Dodaj do ulubionych

Niszczenie Poznańskich Drzew

08.05.07, 18:26
Czy Poznań musi prowadzić politykę prowadzącą do niszczenia resztek miejskiej zieleni? Tej wiosny sporo drzew na Ratajach (głównie na Osiedlu Piastowskim) i na Malcie (w okolicach Ronda Śródka) zostało przyciętych tak, że raczej nie wróżę im życia długiego życia. Takie brutalne "przycinanie" drzew to jakaś poznańska tradycja. Przycięte kiedyś w podobny sposób drzewa przy Armii Poznań umarły przecież w 2 lata. Czy Miasto nie powinno ochraniać tych najstarszych najpiękniejszych drzew, nadzorować zarządców terenów zielonych, i karać za uśmiercanie zieleni? Jest wiele sposobów by chronić drzewa Np. w Szczecinie nie widziałem żadnego drzewa pozbawionego korony (mimo prac prowadzonych ostatnio ze zmianą oświetlenia we wszystkich miejskich parkach), w Poznaniu to niestety codzienność. Mam nadzieję, że są jeszcze osoby, które nie przechodzą koło tych okaleczonych zdjęć obojętnie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ooo Radykalne cięcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 19:32
      Radykalne przycinanie drzew jest w Polsce stosowane od kilku lat i w większości
      przypadków są to cięcia dobre, zachowujące drzewo w dobrym stanie zdrowotnym.
      Nawet w wypadku zrobienia z drzewa "słupu te;egraficzneg" ma ono szansę odżyć.
      Przycięte drzewa przed socjalistyczną instytucją jaka jest ZUS (przy ul.
      Starołęckiej) się odrodziły i zgrabnie rosną chociaż były cięte dość ostro.
      Jeżeli uważasz, że drzewa u ciebie zostały obcięte za mocno, to zrób zdjęcie i
      jeżeli drzewo nie odrodzi się zgłoś sprawę do prokuratury. Wykonawca cięcia lub
      właściciel terenu sporo beknie za taką wpadkę - najpewniej będzie musiała
      posadzić kilka drzew w zamian za jedno nieprawidłowo podcięte.
      • christophorus Re: Radykalne cięcia 08.05.07, 20:28
        Jednak część ekspertów jest temu jednak zdecydowanie przeciwna:

        (ze strony www.ratujdrzewa.gdynia.pl/)

        "To, co się dzieje w Polsce z przydrożnymi i miejskimi drzewami, nie ma żadnego logicznego uzasadnienia.
        To jest zwykłe okaleczanie drzew, nierzadko prowadzące do ich uśmiercenia."
        dr Michał Buliński, botanik

        "Należy bezwzględnie podkreślić, że żadne drzewa nie wymagaja cięć z punktu widzenia ich zdrowotności.(...)
        Mówienie o cięciach pielęgnacyjnych,szczególnie starych drzew, jest nieporozumieniem. Cięcia takie należy ograniczyć do wycinania gałęzi suchych i chorych."
        dr inż. Jacek Borowski, wykładowca drzewoznawstwa na Wydziale Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu, SGGW

        Żadne powody nie usprawiedliwiają procederu nazywanego ogławianiem drzew. Co dziwniejsze, niszczenie resztek przyrody w naszych miastach jest w gruncie rzeczy sprzeczne z nowoczesnym kierunkiem myślenia o tym, jak miasto powinno wyglądać. Ufam, że Gdynia po prostu, jak najszybciej, zaprzestanie niszczenia drzew.

        Maciej Muskat
        Greenpeace Polska
        • pan.nikt Re: Radykalne cięcia 09.05.07, 02:08
          pewnie jak zwykle:
          "zdania uczonycj sa podzielone"

          Znam przynajmniej kilka drzew radykalnie obciętych, które już umierały, a odżyły.
          No ale ja nie jestem uczonym


          (z konferencji naukowej (autentyk) "szanowny kolega profesor pieprzy bzdury" (maj 1987 NOT Gdańsk)
          • Gość: Marek Re: Radykalne cięcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 07:55
            W Szkocji tną?
      • Gość: tsurani stosowane od paru lat - owszem IP: 150.254.164.* 10.05.07, 14:12
        ale nigdzie nie powiedziane, że "są to cięcia dobre". Drzewa odbijają? Owszem -
        odbijają, jeśli są w pełni zdrowe, mają pod dostatkiem wody i nie żre ich żaden
        szkodnik. Ale nawet te najsilniejsze po kilku latach słabną. Ogołocona w ten
        sposób aleja topolowa przy drodze z Ostrowa Wlkp. do N. Skalmierzyc dogorywa.
        Także systematyczne od kilku lat, bardzo radykalne przyninanie drzew rosnących
        w Kórniku, ma dla nich fatalny skutek - kilka już zdechło, inne atakowane są
        przez grzyba. Beknąć za to powinien każdy kto podpisuje taką decyzję.
    • kiks4 Re: Niszczenie Poznańskich Drzew 09.05.07, 08:41
      christophorus napisał:

      Takie brutalne "przycinanie" drzew to jakaś poznańska tradycja. Przycięte kiedyś
      w podobny sposób drzewa przy Armii Poznań umarły przecież w 2 lata.
      -----
      Kiedyś starzy Polacy mówili: nos dla tabakiery czy tabakiera dla nosa!
      Pytanie jest takie: co ma służyć czemu? Jeżeli ulica ma być miejscem dla
      stworzenia przestrzeni dla posadzenia drzew- to oczywiście oburzenie
      Christophorusa w pełni podzielam. Nie można obcinać niczego w koronach starych
      drzew bez szkody dla nich, no może z wyjątkiem suchych gałęzi bo może na nich
      rozwijać się jakaś choroba, zagrażająca drzewu.
      Ale jeśli założymy, że ulica jest przeznaczona dla ruchu pojazdów i ludzi to
      oczywiście stare drzewa, z konarami łamiącymi się i spadającymi na jezdnię
      podczas każdej burzy stanowią zagrożenie dla tego ruchu i muszą być przycinane
      lub usuwane.
      Akurat mieszkałem na Winogradach i pamiętam ulicę Armii Poznań sprzed kilku lat.
      Stare topole łamały sie podczas większego wiatru i nie chciałbym jechać ta ulicą
      podczas burzy. Po nocnej burzy ulica nieraz była zasłana gałęziami.
      A żeby była jasność- jestem z natury miłośnikiem przyrody. W poszukiwaniu
      bliższego z nią kontaktu przeniosłem się obecnie na wieś, pielęgnuję tu wiele
      roślin w swoim ogrodzie.
      Jednak stale pamiętam o tym, że to tabakiera jest stworzona dla nosa!!!
      PS
      Sadzenie topoli w mieście lub przy drogach to nieporozumienie- ale to była
      częsta praktyka w latach powojennych, kiedy chciano szybko zazielenić zniszczone
      miasto. Mają potężny system korzeniowy rozsadzający chodniki i wciskający się w
      rury kanalizacyjne, drewno topoli jest kruche i łatwo sie łamie a ponadto wiele
      osób narzeka w porze kwitnienia i rozsiewania się ich nasion na uczulenia. Nie
      mówiąc o zaśmiecaniu ulic przez przekwitłe kwiatostany.
      Dlatego zamiast mówić- skandaliczne wycinanie drzew- mówmy używając nazw
      gatunkowych. Oczywiście o ile potrafimy odróżnić poszczególne gatunki.
    • Gość: franco Re: Niszczenie Poznańskich Drzew IP: *.crowley.pl 09.05.07, 23:12
      Tak, zgadzam się z tym całkowicie!!! Poznań zaczyna przypominać lotnisko, a nie miasto w którym można normalnie żyć!!! Śledze dokładanie poczynania GW i niedostatecznie zwraca się w niej uwage na miejską zieleń-opisuje się raczej ciągłe przypadki wycinków drzew, które stanowiły dla mieszkańców jakiś problem. Czemu w Poznaniu drzewa są problemem? Nie wiadomo. Kiedyś Poznań uchodził za najabrdziej zielony z polskich miast, i co z tego zostało?? Pare parków, które można policzyć na palcach jednej ręki, które do tego są ogolone do granic możliwości...Najgrszy jest fakt permanentnego wycianania drzew i krzaków. Obawiam sie, że niedługo zabraknie cienia, a ptaki będą musiały wyprowadzić sie poza miasto...A szkoda... Dziekuje Christophorusie,że poruszyłeś ten temat!!!Do działa poznaniacy-chrońcie zieleń!!
      • Gość: Angello Re: Niszczenie Poznańskich Drzew IP: *.icpnet.pl 09.05.07, 23:17
        Bierzcie przykład ze Szczecina, który tak bezpodstawnie dyskryminujecie!! Może dlatego, że poznaniacy nie widzą niczego prócz własnego nosa i portfela. No cóż..
        • Gość: franco Re: Niszczenie Poznańskich Drzew IP: *.crowley.pl 09.05.07, 23:23
          Nie bądzmy radykalni...Jednak to fakt- Szczecin jest piękny i zielony, ale najwyraźniej odpowiedzialne za zieleń osoby myślą tam racjonalniej.Musimy mieć nadzieje, że nasze miasto odzyska swą zieleń...
          • Gość: Angello Re: Niszczenie Poznańskich Drzew IP: *.icpnet.pl 09.05.07, 23:30
            Dziękuje Franco za wyrozumiałość mimo mojej krytyki i również wierze,że uda się uratować zieleń Poznania bo lepiej się zyje jeśli nie jesteśmy otoczeni samym betonem i asfaltem..
            • Gość: franco Re: Niszczenie Poznańskich Drzew IP: *.crowley.pl 09.05.07, 23:38
              O ironio-a pozostałościach drzew wiszą betonowe budki- pieknie to współgra...
              Byłem ostatnio w Szczecinie i oczy przecierałem ze zdziwienia-TYLE LISCI,TYLE DRZEW I KRZEWÓW!!! W jednym paru jest tam chyba tyle roslin ile w całym Poznaniu...
    • christophorus Zdjęcia drzew 09.05.07, 23:42
      Zdjęcia okaleczonych drzew na Rondzie Rataje:
      Galeria
    • Gość: tur Drzewo to nie święta krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 11:37
      Zauważyłem że sporo ludzi próbuje traktować drzewa jak hindusi swoje święte krowy.
      Drzewa mają służyć ludziom a nie odwrotnie. Przez długi czas nie kontrolowano i nie
      pielęgnowano miejskiego drzewostanu. Wystarczy odbyć krótki spacer po naszym mieście
      żeby zauważyć masę drzew zasłaniających dostęp światła do mieszkań, wiele starych i
      wysokich drzew grożących zawaleniem przy większych podmuchach wiatru. Kąpieliska przy naszych miejskich jeziorach tak zarosły drzewami i krzewami że trudno na nich złapać trochę słońca.
      • kiks4 Re: Drzewo to nie święta krowa 10.05.07, 13:01
        Jak zwykle najgorętsza dyskusja toczy się wtedy, gdy każdy z jej uczestników
        mówi o czymś innym.
        Christophorus rozpoczął wątek od tematu drastycznego przycinania drzew- i tu z
        nim się nie zgadzam. Stare topole zagrażają bezpieczeństwu ludzi i nie może być
        wątpliwości, że jest to wartość nadrzędna w konflikcie drzewo- człowiek.
        Natomiast dalsza część wątku zeszła na zieleń miejską. A to zupełnie inna bajka.
        Poznań rzeczywiście zapomniał o zieleni- proszę mi powiedzieć czy
        zorganizowanych obszarów zielonych przybyło w Poznaniu w takim samym stopniu co
        terenów zabudowanych? Nie znam liczb- ale na oko widać, że budynki wygrywają z
        zielenią. Więc organizujmy nowe parki ale nie płaczmy nad koniecznością wycięcia
        chorego lub starego drzewa. Przykro to mówić- ale taka jest natura rzeczy.
        Protesty w stylu zgłoszonym przez Christophora mogą mieć odwrotny skutek, miasto
        zostanie z chorą i skarlałą zielenią. Christophor podał przykład ulicy Armii
        Ponań, na której trzeba było wyciąć wszystkie topole. Czy był tam teraz?
        W ich miejsce posadzono kilkunastoletnie lipy, które za kilka lat pieknie
        zazielenią ulicę i to nie na lat 40-ci (jak topole) tylko na setki lat- jeśli
        świat jeszcze będzie wówczas istniał.
        • Gość: tsurani Re: Drzewo to nie święta krowa IP: 150.254.164.* 10.05.07, 14:14
          bez przesady ;) lipa kilku setek nie dociągnie :)

          PS: ale raczej pożyje dłużej niż topola
          • kiks4 Re: Drzewo to nie święta krowa 10.05.07, 19:20
            Gość portalu: tsurani napisał(a):

            > bez przesady ;) lipa kilku setek nie dociągnie :)
            ----
            • kiks4 Re: Drzewo to nie święta krowa 10.05.07, 19:34
              i jeszcze tytułem suplementu mój archiwalny post na tym forum
              ---
              kiks4 01.02.07, 20:28 + odpowiedz

              Wczoraj znalazłem się w połowie drogi między Stargardem a Szczecinem (no- nie
              brzmi to najlepiej,bo wygląda jakbym się zgubił i potem znalazł a ja tam
              przecież celowo pojechałem ).
              Dlaczego o tym piszę. Otóż w wiosce Kobylanka leżącej przy drodze Bydgoszcz-
              Szczecin rośnie sobie lipa, o której umieszczona obok tablica mówi, że została
              zasadzona w roku 1460 przez burmistrzów Stargardu i Szczecina dla
              przypieczętowania układu, kończącego ciągle wojny między tymi miastami.
              Piękny obyczaj i jak trwały okazał się taki naturalny pomnik pojednania. Nie
              wiem tylko, czy pojednanie tez było tak samo trwałe?
    • christophorus Re: Niszczenie Poznańskich Drzew 10.05.07, 13:51
      Nie miałem na myśli ratowania drzew za wszelką cenę. Bezpieczeństwo ludzi jest
      najważniejsze. Nie jestem też wrogiem przycinania drzew. Mi chodzi raczej o
      sposób w jaki się to robi.
      A robi się to w sposób zbyt radykalny i drastyczny. Moim zdaniem nie trzeba
      drzewa pozbawiać korony (jak w przypadku drzewa stojącego bezpośrednio przy
      kiosku Ruchu na Rondzie Rataje), by było ono bezpieczne dla otoczenia. Mam
      wrażenie, że w Poznaniu drzewa tnie się tak radykalnie tylko po to, by mieć
      spokój na wiele lat, często niepozostawiając się drzewu żadnych małych gałązek,
      z którym mogło by ono wypuścić liście i ryzykując, że takiego zabiegu po prostu
      nie przeżyje.
      • christophorus Re: Niszczenie Poznańskich Drzew 10.05.07, 14:59
        Ponadto dziwne, ale jakoś nikt nie kaleczy tak drzew np. koło Opery, miejsca
        reprezentacyjne jakoś dają się chronić przed nadmiernym dzialaniem pił
        łańcuchowych.
        • Gość: stypendysta Re: Niszczenie Poznańskich Drzew IP: *.199.50.230.tesatnet.pl 10.05.07, 18:27
          Mylisz się - koło Opery i Zamku też. Przyjrzyj się topolom na odcinku al. Niepodległości między Fredry a Św. Macinem - parę lat temu (po porządnej wichurze) 'ogłowiono' je totalnie w środku sezonu wegetacyjnego - wyszło im to na zdrowie (ale to są topole). Na Dębcu przy ul. Cedrowej parę tygodni temu do gołego pnia obcięto wierzby - odbijają jak złoto (no ale to wierzby). Trzy tygodnie temu zrobiono porządki z jaworami przy moim bloku - jak pięknie odbijają uśpione pąki na drzewach, które stanowiły zagrożenie dla budynku. Natomiast skandalicznie podcięto 'od dołu' dwa kasztanowce u zbiegu ul. Towarowej i Przemysłowej. Zostawiono bujne czupryny na gołym długim pniu, który zapewne przy większej wichurze po prostu złamie się. Zupełnym przeciwieństwem są wzorcowo przycięte kasztanowce u zbiegu Strzeleckiej i Królowej Jadwigi - tam jednak przycinka była wymuszona przesadzeniem. Pamiętacie wojnę o te kasztanowce?
    • Gość: mia nie tylko poznańskich IP: *.icpnet.pl 10.05.07, 19:38
      cmentarz w Kostrzynie Wlkp. przy drodze Poznań - Wrzesnia. las kikutów. wygląda
      upiornie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka