Gdzie jest Józef?

15.10.03, 09:39
Jakieś 3 albo 4 lata temu, kiedy jeździłam autobusami w rejonie Wichrowych
Wzgórz i os. Kosmonautów, wsiadał tam roześmiany pan Józef i zaczepiał
pasażerów. Potem głośno krzyczał: "Wszyscy witamy Józefa!" albo wznosił jakiś
okrzyk na cześć zaczepianej osoby, a kiedy wysiadał podarowywał tej osobie
cukierka. Czy pan Józef nadal jeździ autobusami?
    • Gość: El Comendante Re: Gdzie jest Józef? IP: 62.233.186.* 15.10.03, 10:02
      Józef miał też pseudonim artystyczny Kropotkin, był absolutnie chilloutowo
      usposobiony i lubił wdawać się w filozoficzne dysputy. Miał w sobie coś z
      Sokratesa - kiedyś prawie cały dzień spędziłem z nim wznosząc puchary i
      prowadząc mocno odjazdową rozmowę. Miał wielką siwą brodę. Pamiętam jak kiedyś
      siedziałem z nim na ławce, podjechał do nas facet w jego wieku, tzn koło
      sześćdziesiątki, przedstawił się jako początkujący pijaczek, doktor biologii i
      znawca polskiej szkoły jazzu. Pamiętam, że miałem totalny odjazd, bo jak Józef
      vel Kropotkin zaczął dialogować z doktorem biologii na tematy ogólno-ważne to
      weszli na taki poziom językowy i intelektualny że osłupiałem. Potem jeszcze ich
      spotykałem, chlaliśmy bronki, paliliśmy ale od jakiegoś czasu nie mieszkam na
      Winogradach :(
      • the_dzidka To także mój kumpel!!! 15.10.03, 10:36
        Nie widziałam Józefa już od ładnych kilku lat. Może ktoś wie, co się z nim
        dzieje? Poznałam go właśnie chyba w parku na ławeczce, potem spotykaliśmy się
        kilkakrotnie w okolicach Osiedla Przyjaźni i zawsze witaliśmy się serdecznie
        (oczywiście ku zgorszeniu i zdumieniu niektórych, jako że Józef lubił w lecie
        chodzić w damskich kieckach...). Kiedyś przedstawił mi jakiegoś pana, profesora
        UAM, z którym następnie ucięli sobie właśnie bardzo filozoficzną dysputkę. Mam
        wrażenie, że Józef byl kiedyś wysoko wykształconym pracownikiem naukowym. Może
        to choroba wyrzuciła go tak daleko?
        Zawsze kiedy musiałam szybko kończyć rozmowę (bo np. leciałam na zajęcia),
        miałam wrażenie, że robię mu przykrość, że on myśli, że ja od niego uciekam...
        Ostatni raz, gdy go widziałam, był przygaszony, mówił, że mocno chorował...
        Jeśli ktoś wie, co się stało z Józefem, niech da znać.
        • magda_s4 Uuuuuu 15.10.03, 15:59
          Mówisz, dzidka, że chorował... mmmmmmm... Co się dzieje z p. Józefem?
          • Gość: Tomek Pewnie juz nie zyje:) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.10.03, 16:05
            • magda_s4 Gdybyś go poznał, nie mówiłbyś tak 15.10.03, 16:14
              Jeden z najmilszych ludzi, jakich miałam okazję w życiu spotkać. Nieraz ratował
              mi dzień od kompletnego zachmurzenia. Kto wie, co się dzieje z Józefem?
    • panna_marianna Re: Gdzie jest Józef? 15.10.03, 17:22
      Pana Józefa poznałam na os. Przyjazni, gdzie kiedys mieszkałam. Wprawił mnie na
      poczatku w osłupienie i przerażenie, kiedy ni stąd ni zowąd zaczął sobie
      pakowac moje zakupy do torby. Zakupy zresztą szybko oddał i powiedział, że
      chciał zobaczyc moja reakcję. A ja, co tu gadać, zwiałam, bo w pierwszej chwili
      wzięłam go za świra.
      • the_dzidka Re: Gdzie jest Józef? 15.10.03, 19:19
        > Pana Józefa poznałam na os. Przyjazni, gdzie kiedys mieszkałam. Wprawił mnie
        na
        > poczatku w osłupienie i przerażenie, kiedy ni stąd ni zowąd zaczął sobie
        > pakowac moje zakupy do torby. Zakupy zresztą szybko oddał i powiedział, że
        > chciał zobaczyc moja reakcję. A ja, co tu gadać, zwiałam, bo w pierwszej
        chwili
        > wzięłam go za świra.

        Tak, to w stylu Józefa!! :-DDD On sobie robił takie eksperymenty. Brał pod
        uwagę to, że ze swoim dziwnym wyglądem naprawdę może budzić różne reakcje. Ale
        to jest facet z kawałkiem nieba zamiast serca. Dobry i serdeczny.
        Spróbujmy odnaleźć Józefa!! Miejmy nadzieję, że wszystko z nim w porządku! Moze
        Redakcja nam pomoże?
    • Gość: Dzidka Podrzucam... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.10.03, 10:20
      Józef mieszkał chyba na Osiedlu Przyjaźni w bloku nr 12. Tyle udało mi się
      dowiedzieć.
      Czy ktoś spróbuje ze mną odnaleźć Józefa? :)
      Dzidka
      • redakcja Re: Podrzucam... 28.10.03, 15:21
        Wszystkich, którzy widzieli, znali pana Józefa - proszę o kontakt, Viola
        Szostak
        violetta.szostak@poznan.agora.pl
        • Gość: Dzidka Re: Podrzucam... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 20:38
          redakcja napisała:

          > Wszystkich, którzy widzieli, znali pana Józefa - proszę o kontakt, Viola
          > Szostak
          > violetta.szostak@poznan.agora.pl

          Violetta, napisałam do Ciebie, ale na adres zwrotny Twojego maila - OK, prześlę
          jeszcze raz na wszelki wypadek.
          Pzdr

          Dzi
Pełna wersja