Dodaj do ulubionych

Sadźmy drzewa

10.03.09, 11:17
Zieleń miejska działa powoli choć dobrze i centrum się zieleni. Niestety nowe
osiedla, szczególnie domów jednorodzinnych nie mają z metodą
zagospodarowywania typową dla dawnego Poznania nic wspólnego - typowe polskie
ugory, jakie widać od Białegostoku po Szczecin, od 3miasta po Śląsk.
Zobaczcie na zdjęciach jak wyglądał Sołacz 100 lat temu. Tam były tylko drzewa
w parku podworskim, ulice były gołe jak na Smochowicach, Umultowie, czy
Strzeszynie Greckim. A teraz? Każdy wie, że to zielona oaza.
www.wm.poznan.pl/kronika/solacz/zabudowa.html

Poznań był niegdyś miastem zieleni. Niestety wiele drzew w bliżej
nieokreślonych okolicznościach jest wycinanych. Było już o tym wcześniej w
wątku o topolach. Poznaniacy przestali szanować zieleń, szczególnie drzewa. Na
pewno przyczyniły się do tego decyzje sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy
sadzono drzewa mało trwałe, a szybko rosnące jak odmiany topól, klony
srebrzyste i jesionolistne, czy robinie tak zwane akacje.

Kiedyś Poznań był zielonym miastem. Wróćmy do tego. Zamiast jarzyn i trawki w
każdym ogrodzie jedno duże drzewo!

Co więcej Poznań ma swoje tradycyjny drzewostan. Dwa gatunki z nich niestety
raczej nie powinny być sadzone. Pierwszy to kasztanowiec ze względu na
przegrywaną wojnę ze szkodnikiem (każdy może jednak poszukać niewrażliwych na
szkodnika odmian północnoamerykańskich i dalekowschodnich, które się u nas
przyjmują - kasztanowców japońskiego, żółtego i gładkiego. Drugi, którego nie
zalecam do miasta to robinia, tzw. akacja, gdyż jest drzewem bardzo
kruszejącym bez pełnego doświetlenia. Starsze gałęzie, które znajdą się w
środku drzewa pod młodymi, często spadają pod naporem silnego wiatru. Może
stąd jej polska nazwa grochodrzew?

Natomiast:
1. na gleby suche i ruchliwe ulice
- sosna czarna (znosi lekki cień i duże zanieczyszczenie powietrza)
- platan (jak wyżej)
2. na gleby półsuche i żyzne
- lipy (polskie odmiany drobnolistna i wielkolistna są wrażliwe na
zanieczyszczenia miejskie, ale lipa węgierska jest odporna, jest równie piękna
i pięknie kwitnąca)
- jesiony - (poradzą sobie na każdej glebie, lecz na suchych nic innego pod
nimi nie urośnie, nawet trawa) bardzo lubię odmianę pensylwańską, która bardzo
wcześnie gubi liście - jeszcze we wrześniu - natomiast pięknie złoto się
barwi; jest rzadka odmiana amerykańska, która przebarwia się równie pięknie, a
zrzuca liście o miesiąc później.
3. na gleby żyzne i wilgotne
- klon jawor - przepięknie przebarwiający się, o nieco większych wymaganiach
siedliskowych i ponoć bardziej wrażliwy na zanieczyszczenia. Jednak w
miejscach dość przewiewnych na Grunwaldzie (dość czyste powietrze jak na
miasto) rosną nawet przy Grunwaldzkiej w Parku Manitiusa (w fyrtlu kilku kilku
religii przy Rondzie Nowaka-Jeziorańskiego).

Każdy z wymienionych gatunków w przeciętnych warunkach przeżyje 200 lat. W
korzystnych warunkach zaś 300-500 lat. Wystarczy? :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Sadźmy drzewa IP: *.icpnet.pl 05.04.09, 21:48
      Odświeżam mój wątek. Szczególnie polecam tym, którzy tu trafililink do zdjęć
      Sołacza. Koniecznie!
      • pyrlander Re: Sadźmy drzewa 05.04.09, 23:55
        Posłuchałem Cię Włodku i posadziłem 2 sosny czarne i 4 "zwykłe" na
        swojej ulicy. Duma mnie rozpiera. O ile ich jakaś łajza wcześniej
        nie zniszczy za kilkanaście lat będzie coś rosło na "pustyni"!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka