Dodaj do ulubionych

Sojusz Katolików i lewaków? :)

21.03.08, 10:50
Grzechy śmiertelne: “Niesprawiedliwość społeczna” i inne

Manipulacje genetyczne, powodowanie biedy, nierówności i niesprawiedliwości społecznej, nadmierne bogacenie się, narkotyki i zatruwanie przyrody – to grzechy śmiertelne. Tak zdecydowała Penitencjaria Apostolska zajmująca się sprawami sumienia i spowiedzi.Ujawnił to regens dykasterii biskup Gianfranco Girotti w wywiadzie dla „L’Osservatore Romano” po zakończeniu dorocznego kursu w Watykanie dla ponad 600 spowiedników. Na te nowe grzechy śmiertelne mają zwracać baczną uwagę i spowiednicy, i wierni.

Biskup tłumaczy, że nowe formy grzechów społecznych pojawiły się w świecie jako produkt uboczny globalizacji. Zwraca uwagę, że jeszcze do niedawna grzech miał głównie wymiar indywidualny. Dziś, w dobie globalizacji, nabiera on często wymiaru społecznego z powodu jego skutków i rezonansu, jaki zyskuje za sprawą mediów. Dlatego – podkreśla biskup Girotti – grzech stał się dziś o wiele bardziej destrukcyjny i szkodliwy.

Pytany o nowe, społeczne grzechy śmiertelne hierarcha wymienił ................ niesprawiedliwości i nierówności społeczne i ekonomiczne doprowadzające do sytuacji, w której bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni jeszcze biedniejsi. ..........

(źródło: Rzeczpospolita)

Czyżbyśmy mieli egzotyczny sojusz? Kościół Katolicki - konserwatywne skrzydło LiD-u?
Ale sie porobiło.
Obserwuj wątek
    • renepoznan Re: Sojusz Katolików i lewaków? :) 21.03.08, 10:54
      Jako porządny katolik od jutra przestaję "powodować nierówność społeczną" i
      przechodzę na zasiłek dla bezrobotnych. Pomoc społeczną proszę o odpowiednie
      dofinansowanie.
      :)
      • strzelajacy_ogrodnik Re: Sojusz Katolików i lewaków? :) 21.03.08, 11:13
        Nie zapomnij iść do spowiedzi. A do pokuty dodaj sobie czytanie myśli biskupa
        Guevary.
    • krystian10 Re: Sojusz Katolików i lewaków? :) 21.03.08, 13:22
      Poczekam na nwy dekalo, a może i Boga nam nowego wynajdą...???
    • Gość: marek.es Re: Sojusz Katolików i lewaków? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 14:02
      Ciekawe co na to george?
      • strzelajacy_ogrodnik Re: Sojusz Katolików i lewaków? :) 21.03.08, 14:13
        Może się okazać, że George to jeden z niewielu mogących otrzymać rozgrzeszenie
        bo reszta będzie musiała poczekać cztery lata na poprawienie swojego błędu i
        głosowanie na partię walczącą z nierównościami w społeczeństwie.
        • Gość: 007 >odpowiedzialność moralna jest niepodzielna<Bauman IP: *.icpnet.pl 23.03.08, 10:49
          >>?Odpowiedzialność moralna jest niepodzielna ? jak samostanowienie
          narodu czy ta władza, jakiej się ich rządy domagają. Wymaga ona, by
          zbrodnie na ludziach dokonane nie uchodziły sprawcom na sucho i by
          ci, co zbrodnię knują lub gotują, wiedzieli, że im ona na sucho nie
          ujdzie. Ale odpowiedzialność wymaga wielu innych jeszcze rzeczy i
          bez nich pozostanie niespełniona. Jeśli bowiem ponosimy
          odpowiedzialność za to, by w świecie, jaki współzamieszkujemy, dla
          krzywdy ludzkiej i zadawania ludziom bólu nie było miejsca, to nie
          wolno nam spocząć, zanim ci, co czynią zło, nie zostaną oddani
          sprawiedliwości i ukarani, ale też i zanim zabraknie w tym świecie
          niesprawiedliwości, jaka poczuciem krzywdy się odciska, w jakiej zło
          się lęgnie i na jakiej złoczyńcy żerują?.

