Dodaj do ulubionych

Muszę pogadać

21.07.08, 11:25
Niby nic takiego, mam wszystko czego mozna chcieć, kochający mąż,
cudowna córeczka.
Mieszkam teraz u Teściów bo czekamy na wybudowanie się mieszkanka.

Generalnie co jest nie tak?
Tesciowie mnie wkurzają, nie mogę się pozbyć oponki po porodzie( juz
2 lata), w pracy się wypaliłam,
Moze to brak wypoczynku...
Rano wstaję o 6.00 widzę małą 30 min potem praca. Po pracy wracam o
18.30 i mam 1,5 h z dzieckiem.
Z pracy nie mogę zrezygnować bo wzielismy kredyt.

Nic mnie nie cieszy i z dnia na dzień jest coraz gorzej.
W sumie to nie mam z kim pogadać bo wszyscy mi powtarzaja jak bardzo
powinnam być szczesliwa z tego co mam i że tesciowa opiekuje się
dzieckiem i ze nie muszę brać opiekunki.

Czasami rozmawiam z mężem o tym co tu napisałam ale to jego rodzice
widzę że go to rani.

Ja już chyba chciałabym byc już u siebie w domu ustalać swoje zasady
A teraz czuję się jak bym mieszkała w hotelu.


Może już jestem zmęczona, potrzebuję chyba pooddychac świeżym
powietrzem i posmiac się z dzieckiem.

...........
Obserwuj wątek
    • micaela Re: Muszę pogadać 21.07.08, 11:31
      zapraszam na forum kobieta

      na tym forum rodzina to organizacja przestepcza przeznaczona do zniszczenia, a
      panstwo ktore opiera sie na rodzinie takze przeznaczonre jest do z niszczenia i
      chocby wszystkie panstwa opieraly sie na rodzinie wszystkie panstwa przeznaczone
      sa do zniszczenia.
    • bertrada Re: Muszę pogadać 21.07.08, 11:44
      A nie myślałaś o urlopie?
      • micaela Re: Muszę pogadać 21.07.08, 11:46
        na seszelach, my tu polecamy urlopy na seszelach i oklady z mlodych piersi
        • basiulka78 Re: Muszę pogadać 21.07.08, 11:54
          micalea... daj se spokój !

          Cóż problem jest. Jak masz wolne dni to korzystaj ile wlezie. A
          urlop wskazany jak najbardziej. Pomyśl, co jeszcze ci zabiera tyle
          czasu, moze z czegos warto zrezygnować?
          • micaela Re: Muszę pogadać 21.07.08, 11:58
            nie pyskuj
            • polkaolka Re: Muszę pogadać 21.07.08, 12:07
              Micaela,

              Nie potrzebuję takich ludzi w swoim otoczeniu.
              Wystarczą mi te hieny w realu.

              A może Cię żle zrozumialam?
              • micaela Re: Muszę pogadać 21.07.08, 12:13
                wiec wypie..j kretynko z tego forum. czy teraz mnie dobrze zruzumialas?
                • polkaolka Re: Muszę pogadać 21.07.08, 12:16
                  Widzę że tu większy problem,
                  Od razu się lepiej poczułam......


                  A Pan/Pani regulamin zna?????
                  • micaela Re: Muszę pogadać 21.07.08, 12:17
                    nie ma to jak sobie polepszyc samopoczucie czyims nieszczesciem.
                    • polkaolka Re: Muszę pogadać 21.07.08, 12:22
                      Nieszczęściem?

                      A co się takiego stało ze wyżywasz się na innych?
                      • micaela Re: Muszę pogadać 21.07.08, 12:23
                        zawiodlem sie na zyciu, ludzie sa zli, a ja niesczesliwy, wszyscy ludzie sa
                        h..ami wszyscy tacy sami :((((((((((((((
                        • polkaolka Re: Muszę pogadać 21.07.08, 12:30
                          Nie prawda,tylko na takich trafiasz.

                          Mam to samo.
                          Jak coś od Ciebie chcą to są bardzo mili ale jak nic dla nich nie
                          znaczysz to łatwo im przychodzi kopnać Cię w 4litery.
                          • chwacki_leon_z_kadr Re: Muszę pogadać 21.07.08, 13:41
                            A Ty ? Jesteś niemiła dla ludzi od których czegoś chcesz?
                            z poważaniem
                            Leon
                            • polkaolka Re: Muszę pogadać 21.07.08, 14:08
                              Przecież wiadomo że chodzi o drugą cześć tego zdania....

                              Nie ma dla mnie znaczenia to czy coś od kogos chcę czy nie.

                              Niemiła jestem tylko dla tych którzy z uporem maniaka sa niemili dla
                              mnie.
                              Niektórzy z nich zmieniaja zdanie gdy ja z uporem maniaka jestem
                              miła dla nich.:)
                              Nie zdarza mi się skreslać kogoś na poczatku nawet jeżeli zaraz na
                              starcie potrafi przywalić tak jak Micaela.
                              Taka już jestem.
                              • micaela Re: Muszę pogadać 22.07.08, 12:23
                                ach jaka ty wspaniala, nie skreslasz nikogo. a za co niby masz mnie skreslac, ze
                                nazwalas mnie hiena, a ktos inny kazal przestac mi sie wpisywac? w sumie
                                niewiadomo czemu, zakompleksione baby uznaly sie zagrozone wypowiedziami w
                                ktorych przeklenst ani niczego nie bylo. ale jak taka nie dostanie tekstu
                                <przytulam> <glask> jestem z toba, to jest obrazona
                                • polkaolka Re: Muszę pogadać 22.07.08, 14:27
                                  1. Przeczytaj dobrze co napisałam - NIE nazwałam cię hieną.

                                  2. Nie odpowiadam za wypowiedzi innych - jeżeli ktoś miał taki
                                  kaprys to Ci tak a nie inaczej napisał - widocznie lepiej cię zna
                                  niż ja....

                                  3. Przeklenstwa były - wiesz o tym dobrze. Twoja pierwsza wypowiedź
                                  była ok ale następną pokazałeś że jesteś bardzo zakompleksioną i
                                  niedojrzała osobą.( teraz zapiszesz mnie w poczet swoich wrogów, ale
                                  powiem Ci jedno gdybym nim była miałabym Cię w d....i nie
                                  dyskutowałabym z tobą)

                                  4. I jeszcze jedno - powiedz mi proszę czy twoje, cytuję "spier..j"
                                  miało mieć jakieś terapeutyczne działanie? Jeżeli wchodząc na jakiś
                                  wątek masz zamiar się tylko pieniaczyć to nie rób tego bo się
                                  ośmieszasz.

                                  Pozdrawiam i życzę troszkę więcej luzu i dystansu do świata.
                                  • micaela Re: Muszę pogadać 22.07.08, 23:04
                                    polkaolka napisała:

                                    > 1. Przeczytaj dobrze co napisałam - NIE nazwałam cię hieną.

                                    tak? przyrownanie do hieny nie jest nazwaniem hiena

                                    3. Przeklenstwa były - wiesz o tym dobrze. Twoja pierwsza wypowiedź
                                    > była ok ale następną pokazałeś że jesteś bardzo zakompleksioną i
                                    > niedojrzała osobą.

                                    a w drugiej co bylo nie tak?

                                    wchodzenie na forum zakompleksionych osob, pisanie ze zakompleksiony to powod
                                    do wrogosci ( wiec pewnie epitet) jest chamska bezszczelnoscia.

                                    > 4. I jeszcze jedno - powiedz mi proszę czy twoje, cytuję "spier..j"
                                    > miało mieć jakieś terapeutyczne działanie? Jeżeli wchodząc na jakiś
                                    > wątek masz zamiar się tylko pieniaczyć to nie rób tego bo się
                                    > ośmieszasz.

                                    wiecj dystanu i luzu do forum zycze
                                  • lucyna_n Re: Muszę coś naświetlić 23.07.08, 10:26
                                    bo chodzi o to że Polkaolka jest kolejną ofiarą tekstu "depresja porady i
                                    wsparcie", ktoś sobie tak zatytułował i nie ponosi żadnej odpowiedzialności za
                                    fakt że niby kto tu jest od wspierania, ja nie wiem jak reszta ale mnie nikt tu
                                    pensji nie zaproponował za robienie za psychologa.
                                    Forum jest dla chorych i chore jest i jak ktoś wejdzie i napisze że ma domek,
                                    dzidzię , męża, mamę tatę, fajną pracę i mu smutno to działa to na chorych
                                    pozbawionych w ogromnej większości rodziny, miłości, perspektyw, jak płachta na
                                    byka. Trudno się komuś konającemu z głodu pochylić nad chwilowo zasmuconym
                                    zjadaczem ciastek. Chcialabym żebyś Polkaolka chociaż trochę pojęła skąd takie a
                                    nie inne reakcje i jak banalnie brzmią takie wpisy, może poczytaj o depresji to
                                    sama się przekonasz że to jednak troszkę inna bajka.
                                    Tak naprawdę ani Polceolce się nie należało ani Euforykowi, po prostu spotkali
                                    się w zlym miejscu w zlym czasie.
                                    ps.
                                    Próbowalam być asertywna, ciekawa jestem czy mi się udało. Jeden wniosek mi się
                                    nasuwa, że trzeba się cholernie nagadać żeby napisać to ,co można z powodzeniem
                                    oddać w dwóch nieasertywnych słowach, a i tak kto ma skłonności to się pewnie
                                    poczuje urażony.
                                    • micaela Re: Muszę coś naświetlić 23.07.08, 11:14
                                      wybacz lucyna, ale twoj poznanski pomysl na zycie z dzidziom, domkiem przy
                                      lesku, kochajacym misiem i rosnacym kontem, nie jest marzeniem kazdego czlowieka.
                                      • lucyna_n Re: Muszę coś naświetlić 23.07.08, 12:58

                                        konto to mi cholerka od niepamiętnych czasow nie rośnie, tonę w długach niczym
                                        Aidka misiu-pysiu.
                                      • lucyna_n Re: Muszę coś naświetlić 23.07.08, 12:59
                                        a tak ogólnie to wybaczam, chociaż nei wiem gdzie napisalam że dzidzia, domek
                                        pod lasem , kochający miś i konto to marzenie KAŻDEGO.
                                        nadinterpretujesz ziom.
                                      • polkaolka Re: Muszę coś naświetlić 23.07.08, 13:56
                                        O! i tu się zgadzam że nie jest to ważne dla wszystkich i nie działa
                                        jak płachta. akurat to!
                                    • nienill Re: Muszę coś naświetlić 23.07.08, 13:36
                                      > ps.
                                      > Próbowalam być asertywna, ciekawa jestem czy mi się udało.
                                      <oklaski i ukłony>
                                      • lucyna_n Re: Muszę coś naświetlić 23.07.08, 13:48
                                        dziękuję, dziękuję
                                        autografy po zamknięciu forum.
                                        • polkaolka Re: Muszę coś naświetlić 23.07.08, 13:59
                                          Nimil zwrócił mi uwagę że nie pieję nad twoją odpowiedzią.

                                          Nadrabiam....ja też poproszę o autograf
                                          • lucyna_n Re: Muszę coś naświetlić 23.07.08, 15:14
                                            wypchaj się
                                            nic nie dostaniesz
                                            • polkaolka Re: Muszę coś naświetlić 23.07.08, 15:49
                                              Buuuu teraz to dopiero mam deprechę.........
                                    • dolor Re: Muszę coś naświetlić 23.07.08, 15:56
                                      > Próbowalam być asertywna, ciekawa jestem czy mi się udało.

                                      Nie napisałaś, czego od niej chcesz, bo to, żeby pojęła, może pojęła, ale
                                      nieweryfikowalne.
                                      (Remisja jakaś mnie dopadła, mam parcie na klawiaturę, nawet teksty z cyklu
                                      wiódł ślepy kulawego mi się przytrafiają, strzeżcie się).
        • polkaolka Re: Muszę pogadać 21.07.08, 11:56
          może cos we wrześniu, ale to nic nie zmieni a przynajmniej teraz mam
          taki humor że tak mi się wydaje.
          • chwacki_leon_z_kadr Re: Muszę pogadać 21.07.08, 23:15
            Wcale nie pyskuję tylko mówię co masz zrobić.
            • polkaolka Re: Muszę pogadać 22.07.08, 10:48
              ???
    • lucyna_n Re: Muszę pogadać 22.07.08, 11:54
      pocieszę Cię
      nie masz depresji
      to realne , życiowe problemy, zmęczenie
      wystarczy że się trochę lepiej zorganizujesz , zlapiesz kilka dni urlopu i
      będziesz jak nowonarodzona.
      staraj się o dobre relacje w związku , żeby Ci się zanim się wyprowadzisz to nie
      posypało a reszta z czasem sama się rozwiąże. Dzieci szybko rosną, perspektywa
      wyprowadzki jest, na odległość teściowie będą strawni, będzie dobrze.
      • polkaolka Re: Muszę pogadać 22.07.08, 14:37
        Nie, no wiem że depresji nie mam, raczej mega handrę.

        Dzięki za te słowa. Powtarzam je sobie już od dawna ale przychodzą
        takie dni że dołek jest jeszcze głębszy.
        Dzis jest lepiej.

        Jak człowiek ma wszystko na głowie i ciagle dąży do tego żeby być
        super matką, pracownicą, żoną, przyjaciółką, sprzątaczką, kucharką,
        itpitd to jak przychodzi załamka ( bo coś tam nie wyszło - a
        nieszczęście chodzi parami, trójkami, czwórkami itd)to ta załamka
        urasta do bóg wie jakich rozmiarów.
        Człowiek zaczyna się nad sobą uzalać i machina się rozkręca, a
        kończy się napuchniętymi oczami i wpisem do internetu.....
        • nienill Re: Muszę pogadać 22.07.08, 16:06
          polkaolka napisała:

          > Nie, no wiem że depresji nie mam, raczej mega handrę.
          to moze wypad na forum kobieta?
          • polkaolka Re: Muszę pogadać 22.07.08, 16:44
            Chyba strasznie tutaj przeszkadzam.

            W kazdym razie dzięki.
            • nienill Re: Muszę pogadać 22.07.08, 17:12
              polkaolka napisała:

              > Chyba strasznie tutaj przeszkadzam.
              bystra jestes
              zjedz sobie ciastko w nagrode
              • polkaolka Re: Muszę pogadać 23.07.08, 13:24
                A dla Ciebie buziaczek, bystrzaczku.
                • nienill Re: Muszę pogadać 23.07.08, 13:35
                  lepiej przeczytaj bardzo uwaznie post lucyny
                  postarała się, więc jej sie to jak najbardziej należy
    • mskaiq Re: Muszę pogadać 23.07.08, 11:35
      Postaraj sie polubic tesciow. Trudno jest zyc w otoczeniu ludzi
      ktorych nie lubisz albo nie akceptujesz.
      Sprobuj rowniez pokochac bycie z dzieckiem, potraktuj ten czas jako
      czas radosci i milosci.
      Czlowiek czuje sie wypalony kiedy brakuje mu milosci, kiedy jest
      samotny, mimo ze wokol sa ludzie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • polkaolka Re: Muszę pogadać 23.07.08, 16:01
        Dzięki za te słowa.

        Właśnie to mnie denerwuje - że cały czas się staram tolerować tą
        sytuację.I jedyne o czym potrafię myśleć to to co będzie...i nie
        cieszę się tym co mam.

        Pozdrawiam.olka
    • polkaolka Re: Muszę pogadać 23.07.08, 13:51
      Mam gdzieś to że niby zadziałałam jak płachta na byka.

      W momencie załamania nie szukałam specjalnego miejsca ( dla ludzi
      załamanych ale ileś tam zarabiających, mających ileś tam osób w
      rodzinie i bez stwierdzonej przez lekarzy depresji)
      Wpisałam swój wątek bo miałam nadzieję ze albo ktoś na mnie wrzaśnie
      albo ugłaska, ale konstruktywnie czego nie można powiedziec o
      wypowiedziach Micaela.
      Człowieku depresja nie polega na tym że wchodzisz na to forum i
      wylewasz żółć na innych. W czymś takim można się tylko zapętlić a
      potem ( cytuję ciebie) wszyscy są żli, h..ami i tacy sami i jesteś
      nieszczęśliwy.


      Dlaczego mój problem jest dla mnie ważny ( choć w naiwny sposób
      przedstawiony?) - bo jest mój!
      • nienill Re: Muszę pogadać 23.07.08, 15:03

        > Wpisałam swój wątek bo miałam nadzieję ze albo ktoś na mnie
        wrzaśnie
        > albo ugłaska,
        no to sie przejechalas
        a niby dlaczego mielibysmy sie dla ciebie starac i produkowac??

        > Człowieku depresja nie polega na tym że wchodzisz na to forum i
        > wylewasz żółć na innych.
        bomba
        jeszcze zacznij sie tutaj rozpisywac na czym depresja polega


        > Dlaczego mój problem jest dla mnie ważny ( choć w naiwny sposób
        > przedstawiony?) - bo jest mój!
        otoz to!!!
        czyli NIE NASZ!!!
        wiec nam to ZWISA!!
        wiec WYPAD na Kobiete lub chociaz na Psychologie!
        • polkaolka Re: Muszę pogadać 23.07.08, 15:51
          To mój watek więc ty zrób wypad.
          • nienill buahaha n/t 23.07.08, 15:58
            • polkaolka Re: buahaha n/t 23.07.08, 16:02
              Śmiejesz się jak głupi do sera.
              Jak się nie ma co powiedzieć to zostaje śmiech prawda?
      • lucyna_n asertywność to lipa 23.07.08, 15:11
        a tak się starałam
        to co? w prostych żołnierskich słowach wypad no nie?
        :)
        • polkaolka Re: asertywność to lipa 23.07.08, 15:52
          No już was nie ma.....myk myk
          • lucyna_n Re: asertywność to lipa 23.07.08, 16:55
            czuję się jakby mnie na f kobieta przeniosło
            • nienill Re: asertywność to lipa 23.07.08, 17:07
              lucyna_n napisała:

              > czuję się jakby mnie na f kobieta przeniosło
              a ja jak w przedszkolu

              niemill, czyli agata co nogą zamiata
              oddajcie!!! to moje!!! zostawcie!! to moje!!
              smiejesz sie jak glupi do sera, kto sie przezywa sam sie tak
              nazywa...


              ostatnio takie teksty slyszalam na gg od jednego chlopaka (rok
              starszego ode mnie), ktory juz jest mezem pewnej dziewczyny i nie
              przeszkadzal mu fakt, ze poznal ją jakis miesiac wczesniej.... i
              tacy ludzie sie na tym świecie rozmnażają....


              (od niego chyba jeszcze uslyszalam, ze na 100% mam cellulit na tyłku
              i cale morze pryszczy na twarzy)
              • polkaolka Re: asertywność to lipa 23.07.08, 17:19
                I pewnie miał rację.
                • nienill Re: asertywność to lipa 23.07.08, 17:23
                  polkaolka napisała:

                  > I pewnie miał rację.
                  :)
                  no patrz.. a myslalam, ze jestes jednak troszeczke bardziej dojrzala
                  od niego
                  • polkaolka Re: asertywność to lipa 23.07.08, 17:32
                    No to wychodzi na to że pewnie nie......przykro mi..
                    Moja samoocena sięgnęła dna...to straszne
                    Deprecha murowana.
                    Chyba założę nowy wątek na tą okoliczność. Zajrzycie czasem?, będzie
                    potrzebna pomoc :)

                    Dobra bez urazy. Koniec żartów.!!!! :)
        • nienill Re: 23.07.08, 16:01
          lucyna_n napisała:

          > a tak się starałam
          :)
          a czyste sumienie nie jest dla ciebie wartością? ;)
          jednak próbowałas

        • polkaolka Re: asertywność to lipa 23.07.08, 16:14
          P.S Lucynka, nie martw się, nie pisałaś na darmo. Tylko mnie nienill-
          niemil rozśmieszył, żebym napewno zwróciła uwagę na twoją wypowiedź
          bo się postarałaś i wogóle. Przeczytałam, i doceniam bo jak napisał
          nienill-niemill to Ci się jak najbardziej należy ( bez jakiejkolwiek
          szyderki)

          • lucyna_n Re: asertywność to lipa 23.07.08, 16:54
            nie martwię się Tobą,
            tutaj każdy martwi się tylko o siebie
            • polkaolka Re: asertywność to lipa 23.07.08, 17:00
              Tak to prawda, to bardzo smutne miejsce.
            • polkaolka Re: asertywność to lipa 23.07.08, 17:03
              A czy ja napisałam że martwisz się mną ( naprawdę nie podejrzewam)
              Martwiłas się że tak się starałaś.....
              • lucyna_n Re: asertywność to lipa 23.07.08, 19:14
                coś sobie projektujesz
                niewdzięcznico
                • polkaolka Re: asertywność to lipa 24.07.08, 09:08
                  Ja tylko cytuję:

                  lucyna_n 23.07.08, 15:11 Odpowiedz

                  a tak się starałam
                  to co? w prostych żołnierskich słowach wypad no nie?
                  :)


                  • lucyna_n Re: asertywność to lipa 24.07.08, 10:09
                    a tak ogólnie to już ci lepiej, z tego co widzę
                    pyskata jesteś jak trza
                    zaczynam współczuć tym biednym teściom co mają ciebie na głowie, pewnie liczą
                    dni do oddania mieszkania.
                    a skoro ogólnie polepszylaś sobie samopoczucie kosztem depresyjnych to chyba
                    otrzymalaś to czego potrzebowalaś (chociaż nie koniecznie chciałaś) i możesz
                    już spokojnie stąd spadać.
                    • polkaolka Re: asertywność to lipa 24.07.08, 11:52
                      Jak będzie mi się chciało.

                      Po czym poznałaś że już mi lepiej. Że "pyskata", to nie wyznacznik.
                      Patrząc po tym forum to nawet napewno....

    • laurpi Re: Muszę pogadać 23.07.08, 19:24
      no sama nie wiem co napisać...jako uczestniczka tego forum jestem
      przeciwko wyrzucaniu z forum kogoś, kto przyszedł napisać, że ma
      problem i na nikogo nie napada. i ja się nie zaliczam do tych "my",
      którzy każą komuś takiemu się tu nie wpisywać.
      I Polka napisała coś, z czym się zgadzam - w takim wylewaniu żółci
      na forum, czy gdziekolwiek indziej można się zapętlić i potem się
      widzi tylko, ze wszyscy to chu..je i wszyscy źli

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka