Dodaj do ulubionych

Budować III ramę jako trasę płatną?

07.10.08, 09:41
Doprecyzuję - jako trasę płatną dla wszystkich poza podatnikami z Poznania.
Jak to rozstrzygnąć? Wystarczy samochód zarejestrowany w PO - jeśli człowiek
mieszka w Poznaniu i melduje się, to płaci tu też podatki, jakimś obejściem
jest leasing samochodu w firmie z Poznania, ale wtedy choć wspiera to
tworzenie firm leasingowych płacących podatki w Poznaniu, a nie w Warszawie,
Wrocławiu, czy Gdańsku, które goszczą sporo firm leasigowych.

Korki w Poznaniu generuje ruch międzydzielnicowy oraz podmiejski przebiegający
przez miasto. Gminy podpoznańskie stały się funkcjonalnie dzielnicami
Poznania. 1/3 Poznaniaków mieszka poza Poznaniem w powiecie ziemskim. Budują
tam domy (Poznań to aglomeracja, w której najwięcej mieszkańców mieszka w
domach, więcej niż w aglomeracji warszawskiej), kupują mieszkania (Swarzędz,
Luboń, Czerwonak i Koziegłowy mają razem tyle ludności ile Rataje). Rocznie z
PO do PZ przenosi się 10 000 ludzi od kilku lat. Ludność Poznania stopniała w
ciągu dekady z 590 do 560 tys., a tylko niewielka część wyniosła się do
Warszawy, czy innych miast.

W tej sytuacji inwestycję dla całej aglomeracji (III ramę, czy kolej miejską)
mają finansować tylko podatnicy samego miasta. Poznań ma się zadłużyć na
kilkadziesiąt lat. Mój syn idąc na emeryturę skończy spłacać ze swych podatków
budowę III ramy. A gminy poza miastem są od miasta zamożniejsze, tak już
zupełnie na marginesie. Stworzenie mechanizmy współrozwojowego jak metropolia
jest niezbędnikiem. Ale z polskimi politykami nic nie wiadomo. Rozsądek nie
jest ich najsilniejszą stroną, gdyż i wyborcy patrzą na ich gesty, a nie
poglądy i czyny.

Jak sądzicie? Czy to słuszne? Czy bylibyście za? Czy może gminy PZ powinny
proporcjonalnie do liczby mieszkańców współuczestniczyć? W końcu bardzo
niewielu już mieszkańców PZ trudni się rolnictwem.
Obserwuj wątek
    • leftt Re: Budować III ramę jako trasę płatną? 07.10.08, 11:05
      Skutek - wszyscy będą jeździć przez centrum miasta. I tyle z tej
      trzeciej ramy.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu masz rację. Będzie jak teraz - mnóstwo PZ na II ra IP: *.icpnet.pl 08.10.08, 15:44
        ramie. W takim razie tak jak w Londynie, opłata za przekroczenie obszaru w
        obrębie III ramy.

        Co myślisz o zasadności? Gdzie mieszkasz?
        • leftt Re: masz rację. Będzie jak teraz - mnóstwo PZ na 08.10.08, 22:21
          Jestem przeciw. Mieszkam w Luboniu. Gdybym mieszkał w Poznaniu też
          byłbym przeciw.

          "Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem że na
          świecie jest tylu idiotów". /S.Lem/
          • lukask73 To jest oczywiste, że jesteś przeciw 09.10.08, 09:28
            Każdy, kto nie pomyśli, jest przeciw.

            Wszyscy byli też przeciw utworzeniu strefy płatnego parkowania w
            centrum miasta. Ale jak kilka lat temu w wyniku zmiany przepisów
            przez miesiąc parkowanie było bezpłatne, to okazało się, że... nie
            ma gdzie zaparkować.

            Ktoś musi finansować budowę i eksploatację tej drogi i najwłaściwsze
            by było, gdyby byli to jej użytkownicy.
            • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: To jest oczywiste, że jesteś przeciw IP: *.icpnet.pl 09.10.08, 09:36
              Pamiętam ten miesiąc. Wszyscy przez pierwszy tydzień chcieli do centrum! I przez
              tydzień przejazd po mojej ówczesnej drodze do pracy Grunwald-Hetmańska-Swarzędz
              i z powrotem, a czasem przez I ramę po Solnej-Estkowskiego zamiast zajmować
              normalne 30 minut w godzinach szczytu, zajmował wtedy 45-60 min. A to 14 km. Po
              tygodniu Poznaniacy się opamiętali i wrócilic chyba do utartych metod.
              • leftt Re: To jest oczywiste, że jesteś przeciw 09.10.08, 09:51
                Jeżeli chodzi o III ramę - ktoś rzucił tu propozycję, żeby
                podpoznańskie gminy współfinansowały budowę III ramy. I to nie jest
                zły pomysł, bo rzeczywiście nie tylko poznaniacy będą z niej
                korzystać. Natomiast podatki płacę takie same jak poznaniak. Zostają
                one w mojej gminie - niech gmina dołoży się do inwestycji, z których
                jej mieszkańcy korzystają. Nie widzę powodu, żebym miał płacić coś
                extra tylko z tej racji, że nie mam rejestracji PO.
                A tak na marginesie - dlaczego coraz więcej mieszkańców ucieka do
                PZ? Widocznie miasto Poznań nie jest dla nich wystarczająco
                atrakcyjnym miejscem zamieszkania.
                • Gość: Włodek z Grunwaldu super! IP: *.icpnet.pl 10.10.08, 12:43
                  Zatem jako wyborca podkreśl proszę ten problem w następnej kampanii wyborczej,
                  tak by władze Twojej gminy miały też tę świadomość. Inaczej moje nawoływanie
                  będzie NIESTETY uzasadnione.

                  Czy Poznań nie nadaje się do mieszkania? Nie. Poznań jest za mały. Zobacz, że
                  Swarzędz, Koziegłowy, Czerwonak, Luboń mają razem 100 tys ludzi, czyli więcej
                  niż Rataje, a leżą tuż za granicą. Czyli funkcjonalnie są dzielnicami, a nie
                  przedmieściami.

                  Są dwa modele
                  - brytyjski, gdzie nikt5 nikomu nic nie nakazuje. Manchester jest wielkości
                  Poznania, ale aglomeracja jest 4 (!) razy większa i ma ponad 2 mln. Tam prócz
                  autostrady krajowej nikt Manchesterowi nic nie budował. I Manchester wprowadził
                  myto zaraz jak przepisy na to zezwoliły.
                  - kontynentalny, gdzie sporo się reguluje, gdzie Haga również ma mniej ludzi niż
                  Poznań, ale aglomeracja ma 1,5 mln. Jednak tak wszyscy partycypują w budowie
                  ciągów komunikacyjnych, szczególnie publicznych.
    • mankut400 Re: Budować III ramę jako trasę płatną? 07.10.08, 13:13
      Pogięło cię?
      Jak to sobie wyobrażasz technicznie, przy zjazdach co dwa kilometry?

      A może trzecia rama w takiej cenie i takim kształcie jest nam
      niepotrzebna? Może wystarczy dokończyć rozbabrane inwestycje (na
      przykład ciąg Lutyckiej zrobić dwujezdniowy z wiaduktami na
      skrzyżowaniach z torami kolejowymi na Piłę i Szczecin)?
      I zmobilizować siły na obwodnicy Poznania z uzupełnieniem węzłów
      Głuchowo i Nagradowice, która przejmie tranzyt?
      • Gość: olo Re: Budować III ramę jako trasę płatną? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 13:22
        A co z osobnikami mieszkającymi w poznaniu a pracującymi w powiecie ziemskim,
        takimi jak ja? Jeżdżę służbowym autem z blachą pz i nie jestem w tym względzie
        wyjątkiem. Mam płacić kolego Włodku?
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Budować III ramę jako trasę płatną? IP: *.icpnet.pl 08.10.08, 16:19
          Podkreślam - nie wytaczam machin wojennych przeciw komukolwiek. Szukam
          rozwiązania. Czekam na głosy, czy mam rację, a jeśli proponowane rozwiązanie
          jest chybione, to proponujcie alternatywę.

          @Mankut - nie wystarczy. Poznań jest rozwijany polityka miasta (polityka w
          zakresie wpływu na ceny nieruchomości - 20% powierzchni Poznania to grunty
          rolne! Sporo jest własnością miasta) tak, że 10 tys. ludzi ROCZNIE od 2000
          przenosi się do PZ. I są to z reguły podatnicy lepiej sytuowani. Nakładając na
          to przewidywany wzrost liczby samochodów z obecnych 400/1000 mieszkańców do 600
          w ciągu dekady, to obecny system drogowy nawet po rozbudowach nie udźwignie tego
          ruchu.

          @Olo - IV rama i tak powstanie. Zachodnie i wschodnie obejście miasta jest
          budowane w ramach projektu EURO 2012. Tak samo rozszerzona zostanie A2 na
          odcinku miejskim do 3 pasów. Ale:
          - 2 pasy A2 to już teraz za mało i zepsuta ciężarówka sprawia, że pojawia się
          korek na 20-30 minut (jeżdżę codziennie do pracy i w tym roku stałem już więcej
          niż 10 razy).
          - nie jest przewidziane nawet na następna dekadę stworzenie drogi obwodzącej
          Poznań od północy. A tam są bardzo ludne i szybko się rozwijające przedmieścia,
          jak Tarnowo, Rokietnica, Suchy Las, cały pas północny od Skoków przez Murowaną,
          Owińska, Czerwona i Koziegłowy oraz wszystkie te domy w Puszczy Zielonce (ponad
          100 tys. ludzi), Tuczno-Pobiedziska-Biskupice-Kobylnica oraz Kostrzyn i Swarzędz
          dają znów koło 80 tys. ludzi. Nikt z nich nie będzie się cofać do S5 do
          Pobiedzisk by pojechać do Lubonia, czy Przeźmierowa, czy na Grunwald.

          Nie twierdzę, że zaproponowane rozwiązanie jest jedynym dobrym, kolego Olo. Nie
          wiem dlaczego mieszkasz w Poznaniu i masz rejestrację PZ. Pospekuluję.
          1. Masz leasingowany samochód - konsekwencją byłoby wyniesienie się wszystkich
          firm lesingowych z PZ (jeśli takie są) i wspomożenie podatkowe poznańskiego
          budzetu. Zanim system zaczął by działać, to wszystkie umowy leasingowe zdążą
          wygasnąć, a zawierane będą nowe w nowych siedzibach - kto wyleasinguje potem
          samochód z rej. PZ, gdy będzie wiadomo, że to swoisty stygmat.
          2. Jeździsz samochodem firmowym będącym własnością firmy spod Poznania -
          konsekwencją będzie albo uruchamianie biur w mieście (ewolucja aglomeracji
          zachodnich w Europie i tak w tę stronę zmierza, gdyż łatwiej znaleźć pracownika
          biurowego oferując mu pracę w biurze, do którego jest dobry dojazd komunikacją
          publiczną - stąd tendencja do tworzenia biur w centrach miast), albo
          przeniesienie formalnych siedzib znajdujących się w PZ fabryk do Poznania
          (wynajęcie w Poznaniu choćby symbolicznego biura, zarejestrowanie w tutejszym
          Urzędzie Skarbowym i zasilenie budżetu miasta podatkami).
          Twoi rodzice mieszkają w PZ, czy jesteś tam zameldowany, a dla wygody mieszkasz
          w PO - to zmienisz meldunek. Meldować można się nawet w wynajętym loku, tym
          bardziej, że sam meldunek na wiosnę przestanie być tak obostrzony jak obecnie,
          czy w ogóle zniknie.

          Ale napisz mi co myślisz. Czy uważasz za słuszne płacenie z podatków Twoich i
          Twoich kiedyś dorosłych dzieci za komfort ludzi, którzy sami decydują się na
          niedogodność wyprowadzając się poza miasto? Możliwe są inne rozwiązania.
          Przychodzi mi do głowy wchłonięcie obszarów aż do Murowanej Gośliny, Pobiedzisk,
          Kostrzyna Wielkopolskiego, Kórnika, Mosiny, Stęszewa, Dopiewa, Tarnowa
          Podgórnego, Rokietnicy i Chludowa do Poznania. Ale to jeszcze bardziej absurdalne.
    • pan.nikt Re: Budować III ramę jako trasę płatną? 07.10.08, 13:31
      Jeszcze tego brakuje, żeby miasra zaczęły budować "prywatne ulice"

      A może "iść" na całość i sutawić bramy miejskie, gdzie będą pobierane podatki od "obcych".

      Rylko pamiętaj, to samo może zrobić Wrocław< Warszawa, czy Pacanów
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Budować III ramę jako trasę płatną? IP: *.icpnet.pl 08.10.08, 16:23
        To co proponujesz? Myto za wjazd pobierają obecnie Londyn, Manchester, Olso,
        Sztokholm, Hamburg, Antwerpia, Berlin (ekologiczne ograniczenie, jednak słono
        płatne). I są to działania inne niż strefy ograniczonego postoju, czy ruchu,
        lecz mają ściśle na celu ograniczenie wjazdu samochodem ludzi mieszkających poza
        miastem. W Londynie obejmuje to co prawda obszar wewnątrz obwodnicy
        bezkolizyjnej, jednak jest ona oddalona przeciętnie 10-15 km od centrum.
    • Gość: hiena Re: Budować III ramę jako trasę płatną? IP: 83.238.212.* 07.10.08, 14:24
      prostszym rozwiązaniem jest podatek, podobny do tego, jaki we Francji gminy
      sąsiadujące z Paryżem płacą na rzecz tego ostatniego. właśnie dlatego, że
      większość mieszkańców tych gmin pracuje w Paryżu. rozwiązanie proste i nie
      pociąga za sobą debilnego pomysłu płatnej III ramy.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu Świetne ujęcie problemu IP: *.icpnet.pl 08.10.08, 16:26
        Wspaniały pomysł. Do tego tak naprawdę powinno się to sprowadzać. Dlatego nie
        ujęcie Poznania w planach aglomeracji może mieć konsekwencje dramatyczne. Ani
        Zarząd Miasta, ani włodarze gmin w PZ nie widzą problemu, albo nie czują
        problemu, albo nie wiedzą jak się za niego zabrać. Ale problem jest.
    • mih.po Re: Budować III ramę jako trasę płatną? 07.10.08, 19:32
      Rozumiem, że to taki temat-żart (?)
      Co zrobisz z takimi co płacą podatki w Poznaniu, a mają samochód na innych
      blachach? Ja mam akurat odwrotnie ;) No chyba, że podmiotem (płatnikiem)
      uczynimy same pojazdy ;) Brak opłaty = kop w lusterko.
      A tak poważniej: Świnoujście nie tak dawno "dostało" za ograniczenie dostępu do
      jednego z promów dla nie-mieszkańców. Miasto pozwał Szwed, uzasadniając, ze jest
      to przykład dyskryminacji ze względu na miejsce zamieszkania - czego KE nie
      bardzo lubi.
      Jednocześnie trzeba wyraźnie sobie to powiedzieć: tłok komunikacyjny to głównie
      zasługa (a raczej bezmyślność) władz Poznania, które będąc ośrodkiem dyktującym
      warunki innym miejscowościom poznańskiej aglomeracji zupełnie nie są
      zainteresowane wspólnymi rozwiązaniami komunikacyjnymi. To już nie chodzi o t,że
      nikt nie ma ochoty wprowadzić jednolitych biletów aglomeracji lub stworzyć linie
      podmiejskie. Poznan prowadzi zwykły sabotaż. Kiedyś już o tym wspominałem: gmina
      Suchy Las, zmuszona przez swoich mieszkańców zwróciła się z propozycją
      całkowitego sfinansowania przedłużenia o 1 przystanek kursu 68 budowy oraz
      pokrycia kosztów budowy pętli z prawdziwego zdarzenia. Mogłoby się zdawać złoty
      interes: kilka tysięcy potencjalnych pasażerów dla MPK, w końcu pętla (teraz
      autobusy zawracają na środku ruchliwego skrzyżowania, gdzie brak przejścia dla
      pieszych MAKABRA) mniejsze natężenie ruchu, wszystko za czyjeś pieniądze. I co?
      Nie bo nie. Poznań ma to w d... Lepiej płakać, że zablokowane ulice, ze MPK
      ubywa pasażerów, że trzeba prowadzić jakieś akcje promocyjne transportu masowego
      itp. itd
      Zatem drodzy mieszkańcy jak się ma takich urzędników - to po prostu trzeba
      cierpieć w korkach.
      • Gość: karol Re: Budować III ramę jako trasę płatną? IP: *.icpnet.pl 08.10.08, 00:56
        Czy to naprawdę byłby taki złoty interes dla MPK i dla Poznania
        przedłużanie np. linii 68 do Suchego Lasu - w obecnym systemie
        samorządowym przy braku metropolii?
        Kilka tysięcy więcej pasażerów to więcej dopłat do komunikacji
        miejskiej (ale za to mniej korków na ulicach) - oczywiście Suchy Las
        chciał to dofinansować, ale czy dofinansowanie przedłużenia o jeden
        przystanek wystarczy na dofinansowanie wszystkich konsekwencji tego
        przedłużenia? Bo przecież ci pasażerowie pojadą dalej w głąb miasta,
        a nawet się mogą przesiadać i to na sieć tramwajową. Tak po prostu
        robią pasażerowie z PZ na innych kierunkach. Wystarczy poobserwować
        jak to wygląda na "starych" kierunkach dojazdowych, czy chociażby na
        najnowszym przedłużeniu, tj. na linii "55", która teraz startuje z
        głębi południowego Swarzędza. I całe mnóstwo z tych nowych
        pasażerów "55" - ludzi ze Swarzędza (z PZ) - przesiada się na
        tramwaj, i to także już na górnym tarasie Rataj. Warto obejrzeć
        momenty przyjazdu "55". No i w zasadzie bardzo dobrze, że ten system
        zadziałał, ale...
        Ale czy gminy podmiejskie, dofinansowując przedłużenie autobusu,
        dofinansowują też dalej jazdę tramwajem? Czy raczej udajemy, że sieć
        trawmajowa jest tylko wyłącznie wewnątrzmiejska i za dofinasowanie
        do liniówek i sieciówek na tramwajach płaci tylko miasto PO - mimo,
        że często spory tłok w tramwaju robią pasażerowie z miast powiatu
        PZ. Naprawdę tak jest i ja nieraz obserwuję, że w tramwaju należę do
        mniejszości poznaniaków, przytłoczonej przez większość swarzędzaków,
        czerwonakowian itd. którzy przesiadają się z autobusów, bo wszyscy
        (tak PO, jak i PZ) zmierzają do centrum. Ale ich przejazd, tak jak i
        mój, dofinasowuje już tylko moja gmina (PO). Która ma podatników
        coraz mniej i niestety np. ze Śródki ograniczyła ilość kursów
        tramwajowych do centrum, bo nie stać jej na zwiększanie (mimo, że
        tłok coraz większy - przez tych z PZ).
        Taki niestety jest ten mechanizm i dopóki nie ma metropolii to
        próbuję rozumieć, że w tym szaleństwie (nie wydłużaniu np. 68) jest
        metoda. Bo ja się mogę cieszyć, że obserwuję atrakcyjną komunikację
        zbiorową w postaci autobusu MPK przedłużonego poza Poznań, ale w
        zamiana za to ja - jako poznaniak - dostaję coraz bardziej
        zatłoczony tramwaj czy autobus innej linii. Do którego gminy
        podmiejskie już nie dopłacają, a za to dostają atrakcyjną
        komunikację (w postaci np. wydłużonego "68") zachęcającą kolejnych
        podatników do ucieczki z PO do PZ. Czy wspólny bilet to rozwiąże -
        chyba nie, jeśli to będzie tylko wspólny bilet zamiast wspólnego
        finasowania (a nie tylko dofinansowywania przedłużenia). A na razie
        mamy dwa odrębne powiaty (PO i PZ) i udajemy, że tu nie ma
        aglomeracji. I że każdy powiat żyje tylko swoim osobnym życiem, więc
        ruch między nimi jest niewielki.
        • Gość: Włodek z Grunwaldu Masz rację co do diagnozy stanu obecnego, ale... IP: *.icpnet.pl 08.10.08, 17:13
          czy lepiej dofinansować komunikację z mieszkańcami z PZ, czy lepiej budować im w
          Poznaniu za nasze pieniądze drogi? :-) Różnica w kosztach tworzenia systemu
          niewiarygodna. Ale masz rację, że to kwestia nie działania aglomeracji. Jak
          pisałem wcześniej - rządzący miastem i gminami, albo problemu nie widzą, albo
          nie chcą widzieć, albo brak im pomysłów.
        • mih.po Re: Budować III ramę jako trasę płatną? 08.10.08, 18:32
          Gość portalu: karol napisał(a):

          > Czy to naprawdę byłby taki złoty interes dla MPK i dla Poznania
          > przedłużanie np. linii 68 do Suchego Lasu - w obecnym systemie
          > samorządowym przy braku metropolii?
          > Kilka tysięcy więcej pasażerów to więcej dopłat do komunikacji
          > miejskiej (ale za to mniej korków na ulicach) - oczywiście Suchy Las
          > chciał to dofinansować, ale czy dofinansowanie przedłużenia o jeden
          > przystanek wystarczy na dofinansowanie wszystkich konsekwencji tego
          > przedłużenia? Bo przecież ci pasażerowie pojadą dalej w głąb miasta,
          > a nawet się mogą przesiadać i to na sieć tramwajową. Tak po prostu
          > robią pasażerowie z PZ na innych kierunkach.

          Karol zastrzeliłeś mnie. Czy naprawdę wierzysz, że brak przedłużenia linii 68
          powstrzymało jakiegokolwiek mieszkańca Suchego Lasu przed dojeżdżaniem do pracy
          w Poznaniu? Zdradzę więc wielką tajemnicę: jest kilka linii gminnych wszystkie
          dowożą w rozmaite punkty przesiadkowe w Poznaniu. Problem w tym, że są takie
          jednostki, którym nie chce się (lub się nie opłaca) kupować kilku biletów i
          latać od przewoźnika do przewoźnika. Jaka jest alternatywa? Samochodzik i heya
          do Poznania. Stąd sporo rodzin zamieszkujących w miejscowościach-satelitach ma
          po 2 samochody, dlatego Poznań stoi w korkach, a niektóre autobusy jeżdżą
          pustawe. Oczywiście z takim rozumowaniem Poznań robi sobie sam na złość, bo
          konsekwencje i tak ponosi, a nie ma żadnych profitów. Budujmy więc szlabany i
          mury, może nie będzie korków ;)
          • Gość: Karol Re: Budować III ramę jako trasę płatną? IP: *.icpnet.pl 08.10.08, 19:25
            To ja zdradzę kolejną tajemnicę: z gminy Suchy Las można dojechać do
            Poznania również autobusami PKS (o KSK już nie mówimy).
            Ale ja patrzę na całą sprawę z punktu widzenia pasażera z Poznania.
            Tramwaje nie są u nas na światowym poziomie, ale znowu nie jest to
            taka kompletna tragedia. Da się jeździć. I ja z tramwaju widzę korki
            na ulicach (a jeżdżę na różnych trasach), ale widzę też coraz więcej
            pasażerów ładujących się do tramwajów - i to tych pasażerów z gmin
            sąsiednich. Pisano, że ubywa pasażerów - i może ogólnie tak jest,
            ale jest wiele tras, gdzie się tego nie zauważa. Albo widać, że jest
            więcej. I ogólnie to dobrze, że jest więcej. Ale konsekwencją jest
            coraz większy tłok w tramwaju. I trzeba to rozwiązywać, ale kto za
            to zapłaci? Bo dofinansowanie danej gminy do przedłużenia autobusu
            chyba nie obejmuje tramwajów i zwiększania ilości ich kursów
            wewnątrz miasta.
            I pasażer z Poznania płaci za swój bilet i jeszcze płaci w swoich
            podatkach na komunikację miejską. A w zamian za to dostaje tłok i
            funduje połączenie mieszkańcom PZ, którzy płacą tylko za bilety. A
            ich gminom i powiatowi zostają środki na inne rzeczy, żeby
            uatrakcyjnić życie swoim mieszkańcom ... i wyciągać ich z Poznania,
            który w zamian zostaje z kosztami - np. wożenia tramwajami
            mieszkańców PZ. Analogiczna sytuacja jak poruszona na początku
            budowa III ramy za pieniądze miasta PO dla mieszkańców powiatu PZ.

            Drastycznym rozwiązaniem byłoby w ogóle utrudnienie połączenia gmin
            sąsiednich z komunikacją miejską Poznania i wtedy większość
            mieszkańców PZ stałaby w korkach. I sporo mieszkańców PO też, tyle,
            że część z nich (i to nie tak mała) miałaby możliwość skorzystania z
            tramwajów, które (choć nie wszędzie) w korkach nie stoją. I nie
            byłyby aż tak zatłoczone przez mieszkańców PZ. Teoretycznie mi by
            pasowało takie rozwiązanie - tramwaj byłby bonusem za mieszkanie w
            PO a nie PZ - ale to jest pewnie najbardziej idiotyczny pomysł jaki
            można podać.
            Ale problem jest aktualny - jak zorganizować współfinansowanie przez
            PZ komunikacji (i pewnie nie tylko jej) w PO? A może raczej, jak
            narzucić to współfinansowanie? Bo czy powiat i gminy PZ same z
            siebie będą to współfinansować? Bo sytuacja im daje zyski w postaci
            nowych podatników, a koszty (np. drogowo-tramwajowe) ponosi Poznań.
            • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Budować III ramę jako trasę płatną? IP: *.icpnet.pl 08.10.08, 20:20
              Karol, tak samo widzimy problem współfinansowania. Ale w innej rzeczy się
              różnimy. Zerknij do budżetu Poznania i zobacz ile miasto realnie dopłaca rocznie
              do MPK. Pomnóż to - strzelam - razy trzydzieści i sprawdź na ile km III ramy by
              Ci ta kwota wystarczyła. Zapewniam Cię, że korki w tramwajach i duże inwestycje
              w trasy tramwajowe są dla miasta oszczędnością. Budowa tramwaju na jakimś
              kierunku od podstaw (rozważane teraz przedłużenia linii z Ogrodów na Lotników, a
              w przyszłości na Bajkowe, czy odbicie z Grunwaldzkiej Bułgarską na Bajkowe)
              pozwoli na przewiezienie mniej więcej 5-7 razy więcej pasażerów dziennie niż
              budowa ulicy za te same pieniądze. Nawet jakby to uzupełnić o niewielką dopłatę
              na utrzymanie MPK, to i tak 1 PLN na MPK daje miastu większe korzyści niż 1 PLN
              na drogi. Nie wspominam już o zatruciu powietrza, które - na razie - z dużych
              miast tylko 3miasto ma lepsze.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Budować III ramę jako trasę płatną? IP: *.icpnet.pl 23.10.08, 10:55
            I masz rację, gdyż koszt inwestycji drogowych nie jest mniejszy niż inwestycji w
            komunikację miejską, nawet tak drogą jak tramwaj. Miastu powinno zależeć na
            skłonieniu mieszkańców Powiatu Ziemskiego do korzystanie z komunikacji
            miejskiej. Nie wiem, czy znacie rozwiązania staosowane w wielu miastach na
            zachodzie, gdzie komunikacja w gminach podmiejskich jest w innej strefie, przez
            co jest nieco droższa, ale i tak jest szybsza niż jazda samochodem+parkowanie.
            • leftt Re: Budować III ramę jako trasę płatną? 23.10.08, 11:47
              Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a):

              > I masz rację, gdyż koszt inwestycji drogowych nie jest mniejszy
              niż inwestycji
              > w
              > komunikację miejską, nawet tak drogą jak tramwaj. Miastu powinno
              zależeć na
              > skłonieniu mieszkańców Powiatu Ziemskiego do korzystanie z
              komunikacji
              > miejskiej.

              No tak, ale do tego trzeba mieć jakąś wizję i konsekwencję w
              postępowaniu.
              A wracając do III ramy: tydzień temu pytałem na forum, co się
              stało ,że cała południowa część Poznania stoi w korkach. Odpowiedź:
              wypadek tira na wiadukcie górczyńskim. Wniosek: jeżeli w jednym
              miejscu coś się stanie, pół Poznania stoi w korkach, łącznie z
              komunikacją miejską. I także po to jest III rama.
      • Gość: Włodek z Grunwaldu jaki żart? IP: *.icpnet.pl 08.10.08, 17:08
        > Rozumiem, że to taki temat-żart (?)

        Jaki żart. Czy ten problem nie istnieje?

        > Co zrobisz z takimi co płacą podatki w Poznaniu, a mają samochód
        > na innych blachach? Ja mam akurat odwrotnie ;)

        To propozycja. Złóż inną. Ale nie mów, ze nie ma problemu.

        > A tak poważniej: Świnoujście nie tak dawno "dostało" za
        > ograniczenie dostępu do jednego z promów dla nie-mieszkańców.

        M.in. Sztokholm wprowadził myto za wjazd do miasta. Nie dotyczy mieszkańców.
        Wiele miast w Europie już to wprowadziło, a przodują kapitalistyczni Anglicy.

        > Jednocześnie trzeba wyraźnie sobie to powiedzieć: tłok
        > komunikacyjny to głównie zasługa (a raczej bezmyślność) władz
        > Poznania, które będąc ośrodkiem dyktującym warunki innym
        > miejscowościom poznańskiej aglomeracji zupełnie nie są
        > zainteresowane wspólnymi rozwiązaniami komunikacyjnymi. To już nie > chodzi o
        t,że nikt nie ma ochoty wprowadzić jednolitych biletów
        > aglomeracji lub stworzyć linie podmiejskie. Poznan prowadzi zwykły > sabotaż.
        Kiedyś już o tym wspominałem: gmina
        > Suchy Las, zmuszona przez swoich mieszkańców zwróciła się z

        Zgadzam się. Obecny nam od dekady Zarząd rozmontował politykę komunikacyjną,
        którą wprowadził po wielu dyskusjach poprzedni. Obecny nie dostrzegał długo, że
        Poznań to aglomeracja.
        W skrócie polityka powinna zawierać trzy elementy
        - ograniczanie tworzenia biur w dzielnicach mieszkalnych do obszarów wzdłuż
        głównych ulic oraz udostępnienie gruntów pod budownictwo biurowe w centrum
        (Wolne tory, Główna, tereny nadwarciańskie)
        - ułatwienia dla wjazdu do miasta na początek tylko w komunikacji zbiorowej, jak
        tworzenie kolei miejskiej
        - budowa III ramy we współudziale gmin proporcjonalnie do liczby mieszkańców
        albo w formie płatnego wjazdu.
        • Gość: lynx Re: jaki żart? IP: 217.153.201.* 09.10.08, 12:33
          > - ograniczanie tworzenia biur w dzielnicach mieszkalnych do obszarów wzdłuż
          > głównych ulic oraz udostępnienie gruntów pod budownictwo biurowe w centrum
          > (Wolne tory, Główna, tereny nadwarciańskie)

          To mi pachnie ograniczeniem swobody działalności gospodarczej.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu nie ograniczanie swobody działalności, a uporządko IP: *.icpnet.pl 10.10.08, 12:33
            uporządkowanie. Czy widziałeś gdzieś w zachodniej Europie biura w dzielnicach
            willowych? Znam naprawdę dużo miast, a mam takiego konika, że zawsze mając dwa
            dni na miasto odwiedzam jakąś starą, bliska dzielnicę rezydencjonalną. Tam
            lokują się konsulaty, czasem praktyki prawników, czy lekarzy. Wymienić mogę 8
            państw Europy, gdzie tak się dzieje dzięki wymogowi narzucającemu zapewnienie
            miejsc parkingowych dla pracowników i klientów, by nie zdezorganizować życia
            mieszkańców. Zobacz co się dzieje na Starym Grunwaldzie, na Ogrodach, ale także
            w dalszych dzielnicach mieszkaniowych.

            Kosekwencje dla rynku nieruchomości, inwestycyjnego i komunikacji są ważące.
            Poznań to miasto o największej liczbie domów jednorodzinnych, bliźniaków, czy
            szeregowców w Polsce. A jednocześnie jest mały popyt na biura. Miasto nie ma
            wystarczających impulsów do organizowania strumieni ruchu, gdyż te są
            rozproszone, a ich zmienność jest bardzo wysoka.
            USA uchodzi za kraj o najwięszej swobodzie gospodarczej. I tamtejsze miasta są
            antytezą miasta, w którym chciałbym mieszkać. Centra to ekskluzywne mieszkania
            sąsiadujące z przestrzenią całkowicie zdegradowaną w stopniu, jaki nam
            Poznaniakom jest nie znany. Jak i polskie korki to pikuś. Ale to już dygresja.

            Ale to na marginesie - odnieś się proszę do głównego problemu.
    • Gość: Piccolo_Jr Re: Budować III ramę jako trasę płatną? IP: *.echostar.pl 07.10.08, 23:14
      III rama trasą płatną? Byłaby to kompletna paranoja i zaprzeczenie jej idei. III
      rama prędzej czy później musi powstać żeby skutecznie przeprowadzać ruch przez
      Poznań. Bo niestety obecnie z powodu jej braku sytuacja jest taka że chcąc nie
      chcąc żeby przejechać z jednego końca miasta na drugi musimy przejechać przez
      miasto. A paradoksalnie czasem nawet szybciej w niektórych wariantach jest
      przejechać przez ścisłe centrum... Szczególnie że często przydałaby się tym
      którzy tylko przejeżdżają przez miasto (obecnie brak jest obwodnic jako takich a
      drogi krajowe prowadzą przez miasto...) którzy dodatkowo generują duży ruch...
      Tak więc bez III-ramy miasto będzie wciąż stało w korkach, coraz większych...
      • Gość: Włodek z Grunwaldu nie doczytałeś IP: *.icpnet.pl 08.10.08, 17:23
        III rama płatna dla mieszkańców spoza miasta. W końcu ma powstać za nasze -
        mieszkańców POznania - pieniądze, a korzystać będą w dużej mierze mieszkańcy
        szerzej rozumianego PoZnania.

        Ktoś wyżej słusznie zauważył, że z braku alternatyw samochody z PZ wybiorą
        rozjeżdżanie centrum czy II ramy. Dlatego wjazd w obszar w obrębie III ramy
        miałby być odpłatny. Wcześniej wyprzedzić budowę III ramy powinna budowa kolei
        miejskiej zintegrowanej z komunikacją tramwajową.

        Ruch tranzytowy generuje wbrew pozorom niewielką część korków. Nie pamiętam, czy
        7, czy 13% na trasach przelotowych. TIRy jeśli nie ładują się w okolicach
        miasta, to albo jadą poza godzinami szczytu, albo omijają Poznań przez Buk,
        Szamotuły, Oborniki Wlkp, Gniezno, Wrześnię, Mosinę, czy Stęszew zależnie od
        trasy. A i tak wobec budowy obwodnic S11 i S5 zniknie z miasta. Jednak w tych
        kilka lat ruch wzrośnie w aglomeracji tak bardzo, że tego nie odczujemy.
        • Gość: poznanianka Re: nie doczytałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.08, 12:43
          z tego co mi wiadomo - a źródła mam wiarygodne - III rama będzie
          współfinansowana wraz z miastem Poznań. Choćby taka gmina Czerwonak, z której w
          szczycie nie można wyjechać - im zależy bo ludzie powoli zaczynają stamtąd uciekać.
          Inna sprawa, że Poznań bardzo chętnie by wchłonął ościenne gminy, ale interes
          byłby tylko dla nich a nie dla gmin i ich mieszkańców.
          • Gość: Włodek z Grunwaldu poruszyłaś dwie ciekawe kwestie IP: *.icpnet.pl 14.10.08, 17:15
            1. Jeśli gminy okoliczne się np. proporcjonalnie do liczby mieszkańców dołożą,
            to świetnie. O to tylko chodzi, ze III ramę ma budować sam Poznań, gdy głównych
            użytkowników będzie dwóch - mieszkańcy miasta i gmin tworzących aglomerację wg
            wąskiej definicji (szeroka sięga bowiem aż do Szamotuł, Obornik, Gniezna, czy
            Kościana). Ale ciekawe czy jest w tym jakieś ziarno prawdy. Poznaniacy tego
            powinni się domagać.
            2. Kwestia wchłaniania gmin ościennych przez miasto Poznań. Nie mam manii
            wielkości, by chcieć wchłonąć gminy. Jednak pewne argumenty przemawiają za, jak
            choćby kosztowny układ komunikacyjny. Są aglomeracje jak Manchester, Paryż,
            Mediolan, Kopenhaga czy Haga, gdzie mniej niż 30%-50% mieszkańców żyje w samym
            mieście. Czasem współpracują lepiej, czasem gorzej. Manchester wprowadził myto
            za wjazd do miasta w obrębie odpowiednika II ramy dla nie będących jego
            mieszkańcami.
            Są inne miasta jak duży Londyn, czy mniejsze jak Barcelona, Hamburg, gdzie
            dzielnice mają samodzielność niemal równą naszym gminom. I należy się zastanowić
            nad rozwiązaniem dla nas. Co jest wartością dla mieszkańców, gdzie jest granica
            funkcji skuteczniej realizowanych przez dzielnice (Czerwonak, czy Swarzędz
            funkcjonalnie zaliczam do dzielnic), a gdzie lepiej przekazać zarządzanie
            jednostce obejmującej całość. Oczywiście najlepiej byłoby jeśli zdrowy rozsądek
            by rozstrzygnął. Ale zgodnie ze zdrowym rozsądkiem najlepszym systemem jest
            gospodarka planowa ;-)
    • Gość: Tomek Płatne drogi IP: 212.38.200.* 23.10.08, 12:04

      Płatne drogi powoduja wybieranie dróg tzw alternatywnych -
      konsekwencja to dziesi atki zabitych i setki rannych w skali roku i
      kraju - a to są dla kraju koszty olbrzymie - nikt tego nie liczy
      podejmujac kretyńskie decyzje np o autostradach płatnych...?
      • Gość: Włodek z Grunwaldu masz rację, ale ... o płatnych drogach IP: *.icpnet.pl 30.10.08, 10:39
        Masz rację, ale nie wyciągasz pełnych konsekwencji. A dlaczego? Zgadzam się z
        ogromnymi kosztami wypadków, które są policzalne, ale nie zdajemy sobie z nich
        sprawy. Jednak bilans nie jest taki racjonalny. Generalizując - dlaczego buduje
        się drogi płatne? Ponieważ mimo kosztów przejazdu opłaca się z nich korzystać.
        Ale nie wśród Polaków. Ludzie wybierają drogę bezpłatną mimo, że się to nie
        opłaca. Dowód? Proszę bardzo.
        Hipotetyczna droga krajowa, zatłoczona, jak np. dawna 2ka przez tych omijających
        płatną A2.
        Średni czas przejazdu (przy prędkości w miejscowościach 60-70 km/h, poza
        miejscowościami 120 km/h) 67 kilometrowego odcinka z Kaponiery do ronda, na
        którym łączy się ona z autostradą, dalej w kierunki Świecka, wynosi 50 minut
        przy małym ruchu, poza godzinami szczytu, czyli 80 km/h. To dość szybko, gdyż na
        tej trasie jest mało miejcowości, omija się miasteczka POniewy i Lwówek, a wylot
        z Poznania niemal komfortowy, 4 km od centrum jest już trasa bezkolizyjna od
        Ogrodów. Przy moim stylu jazdy prędkości na przeciętnych polskich trasach
        wynoszą 70-75 km/h bez przejazdów przez miasta. Spalanie w moim samochodzie przy
        takim trybie jazdy na tej trasie wynosi ok. 9,5-10 l/100 km, licząc te 67 km i
        cenę 4,20 wydaję na paliwo 28 PLN.
        Autostradą A2 z Kaponiery do tegoż ronda są 62 km. Jeśli - podobnie jak na
        zachodzie - nie będzie nadmiernych korków, to jadąc po autostradzie 160 km/h
        przejadę ten dystans w 30 minut, a spalam podobnie dużo paliwa, czyli płacę 11
        PLN za dwadzieścia minut życia. Ale załóżmy, że mój czas nic nie kosztuje, za to
        oszczędzam na paliwie. W takim razie jadąc przepisowe 130 jadę poniżej 40 minut,
        co daje średnią 95 km/h. Jednak spalanie w tym przypadku jest na autostradzie
        niższe, choć nie kompensuje kosztów przejazdu. Jeśli jednak porównać tę trasę
        tak - jadę prędkością, która zapewni mi średnią 80 km/h, jak na trasie
        bezpłatnej, to w takim razie na przejazd daję sobie 48 minut na przejazd tego
        odcinka. Żeby w takim czasie przejechać A2 do ronda na 305 pod Nowym Tomyślem,
        to na autostradzie jadę 95 km/h. A przy takiej prędkości mój samochód spala już
        7,5 litra/100. Razem z odcinkiem miejskim - co sprawdziłem - średnia wychodzi 8
        l/100 km. Czyli przejazd autostradą kosztuje mnie 20,8 PLN na paliwo plus 11 PLN
        za przejazd.

        Ergo za przejazd autostradą płacę (UWAGA!) 31,8 PLN. Z tego wynika, że za
        przejazd autostradą dający mi (przy tym samym czasie przejazdu):
        - mniej nerwów
        - wielokrotnie większy komfort
        - mniejsze ryzyko wypadku
        - mniejsze zużycie części samochodu
        płacę raptem 2,80 PLN.

        Opłaca się, czy nie? Czas skończyć z barierą mentalną Polaków i sprawę po prostu
        przemyśleć.
        Anegdota na koniec - kiedyś jechałem pociągiem z Wrocławia z ludźmi, którzy
        jechali z Krakowa do Szczecina odebrać przywieziony zza granicy samochód.
        Dyskutowali studiując mapę, którędy najlepiej ominąć płatny odcinek autostrady
        Katowice-Kraków, żeby nie wydać wtedy 11 PLN. Po czym wypili piwo, które zabrali
        ze sobą na drogę w pociągu i jeden z nich poszedł do Warsu płacąc 12 PLN za dwie
        puszki piwa :-))) Mnie to strasznie rozbawiło. Nie wiem jak Was.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka