Dodaj do ulubionych

Dnia 02.02.br urodziłam w Św.Rodzinie

09.02.08, 14:36
Zacznę od tego że pierwsze dziecko też rodziłam w tym szpitalu tylko trzy lata
temu. Poród miałam rodzinny (płatny-cena wciąż ta sama), więc byłam z mężem.
Poród był dośc ciężki, długi (11 godz), przeciągnął się w czasie z powodu zzo,
które sama sobie zażyczyłam.
Po porodzie leżałam na sali na oddziale patologii (na położniczym brak miejsc).
Zarówno na porodówce były rewelacyjne położne, piszę były bo trafiłam na dwie
zmiany, przede wszystkim trafiłam na położną p.Beatę Sobalę.
Nigdy wcześniej nie miałam z nią kontaktu. Kobieta wspaniała, poprowadziła
cały poród do finału, wiele wskazówek itd.
Lekarka też sympatyczna.
Nie chcę za wiele się rozpisywac, bo już trzy lata temu opisywałam na forum
pierwszy poród.
Na oddziale patologii po porodzie leżałam 11 dni (mała miała żółtaczkę, i
zapaleni płuc {ja miałam bakterię chlamydii i od tego}), leżałam przez święta
wielkanocne. Nie mogę powiedziec złego słowa na nikogo, no może jedynie na
panią doktor Sosnowską, która prowadziła moją ciąże prywatnie, a w szpitalu
zachowywała sie bardzo niesympatycznie ale to już inna historia.
W każdym razie było dobrze, i wszystkich tam chwalę i dlatego postanowiłam
drugie dziecko też tam urodzic.
Chocby na korytarzu, powiedziałam że się z tego szpitala nie ruszę!
I udało się!
Tydzień temu tj.02.02 urodziłam tam córeczkę.
Wykupiliśmy salę rodzinną, poród poszedł lepiej bo 3godz. bez znieczulenia zzo
(mimo cierpienia wolałam tak, bo szybciej).
Położna (mimo strachu że drugi raz mi sie nie uda trafic na kogoś tak
świetnego jak p.Sobala) była rewelacyjna!
Wiem że tej pani na imię Kamila, niestety nazwiska nie pamiętam, drobna
blondynka, przesympatyczna!!!
Poprowadziła mi cały poród, nie czułam strachu, bardzo serdeczna, i ...
opiekuńcza. (I tu pragnę serdecznie podziękowac za cały poród).
Lekarka, szkoda że nie znam imienia, młoda pani doktor, też super, szycie w
jej wykonaniu - co to szycie? Bezbolesne, oczywiście mało przyjemne ale nie
bolesne. W bardzo sympatyczna i taka ... ludzka.
Potem trafiłam na patologię (znowu brak miejsca na oddziale położniczym), i
jak zwykle jestem super zadowolona.
Co prawda tym razem byłam tylko dwie doby, ale wszystko było super.
Koszule, pościel pod dostatkiem, samemu można brac aby się przebrac, a pościel
pytali codziennie rano czy zmienic. Codziennie rano wjazd pani sprzątającej z
jej sprzętem , nie mam pojęcia o jakim ktoś w innych wątkach brudu pisał.
Życzyłabym sobie aby wszędzie było tak czysto.
Położne, i cały personel bardzo sympatyczny.
A i chciałam dodac że lekarz który ma obchód nie dotyka krocza, tylko zagląda
i ewentualnie dusi brzuch, więc proszę nie pisac zasłyszanych bzdur, bo to
krzywdzące dla tej placówki.
Mimo że nie jest tak komfortowa i wyposażona jak Polna, to jest to dla mnie
wzór placówki, bo nie chodzi o komfort i luksusy a o ludzi którzy tam pracują
i pomagają nam przeżyc godnie cud narodzin.
ok, kończę bo się rozpisałam.
Jakby ktoś miał jakieś pytania chętnie odpowiem.
Bo lepiej wiedziec od kogoś kto tam był ,a nie słuchac tego co ludzie gadają.
Pozdrawiam przyszłe mamusie

