Dodaj do ulubionych

Polanka 2 - bezpieczne (?) drzwi

IP: *.icpnet.pl 19.06.05, 20:35
Nie wiem, czy moje uwagi są do końca słuszne, nie mam bowiem bolca od zasuwki
(maja dopiero dostarczyć), mam jednak wrażenie, że z tymi drzwiami wejściowymi
jest coś nie tak. Bo jeśli zostaje się w mieszkaniu z drzwiami zamkniętymi
wyłącznie na zasuwę, każdy może je otworzyć od zewnątrz, a ściślej: uchylic na
kilka cm. Czyli co, mam zawsze pamiętać o tym, żeby zamykać się na klucz, bo
zasuwka mi nie gwarantuje spokoju??? No jeśli tak, to jest bez sensu. Juz
pomijam, że te drzwi to mi się wcale nie podobają, ani kolor, ani klamki :(((
Jak ktoś ma w pełni sprawne drzwi z bolcem, to proszę o wypowiedź.

A wracając do hałasów, to muszę przyznać, że rzeczywiście słychać strasznie
przejeżdżające tramwaje.

Poza tym jest pięknie, dziś pół dnia przesiedziałem w gołych murach na
balkonie, czytając książkę i upajając się niezwykłą ciszą (przerywaną raz po
raz łoskotem tramwaju).

Obserwuj wątek
    • Gość: mm Re: Polanka 2 - bezpieczne (?) drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 21:47
      czy nie jeseteś zbyt drobiazgowy?? co tam drzwi wejściowe - nie masz innych
      problemów? więc jesteś człowiek szczęśliwy
      • Gość: nouveau Re: Polanka 2 - bezpieczne (?) drzwi IP: *.icpnet.pl 19.06.05, 22:08
        Hmm, jak dotąd innych problemów związanych z mieszkaniem nie mam. tyle, że
        jeszcze nie zacząłem prac aranżacyjnych, więc na razie istotnie: jestem
        szczęśliwy człowiek, bo sobie siedze na balkonie, czytam książki i spode łba
        spoglądam na te okropne drzwi ;-)))

        pozdrawiam serdecznie
        • mejbi Jeszcze raz o hałasie tramwajów!!!! 19.06.05, 22:31
          W sumie drzwi to pikuś w porównaniu do dudnienia tramwajów. Mogłabym mieć nawet
          drzwi w słonie, a klamki z plasiku, w zamian za mniejszy hałas. Świadomie nie
          piszę "w zamian za ciszę", bo nie o to chodzi - w takim wypadku kupiłabym sobe
          dom w lesie, wystarczy mi ZMNIEJSZENIE HAŁASU. Najgorsze w tym wszystkim jest
          to - i to mnie irytuje szczególnie - że przy zamkniętch oknach nie jest wcale
          lepiej! Bo co innego hałas przy otwartych oknach (w mieście raczej normalne), a
          co innego hałas przy oknach zamknietych. A to już nie jest normalne. Tu jest
          ciekawy tekst: dom.gazeta.pl/Ladny-Dom/1,61579,2515613.html Polecam
          zwłaszcza ostatni akapit nt. okien z mikrowentylacją (takie mamy)... I co
          sąsiedzi na to? Szcególnie ciekawa jestem opinii ludzi posiadających
          mieszkania - jak ja - od strony ul. Katowickiej...

          Sorry, że pisze nie na temat, ale naprawdę wkurzają mnie te tramwaje.
          Pozdr
          • Gość: nouveau Re: Jeszcze raz o hałasie tramwajów!!!! IP: *.icpnet.pl 19.06.05, 23:27
            No widzisz, jest wyjście: możemy sobie założyć okna nieotwieralne i zamontować
            instalację "nawiewno-wywiewną" ;-) Ale to brzmi jak jakis koszmar. Ja też mam
            duże okno wychodzące na tory tramwajowe (właściwie to nie okno, tylko szeroka na
            120 cm szklana ściana od podłogi do sufitu z możliwością otwarcia górnej
            połówki). Na razie jednak wciąż za mało tego hałasu doświadczam, przede mną
            urządzenie mieszkania, co przy ograniczonych środkach (bo oczywiście w swej
            beztrosce nie przewidziałem kosztów) może być sporym wyzwaniem na najbliższe
            tygodnie.

