03.02.06, 21:36
Na hasło "Polna" wiele z nas ma mieszane uczucia. "Kombinat", "fabryka
dzieci"... Są też opinie pochlebne, neutralne, wszelakiej maści...
Opiszę sytuację. Oceńcie same.

Byłam w 13tc. Mój gin. zdiagnozował u mnie 11-sto centymetrową torbiel na
jajniku. Ze względu na wczesny etap ciąży, postanowiliśmy "niespodziankę"
monitorować a operować ewentualnie w późniejszej ciąży. Na wypadek nagłych
bóli zostałam poinstruowana co mam robić. Lekarz, szpital, ew. pogotowie.

No takie bóle niestety nadeszły. Masakra. 4 rano, taksówka i na Polną.
Z bólu wymiotowałam i mdlałam; mąż prowadził mnie do taksówki.
Izba przyjęć. Cicho pusto. Trzy obrażone pielęgniarki. Przerwałam picie kawy.
"Czekać proszę". To sobie poczekałam.
Przyszedł jakiś młody lekarz. Nazwiska niestety nie pamiętam. Zaprowadził do
gabinetu, spytał co i jak. Wyjaśniłam wszystko szczegółowo, na tyle na ile
byłam w stanie. Wszystkie papiery w łapę mu wcisnęłam. Pokiwał ze zrozumieniem
głową. "To może ja pójdę po starszego kolegę". I polazł.
I przyszedł "starszy kolega". Nazwiska nie zapomnę. Dr CZERNIAK. Też lekko
obrażony. Tym razem przerwałam sen.
No to jazda. Badanko na fotelu, USG przezpochwowe. Na obrazie torbiel widoczna
jak byk. Jeszcze raz wyjaśniam i podkreślam, że TA TORBIEL NA JAJNIKU JEST JUŻ
ZDIAGNOZOWANA.
Co mi tu pani gada? Na jakim jajniku? Ja bym "obstawiał" trzustkę, albo
pęcherzyk żółciowy. Zapiszę pani coś i proszę się zgłosić do poradni
chirurgicznej.

Może się mylę ale jakakolwiek dolegliwość u kobiety w ciąży powinna być objęta
obserwacją najlepiej w szpitalu gin-poł. Najwyraźniej nie.

Po godzinie takich samych skrętów w brzuchu, dostałam wypis jak się patrzy z
sugestią "torbieli trzustki lub pęcherzyka" i odwiedzenia poradni chir. Do
tego 2 tabletki no-spy i papa. Plus obrażony personel.

Nie muszę dodawać, że ból nie minął. Przed południem nadal leżałam i zwijałam
się w domu z bólu. Dwukrotnie próbowaliśmy wezwać ambulans. Dwukrotnie
odmówili argumentując to "brakiem zagrożenia życia". Niestety nie potrafię
dojść na jakiej podstawie stwierdzili to przez telefon. Poradzili za to
skontaktować się z ... lekarzem rodzinnym. W efekcie jechałam na drugi koniec
miasta do specjalisty radiologa, żeby na zdjęciu USG wyraźnie zaznaczył
TORBIEL JAJNIKA. W gabinecie zemdlałam po czym bóle stały się jeszcze bardziej
intensywne. Lekarz nie wytrzymał i sam zadzwonił po pogotowie. ODMÓWILI
argumentując to, że przecież znajduję się pod opieką lekarza. To że radiologa
już ich nie obchodziło. Stwierdzili jeszcze, że co innego, gdybym lezała na
schodach pod gabinetem. Teraz myślę że mogłam się tam kazać wynieść i dzwonić
z komórki...
Teściowej puściły nerwy (była tam ze mną) wyrwała lekarzowi słuchawkę i
powiedziałą, że za transport mnie do szpitala zapłaci.
Przyjechali po 5 minutach, po kolejnych 5 byłam na Polnej. Znowu.

Polna, godzina 13. Już inna zmiana i wyspany personel. Wzięli wszystkie
papiery, przysłali kilu lekarzy, przebrali w szpitalną koszulę, postraszyli
poronieniem i wysłali na oddział położniczy IV.

Konkluzja.
O godzinie 16, 12 godzin od zgłoszenia "problemu" byłam już na stole
operacyjnym w narkozie i wycinano mi TORBIEL JAJNIKA, KTóRA OWINęłA SIę WOKół
TEGOż JAJNIKA, POWODUJąCNA JEGO NIEWIELKIM OBSZARZE MARTWICę. Fragment jajnika
też musieli usunąć. "Jeszcze trochę a musielibyśmy panią 'wyczyścić'".
Zostawili mi pamiątkę. Gigantyczna blizna od pępka do spojenia łonowego.
Pytałam innych lekarzy. Można było linię cięcia poprowadzić inaczej, nawet z
lepszym skutkiem.

Gdy po 5 dniach wypisywali mnie do domu, dostałam do ręki swoje papiery.
Brakowało wypisu z dnia przyjęcia. Z godziny 5 rano.
Bo oficjalnie to mnie tam rano nie było. O dr Czerniaku już nie usłyszałam.

Rodzę w kwietniu. Na Polnej. U znajomej lekarki. Inaczej poprostu bym się bała.
Od tamtego czasu sporo się naczytałam, dowiedziałam i nauczyłam. Mam nadzieję,
że dzisiaj potrafiłabym się bardziej domagać odpowiedniej opieki jaka mi
PRZYSŁUGUJE.
Obserwuj wątek
    • viola33 Re: POLNA... 05.02.06, 11:46
      przykre to co musiałas przejść, ale niestety prawdziwe, a co najgorsze takie
      rzeczy dzieją się w szpitalu takiej renomy jak polna,bo to klinika medyczna, ja
      za kilka tygodni rodzę, niestety w tym szpitalu , a piszę niestety bo gdyby nie
      fakte, tego, że mają specjalistów a moje maleństwo ma niedomykalność zastawki
      trójdzielnej , zdecydowałabym się na inny szpital,ale tak szczerze jak na
      poznań, to nie ma chyba szpitala godnego polecenia, w każdym z nich nie mamy
      jakos prawa rodzic po ludzku, jak nie sprzęt stary, to brak mozliwości
      skorzystania z znieczulenia, albo brak odpowiedniego sprzetu do ratowania w
      określonych przypadkach noworodków,
      wydaje mi się, że poznań nie ma czym sie poszczycić jeżeli chodzi o szpitale
      ginekologiczno-położnicze, bo choc znajdą się pacjentki zadowolone z obsługi i
      samego porodu, to jednak nie ukrywajmy większość z nas tego nie doświadczy, i
      sam fakt, obawy przed właśnie złym traktowaniem personelu czy ich obojetnością
      na nasz ból, czy prośby o cokolwiek, powoduje, że 3/4 z nas płaci za usługi
      polożnym, dodatkowe znieczulenia, czy za pobyt przy porodzie lekarza, takie są
      perspektywy wielu szpitali nie tylko poznanśkich
      pozdrawiam
    • monika_jo Re: POLNA... 15.03.06, 16:20
      Witam.
      Powiedz mi tylko proszę dlaczego zanim pojechałaś na Polną kiedy zaczęły się te
      bóle to nie zadzwoniłaś do swojego lekarza? Chodziłaś prywatnie czy z NFZ?
      • gavagai1 Re: POLNA... 18.03.06, 16:50
        Na NFZ. Bo skręcając się z bólu o 4 nad ranem myślałam o jak najszybszej
        "interwencji boskiej".
        Zresztą tak mi zalecił mój lekarz. Nagły przypadek -> do szpitala. Wydawałoby
        się naturalną kolejnością rzeczy...
    • elyanande Re: POLNA... 13.04.06, 12:26
      Witaj gavagai1,
      ciekawe czy Twoje Maleństwo jest już na świecie?! :-) Ja dopiero planuję ciążę
      i zupełnie nie wiem do jakiego lekarza się udać, żeby profesjonalnie prowadził
      ciążę i żeby mieć tego lekarza później na Polnej. Czy Pani doktor - Twoja
      znajoma lekarka jest godna polecenia i czy mogłabyś podać mi namiary na nią?
      (jak się nazywa, gdzie przyjmuje prywatnie itp...) Z góry dziękuję i życzę
      powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka