Dodaj do ulubionych

Potworki urbanistyczne w Poznaniu

IP: *.icpnet.pl 28.06.05, 21:07
Złapałem ostatnio Kronikę Miasta Poznaniua nr 2/2005. Przeczytać tam
można:"Plan wypełnienia obszaru miejskiego zainicjowany przez administrację
pruską nie miał i nie ma uporządkowanej kontynuacji po 1918roku. (...)
Miasto składa się z nielicznych obszarów objętych eksperymentami, z nich
jednak nie wyłania się zamknięty twór urbanistyczny. Dotyczy to obszaru
uznawanego powszechnie za zabytkowy (...).W żadnym z innych duzych miast nie
widać z rynku staromiejskiego ruder i pustych placów, tak jak w Poznaniu w
widoku na ul. Wroniecką. W żadnym innym duzym mieście w Polsce nie ma tak
wielu dziwnych placów parkingowych w najbardziej historycznej częsci miasta.
W zadnym z innych miast polskich nie ma tak niekonsekwentnie prowadzonej pod
okiem konserwatorskim zabudowy, której przejawem jest zabudowa pastiszowa lub
wtórna w swoim pseudonowoczesnym języku architektonicznym. Patrząc na
urbanistyczne dziury, które czynia miasto brzydkim, przy ogromnej ilosci
dobrej architektury z ok. 1900 roku i czasów drugiej Rzeczypospolitej,
pytanie co robią miejscy konserwatorzy i urbanisci?, cisnie sie samo na usta."
Ten przydługi cytat podnosi istotny problem. Władze Poznania intelektualnie
nie sa w stanie stworzyć spójnej koncepcji rozwoju miasta. Niestety ekipa
Prezydenta Grobelnego to nie orły. Okna można przy nich spokojnie otwierać -
nie wylecą.
Do tego nasi - decydujący o zabudowie miasta - urbanisci i architekci to
niestety drugi albo i trzeci sort a nie dopuszczą świeżej krwi. Powstają
zatem potworki - typu pomysły rozbudowy opery czy Stary Bazar (chodzi mi o
architekturę a nie samo centrum handlowe i jego funkcjonalność i przydatność -
tego nie kwestionuję).
Przerażające jest to, że konkluzją jest stwierdzenie, że wartościowe
budownictwo pozostawili po sobie jedynie Prusacy i krótki Pewukowski okres
Prezydenta Ratajskiego. Czy naprawdę aż tak jest z naszym miastem żle?
Przy dyskusji na temat rozbudowy Opery niektóre z tych problemów forumowicze
sygnalizowali. Artykuł w KMP temat ten rozwija. Jest bardziej przygnebiający
niz ta dyskusja.
Jedno jest niezmienne. Dobre samopoczucie władz miasta i rządzących w mieście
urbanistów i architektów.
Obserwuj wątek
    • Gość: keczup Re: Potworki urbanistyczne w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 21:12
      Niestety, znając "marzenia" obecnego szefa Wydziału Urbanistyki i Architektury
      Urzędu Miasta Poznania, p. Pełeszuka, cieszę się, że nie ma możliwości ich
      realizacji. Nie daj Boże, pokarałby to miasto dworcem doczołowym...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka