3cik <------------------------------=- =-=- 23.06.09, 14:49 Jako osoba niezamożna a stołująca się z konieczności "na mieście" mam dwie złote zasady: 1) żadnego fastfoodu 2) jeśli wizyta w lokalu skończy się biegunką więcej tam nie idę. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 <------------------------------=- =-=- 23.06.09, 15:28 sanpeid to tylko z definicji instytucja dbająca o co kolwiek, w praktyce jak ze wszystkim w tym kraju kompletnie przeżarte korupcją, puszczające największy syf za koperte a najdoskonalszemu miejscu bez koperty - kara :/ Odpowiedz Link Zgłoś
romario66 Pisuary meksykańskie 23.06.09, 15:39 A w Meksyku są takie knajpy, gdzie przy barze pod kontuarem jest pisuar-ściana z obiegiem wody i można lać nie wstając od baru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cosmo system dunski IP: *.lanet.net.pl 23.06.09, 15:53 Mi bardzo odpowiada system obowiazujacy w danii. Na witrynie kazdego lokalu jest wywieszona karta ostatniej kontroli i system "buziek" informujacy w jakim stopniu zrealizowane sa zalecenia. Bardzo to wygodne i przejrzyste. Odpowiedz Link Zgłoś
ktopyta gdyby sanepid wkroczył do UK 23.06.09, 16:17 to musiałby zamknąć absolutnie WSZYSTKIE restauracje W S Z Y S T K I E Polskie przepisy sanepid sa chore i korupcjogenne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SM Re: gdyby sanepid wkroczył do UK IP: *.chello.pl 23.06.09, 19:06 Może nigdy nie przesiedziałeś całej nocy na sedesie a rano do pracy. Ja to mam już za sobą. Gdyby nie te przepisy wiele razy mogło by to mnie spotkać . To nie przepisy są chore . To ludzie którzy maja je egzekwować często maja lepkie ręce. Oni puszczą brudasów ale nie przyjdą tam jeść bo już widzieli jak jest. Ty tam przyjdziesz i masz "noc cudów". Odpowiedz Link Zgłoś
superkasztanka Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: 5 23.06.09, 18:45 Totalne bzdury!!!! A naiwni ludzie w to wszystko wierzą, bo co napisze jakiś dziennikarz to święte!!!Po pierwsze żaden lokal nie zostanie otwarty i nie dostanie pozwolenia na działalność od sanepidu jeśli nie spełnia takich wymagań jak np.woda, więc nie istnieje taka możliwość, aby wody nie było.Poza tym kto uwierzy w to że gość budował dom i zdemontował pewnie jakieś już stare umywalki do własnego domu. Po drugie to inspektorzy ZAWSZE sprawdzają czy jest ciepła woda, więc atrapy nie są możliwe. A tak w ogóle to się dziwię, że właściciel tej knajpy szczyci się, że miał szczura i że nie myje warzyw i owoców oraz innych przyrządów, co jest nie możliwe chyba że ma talerze i kubki jednorazowego użytku. A to świadczy o tym, że to nie restauracja a jakaś speluna. Kto teraz będzie tam jadał??????CHYBA NIKT!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkl Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 19:13 miesiac temu, Cottbus, Laustitz Park, turecki kebab... podczas paru chwil nieobcności klientów, przyszedł czas na wytarcie stołu nad ktorym kroi się kebab do bułki... wiecie jak wygląda typowa ściera do podłogi? taka szara i niemożliwie brudna... no to taką powycierano ten stół i nóż do krojenia i rzucono w kąt lady, niemeicki porządek;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zGorczyna Re: Sanepid vs. lokal: szczur: 1, much na łapce: IP: *.adsl.inetia.pl 29.08.09, 19:18 No ale to byli Turcy/Kurdowie, nie? Odpowiedz Link Zgłoś