Dodaj do ulubionych

parking space - reaktywacja

20.06.07, 23:45
terazpromyk - nie rób bajzlu w wątkach.

Co ty nam pociskasz:
>>Jak wróci biedny do domu o 22 i nie ma miejsca to buch na wjazd.
>> I oczywiście ja mam dalej pełnić straż i szukać i prosić - czy szanowny
>> Pan sąsiad może się uprzejmie przestawić bo parkuje na terenie prywatnym..

Jaki teren prywatny ? Parking jest ogólnodostępny, wjazd (chyba dojście) do budynku i trawnik należą Wspólnoty,
a droga jest miejska (gminy, dlatego m.in. nie może być osiedla zamkniętego - sprawdziłem).
Pozdrawiam LU coś tam.
Obserwuj wątek
    • terazpromyk Re: parking space - reaktywacja 21.06.07, 08:55
      tam gdzie LU parkowałeś czyli na wjeździe do domków to nie jest teren
      ogólnodostępny tylko wykupiony przez domkowiczów teren przy zakupie domów.
      a najważniejsze to nie jest parking tylko droga wjazdowa.
      pozdrawiam
      • wester30 wyjaśniam - nie jestem LU 21.06.07, 09:26
        'Pozdrawiam LU coś tam'
        znaczy, że pozdrowienia są skierowane do LU coś tam.
        Bo przydadzą mu się, jak ma wątpliwą przyjemność czytać karteczki od ciebie,
        nieocenionego cerbera parkingowego.
        Gdybym to ja był 'LU coś tam' to napisałbym:
        Pozdrawiam
        LU coś tam

        albo
        Pozdrawiam - LU coś tam

        Kapujesz ? Ale nie jestem niestety. Mazdę może sobie dopiero kiedyś kupię.
        A z tym wykupieniem drogi - nie pociskaj kitu.
        Nawet gdyby była wykupiona (wątpię) to nieoznakowana droga jest zwykłą drogą.
        O zasadach ruchu i parkowania na drodze decydują znaki, a nie twoje karteczki.
        Postaw sobie szlaban i będziesz miał spokój.

        Nie pozdrawiam na wszelki wypadek.



        • terazpromyk Re: wyjaśniam - nie jestem LU 21.06.07, 10:01
          cóż to jest Polska właśnie - po co szanować czyjąś własność, lepiej stosować
          anarchię. olać nawet to czy ten wjazd kogoś tam jest czy nie.
          czy wg ciebie parkowanie w miejscu do tego nie przeznaczonym jest ok???
          jak nie pozdrawiasz to chyba nie.
          nie zniżam się do Twojego poziomu i pozdrawiam serdecznie.
          • maly_ale_wariat Re: wyjaśniam - nie jestem LU 21.06.07, 12:07
            Moze i gosc parkuje nieprawidlowo, zreszta nie on jeden, ale skad do cholery ma
            wiedziec czy to jest droga prywatna, gminna czy Pe-Ge-eRu co?

            Zeby wplynac na "Lu-costam" mozesz jeszcze:
            - tupac ze zlosci
            - wyrywac sobie wlosy z glowy
            - bic piane na forum
            - ostentacyjnie wzdychac i zerkac w niebo mijajac owa mazde
            - poplakac sie ze wscieklosci
            - zgrzytac zebami na sama mysl o mazdzie
            - kupic sobie czolg i zmiazdzyc mazde
            - kupic sobie psa i kazac mu szczekac by budzily dzieci wlasciciela mazdy (o
            ile ma)
            - kupic sobie 2 auta i zastawic mazde z kazdej strony na 2 tygodnie
            - zorganizowac demonstracje i oflagowac dom
            - kupic krawat w bialo - czerwone pasy i zablokowac droge traktorem

            no i nie wiem co tam jeszcze, pewno jakies propozycje sie pojawia
            tymczasem pozdrawiam!
            • wester30 Re: wyjaśniam - nie jestem LU 21.06.07, 12:44
              Aż boję się napisać 'ale się uśmiałem',
              bo terazpromyk napisze, że śmiać to się mogę na wsi,
              a w każdym razie, żeby śmiech nie dochodził na jego drogę prywatną.

              Na drodze Pe-Ge-eRu (rewelka !) nie ma miejsca dla naszych czterch kółek,
              bo przejazd muszą mieć koła gospodyń wiejskich.

              Ale tak poważnie: jest to droga nieoznakowana znakiem zakazu, a samochód parkujący przy krawężniku nie utrudnia wjazdu-wyjazdu i czepianie się, że ktoś zaparkował poza parkingiem to czysta złośliwość.
              Chyba że będzie szlaban z biało-czerwonego krawata.

          • jackass_11 Re: wyjaśniam - nie jestem LU 21.06.07, 15:46
            Witam !

            Mieszkańcy domków , zrozumcie, nie kazdy z nas wie, ze jest to wasz teren
            prywatny , najłatwiej było by umiescic tam tabliczke informacyjną i problem by
            zniknął , to nie jest duży koszt a napewno wiekszośc z nas bedzie przestrzegać
            przepisów ( pisze wiekszość bo wyjatek zawsze sie znajdzie ) . Póki co jest to
            normalna droga wzjazdowa , nie ma znaków informujacych o zakazie wjazdu ,
            ruchu, o terenie prywatnym , o zakazie parkowania. Pozostawione auto przy
            płocie nie blokuje wam wjazdu , może troche tylko go ogranicza ale chyba nic
            nie stoi na przeszkodzie abyście ten kawałek przejchali powoli. I prosze
            zrozumiec , nikt nie pozostawia tam auta celowo robiąc wam na złosć .

            to na tyle
            pozdrawiam
            • terazpromyk Re: wyjaśniam - nie jestem LU 21.06.07, 22:57
              Witam
              dzięki Jackass za rozsądny i konkretny głos w sprawie. Jak przeczytałem wypociny
              tamtych imbecyli to postanowiłem zaprzestać poruszać jakichkolwiek tematów. ale
              jeśli choć jeden sąsiad jest normalny i sensownie pisze to warto odpisać. to co
              piszesz jest warte zastosowania. I myślę że tabliczka jak najszybciej zawiśnie.
              bo szlaban jest drogi po prostu a po drugie jakby przebiegał tamtędy do lasu
              poskakać po drzewach "mały ale wariat" z tym drugim badziewiarzem to jeszcze by
              to poniszczyli.
              było pisane już gdzie indziej - jak np. o 2 w nocy ma przejechać straż pożarna
              przy zaparkowanym aucie? Karetka?
              jesteśmy tylko ludźmi i mieszkamy w normalnych tyle że domkach. to jest nasza
              jedyna droga. zastawianie jej nie jest właściwe.
              proszę więc po raz ostatni - ten kto czyta i zna forum żeby tam aut nie stawiał.
              a my chcemy żyć ze wszystkimi w zgodzie.
              pozdrawiam
              • maly_ale_wariat Re: wyjaśniam - nie jestem LU 22.06.07, 10:00
                Powiedz mi lepiej jak ma dojechac straz pozarna do mieszkan ktore maja okna
                tylko od stony ogrodkow? Ktos chyba o nich zapomnial? Widzi ktos droge
                pozarowa? Ciekawe jak by sie straz przebila przez te wszystkie ploty, budy i
                tuje.

                No nie wiem co z tym terazpromykiem zrobic, moze jakis kabaret poogladaj? Na
                komedie do kina sie wybierz, smieszna ksiazke przeczytaj? Cos chyba da sie
                jeszcze zrobic z twoim poczuciem humoru, czy nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka