Nie wiem czy czy to jest wszędzie tak powszechne. Z moich
znajomych, ludzi kończących studia lub dopiero co po studiach wyjechała prawie
1/3. Nawet ci co mają jako taką pracę rezygnują z niej i wyjeżdżają. Niedługo
nie będzie z kim się napić wódki. Wczoraj spotkałem koleżankę z byłej pracy, a
ona mi mówi że właśnie się pakuje, sprzedała już meble i jedzie do Londynu bo
mie ma sił dalej walczyć, a jeżeli ma się spalać w robocie jak do tej pory to
woli za 5x tyle
Obserwuj wątek
    • Gość: markon Re: emigracja IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 17:53
      te Londyny itp są zatkane . Chyba , że robi tam nieco inne rzeczy niż te ,
      o których mówi oficjalnie. Moja krewna tyra w Holandii i cieszy się , że
      zarabia, ale gdy wraca do kraju pracować jej się nie chce. Głównie internet i
      dyskoteki. A gdyby chciała tak pracować jak tam , miałaby wszystko i także
      godność. Praca jest w Polsce, tylko nie tak od razu. Tam też nie jadą w ciemno,
      ale mając uzgodnioną pracę. Bezrobocie jest wszędzie i słusznie.
    • alfalfa Re: emigracja 05.07.02, 17:58
      "Na wariata" nie wyjadę (za dużo do stracenia) ale o tym myślę i się organizuję
      (na czarno nie chcę pracować a są kraje gdzie można załatwić green card, do
      tego język i międzynarodowe papiery zawodowe).
      Fakt, mam dość. Nie myślałem w 89` że tak będzie wyglądała "wolna Polska". Może
      byłem naiwny? Miałem kilka okazji kiedyś i nie skorzystałem, teraz żałuję. W
      Polsce dla młodych ludzi (nie nastolatków, już nie:) perspektywy sa marne.
      pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka