Gość: hejna
IP: 10.10.70.*
01.08.01, 13:20
czytam dziś na czwartej stronie �Wyborowej�, że nauczyciel i wydawcy to mafia żerująca na dzieciach. Czy to
nie przesada? Co w tym złego, że nauczyciel dostanie od wydawcy parę złoty za promowanie jego książki. W
końcu wydawcy są prywatni i płacą ze swoich pieniędzy a podręczniki i tak musi zaakceptować MEN, więc w
końcu wszystko jedno, z jakich się uczą - nie?