Dodaj do ulubionych

co z tymi nauczycielami

IP: 10.10.70.* 01.08.01, 13:20
czytam dziś na czwartej stronie �Wyborowej�, że nauczyciel i wydawcy to mafia żerująca na dzieciach. Czy to
nie przesada? Co w tym złego, że nauczyciel dostanie od wydawcy parę złoty za promowanie jego książki. W
końcu wydawcy są prywatni i płacą ze swoich pieniędzy a podręczniki i tak musi zaakceptować MEN, więc w
końcu wszystko jedno, z jakich się uczą - nie?
Obserwuj wątek
    • Gość: q Re: co z tymi nauczycielami IP: *.trzcianka.sdi.tpnet.pl 01.08.01, 13:23
      podobny zwiazek jest na linii firma farmaceutyczna - lekarz.
      • Gość: canemuto Re: co z tymi nauczycielami IP: *.icpnet.pl 01.08.01, 13:34
        Gość portalu: q napisał(a):

        > podobny zwiazek jest na linii firma farmaceutyczna - lekarz.

        i jest on tak samo watpliwy etycznie. co w tym zlego? ano - jesli lekarz dostaje
        siano za przepisanie leku danej firmy, to czasami moze zapomnie, ze lek jest dla
        pacjenta, a nie pacjent dla leku. podobna, choc grozna w innym wymiarze sytuacja
        moze zajsc w przypadku nauczycieli. to zawsze pokusa, nauczyciele sa fatalnie
        oplacani i czesto moze dojsc (i zapewne dochodzi) do tego, iz delikwent
        stwierdzi, ze nikomu sie wielka krzywda nie stanie, jesli postawi na ta lit., z
        ktorej i on/ona miec bedzie (wymierny) zysk, zapominajac o wlasciwych
        (jakosciowych) kryteriach.
        • Gość: q Re: co z tymi nauczycielami IP: *.trzcianka.sdi.tpnet.pl 01.08.01, 13:41

          widac nie chodzi o jakosc tylko o kase. zauwazmy ze kase zbieraja zagraniczne
          koncerny, ktore przejely lub przejma wydawnictwa panstwowe. one zarobia, beda
          sie chwalic przed zagraniczna centrala. zyskaja tylko oni, czyli pracownicy
          przyczolkow firm zagranicznych. zadowoleni bede tez urzednicy ministerstwa do
          natychmiastowej likwidacji - czyli edukacji narodowej. oni dostana w kieszen
          tyle ile sie nalezy, w razie klopotow, ciepla posadka w zagranicznym koncernie.
          • Gość: darkg Re: co z tymi nauczycielami IP: 194.181.188.* 01.08.01, 15:14
            Ale tutaj nie chodzi tylko o przyjecie konkretnej pozycji jak zalecanej do
            nauki w szkole. W zeszlym roku pani nauczycielka u syna w szkole NAKAZALA
            zakupic u niej komlet ksiazek do drugiej klasy podstawowki za okolo 180 zl. Te
            same ksiazki w ksiegarniach kosztowalyby okolo 150-160 zl. A zeby bylo jeszcze
            smieszniej okazalo sie na koniec roku ze dwa czy trzy cwiczenia nie byly wogole
            wykorzystywane.
            • Gość: KAM Re: co z tymi nauczycielami IP: 195.205.37.* 01.08.01, 15:17
              Nie warto było porozmawiac o tym z dyrektorem? Jeśli to by nie dało rezultatu
              to - kuratorium oświaty - tam lubią takie przypadki.

              Tak przy okazji, jaka to szkoła i jaka nauczycielka? - mogę im "załatwić"
              wizytę z kuratorium.
              • Gość: darkg Re: co z tymi nauczycielami IP: 194.181.188.* 01.08.01, 16:09
                Gość portalu: KAM napisał(a):

                > Nie warto było porozmawiac o tym z dyrektorem? Jeśli to by nie dało rezultatu
                > to - kuratorium oświaty - tam lubią takie przypadki.
                >
                Tak masz racje. Ale jest male ale. Byc moze to co napisze jest chowaniem glowy w
                piasek :-(. Po prostu doszlismy do wniosku razem z zona ze nie warto dla 30
                zlotych narazac syna na ewentualne szykany. Tak wiem dla przykladu nalezaloby
                zglosic gdzie nalezy. Ale zanim ktos by sie zainteresowal to minalby ruski
                miesiac, a nastepnie stwierdzonyby ze jest to mala szkodliwosc spoleczna.
                > Tak przy okazji, jaka to szkoła i jaka nauczycielka? - mogę im "załatwić"
                > wizytę z kuratorium.
                Owszem czemu nie ! Jest to szkola podstawowa przy ul. Puszczyka w Warszawie.


                • Gość: KAM Re: co z tymi nauczycielami IP: 195.205.37.* 01.08.01, 16:15

                  > > Tak przy okazji, jaka to szkoła i jaka nauczycielka? - mogę im "załatwić"
                  > > wizytę z kuratorium.
                  > Owszem czemu nie ! Jest to szkola podstawowa przy ul. Puszczyka w Warszawie.

                  Cholera. Szkoda, ze nie w Poznaniu. Ale moze uda mi sie cos zalatwic "kanalami
                  dyplomatycznymi", tyle ze nic w takim przypadku nie obiecuje.


                  • Gość: darkg Re: co z tymi nauczycielami IP: 194.181.188.* 01.08.01, 16:17
                    Dzieki za dobre checi.
                    • Gość: KAM Re: co z tymi nauczycielami IP: 195.205.37.* 01.08.01, 16:20
                      Drobiazg. jakby co - dam Ci znac. Napisz mi tylko ktora to klasa i ktora
                      nauczycielka taka madra?
                      • Gość: darkg Re: co z tymi nauczycielami IP: 194.181.188.* 02.08.01, 10:20
                        Nie ma znaczenia ktora to jest dokladnie klasa, gdyz w ten sam sposob dzieje
                        sie w calej szkole.
                        Po rozmowach z rodzicami dzieci z innych szkol wiemy ze podobnie jest gdzie
                        indziej.
                        Pozdr z Wa-wy.
                        • Gość: KAM Re: co z tymi nauczycielami IP: 195.205.37.* 02.08.01, 10:24
                          Gość portalu: darkg napisał(a):

                          > Nie ma znaczenia ktora to jest dokladnie klasa, gdyz w ten sam sposob dzieje
                          > sie w calej szkole.
                          > Po rozmowach z rodzicami dzieci z innych szkol wiemy ze podobnie jest gdzie
                          > indziej.
                          > Pozdr z Wa-wy.

                          Super. Myslalem, zy tylko na wiochach takie rzeczy sie dzieja. Za to powinno
                          wziac sie kuratorium. Sa juz (albo niebawem beda) poinformowani.

                          Pozdrawiam,
                          • Gość: KAM uzupełnienie IP: 195.205.37.* 02.08.01, 10:40
                            Dowiedziałem się z pierwszej ręki, że w takiej sytuacji powinna się zebrac rada
                            rodziców, podjąć decyzję o niedopuszczaniu takich praktyk i poinformować o tym
                            dyrektora szkoły. Przekaż to znajomym. Nie ma co panikować. Nie sądzę, żeby
                            ktoś się chciał mścić na dziecku - zresztą decyzja będzie gremialna.

                            Ja bym na Waszym miejscu nie odpuścił nawet tych 30 zł. Przecież to zwykły
                            characz. Możecie też (rada rodziców) poprosic radcę metodycznego o ocenę
                            merytoyczną podręczników. Także możliwości działania są. Jeśli masz jakieś
                            pytania to dawaj - dowiem się.

                            Pozdrawiam,
                            • Gość: darkg Re: uzupełnienie IP: 194.181.188.* 02.08.01, 10:55
                              Naprawde WIELKIE dzieki za zainteresowanie, jest nam (z zona) bardzo milo ze
                              ktos sie interesuje takimi sprawami. Co wiecej zgadzamy sie z toba w 100
                              procentach. Podejmiemy temat z innymi rodzicami po rozpoczeciu roku szkolnego.
                              Pzdr.
                              • Gość: KAM Re: uzupełnienie IP: 195.205.37.* 02.08.01, 11:15
                                Nie ma sprawy. Sam widze na kazdym kroku rozne kombinacje wiec z przyjemnoscia
                                pomogę komuś.

                                Polecam tez kontakt z Waszym kuratorium oswiaty. Zawsze mozecie zadzwonic i
                                spytac sie, co w takiej sytuacji zrobic. Z pewnoscia Wam doradzą. Wojna z
                                nauczycielem raczej nie ma sensu.

                                Pozdrawiam,
                                • Gość: darkg Re: uzupełnienie IP: 194.181.188.* 02.08.01, 11:23
                                  Jak rozumiem (czytajac wszystkie twoje odpowiedzi) musisz dobrze czy tez bardzo
                                  dobrze orientowac sie w sprawach oswiaty. Czy to prawda ze w tej chwili,
                                  pieniadze na nauke naszych latorosli "ida" za dzieckiem, czy tez jest to
                                  niezalezne w ktorej szkole bedzie sie uczyc ?
                                  • Gość: KAM Re: uzupełnienie IP: 195.205.37.* 03.08.01, 09:12
                                    Gość portalu: darkg napisał(a):

                                    > Jak rozumiem (czytajac wszystkie twoje odpowiedzi) musisz dobrze czy tez bardzo
                                    >
                                    > dobrze orientowac sie w sprawach oswiaty. Czy to prawda ze w tej chwili,
                                    > pieniadze na nauke naszych latorosli "ida" za dzieckiem, czy tez jest to
                                    > niezalezne w ktorej szkole bedzie sie uczyc ?


                                    Nie koniecznie. Po prostu wiem kogo się o co spytać :)
                                    Na Twoje pytanie można odpowiedzieć tak:
                                    - Nie, to nie prawda. Fundusze na szkołę są przekazywane przez gminę i starostwo.
                                    Kwota ta zależy przede wszystkim od liczby etatów. Są oczywiście różne tytuły
                                    dofinansowania. Mogą to być kjakieś remonty i inwestycje - wtedy pieniądze są
                                    przeznaczane jednorazowo na jakiś cel. Niewiele ma to wspólnego z ilością
                                    uczniów. Fundusze zależą tylko pośrednio od liczby uczniów. Im więcej pupilków
                                    tym większa szkoła i więcej nauczycieli. Im więcej nauczycieli, tym więcej
                                    etatów. I tak to się kręci :)
    • Gość: canemuto Re: co z tymi nauczycielami IP: *.icpnet.pl 02.08.01, 12:11
      BRAWO!!! i to zarowno dla kam (pomoc merytoryczna i zacheta) jak i dla darkg
      (za odwage). nie wolno zostawiac takich spraw swojemu biegowi, poniewaz to
      kwestia nie tylko pieniedzy (te 30 zl faktycznie nikogo nie doprowadzi do
      bankructwa), ale takze przyszlosci waszego dziecka. byc moze ta "nauczycielka"
      (oszustka) wybrala nie podreczniki najlepsze, a te, na ktorych bedzie mogla
      zarobic. mimo wszystko mam nadzieje, ze tak nie bylo. co prawda nie jestem
      znawca w dziedzinie oswiaty, ale moja matka jest pedagogiem i zna kilka osob
      bieglych w tych kwestiach. jesli bede mogl pomoc - nie ma sprawy. zycze
      wytrwalosci i pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka