magda_s4
15.10.03, 09:39
Jakieś 3 albo 4 lata temu, kiedy jeździłam autobusami w rejonie Wichrowych
Wzgórz i os. Kosmonautów, wsiadał tam roześmiany pan Józef i zaczepiał
pasażerów. Potem głośno krzyczał: "Wszyscy witamy Józefa!" albo wznosił jakiś
okrzyk na cześć zaczepianej osoby, a kiedy wysiadał podarowywał tej osobie
cukierka. Czy pan Józef nadal jeździ autobusami?