wlodekzpoznania
07.10.08, 09:41
Doprecyzuję - jako trasę płatną dla wszystkich poza podatnikami z Poznania.
Jak to rozstrzygnąć? Wystarczy samochód zarejestrowany w PO - jeśli człowiek
mieszka w Poznaniu i melduje się, to płaci tu też podatki, jakimś obejściem
jest leasing samochodu w firmie z Poznania, ale wtedy choć wspiera to
tworzenie firm leasingowych płacących podatki w Poznaniu, a nie w Warszawie,
Wrocławiu, czy Gdańsku, które goszczą sporo firm leasigowych.
Korki w Poznaniu generuje ruch międzydzielnicowy oraz podmiejski przebiegający
przez miasto. Gminy podpoznańskie stały się funkcjonalnie dzielnicami
Poznania. 1/3 Poznaniaków mieszka poza Poznaniem w powiecie ziemskim. Budują
tam domy (Poznań to aglomeracja, w której najwięcej mieszkańców mieszka w
domach, więcej niż w aglomeracji warszawskiej), kupują mieszkania (Swarzędz,
Luboń, Czerwonak i Koziegłowy mają razem tyle ludności ile Rataje). Rocznie z
PO do PZ przenosi się 10 000 ludzi od kilku lat. Ludność Poznania stopniała w
ciągu dekady z 590 do 560 tys., a tylko niewielka część wyniosła się do
Warszawy, czy innych miast.
W tej sytuacji inwestycję dla całej aglomeracji (III ramę, czy kolej miejską)
mają finansować tylko podatnicy samego miasta. Poznań ma się zadłużyć na
kilkadziesiąt lat. Mój syn idąc na emeryturę skończy spłacać ze swych podatków
budowę III ramy. A gminy poza miastem są od miasta zamożniejsze, tak już
zupełnie na marginesie. Stworzenie mechanizmy współrozwojowego jak metropolia
jest niezbędnikiem. Ale z polskimi politykami nic nie wiadomo. Rozsądek nie
jest ich najsilniejszą stroną, gdyż i wyborcy patrzą na ich gesty, a nie
poglądy i czyny.
Jak sądzicie? Czy to słuszne? Czy bylibyście za? Czy może gminy PZ powinny
proporcjonalnie do liczby mieszkańców współuczestniczyć? W końcu bardzo
niewielu już mieszkańców PZ trudni się rolnictwem.