remulak
18.11.02, 10:16
Skoro chodniki są zasrane i nikt ich nie sprząta?
Kilka interesujących liczb wziętych z budżetu Poznania
na 2002 rok, wszystkie pochodzą ze strony www miasta.
Wydatki Poznania na utrzymanie straży miejskiej: 9 348
000 złotych
Wydatki Poznania na komendy powiatowe Policji: 2 580
000 złotych
Wpływy do budżetu z tytułu grzywien, mandatów i inych
kar pieniężnych od ludności: 1 003 000 złotych.
Policzmy - utrzymanie straży miejskiej kosztuje
Poznaniaków co roku 8 345 000. Czy nie lepiej
przeznaczyć te pieniądze na funkcjonowanie Policji,
która ma większe uprawnienia i jest zdecydowanie
bardziej skuteczna? Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby
miasto utrzymywało jakąś służbę odpowiedzialną za
przestrzeganie przepisów dot. parkowania, ale nie za 8
milionów rocznie!!!
Być może jestem odosobniony, ale ja widuję strażników
miejskich wyłącznie na zakupach w sklepach i
zakładających blokady na kołach. Liczba wałkoni
zatrudnionych w straży miejskiej jest chyba tajna, ale
moim zdaniem utrzymywanie tej armii bez najmniejszych
uprawnień jest bez sensu. Każdy ze strażników przynosi
budżetowi miasta straty 9x większe, niz wydatki na
utrzymanie straży. Upraszczając - jezeli kazdy z nich
ma pensję ca. 1800 złotch, to w miesiącu wypisuje
mandaty na 200 złotych. Albo Poznaniacy są tak uczciwi,
albo strażnicy miejscy to śmierdzący lenie.