Dodaj do ulubionych

Satelita na dachu nie wyląduje

25.02.09, 06:34
a nie powinno byc tak, ze najpierw szuka sie podstawy prawnej dla decyzji, a
nie juz po jej wydaniu...
Obserwuj wątek
    • Gość: Miuniu Polsat uzgadnia ze Spółdzielniami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 07:16
      że w wypadku wejścia jego kanałów do sieci , Spółdzielenie mają
      zakazywać wieszania anten, z pomoca których można odbierać programy
      konkurencji. Jak to POlsat robi to już sobie dopowiecie.
      • 3cik <-----------=--- 25.02.09, 07:21
        Pewnie PiSzczące szczurki łaża po forach i PiSkają PiSząc bzdury wynikłe z manii
        prześladowczej...
        • Gość: Wujek Dobra Rada Dogadaj sie szybko z jakąś Ireną ożeń się i maszIO IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.09, 12:39
          Niech dogada się ze sąsiadem fundnie mu konwenter z paroma wyjściami i się
          podczepi pod czyjąś antenkę. Chociaż pewnie to ten pretensjonalny typ który z
          nikim się nie dogaduje.
      • Gość: mjw tez o tym slyszalem -to podobno jeden z poslow PIS IP: *.acn.waw.pl 25.02.09, 07:23
        to nakrecil z drugim takim z LPR
    • Gość: gość Satelita na dachu nie wyląduje IP: 81.15.173.* 25.02.09, 07:20
      przecież to proste zapytajcie się ile biorą prezesi od kablarzy. Dotyczy to również internetu radiowego. A przecież wybór dostawcy jest dobrowolny jak gwarantuje to ustawa. Tylko do sądu. Rady i prezesi nie mogą być nad ustawą.
    • Gość: Michał M. Re: Satelita na dachu nie wyląduje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 07:29
      Rady osiedla wybierane są przez mieszkańców. Nie zapominajcie o tym, Szanowni
      Mieszkańcy. I na najbliższym zebraniu odeślijcie darmozjadów do pośredniaka.
      • jkredman kolejny mądry 25.02.09, 10:21
        70 letni dziadkowie już się palą do bywania na posiedzeniach rady, a w ich
        imieniu nikt nie wystąpi, sąsiedzi z rady nie mają interesu by się zgadzać na
        ich antenę
    • malepiffko !!!!!!kurde!!!!!! 25.02.09, 07:37
      pierwsze cztery akapity to taki smietnik jezykowy, ze dalej nie
      dalem rady przeczytac.
      po raz kolejny pojawia sie pytanie: czy ktos to czyta przed
      opublikowaniem? co robi tzw. red. nacz.?
    • baret Satelita na dachu nie wyląduje 25.02.09, 07:49
      mnie spółdzielnia odmówiła zamontowania anteny WiFi skierowanej do
      rodziców w sąsiedni blok. Antenka przy oknie o wymiarach 20cmx15cm.
      Olałem ich zgodę - skoro inni mają nielegalnie anteny TV naziemnej i
      talerze sat zamontowane n elewacji.

      A dodam jeszcze ze odmowe przysłali mi po 1,5 mies -a o ile sie nie
      mylę wg prawa jesli nie ma zastrzeżeń po 2 tyg - to należy uznac ze
      mamy milczącą zgodę.
      • Gość: gosc w Polsce i tak zawsze bedzie b...l IP: *.ch.pw.edu.pl 25.02.09, 07:55
        mlodzi wyjezdzajcie czym predzej z tego kraju
      • olek_01 Re: Satelita na dachu nie wyląduje 25.02.09, 08:53
        Co to w ogóle za chore gadanie - spółdzielnia NIE MA PRAWA zabraniać temu panu
        instalacji anteny na dachu/ścianie bo to przecież kto tworzy spółdzielnię?
        mieszkańcy więc logicznie mówiąc spółdzielnia jest dla mieszkańca a nie
        mieszkaniec dla spółdzielni - mogą go dupe pocałować ,a on nie powinien ich w
        ogóle pytać o zgodę ,olać ich z góry na dół i zamontować tą antenę
      • asmok6 A oni chca demontowac :) Ciekawe jak. 25.02.09, 09:34
        "Hamrol twierdzi, że powinien rozesłać do mieszkańców pisma z prośbą o
        zdemontowanie anten, a jeśli tego nie zrobią, zdemontować je na ich koszt."

        Już widziałem takiego jednego który zdemontował postawioną na dziko antenę
        lokatora. Bez jego obecności bo ten konsekwentnie odmawiał jaichkolwiek spotkań
        z pracownikami spółdzielni w sprawie demontażu.
        Po demontażu się okazało że po pierwsze antena była ubezpieczona, po drugie
        lokator zgłosił na policji kradzież/dewastację anteny ze wskazaniem
        podejrzanego, a ubezpieczyciel dodatkowo wytoczył mu sprawę cywilną.
        Spółdzielnia musiała wypłacić odszkodowanie + ponieść koszty sądowe, a facet
        zainstalował antenę ponownie (ponownie bez zgody spółdzielni).
        Jeśli nie ma silnej podstawy prawnej pozwalającej na taki demontaż (a nie ma) to
        spółdzielnia ma przerąbane jeśli trafi na upartego.
      • Gość: sickie Re: Satelita na dachu nie wyląduje IP: *.karolin.pl 03.03.09, 02:01
        Trzeba było zamiast panelu powiesić sobie małą Yagę, kto by na to zwrócił uwagę?
        Jak nie masz daleko to możesz kupić mikropasek 10 na 6cm zamknąć w plastikowym
        pudełku i też się dodzwonisz do AP.
    • qu-i Satelita na dachu nie wyląduje 25.02.09, 08:15
      Podam podstawę, na której można oprzeć nasze prawo do stawiania anten.Podstawy
      prawne to: Ustawa z 24.06.1994 o własności lokali
      tekst jednolity D.U. nr 80 z 2000 r. poz. 903 dotyczy ochrony prawa
      do korzystania z części wspólnych budynku w przypadku wydzielenia
      części nieruchomości, mówi o tym art. 3 ustęp 1. Podaje on,
      że prawo to dotyczy powierzchni części wspólnych budynku
      proporcjonalnej do powierzchni zajmowanej w nim przez mieszkanie w stosunku do
      ogólnej powierzchni budynku(matematyczne wyliczenie).Jeśli jednak mieszkanie nie
      jest wydzielone, lecz własnościowe, wówczas ma zastosowanie kodeks cywilny. Art.
      206 kc mówi, że każdy ze współlokatorów ma prawo korzystać z powierzchni
      wspólnych budynku proporcjonalnie do powierzchni, którą zajmuje jego lokal
      mieszkalny w stopniu nieutrudniającym korzystania ze swoich lokali przez pozostałych
      lokatorów.
      • lukask73 Wolnoć Tomku 25.02.09, 14:29
        Jasne.

        A na niezasłoniętych ścianach każdy będzie miał prawo wymalować albo
        wywiesić jakiś megaplakat.

        No ale skoro chcecie mieszkać w slumsie, obwieszonym ze wszystkich
        stron kabelkami od antenek, sznurkami do suszenia gaci i reklamami,
        a każde okno ma prawo mieć inny podział i inny kolor ram, to wasza
        sprawa. Szkoda tylko, że inni ludzie muszą na tę waszą ruderę
        patrzeć.
        • asmok6 Re: Wolnoć Tomku 25.02.09, 19:38
          lukask73 napisał:

          > Jasne.
          >
          > A na niezasłoniętych ścianach każdy będzie miał prawo wymalować albo
          > wywiesić jakiś megaplakat.
          > No ale skoro chcecie mieszkać w slumsie, obwieszonym ze wszystkich
          > stron kabelkami od antenek, sznurkami do suszenia gaci i reklamami,
          > a każde okno ma prawo mieć inny podział i inny kolor ram, to wasza
          > sprawa. Szkoda tylko, że inni ludzie muszą na tę waszą ruderę
          > patrzeć.

          Nie muszą. Nie ma nakazu. Mogą wypier... gdzieś dalej od normalnych budynków
        • Gość: gnago Re: Wolnoć Tomku IP: *.cust.tele2.pl 25.02.09, 20:11
          Koszary ludziom wystarczą ,ubranie też schludne eleganckie: jedwab, wiskoza krój w typie mundurka wielkiego Mao. I jak byłoby miło i estetycznie. Chłopie nadajesz się do gułagu na kaowca.
    • gintautas Satelita na dachu nie wyląduje 25.02.09, 08:34
      spoldzielnia ogranicza konstytucyje prawo do swobody
      informacji,zadna jej zgoda nie jest potrzebna,a nawet na wniosek
      zainteresowanego MUSI mu ten montaz ulatwic,chyba nawet na swoj
      koszt.to rezim jaruzelskiego-urbana zakazywal anten ,a teraz
      lukaszenko.
      • ramolzezdymbca Re: Satelita na dachu nie wyląduje 25.02.09, 13:08
        Spółdzielnia ma jedynie obowiazek zapewnienia równych praw operatorom, którzy chcieliby objąć osiedla/budynki swoimi ofertami.
    • Gość: kuternoga Satelita na Ksiezycu IP: 95.88.1.* 25.02.09, 08:44
      pomijam juz kwestie jak to wyglada kiedy np. budynek wyremontowany i pomalowany
      zawalony antenami a do tego dochodza jeszcze tysiace gowien na trawniku czyli
      wlasciwie pospolity widok polskiego osiedla, brak ladu i skladu porzadku syf i
      brud tak samo sie buduje domki jednorodzinne kazdy jak tam woli nasra i powstaja
      pseudopalace i tak jak tu juz jeden pisal oleje spoldzielnie bo jak inni moga to
      ja tez, co za narod...
    • ambl Satelita na dachu nie wyląduje 25.02.09, 08:49
      W Niemczech tam gdzie byłam anten sat nie wolno montować na dachach i ścianach
      bloków,na balkonach można i chodzi tu chyba o względy estetyczne nie
      polityczno-łapówkarskie.Mieszkający na parterach stawiają antenki w
      przyblokowych ogródkach(często spotykanych)ze 100% prawie pewnością że nie
      znikną w nocy
    • Gość: Atomek Krótkofalowcy to samo- tylko anteny większe IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.09, 09:05
      Niech sobie ten Pan przejrzy fora krótkofalowców. Tam antena to być
      albo nie być, więc są podane wszystkie kroki jakie należy przejść z
      taką spółdzielnią.
    • ramolzezdymbca Wiem, że wsadzę kij w mrowisko ... 25.02.09, 09:08
      ... i napiszę, że spółdzielnię rozumiem, przyznając jej rację w sporze z
      lokatorem (inna sprawa, że powinna być konsekwentna).

      Sam mieszkam w spółdzielczym bloku, gdzie taki zakaz obowiązuje, jak większość
      sąsiadów mam wydzieloną własność, pokrywam koszty remontów przez fundusz
      remontowy. Niedawno budynek był ocieplany, również dach, i nie bardzo sobie
      wyobrażamy, do czego anteny miałyby być montowane - do syropianu? Tak więc zakaz
      ma dwie funkcje - ochronę dachu przed uszkodzeniem (monterzy niestety często
      działają jak 'zosie-samosie-złote rączki', jak i troskĘ o bezpieczeństwo osób
      przechodzących obok budynku (aha, do ocieplonych ścian też nie zakłada się u nas
      anten - jedyną moŻliwością jest wykorzystanie w tym celu konstrukcji balkonu).

      Akurat w tym przypadku przypisywanie spółdzielniom motywacji rodem z
      jaruzelkomuny uważam za śmieszne i niepoważne (choć o spółdzielniach mam swoje,
      krytyczne zdanie)- tu akurat ważne są bezpieczeństwo i ekonomia, a dopiero na
      szarym końcu estetyka.
      • malepiffko ? 25.02.09, 09:20
        wiesz jak dociepla sie stropodach w blokach tego typu? nie wiesz.
        wejdz i sprawdz czy leza na nim plyty styropianowe. nie sadze.
        • ramolzezdymbca Re: ? 25.02.09, 12:43
          Wiem, bo byłem na dachu podczas tych prac jako jeden z pracujących w radzie mieszkańców. Wiem też i z innego powodu - widziałem dachy fruwające po ostatniej potężnej wichurze.

          By nie było niedomówień - do czasu ocieplenia bydynku miałem swoja antene zainstalowana przy oknie - po ociepleniu nie za bardzo było do czego przymocować dosyć ciężką i dajacą duzy opór wiatrowi caą konstrukcję.
      • Gość: Krzysiek Re: Wiem, że wsadzę kij w mrowisko ... IP: 213.77.26.* 25.02.09, 09:44
        Zgadzam się z tobą.
        U mnie wspólnota zabrania instalowania czegokolwiek do elewacji budynku, z racji
        na jej ochronę. Co więcej ściśle określona jest kolorystyka np. rolet
        antywłamaniowych.
        Wracają do anten można je montować np do poręczy na balkonie za pomocą zacisków,
        chociaż u mnie nie ma takiej potrzeby bo w bloku jest dedykowana sieć zbiorcza z
        sygnałem naziemnym i sat.
        Uważam, że jak spółdzielnia się nie zgadza na zainstalowanie na dachu anteny, to
        powinna przynajmniej wskazać miejsce gdzie można tą antenę zainstalować.
        • Gość: Autor Re: Wiem, że wsadzę kij w mrowisko ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 10:49
          właśnie o to chodzi właścicielowi sieci aby nie było anten, bo wtedy mniej
          zarabia, rożnymi drogami wpływa na zarząd spółdzielni, aby takie zakazy tworzyła...
        • ramolzezdymbca Re: Wiem, że wsadzę kij w mrowisko ... 25.02.09, 13:02
          Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

          > Uważam, że jak spółdzielnia się nie zgadza na zainstalowanie na dachu anteny, t
          > o
          > powinna przynajmniej wskazać miejsce gdzie można tą antenę zainstalować.

          I tu zgoda - już na etapie remontu dachu powinna przewidzieć konstrukcje do montowania anten urządzeń odbiorczo-nadawczych. Pytanie tylko, dlaczego 30 mieszkańców ma za to płacić, skoro problem dotyczy 2-3 osób.
    • kuczman Satelita na dachu nie wyląduje 25.02.09, 09:22
      Dokladnie, w Stanach zanim wprowadzono TV satelitarna to rzad przeglosowal
      ustawe zezwalajaca na ich instalacje ponad wszelkimi lokalnymi zakazami. Aby
      ta galaz uslug mogla sie rozwijac. Mimo tego znam wlascicieli budynkow
      wielorodzinnych ktorzy wciaz odmawiaja - 10 lat po ustanowieniu tej ustawy!
      Ba, sam musze podpisywac ludziom zezwolenia ktorych firmy "satelitarne"
      rzadaja od wynajmujacych mieszkania. Paranoja.
      • ramolzezdymbca Re: Satelita na dachu nie wyląduje 25.02.09, 13:00
        Tyle tylko, że w USA dotyczyło to przeważającej tam zabudowy jednorodzinnej. Poza tym w USA rząd nie mógł niczego 'przegłosować', skoro każdy stan ma własna administracje i prawodawstwo.
    • marconius Satelita na dachu nie wyląduje 25.02.09, 09:31
      Powod dla ktorego otrzymujecie odmowy jest bardzo prozaiczny: Popytajcie ile
      prezes skasowal od firm dystrybujacych telewizje kablowa.
      Tak dzieje sie w calym kraju, kraju kabarecie.

      Anons towarzyski dla pan po piecdziesiatce
      www.atlantspace.de/anons/index22.html
      • Gość: Stary Instalator Montować bez obaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.09, 09:49
        Drogi Panie - weź Pan natychmiast koncesjonowana Firmę / taką która
        profesjonalnie wie jakie warunki musi spełniać montaż / i zakladaj
        Pan ten talerz. Podstaw prawnych jest dość - od przepisow unijnych
        począwszy. Niech się "mędrcy " ze spółdzielni doszkolą. Jak Pan w
        ewentualnym Sądzie przedstawisz nawet to wszystko co na ten temat
        mówią "specjaliści" z tej spółdzielni, to i tak sprawa jest do
        wygrania.
        Montuje antene wyspecjalizowana firma, ubezpieczasz Pan antenę -
        zniszczenie dachu nie może być hipitetyczne tylko konkretnie
        udowodnione... a jak to zrobić bez szkód wie firma montujaca anteny.
        Te zakazy to im zostały z czasów komuny - urzednik lubi być ważny i
        tyle.

        • ramolzezdymbca Re: Montować bez obaw 25.02.09, 13:05
          No to wyjaśnij "specjalisto", do czego przymocujesz antenę, skoro na dachu nie ma wystarczających elementów pionowych, a poziom jest styropianowy?
          • Gość: pixos Re: Montować bez obaw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.09, 14:15
            ramolzezdymbca napisał:

            > No to wyjaśnij "specjalisto", do czego przymocujesz antenę, skoro na dachu nie
            > ma wystarczających elementów pionowych, a poziom jest styropianowy?

            nie jestem "specjalistą", ale wyjaśnię Ci, jak montuje się antenę do ocieplonej styropianem elewacji budynku. Antena mocowana jest nie do ocieplenia (co faktycznie byłoby chyba niewykonalne), ale do "pierwotnej" ściany budynku. Przez ocieplenie (styropian) przechodzą jedynie tuleje dystansowe, na których "opiera się" ramię i które przenoszą wszelkie naprężenia na ścianę budynku bez szkody dla elewacji. czyli jednak się da.

            Co do tematu, to pomijam kwestie estetyczne. Uważam jednak, że mieszkańcy powinni mieć prawo decydować, jaką telewizje oglądają. oferta TV kablowej nie każdemu przeciez musi odpowiadać (z różnych względów - również finansowych) i alternatywą jest właśnie TV Sat. skoro spółdzielnia nie zapewnia mi miejsca do zamontowania anteny, montuję ją we własnym zakresie, nie czyniąc szkody budynkowi.
            • lukask73 Re: Montować bez obaw 25.02.09, 14:37
              > Przez ocieplenie (styropian) przechodzą jedynie tuleje dystansowe,
              > na których "opiera się" ramię i które przenoszą wszelkie
              > naprężenia na ścianę budynku bez szkody dla
              > elewacji. czyli jednak się da.

              Tak tak... A śruby przechodzące przez styropian będą pięknie
              odprowadzać ciepło z budynku na dwór. Zaś po demontażu anteny
              zostaną "estetyczne" otworki, którymi wilgoć będzie penetrować nową
              elewację. Brawo. Ciekawe, co na to inni lokatorzy.
            • ramolzezdymbca Re: Montować bez obaw 25.02.09, 15:08
              Gość portalu: pixos napisał(a):

              > nie jestem "specjalistą", ale wyjaśnię Ci, jak montuje się antenę do ocieplonej
              > styropianem elewacji budynku. Antena mocowana jest nie do ocieplenia (co fakty
              > cznie byłoby chyba niewykonalne), ale do "pierwotnej" ściany budynku.

              O ile ściana nie jest wykonana z pustaków położonych na byle jakiej zaprawie (budynek z 1967 roku)

              > > No to wyjaśnij "specjalisto", do czego przymocujesz antenę, skoro na dach
              > u nie
              > > ma wystarczających elementów pionowych, a poziom jest styropianowy?

              Na to pytanie nie raczyłeś odpowiedzieć - a jest ono nie wirtualne, a z realu.
          • asmok6 Re: Montować bez obaw 25.02.09, 19:49
            ramolzezdymbca napisał:

            > No to wyjaśnij "specjalisto", do czego przymocujesz antenę, skoro na dachu nie
            > ma wystarczających elementów pionowych, a poziom jest styropianowy?

            Jak nie ma do czego montować to się nie montuje. Przecież nie chodzi o to żeby
            montować za wszelką cenę na złość światu.
            Ale poza tym zwolennicy wolności montażu (w tym ja) mają rację. Olać estetykę i
            biurokrację. Pilnować się tylko żeby nie popsuć budynku i nie stwarzać zagrożenia.

            Ps. Na poziomym też się da bezpiecznie i bez pogarszania własności dachu. Ale to
            kosztuje i jeszcze nie widziałem żeby poza specjalistycznymi firmami ktoś zrobił
            to poprawnie.
            • ramolzezdymbca Re: Montować bez obaw 25.02.09, 23:54
              asmok6 napisał:

              > Jak nie ma do czego montować to się nie montuje.

              Problem polega właśnie na tym, że na ocieplanych ostatnio masowo płaskich dachach kładziony jest styropian, do którego anteny nie przymocujesz w sposób zapewniający bezpieczeństwo. Na to jednak nie zważają zapalczywie starający się o montaż. Zresztą indywidualne anteny i tak nie zapewnią dobrych warunków odbioru, skoro dla takiej np. Astry przez Polske przebiega granica odbioru na talerzach 80 cm, co sprawia, że każde duże zachmurzenie, a nie daj Boże deszcz, natychmiast widoczne jest w odbiorze.
    • b_j anteny satelitarne to trzeci świat - wiocha! 25.02.09, 09:52
      Wystarczy popatrzeć, gdzie najwięcej anten na blokach - w Albanii i Tunezji. W
      cywilizowanych krajach nie szpeci się elewacji antenami. Zamiast leżeć do góry
      brzuchem przed telewizorem, to mieszkańcy powinni zadbać o czystość i porządek
      bloku i jego otoczenia. A tak to mamy tylko lasy anten a poza tym to bród,
      smród i psie kupy.
      • Gość: gnago Re: anteny satelitarne to trzeci świat - wiocha! IP: *.cust.tele2.pl 25.02.09, 20:17
        A rankiem zanim wyjdziesz z domu przeprowadź szybkie konsultacje telefoniczne z losowo wybranymi numerami.Aby właściwie i estetycznie dobrać garderobę i fryzurę do oczekiwań obywateli
    • l.george.l Powinno to dać kablarzom do myślenia 25.02.09, 10:03
      Rzeczywiście jakiś ruch zapanował w sektorze talerzowym. Ma w tym pewnie jakiś
      swój udział Rydzyk, który gorąco namawia babcinki do rezygnacji z kabla i
      ustawienia anteny na wiadomy kanał. Instrukcje na falach RM nadawane są
      nieustannie. Poza tym kablówka przestała być atrakcyjna cenowo. Powinno to dać
      kablarzom do myślenia. Szanowna INEO! Czas na porządną przecenę!
    • hugow Satelita na dachu nie wyląduje 25.02.09, 10:09
      A czy lokatorzy to nie spoldzielcy?
      Szokujace ze ciec "nie chce z lokatorami walczyc" a nie respektuje ich woli
    • greymanho Satelita na dachu nie wyląduje 25.02.09, 10:18
      Panie Stanisławie! Niech Pan się dogada z sąsiadem, który ma
      wycelowaną antenę w interesującego Pana satelitę. Kupi Pan wtedy
      konwerter twin, pociągnie kabelek z drugiego wyjścia takiego
      konwertera do swojego mieszkania i hulaj dusza piekła nie ma :).
      Pozdrawiam
    • camel_3d w Niemczech tylko socjal ma satelity... 25.02.09, 10:49
      moze nei do konca, ale tam gdzei mieszka najwiecej ludzi zyjacych z pomocy
      socjalnej no i tam gdzie jest najwiecej Turkow i Arabow..ta sa satelity..Bloki
      wygladaja zupelnei ja ten ze zdjecia.

      farm4.static.flickr.com/3247/2462469462_3038df8e72.jpg?v=0
      • l.george.l To ma podłoże religijne 25.02.09, 12:44
        Gdy już wszystkie kablówki wywalą Rydzyka z pakietów, talerz będzie sugerować,
        że właściciel jest moherowy.
    • jkredman to są także skutki uboczne 25.02.09, 11:12
      różnych dziwnych wyroków Trybunału Konstytucyjnego, w tym ostatniego - także
      to dzięki nim, prezesi spółdzielni czują się ważniejsi od spółdzielczej hołoty
      Bohdan Zdziennicki – prezes /list.01 – z rekomendacji SLD/
      Marian Grzybowski /02.12.01 – z rekomendacji SLD/
      Marek Mazurkiewicz /02.12.01 – z rekomendacji SLD/
      Mirosław Wyrzykowski /02.12.01 – z rekomendacji SLD/
      Adam Jamróz./22.07.03 – z rekomendacji SLD/
      Ewa Łętowska /28.05.02 – z rekomendacji UP/
      Mirosław Granat /27.04.07 – z rekomendacji Samoobrony/
      Janusz Niemcewicz – wiceprezes /02.03.01 – z rekomendacji UW/
      Stanisław Biernat /26.06.08 – z rekomendacji PO/
      Andrzej Rzepliński /09.12.07 – z rekomendacji PO/
      Wojciech Hermeliński /06.11.06 – rekomendowany przez PIS/
    • mankut400 To pazerność kablarzy i nadawców! 25.02.09, 13:12
      Po to by nie było kłopotu z dachami spółdzielnie ...dziesiąt lat
      temu zakładały osiedlowe sieci kablowe. Nie za darmo, lecz ze
      składek mieszkańców! (mieszkańcy płacili też kilka złotych "na
      utrzymanie").
      Ale potem pojawiła się jakaś Inea (czy im podobna), położyła łapę na
      kablu i zamiast zajmować się utrzymaniem, konserwacją i rozwojem
      technicznym osiedlowej kablówki zaczęła realizować swoje idee: a to
      sponsorowanie jakiegoś klubu, a to realizacja (ciągle kiepskiego!)
      programu lokalnego typu WTK. Oczywiście nic za darmo!
      Do tego pazerni nadawcy, którzy emitują sygnał ogólnodostępny z
      satelity - ale do abonentów sieci kablowych wyciągają łapkę po
      haracz płatny "od gniazdka".
      Tym monopolom pomogły nasze dzielne (p)osły, które wprowadziły tak
      restrykcyjne zapisy odnośnie sieci kablowych, że wiele małych
      wspólnot zrezygnowało ze swojej TANIEJ sieci oddając ją w pacht
      lokalnym monopolistom.
      • stypendysta Re: To pazerność kablarzy i nadawców! 25.02.09, 13:27
        mankut400 napisał:

        > Po to by nie było kłopotu z dachami spółdzielnie ...dziesiąt lat
        > temu zakładały osiedlowe sieci kablowe.
        > (...)
        > Tym monopolom pomogły nasze dzielne (p)osły, które wprowadziły tak
        > restrykcyjne zapisy odnośnie sieci kablowych, że wiele małych
        > wspólnot zrezygnowało ze swojej TANIEJ sieci oddając ją w pacht
        > lokalnym monopolistom.

        Tylko pozornie masz rację. Instalacje, które zakładały spółdzielnie najczęściej były dziełem domorosłych specjalistów, które może i dawały wówczas dobry sygnał do gniazdek, tyle że na kablach, które nie zapewniały przepustu całego możliwego pasma (w skrajnych przypadkach w Poznaniu były to wyłacznie K-9 i K-11). Gdy oferta telewizyjna powiększała się okazało się, iż instalacje te są przestarzałe i niezgodne parametrami i wymogami - spółdzielnie nie mając własnych funduszy i specjalistów zwróciły się do (przeważnie) dużych operatorów, dysponujących nie tylko technologią, ale i środkami. Oczywiście mogły mieć miejsce kontakty patologiczne, ale tych by nie było, gdyby znalazły się odpowiednio twarde spółdzielnie (to dotyczy też zabudowy komunalnej), które udostępniałyby swoje budynki operatorom kablowym na równych prawach. To jednak wymaga przewidzenia potrzeb podczas remontów, czego w wielu przypadkach nie robiło się.

        Cała dyskusja o prywatnych antenach na dachach jest niejako domaganiem się Syrenki, gdy większość jeździ Golfami - z natury przekazu satelitarnego wynika, że jest on bardzo podatny na zakłócenia niezależnie od tego, czy jest to przekaz analogowy, czy też cyfrowy.
        • lukask73 Re: To pazerność kablarzy i nadawców! 25.02.09, 14:46
          > Cała dyskusja o prywatnych antenach na dachach jest niejako
          > domaganiem się Syrenki, gdy większość jeździ Golfami

          Mały, ciasny, ale własny. Im większym ktoś jest egoistą, tym
          chętniej założy własną instalację, mając głęboko dbałość o
          substancję budowlaną i kwestie estetyczne. No bo czym tu się
          przejmować, jeśli filozofią życia jest siedzenie "po drugiej
          stronie" tej antenki (czyli tam, gdzie telewizor).

          Zauważcie, że tu jest pewna analogia do układów centralnego
          ogrzewania obejmujących jeden lokal. Ciekawe, kiedy ktoś wpadnie na
          to, żeby z wodociągu nie korzystać, tylko mieć własne ujęcie wody. Z
          pewnością w jego obronie ruszy cały sztab bojowników z ustami
          pełnymi haseł o wolności i przykładów z Meksyku i innych
          egzotycznych krain.

          Z wodą pewnie nie byłoby tak łatwo, ale własne ujęcie gazu
          zintegrowane z kanapą przed telepatrzydłem to wyzwanie dla
          innowatorów. Wynalazcy - do dzieła!
          • asmok6 Re: To pazerność kablarzy i nadawców! 25.02.09, 19:59
            lukask73 napisał:

            > > Cała dyskusja o prywatnych antenach na dachach jest niejako
            > > domaganiem się Syrenki, gdy większość jeździ Golfami
            >
            > Mały, ciasny, ale własny. Im większym ktoś jest egoistą, tym
            > chętniej założy własną instalację, mając głęboko dbałość o
            > substancję budowlaną i kwestie estetyczne.

            Uzasadniej tą opinię. Moim zdaniem to całkowita bzdura. Nie widzę żadnej
            zależności między takimi cechami charakteru a chęcią niezależności.

            > No bo czym tu się
            > przejmować, jeśli filozofią życia jest siedzenie "po drugiej
            > stronie" tej antenki (czyli tam, gdzie telewizor).

            Na szczęście nie znam takich ludzi

            > Ciekawe, kiedy ktoś wpadnie na
            > to, żeby z wodociągu nie korzystać, tylko mieć własne ujęcie wody.

            E? Jak to "kiedy"? A co dziwnego w takiej sytuacji? Widziałeś kiedyś studnie?
            Dawniej każde gospodarstwo miało po jednej. Byli egoistami bo uparcie nie
            chcieli korzystać ze wspólnej?
            Nie rozumiem twojego toku rozumowania.


            > Z pewnością w jego obronie ruszy cały sztab bojowników z ustami
            > pełnymi haseł o wolności i przykładów z Meksyku i innych
            > egzotycznych krain.

            Przykłady z egzotycznej Polski wystarczą

            > Z wodą pewnie nie byłoby tak łatwo, ale własne ujęcie gazu
            > zintegrowane z kanapą przed telepatrzydłem to wyzwanie dla
            > innowatorów. Wynalazcy - do dzieła!

            Ludzi z własnymi minielektrowaniami też zaczniesz wyzywać od egoistów? Bo pewnie
            nie wiesz ale trochę takich pasjonatów w Polsce jest którzy postanowili mieć
            własny prąd i ... mają.
            • lukask73 Re: To pazerność kablarzy i nadawców! 26.02.09, 10:37
              > > Im większym ktoś jest egoistą, tym
              > > chętniej założy własną instalację, mając głęboko dbałość o
              > > substancję budowlaną i kwestie estetyczne.

              Dbałość o to co własne bez poszanowania innych nie jest chyba
              przejawem altruizmu? A fizyczne niszczenie elewacji oraz degradacja
              estetyki budynku jest przejawem właśnie braku poszanowania.

              > > własne ujęcie wody.
              > E? Jak to "kiedy"? A co dziwnego w takiej sytuacji? Widziałeś
              > kiedyś studnie?

              Artykuł jest o budynkach wielorodzinnych.
              We własnym ogródku możesz mieć nie tylko antenę sat., ale nawet
              nieprzykryte szambo, jeśli nie będzie śmierdziało sąsiadom.

              > Bo pewnie nie wiesz ale trochę takich pasjonatów w Polsce jest
              > którzy postanowili mieć
              > własny prąd i ... mają.

              Widzę, że znasz mnie lepiej niż ja sam.
              Wiem, że są prywatne elektrownie, ale nikt przy zdrowych zmysłach
              nie przykręca ich do ściany bloku. A może spółdzielnia powinna na to
              pozwolić?

              Póki co spółdzielnie z reguły nie zgadzają się nie tylko na
              budowanie elektrowni, ale też na wieszanie anten, karmników, hodowlę
              zwierząt w mieszkaniach i na balkonach, a nierzadko i na wystawianie
              obleśnych mopów i wieszanie kalesonów nad balustradą.

              Bo kulturalny człowiek nie narzuca innym swoich dziwactw, nawet
              jeśli można je traktować jako hobby czy też styl życia. Kto lubi
              mieszkać z gromadą psów, kupuje ranczo w górach i tam robi co chce.
              A w mieście, gdzie relacje międzyludzkie są siłą rzeczy mocniejsze,
              niektóre przypadki "niezależności" są nie do zrealizowania.

              Jeśli tak nie jest, to w przyszłym tygodniu kupuję słonia. Będę z
              nim wychodził na kupę pod twoje okno. :-)
        • mankut400 Re: To pazerność kablarzy i nadawców! 26.02.09, 12:56
          stypendysta napisał:
          > Tylko pozornie masz rację. Instalacje, które zakładały
          > spółdzielnie najczęściej <ciach>

          Czyżbyś był związany z lobby kablowo/nadawczym?
          Przecież jest rzeczą normalną, że w ramach rozwoju technicznego
          pospolite "przewieszki" należało zastępować czymś lepszym.
          I nie za darmo - przecież najniższy abonament w przeciętnej
          osiedlowej kablówce to ca 5 złotych / miesiąc - czyli 60 złotych
          rocznie od mieszkania! Natomiast pakiet programów, który bez
          problemu można mieć "z powietrza" w kablówce kosztuje od 180
          złotych/rocznie!
          Czy to są małe pieniądze? Czy one nie wystarczyłyby na utrzymanie
          jakości sieci na normalnym poziomie?
          Ale kablarze wolą realizować jakieś pokręcone idee w stylu
          produkowania (i uszczęśliwiania) abonentów programami o jakości WTK,
          czy jakimś sponsoringiem sportowym. I nie byłoby problemu, gdyby na
          tym rynku była realna konkurencja - ALE JEJ NIE MA ! ! !
          (jak bym nie lubił Lecha, to zamiast pić "Warkę" zawsze mogę
          kupić "Żywca" czy "Nadnoteckie").
          Moim zdaniem sieci kablowe powstawały ongiś nie po to, by kablarze
          ciągnęli nieograniczone profity - ale po to, by zapewnić
          mieszkańcom przyzwoity standard sygnału telewizyjnego i zlikwidować
          niszczące dachy i elewacje anteny indywidualne.
          Błędem zarządców zasobów mieszkaniowych jest umywanie rąk od
          problemu kosztów użytkowania telewizji kablowej - bo to właśnie ZBYT
          WYSOKIE koszty powodują iż mieszkańcy domów wielorodzinnych uciekają
          od estetycznego (niewidzocznego)kabla do ohydnych talerzy.
          • stypendysta Re: To pazerność kablarzy i nadawców! 26.02.09, 14:52
            mankut400 napisał:

            > Czyżbyś był związany z lobby kablowo/nadawczym?

            Nie, nie jestem. Tak się składa, że przeszedłem przez etap własnej anteny i uroków jej posiadania - od obowiązkowego oglądania przez wszystkich z SAT 1 'Heimat melodie' lub z ZDF 'Fruehlingfest der Folksmusik' (bo babcia tak chciała), do uwolnienia reszty domowników od gustów babci po przejściu na kablówkę i dodatkowe odbiorniki, od zaniku sygnału z powodu suszących się piętro wyżej nie tylko firanek sąsiadki, do jakości niezależnej od pogody i prania sasiadki. Aha, jeszcze jedno - od Internetu z Nerwostrady TP do realnie szerkiego pasma na kablu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka