pan.nikt
22.12.05, 10:43
List Mirosława Chojeckiego do Adama Michnika
Wściekłość, wstyd, smutek, duma
Drogi Adamie,
W świątecznej "Gazecie Wyborczej" (17/18 grudnia) opublikowałeś tekst
zatytułowany "Wściekłość i wstyd, smutek i duma". W jednym z pierwszych
akapitów piszesz: "Czcimy w tym roku rocznicę pamiętnego orędzia biskupów
polskich, którzy 20 lat po wojnie wyciągnęli ręce ku niemieckim biskupom w
geście przebaczenia i pojednania. Czy ćwierć wieku po wprowadzeniu stanu
wojennego nie jesteśmy zdolni - my, Polacy - do polsko-polskiego gestu
przebaczenia i pojednania?"
Jesteś historykiem i znasz odpowiedzialność za słowo.
1. Biskupi polscy wyciągnęli rękę do biskupów niemieckich, a nie do katów
hitlerowskich.
2. Społeczeństwo polskie wyciągnęło rękę do postkomunistów, między innymi
wybierając ich do poprzedniego parlamentu, gdzie mieli przygważdżającą
przewagę.
3. Zarówno kaci hitlerowscy, jak i hitleryzm zostali osądzeni nie tylko w
opinii publicznej, ale i w sądach. I dlatego: Wściekłość, że Ty, autor "Z
dziejów honoru...", tak naginasz honor do spraw tak niehonorowych.
Wstyd, za Ciebie, że używasz niecnych chwytów publicystycznych
Smutek - co się z Tobą porobiło?
Duma, że jednak kiedyś byliśmy przyjaciółmi.
Mirosław Chojecki
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051222/publicystyka/publicystyka_a_8.html