            Mejbi, jak ludzie zaczną się skarżyć to może coś zrobią? Trzeba będzie jak
            najszybciej zrobić jakies zebranie mieskzańców i podjąć ten temat!

            pozdrawiam,
            nouveau
            • mejbi Re: Jeszcze raz o hałasie tramwajów!!!! 20.06.05, 00:12
              Nie, no to przesada ;) Z tego, co się zorientowałam, to jest to głównie kwestia
              szyb (grubości). I tak my w oknach mamy zwykłe szyby 4mm/przerwa16mm/4mm. Ty w
              swojej ściance szklanej masz 6mm hartowane/przerwa16mm/4mm pokryte tzw.
              termoflotem (czy jakoś tak). Więc te przeszklenia elewacyjne, a więc także
              Twoja "ścianka", są duzo lepszea, ale i tak nie wiadomo, czy wystarczające. Co
              do zebrania, to jestem pewna, że ten temat podejmie wieeeeelu mieszkańców. Bo
              ja raczej do nadwrazliwych nie należę, a jednak problem zauważam.
              To kiedy przeprowadzka? I przyznam, że trochę mnie ubawiłęś tą kontemplacją na
              balkonie w pustym mieszkaniu ;)
              Pozdr
              • Gość: nouveau Kontemplacja na balkonie ;-) IP: *.icpnet.pl 20.06.05, 07:52
                A cóż miałem robić? Przyjechałem zrobić dokładne pomiary, ale poszło mi dużo
                szybciej niż się spodziewałem więc posiedziałem jeszcze trochę na balkonie i
                oddałem się lekturze :-) Nie wiem, kiedy uda mi się na dobre wprowadzić, myślę,
                że najpóźniej za miesiąc, ale kto wie, czy uda mi się wszystko załatwić tak, jak
                sobie planuję. Aha, przy okazji, może znasz jakąś porządną (tj. realizującą
                dokładnie to, co się jej powie) ekipę? Chodzi o położenie płytek ceramicznych
                oraz ułożenie, cyklinowanie i lakierowanie parkietu...
                • mejbi Re: Kontemplacja na balkonie ;-) 20.06.05, 10:38
                  Od mokrej roboty ;) mamy znajomego, ale sporo namiarów na sprawdzonych (ponoć)
                  kafelkarzy znajdziesz w sklepach z płytkami (Giant, Cermag). Sklepy często
                  rekomendują wykonawców, więc możnaby skorzystać z tych namiarów... A może
                  zaczepisz jakiegoś płytkarza na budowie Atanera? ;)

                  Co do parkietu - to są ekipy od tego np. na os. Pioastowskim i Głogowskiej
                  (Sklepy Barlinek chyba), ale nie wiem czy nie trzeba tam również kupić samej
                  podłogi. Na pewno możesz zamówić u nich i materiał i usługę układania.
                  Pozdr
    • mejbi Re: Polanka 2 - bezpieczne (?) drzwi 19.06.05, 21:59
      O, to może nawet się gdzies minęlismy? ;) Co do drzwi - tak faktycznie jest,
      jak piszesz. No cóż, będzie trzeba jednak przeprosic klucz ;) A same drzwi - to
      niestety jeden z niewypałów tych mieszkań, i tu się również z Tobą zgadzam. Te
      listwy wokół i złoto-mosiężne klamki, lekki koszmarek. I w efekcie brak
      stylistycznej konsekwencji (drzwi na klatkach równiez drewaniane, ale już z
      klamkami bardziej nowoczesnymi i.. w kolorze srebrnym). Ech, ten atanerowski
      projektant(ka)...

      Co do hałasu - tu będę powtarzac się po raz setny (i nie ostatni) i z coraz
      większym naciskiem - ten hałas jest nie do wytrzymania! W swoim mieszkanku
      czuję się jak na stacji pkp! Po prostu Stacja Polanka, albo jak kto woli
      Przystanek Polanka. I niestety zanosi się na serial...
      Dobrze, że choć w części te męczarnie rekompensują fajne widoki.

      Pozdr sąsiada
      • Gość: nouveau Re: Polanka 2 - bezpieczne (?) drzwi IP: *.icpnet.pl 19.06.05, 22:10
        Słuchaj, ja tam nawet podjechałem na 11 piętro i wydawało mi się, że ktoś tam
        był, ale jakoś nie uśmiechało mi się pukać po kolei do wszystkich drzwi i pytać:
        "mejbi?" ;-))) Potupałem trochę na klatce, cobyś usłyszała, że ktoś się krząta i
        zjechałem na dół do siebie :-)

        pozdrawiam
    • Gość: Zdzisław Re: Polanka 2 - bezpieczne (?) drzwi IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 20.06.05, 08:43
      Widać, że masz za dużo czasu i czepiasz się pierdół.
      Ale poza tym w porządku?
      • Gość: nouveau Re: Polanka 2 - bezpieczne (?) drzwi IP: *.icpnet.pl 20.06.05, 09:35
        Pijesz do tych drzwi i klamek? No cóż, dla mnie to nie są pierdoły, szczególnie,
        że z tego co wiem, nie można tych drzwi wymienić. Poza tym, na coś TRZEBA
        ponarzekać ;-)
        Tak, poza tym wszystko w porządku - przynajmniej na razie. Ponawiam prośbę:
        potrzebuję porządnego płytkarza i parkieciarza...

        pozdrawiam
    • Gość: Zdzisław Re: Polanka 2 - bezpieczne (?) drzwi IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 20.06.05, 08:47
      A co Ci przeszkadzają tramwaje? W końcu mieszkasz w sporym mieście.
      Jak chce się ciszy to trzeba się przeprowadzić na wieś. Tam najwyżej krowa
      zaryczy albo pijany sołtys flaszkę o płot rozwali!
      • Gość: nouveau Re: Polanka 2 - bezpieczne (?) drzwi IP: *.icpnet.pl 20.06.05, 09:42
        Nie chodzi o ciszę, tylko normalny poziom hałasu. Bardzo dobrze się czuję w
        wielkomiejskim zgiełku, niemniej są pewne granice. W moim przypadku jest to o
        tyle istotne, że ja dużo pracuję w domu. Ale może rzeczywiście trzeba poczekać,
        aż się wszyscy wprowadzą, może po zapełnieniu mieszkań meblami i żywym
        inwentarzem będzie ciszej ;-) Tak czy owak, świadomie wybierałem to miejsce, nie
        czuję się zawiedziony, samo mieszkanie bardzo mi się podoba i na wieś czy choćby
        peryferia miasta za nic bym się nie przeniósł :-)

        pozdrawiam
        • Gość: Tomek Re: Polanka 2 - bezpieczne (?) drzwi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.05, 09:15
          Ja również wybrałem świadomie to miejsce. Niestety nie świadomie zostałem
          wrobiony w obleśne drzwi wejściowe! Mam otwarty salon a drzwi będą "idealnie"
          się komponowały z resztą mebli.. fuj!! Może je przemaluję :-)
          Co do hałasu to wydaje mi się że będzie lepiej po wprowdzeniu się większości
          mieszkańców.
          • Gość: nouveau Polanka 2 - Paskudne drzwi IP: *.icpnet.pl 21.06.05, 09:29
            Drzwi są obleśne. Marne to pocieszenie, że wszyscy mają takie :( U mnie też
            zupełnie się nie będą komponować z niczym. Nie mogę teraz tego znaleźć na forum,
            ale kiedys czytałem (jakieś pół roku temu?), że ktoś chciał wymienić drzwi na
            inne i nie dostał zgody, bo to burzy estetykę klatki schodowej. BTW, wycieraczki
            pod drzwiami chyba tez nie można mieć...
            • mejbi Re: Polanka 2 - Paskudne drzwi 21.06.05, 12:03
              Ja już chyba pogodziłam się z faktami (drzwiowymi). Choć, gdyby tak wymienić
              sam zamek z klamką?..

              A wprowadzenie się ludzi - niestety nie sądzę, aby miało większy wpływ na
              poziom słyszanego hałasu :( No bo co to może zmienić, gdy jesteś na balkonie
              lub masz otwarte okna?.. Ale bardzo ciekawa jestem opinii innych mieszkańców
              wiezowca od strony Katowickiej... Czy będą bardzo wkurzeni czy tylko
              wkurzeni? ;)
              • Gość: hitoch Re: Polanka 2 - Paskudne drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 20:51
                drzwi mozna wymienic albo przemalowac :P tez mi problem
                • Gość: nouveau Re: Polanka 2 - Paskudne drzwi IP: *.icpnet.pl 21.06.05, 21:30
                  No nie wiem, wydaje mi się, że jednak nie można. Oni mają w Atanerze fioła na
                  punkcie tej swojej (osobliwej) estetyki ;-)
                  • Gość: hitoch Re: Polanka 2 - Paskudne drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 22:13
                    spytaj sie, to sie dowiesz :) proste
                • Gość: Tomek Re: Polanka 2 - Paskudne drzwi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.05, 08:01
                  Drzwi są w okleinie drewnianej. Tego nie można malować. To tak jak byś
                  pomalował meble... Jedyne co można zrobić to wymienić całą okładzinę.
                  • mejbi Re: Polanka 2 - Paskudne drzwi 22.06.05, 11:31
                    Słuchajcie, lepiej nie wprowadzajmy precedensu, bo jak każdy zacznie
                    przemalowywac swoje drzwi i/lub wymieniac okładzinę, to na klatkach będziemy
                    mieć niezły miszmasz - a tego byśmy nie chcieli, prawda? ;) W środku, to co
                    innego - tam to - jak dla mnie - ludzie mogą mieć nawet namalowane słoniki, nic
                    mi do tego, ale proszę nie od zewnątrz! :) Ja swoje zostawiam w spokoju,
                    chociaż zachwycona nimi nie jestem, a już zwłaszcza stylem i kolorem klamek.
                    Ale przecież mogło być gorzej - na Karpiej np. wstawiono ponoć nijakie białe
                    drzwi.
                    Pozdr
                    • Gość: kotschroedingera Re: Polanka 2 - Paskudne drzwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 12:30
                      wypowiedz z 19:
                      <<...Mogłabym mieć nawet
                      drzwi w słonie, a klamki z plasiku, w zamian za mniejszy hałas...>>

                      wypowiedz z 22:
                      <<...ludzie mogą mieć nawet namalowane słoniki...>>

                      widzę, że masz słoniową obsesję; to miłe :-).

                      pozdrawiam
                      kotschroedingera
                      • mejbi Re: Polanka 2 - Paskudne drzwi 23.06.05, 21:31
                        Raczej kociową. A z tymi słoniami tak jakoś wyszło ;) Chyba po prostu wydają
                        się bardziej abstrakcyjne od kotków czy piesków (w naszych warunkach). A
                        kwiatki i motylki znowuż są zbyt banalne jak na drzwiowy wzorek ;)))
                        Przeanalizowałes jeszcze jakies moje wypowiedzi? Wszystko tam gra? ;)
                        Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka