Gość: ADI-GBG
IP: 2.3.STABLE* / *.telia.com
05.10.02, 18:07
Koziolki to moi dawni sasiedzi;poznanska pyra ze Starego jestem-ale z "tej"
sie nie pozegnalem i jak najbardziej wspieram godanie po naszymu...jak mi
sie uda a i tak niewiele kto co rozumie.Jak jakas dobra znajoma dusza sie do
Szwecji w okolice Geteborga wybiera to paczka od rodzinki przywozi.Dluga
podroz ale i pyzunie sie od czasu do czasu da przewiezc a potem zamrozic bo
samemu to nie idzie.Gzik troche "lewy" a la´adrian da sie zrobic...Niestety
klimatu Poznania i atmosfery nie da sie tu sciagnac.Wiec trzeba samemu sie
wybrac....na wlasnie,ale kiedy???