PS. Odnośnie badania jakiejś dziewczyny przez d.Kuligowskiego że było
strasznie bolesne, to muszę zmartwic że niestety to nie wina lekarza, poprostu
badanie tuż przed porodem takie bolesne jest, czy by to zrobił Kuligowski,
Stępniewski czy Sosnowska. Taki urok tego badania. A akurat Kuligowski jest
bardzo delikatnym lekarzem.
Obserwuj wątek
    • marghot Re: Dnia 02.02.br urodziłam w Św.Rodzinie 13.02.08, 09:39
      a co nie pasowało Ci w podejściu dr Sosnowskiej?
      jetsem jej pacjentką i bardzo mnie Twoja wypowiedź zaintrygowała
      • marysienka44 Re: marghot 13.02.08, 16:44
        Pierwszą ciąze chodziłam do Sosnowskiej, byłam zadowolona z wizyt, dużo mówi,
        robi usg, dokładnie bada, ale ma jedną fobię, waga u ciężarnej.
        Dla niej to chyba bardzo ważne, ja w ciąży dużo przytyłam, mimo że wcale dużo
        nie jadłam, taki typ, a ona wciąż mniej, mniej, mniej... ale to akurat mało ważne.
        W szpitalu była bardzo oschła, do wszytskich pacjentek niemiła, mimo iż dla nas
        to był ciężki czas, bo leżałyśmy przez święta wielkanocne.
        I w szpitalu ona ściągała mi szwy, i zrobiła to bardzo boleśnie, a miałam
        porównanie bo wcześniej dwa szwy mi ściągał doktor Nowak i był bardzo delikatny.
        Poprostu mnie roczarowała, ale nie martw się, ona nie ma tam dyżurów, jest mało
        w szpitalu , a jak jest to na parterze na ginekologii.
        A druga sprawa ile ludzi tyle opinii.
        • marghot Re: marysienka44 14.02.08, 11:06
          dzięuję Ci bardzo.
          W sumie skoro wizyty są OK, to zal rezygnować. A poród to i tak
          kwestia położnej i lekarza dyżurującego.
          Pozdrawiam i dużo spokoju i zdrowia życze :)
    • hab_ek Re: Dnia 02.02.br urodziłam w Św.Rodzinie 13.02.08, 10:25
      Przede wszystkim serdecznie gratuluję udanego porodu. Mam nadzieję, że zarówno
      Maluszek, jak i Mama czują się doskonale i życzę wszystkiego najlepszego !!!
      Chciałabym tylko dodać, że wg mnie badanie przed porodem nie musi być bolesne -
      mnie w każdym razie nie bolało.
      pozdrawiam
    • magda.powalowska Re: Dnia 02.02.br urodziłam w Św.Rodzinie 13.02.08, 10:58
      Po pierwsze - gratulacje :)))
      Dużo zdrówka i słonka dla Ciebie i Twojej rodzinki :)))

      Po drugie - wielkie dzięki na pokrzepiający opis z porodu i pobytu w
      szpitalu :)
      Wybrałam ten szpital dawno temu i takie posty utwierdzają mnie w
      przekonaniu, że dobrze zrobiłam :)
      Termin mam na 5 marca :)))

      Położną Beatę Sobalę znam ze szkoły rodzenia - złota kobieta :)))
      Cieszę się, że to potwierdziłaś :)))

      Z tymi badaniami przed porodem to pewnie jest różnie - ja miałam
      badanie dzisiaj - rutynowa kontrola szyjki macicy na kolejnej
      wizycie i też bolało - boli od około trzech wizyt :(
      Co do lekarza to nie ma chyba czego się bac - trzeba przeczekac i
      tyle :)))

      Jeszcze raz gratulacje :)))
      • mopuch Re: Dnia 02.02.br urodziłam w Św.Rodzinie 13.02.08, 12:31
        Witam, oczywiście gratuluję i zazdroszczę już, że jesteś po
        porodzie. Ja także 7 lat temu rodziłam w Św.Rodzinie i byłam bardzo
        zadowolona, teraz jestem w czwartym miesiącu i też chcę tam rodzić.
        Mam pytanie jak wyglądają koszty porodu rodzinnego i znieczulenia,
        oraz czy jest przepełnienie na porodówce, czy bez problemu przyjmują
        do szpistala?
        • anetta1980 Re: Dnia 02.02.br urodziłam w Św.Rodzinie 13.02.08, 15:51
          Gratulacje dla autorki postu! A badanie przed porodem nie musi być
          bolesne, bo mnie tez nie bolało mimo, że badało mnie dwóch różnych
          lekarzy i położna krótko w czasie porodu. Bolało mnie za to jak w
          ciąży na każdej wizycie badał mnie mój ginekolog, był niedelikatny i
          po połogu tez mnie bolało jak mnie badał, więc w dużej mierze zależy
          to chyba od lekarza. Koszt porodu rodzinnego w Św. Rodzinie to 300
          zł, znieczulanie bezpłatne-jeśli dostaniesz a z przepełnieniem to
          różnie - zależy jak trafisz.
        • marysienka44 Re: Koszt porodu rodzinnego i znieczulenie... 13.02.08, 16:37
          Koszt porodu rodzinnego to 300zł, masz w tym salę porodową dla ciebie i osoby
          towarzyszącej, sale są dwie - tzw.zielona i niebieska, ja miałam okazję rodzic
          na obydwóch.
          Sale mają łóżko porodowe (pełna automatyka regulacji hihi, frajda dla mężów),
          fotel dla męża, sprzęt medyczny (wiadomo), i telewizor oraz własną łazienkę z
          prysznicem. Worek sako.
          Mąż dostaje ubranie tzn.bluzkę i spodnie i musi zakupic tylko buty jednorazowe.
          W koszt porodu rodzinnego wliczone jest zzo, tak mi się wydaje, bo mi się
          położna pytała które sobie życzę, bo miałam już wskazanie do zzo.
          I dostała zewnątrz oponowe.
          ( I tutaj tylko chce napisac ze zzo spowalnia akcję porodową, nie czuje się nóg,
          czyli dojscie do toalety, czy wstawanie jest nie możliwe, i do porodu trzeba
          leżec, no i działa to znieczulenie na bóle krzyżowe, ale nie na bóle parte! Ja
          byłam tym bardzo zaskoczona tym bardziej że parte miała 1,5 godz. i były
          strszne, a nikt mnie nie uprzedził że to zzo na parte nie działa. Teraz ten
          poród miałam bez zzo był bardziej bolesny, ale szybki 3 godz. a zzo 11godz.)
          Ja trafiłam na luzy na porodówce mimo że wszędzie media trąbiły że nie
          przyjmują, że przepełnienie. I taki luz był do poniedziałku, czyli przez
          weekend, do tego stopnia że w sali 5 osobowej byłyśmy we dwie. Ale w
          poniedziałek było w nocy 11 porodów, wiec znowu nawał.
          Wszystko zależy jak się trafi.
          • andziara80 Re: Koszt porodu rodzinnego i znieczulenie... 14.02.08, 10:58
            mam pytanie odnośnie porodu rodzinnegow św.Rodzinie czy za salę
            trzeba zapłacić wcześniej czy wystarczy w dniu przyjazdu do porodu?
            jakbym np.zaczęła rodzić w nocy czy będzie gdzie zapłacić?
            • bandzi83 Re: Koszt porodu rodzinnego i znieczulenie... 14.02.08, 11:41
              Możesz zapłacić w dniu porodu niezależnie o której godzinie tam
              zajedziesz. Ja przy pierwszej ciąży płaciłam późnym wieczorem na
              izbie przyjęć. Życzę Ci tylko żeby akurat wolna była któraś z sal do
              porodu rodzinnego. Teraz mam termin na kwiecień i też liczę na poród
              rodzinny :) Pozdrawiam
    • bezak25 Marysienka44 13.02.08, 21:21
      co do calego postu zgadzam sie, ale co do dr kuligowskiego nie masz kompletnie racji!!! Podczas mojego porodu ktory trwal 12 godzin badalo mnie trzech lekarzy (w tym wlasnie on) oraz kilka razy polozna. I ZADNE z tych badan nie bolalo tak BARDZO jak to przeprowadzone przez kuligowskiego. Sorry, ale widocznie ja nie mialam tyle szczescia, zeby byc "godnie" przez niego zbadana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka