the_dzidka
04.12.03, 23:00
To jest taki luźny wątek w naszym poważnym poznańskim społeczeństwie :)
Jestem ubrana "w dresy". Przy zamkniętych oknach jest mi duszno i gorąco.
Przy otwartych - nieco chłodnawo.
W całym moim mieszkaniu, trójpomieszczeniowym (pokój, kuchnia, łazienka),
włączony jest tylko jeden (słownie: JEDEN) kaloryfer. Starcza, zwłaszcza w tę
ciepłą zimę. Ale tak samo było w ciągu poprzednich trzech lat. W marcu 2003
kazano mi dopłacić 319 zł.
Przyjmuję zakłady, ile będę musiała dopłacić za ten rok, mimo półrocznej
nieobecności w mieszkaniu?
Zwycięzcy stawiam sobotę w Poznaniu na mój koszt. Kwestię ewentualnych
ustaleń miejsca zostawiam na zaś potem ;P