xaliemorph
16.05.07, 18:57
> Mieszkańcy Osiedla Edwardowo przylegającego do Lasku Marcelińskiego nie
> zgadzają się na wycinkę drzew i budowę wielopasmowej drogi przebiegającej
> przez lasek. Przeciwnicy niszczenia przyrody spotkali się dzisiaj z
> radnymi. Radni przekonywali mieszkańców, że budowa drogi w tym miejscu jest
> konieczna.
Cytaty z serwisów:
www.tutej.pl/cms.php?i=22869
wiadomosci.epoznan.pl/index.php?section=news&subsection=news&id=6057
A gazeta gdzie z artykułem? Spóźnienie widać, choć pewnie pójdzie znów przedruk z tutej.pl ;)
Ale do rzeczy mówiąc to deneruwją mnie tacy ludzie. Doskonale widzieli już dawno temu (nie mniej niż 8 lat temu) że prędzej czy później pójdzie tamtędy III rama, ale znów dali się nabrać plotkom że miasto nigdy jej nie zbuduje. Analogicznie jak protestują mieszkańcy Marlewa co liczyli na plotki iż wojsko się wyprowadzi z Krzesin. Owszem rozumiem hałas, rozumiem że trzeba szukać środków które umożliwią jak najlepszy kompromis, przez co mieszkańcom maksymalnie zostaną zrekompensowane nowe niedogodności. Ale w ostatecznym rozrachunku to jest miasto, miasto się rozwija i taką się cenę płaci za mieszkanie w mieście. Jak powstanie trasa na rataje to koło mnie też będzie przejeżdżać tramwaj, i owszem do końca w smak mi to nie jest gdyż już od 4 rano będę słyszeć łoskot tramwaji ale jednak rozumiem że taka jest cena mieszkania w mieście. Że owszem można protestować, lobbować by stawiać ekrany akustyczne, by przykryli wykop płytami betonowymi (takie półmetro) ale protestowanie przeciwko samej budowie linii jest głupotą, bezsensownym opóźnianiem i działaniem na szkodę mieszkańców całego miasta. W końcu wybrało się życie w mieście, to i miasto przychodzi do mieszkańca. Jak ktoś chce idealnej ciszy i spokoju to takie warunki może generalnie wieś zapewnić.
Na szczęście nie jest aż tak źle jak tutaj piszę, bo mieszkańcy wyszli z wariantem alternatywnym, tylko jedni mieszkańcy muszą przekonać drugich czyli mieszkańcy Marcelina i Edwardowa mieszkańców ulicy Pogodnej. Ważne by konflikt został szybko zażegnany gdyż to nie będzie służyć całemu miastu.