          Filozofia moralna Baumana mogłaby więc stanowić znakomity punkt
          oparcia dla rozliczeń z XX-wiecznymi totalitaryzmami. Zło zostało w
          niej jednoznacznie nazwane i pozbawione jakiegokolwiek
          usprawiedliwienia. Krzywda ludzka jest godna potępienia bez względu
          na brunatny czy też czerwony kolor uzasadniającej ją ideologii.

          Ale kłopot w tym, że opisywane kanony filozoficzne nie są dziś miarą
          oceny totalitarnej przeszłości. Najlepszym dowodem jest sprawa
          samego Zygmunta Baumana.


          Czekista


          W 2005 r. odnalazłem i opublikowałem dokumenty dotyczące Baumana z
          zasobów IPN. Wynikało z nich, że w latach 1945 ? 1953 późniejszy
          filozof był oficerem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Formacja
          ta, choć ubrana w mundury wojskowe, z wojskiem miała niewiele
          wspólnego. Była bowiem tworzonym przez Sowietów zbrojnym ramieniem
          partii komunistycznej i zadaniami dokładnie odpowiadała wojskom
          wewnętrznym NKWD. Bauman dobrze znał i tę drugą formację, służył w
          niej bowiem krótko w czasie wojny, w moskiewskiej milicji.

          To właśnie KBW zwalczał po wojnie oddziały polskiego podziemia
          niepodległościowego. W formacji tej Bauman był oficerem pionu
          polityczno- wychowawczego, który za pomocą indoktrynacji miał
          przekształcać poborowych w pretorianów komunistycznego systemu.
          Zaczynał w 1945 r. w stopniu podporucznika jako zastępca dowódcy do
          spraw polityczno-wychowawczych 5. Samodzielnego Batalionu Ochrony, a
          kończył w stopniu majora jako szef Oddziału II Zarządu Polityczno-
          Wychowawczego KBW. Z opinii personalnych Baumana wynika, że zajmował
          się nie tylko pracą polityczną, ale też z bronią w ręku walczył z
          polskim podziemiem. Jego przełożeni pisali, że przez 20 dni dowodził
          grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów. Za
          zasługi otrzymał Krzyż Walecznych. Z komunistycznych organów
          bezpieczeństwa został usunięty 15 marca 1953 r., dziesięć dni po
          śmierci Stalina.


          Pseudonim Semjon


          Ale to nie koniec działalności Baumana dla komunistycznych sił
          bezpieczeństwa. Okazuje się bowiem, że w jego sprawie zachowała się
          jeszcze jedna teczka. Wynika z niej, iż w listopadzie 1947 r. został
          pozyskany w charakterze tajnego współpracownika wojskowej służby
          bezpieczeństwa ? Informacji Wojskowej. W ewidencji operacyjnej
          funkcjonował najpierw jako ?informator?, a potem ?rezydent? o
          pseudonimie Semjon.

          Po trzech latach, ze względu na błyskawiczną karierę w KBW, Bauman
          został wyeliminowany z sieci agenturalnej. Jego zobowiązanie do
          współpracy oraz teczka pracy zostały potem zniszczone, toteż w
          sprawie zachowało się zaledwie kilkanaście istotnych dokumentów. Nie
          wiadomo dokładnie, kogo< i czego dotyczyły przekazywane informacje.

          Warto wspomnieć, że jeszcze w czasie służby w KBW Bauman
          eksternistycznie uczył się w szkole KC PZPR, a w 1953 r. trafił na
          Uniwersytet Warszawski. Jego ówczesne prace trudno traktować inaczej
          jak przenoszenie standardów intelektualnych bezpieki do
          ?oczyszczanych? z autentycznych naukowców placówek badawczych. W
          typowym swoim tekście Bauman pisał: ?Decydującą rolę w mobilizowaniu
          wysiłku mas odgrywa propaganda partyjna. Poruszająca problemy, które
          nurtują masy, oparta na głębokiej znajomości pragnień mas, śmiało
          omawiająca każdą bolączkę, rozwiewająca wątpliwości i umacniająca
          wiarę w twórcze siły mas, nastawiona na wyjaśnienie polityki partii,
          na wzmożenie zaufania i przywiązania mas do ich przodującego
          oddziału ? propaganda partyjna powołana jest do zwiększenia aktywnej
          roli mas?.


          Baumanologia zastosowana


          Nie wolno nam spocząć, zanim ci, co czynią zło, nie zostaną oddani
          sprawiedliwości i ukarani? ? pisał Bauman we wspomnianym eseju w
          ?Tygodniku Powszechnym?. Jednak gdy pojawiła się sprawa jego
          przeszłości, reakcją autora wielu traktatów moralnych było
          stwierdzenie: ?Moja biografia nie była i nie jest tajemnicą, i nie
          potrzeba grzebać się w archiwach bezpieki, by ją poznać.? Tyle że
          pytany przez dziennikarzy, nie potrafił precyzyjnie powiedzieć,
          gdzie, kto i kiedy i czy sam ją kiedykolwiek opisał.

          Nieprawdziwe twierdzenia wsparł pretensjami pod adresem
          ujawniającego przeszłość historyka, że nie opublikował tego, co
          należy: ?najprawdopodobniej w archiwach IPN znajdują się tłustsze,
          również mnie poświęcone teczki, zawierające sprawozdania z mojej
          działalności ?antypaństwowej i antysocjalistycznej??. Tak, takie
          dokumenty można w archiwum IPN znaleźć, ale czy z ich powodu wolno
          przemilczać lub fałszować istotę wcześniejszego zaangażowania
          Baumana? Moralność wszak ? jak pisał ? jest przecież niepodzielna.
          Ale w dalszej części komentarza można było wyczytać cień skruchy za
          wcześniejsze działania: ?Gdzie i kiedy odniosłem się do powyższego
          fragmentu życiorysu? Wszędzie i zawsze w moim długim ? dorosłym ?
          życiu publicznym, poświęconym w znacznym stopniu uzmysłowieniu sobie
          i innym zagrożeń wynikłych z pułapek młodzieńczej naiwności, sideł
          umysłowego zniewolenia?.

          Służba w komunistycznych organach bezpieczeństwa państwa została
          więc uznana za błąd młodości; coś złego i wstydliwego, od czego
          starała się nas chronić późniejsza aktywność publiczna naukowca.
          Ocena to bardzo znacząca. Zwłaszcza, że interpretacja minionej
          przeszłości w późniejszej filozofii praktycznej byłego
          funkcjonariusza KBW uległa znaczącej ewolucji.


          Moralność postmoralna


          W 2007 r. w Europie o przeszłości Baumana zrobiło się głośno za
          sprawą historyka Bogdana Musiała, który, opierając się na źródłach
          opublikowanych w ?Biuletynie Instytutu Pamięci Narodowej?, opisał
          sprawę w niemieckiej prasie. W odpowiedzi Bauman udzielił wywiadu
          dla brytyjskiego dziennika ?The Guardian?. Potwierdził w nim fakt
          służby w pionie politycznym KBW oraz agenturalną współpracę z
          Informacją Wojskową. Faktom tym nadał jednak zupełnie inną niż rok
          wcześniej w Polsce jakość: ?Przed wojną Polska była bardzo zacofanym
          krajem, a to zacofanie jeszcze pogłębiła

          okupacja. W zubożałym kraju należy się spodziewać, że przyjdzie się
          zmierzyć z nędzą, upokorzeniem, deptaniem ludzkiej godności i
          wieloma innymi złożonymi problemami społeczno-kulturowymi. Jeśli się
          spojrzało na obecne wówczas w Polsce spektrum polityczne, partia
          komunistyczna obiecywała najlepsze rozwiązanie. Jej program
          polityczny najlepiej pasował do problemów, przed jakimi stała
          Polska. Byłem całkowicie oddany. Idee komunistyczne były po prostu
          kontynuacją oświecenia?. Oczywiście we współczesnej Polsce podobna
          interpretacja zaangażowania w komunistycznym aparacie terroru na
          przełomie lat 40. i 50. nie spotkałaby się z powszechnym
          zrozumieniem. Toteż tu podobne słowa nie zostały wypowiedziane.
          Można je było zaprezentować dopiero w wywiadzie dla ?The Guardian?.
          Dla przeciętnego czytelnika w Europie Zachodniej komunistyczny
          totalitaryzm jest rzeczą na ogół mało znaną. Bauman o tym wie, więc
          bez obaw manipuluje faktami i znaczeniami. A na koniec tak określa
          KBW, w którego szeregach walczył z polskim podziemiem
          niepodległościowym: ?Były to oddziały odpowiedzialne za zwalczanie
          terroryzmu wewnątrz kraju ? co jest równoważne z modnym dziś
          określe
          • Gość: 007 Re: >odpowiedzialność moralna jest niepodziel IP: *.icpnet.pl 23.03.08, 10:52
            ...?Były to oddziały odpowiedzialne za zwalczanie terroryzmu
            wewnątrz kraju ? co jest równoważne z modnym dziś określeniem ?wojny
            z terroryzmem??. Że pewna granica została przekroczona? Nie szkodzi.
            Nikt na Zachodzie za ?motyle skrzydła? Baumana nie złapie.


            Kto jest zbrodniarzem?


            Konsekwentna filozofa moralna Baumana wymaga, by i tym razem
            zbrodniarze zostali wskazani i napiętnowani. Ale kim są ?oni?? Z
            publicznych enuncjacji filozofa wynika, że raczej nie politrukami i
            agentami Informacji Wojskowej.

            W wywiadzie dla ?The Guardian? padają słowa: ?Grzebanie w dawno
            zamkniętych archiwach stało się podniecającym zajęciem; zwłaszcza że
            na ogół przedstawiane jest jako poszukiwanie prawdy i rozcinanie
            ropiejących wrzodów. I w pewien sposób tak jest naprawdę. Jednakże
            rodzą się pytania, jakie mają teraz znaczenie niektóre z tych odkryć
            i czy powinny one rzucać cień na całe życie ludzi uwikłanych.
            Jednocześnie, jak ostatnio polemizował Timothy Garton Ash, wyniki
            tych badań powinny zostać umieszczone w kontekście realiów
            ówczesnych czasów; trzeba także zrozumieć dzisiejsze motywy i cele,
            które często stoją za takim, a nie innym kontekstem tych ujawnień?.

            A więc podejrzanymi nie są ci, którzy czynią zło, tylko ci, którzy
            je ujawniają. Nie ma więc potrzeby skupiać uwagi na złoczyńcach.
            Zajmijmy się tymi drugimi, którzy, zapewne w bardzo podejrzanych
            celach, interesują się prawdą. Istotą dociekań filozoficznych
            Baumana staje się jedno pytanie: ?komu to ujawnianie służy??. W
            cytowanym wywiadzie w ?The Guardian? czytamy:

            ?Uważa on swoje ?zdemaskowanie? za element nowego rodzaju polowania
            na czarownice w Polsce, mającego legitymizować prawicowe rządy Lecha
            i Jarosława Kaczyńskich. ? Sądzę, że takie jest wyjaśnienie. Nigdy
            nie ukrywałem, iż jestem socjalistą. Byłem lewicowcem, jestem
            lewicowcem i umrę jako lewicowiec. Oby. Dyskredytując mnie,
            pośrednio dążą do dyskredytacji polskiej lewicy??.

            Nie pierwszy już raz prof. Bauman udowadnia, że prawdą dla niego nie
            jest to, co jest, tylko to, co w danej sytuacji można powiedzieć.


            ?Intelektualiści?


            Oczywiście nie można wykluczyć, że ujawnienie kompromitującej
            przeszłości Zygmunta Baumana było spiskiem najwyższych czynników
            państwa polskiego chcących zdyskredytować niewygodnego, lewicowego
            naukowca. Jednak jako autor publikacji na ten temat takiej teorii
            stanowczo zaprzeczam. I w ogóle uważam, że sprawa okoliczności
            ujawnienia sprawy nie jest tu najważniejsza.

            Istotniejsza wydaje się tu percepcja znanego filozofa moralności. Ma
            ona dla niego samego i jego nauk jak najdalej idące konsekwencje.
            Okazało się bowiem, że transcendentne dobro i zło po prostu nie
            istnieją. Nie ma stałych punktów oparcia i nie ma moralności. Jest
            postęp, który wymaga od dotykanych ?skrzydłami motyla? zrozumienia i
            akceptacji dla budowniczych ?nowego świata?. Zasługi dla postępu są
            ważniejsze od prawdy i sprawiedliwości; lewicę chroni przed nimi
            dozgonny immunitet pozwalający na autorytatywne wypowiadanie się w
            różnych kwestiach publicznych.

            Prawda o XX-wiecznych totalitaryzmach i ich konsekwencjach musi być
            ujawniana i rzetelnie opisywana. Naturalnym elementem opisu musi być
            problem przezwyciężania spuścizny komunizmu, który nie doczekał się
            swojej Norymbergi. Niemała w tym zasługa intelektualnych patronów
            europejskiej lewicy, w tym także filozofa moralności prof. Zygmunta
            Baumana.

            Autor jest pracownikiem IPN. Przygotowuje książkę o polityce PPR w
            latach 1944 ? 1948.
            Źródło : Rzeczpospolita
    • Gość: Lechita @ renepoznan - nie chrzań głupot IP: *.centertel.pl 23.03.08, 23:05
      Nie chrzań głupot ciemniaku. Kościół katolicki głosi to od co
      najmniej kilkudziesięciu laty. Jest to po prostu społeczna nauka
      Kościoła, oparta o zasady chrystianizmu. A że w wielu punktach jest
      ona niemal tożsama z postulatami prawdziwej lewicy - to bardzo
      dobrze.

      Konserwatywne skrzydło LiD? He, he, aleś głupi. Nie wiem, jakie są
      skrzydła w LiD, czy w ogóle tam jakieś są, ale LiD to ugrupowanie
      neoliberalne, na poły z obecnie rządzącymi odpowiedzialne za nędzę w
      Polsce.
      • renepoznan Re: @ renepoznan - nie chrzań głupot 23.03.08, 23:11
        Gość portalu: Lechita napisał(a):

        > Nie chrzań głupot ciemniaku.
        > Konserwatywne skrzydło LiD? He, he, aleś głupi.


        Hi, hi, hi. Zawsze się taki ........ znajdzie. :)
        • kein_engel Re: @ renepoznan - nie chrzań głupot 24.03.08, 00:12
          a kiedy dopisza żerowanie na pomocy społecznej, wyludzanie rent i zasilkow,
          rodzenie dizeci dla becikowego itp czyli zerowanie na uczciwie pracujacych i
          zarabiaajcych??
          • renepoznan Re: @ renepoznan - nie chrzań głupot 24.03.08, 10:10
            kein_engel napisała:

            > a kiedy dopisza żerowanie na pomocy społecznej, wyludzanie rent i zasilkow,
            > rodzenie dizeci dla becikowego itp czyli zerowanie na uczciwie pracujacych i
            > zarabiaajcych??

            Pewne odłamy kościoła o to bym podejrzewał. Niestety.
            • renepoznan Re: @ renepoznan - nie chrzań głupot 24.03.08, 11:29
              renepoznan napisał:

              > kein_engel napisała:
              >
              > > a kiedy dopisza żerowanie na pomocy społecznej, wyludzanie rent i zasilko
              > w,
              > > rodzenie dizeci dla becikowego itp czyli zerowanie na uczciwie pracujacyc
              > h i
              > > zarabiaajcych??
              >
              > Pewne odłamy kościoła o to bym podejrzewał. Niestety.

              Tj. podejrzewał, że tego jako grzechu nie traktują ale jako zasługę - nie wiem u
              kogo.
    • dobrusia_to_ja Re: Sojusz Katolików i lewaków? :) 24.03.08, 00:37
      A czy w Polsce jest jeszcze jakaś w miarę licząca się lewica?? Chyba nie, bo LiD
      lewicą nie jest od dawna.
      • Gość: jp Re: Sojusz Katolików i lewaków? :) IP: *.icpnet.pl 24.03.08, 10:44
        Na moje oko to PiS i PO. Ci pierwsi w słowach i czynach, Ci drudzy w czynach. :)
      • strzelajacy_ogrodnik Re: Sojusz Katolików i lewaków? :) 24.03.08, 19:44
        Problem jest taki, ze każda partia nazywająca siebie lewicową (z wyjątkiem
        PPR-u) jest przez LiD połykana i marginalizowana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka