Dodaj do ulubionych

4.30 rano...

10.11.07, 07:37
zadzwonił budzik...chwila namysłu, nie jeszcze chwilę, wstałam o
piątej...o 6.00 już odsnieżałam samochód ( pliss, niech nie będzie
zimy!!!!), przyjechałam d firmy i okazało się, że mogłam sobie
odpuścić takie wczesnie wstawanie i przyjechac jakieś 2 godziny
później...bo nie skończyli jeszcze liczenia...:(
Obserwuj wątek
    • nemo1968 Re: 4.30 rano... 10.11.07, 08:58
      Oj Polka, wyluzuj....To tylko praca :)
      • polla.k Re: 4.30 rano... 10.11.07, 09:30
        nemo1968 napisał:

        > Oj Polka, wyluzuj....To tylko praca :)


        I tak jestem dziś wyjątkowo wyluzowana ;P
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: 4.30 rano... 10.11.07, 12:13
      to w Polsce jest juz snieg? Brrr...
      A co to za okropna praca?
    • kitek_maly Re: 4.30 rano... 10.11.07, 12:23
      ehh o tej porze to ja zasypiałam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka