romekpolanski007
01.10.09, 20:29
Bezrobotny udał się po pracę do naszego lokalnego Sandała. Miała to być praca
jaką najczęściej Sandał daje przed wyborami, czyli na 3 miesiące, pół roku
itp. Podczas rozmowy bezrobotny dowiedział się, że nie dostanie pracy ponieważ
jest kawalerem. Tak to oto Sandał spławił bezrobotnego. I teraz kilka pytań:
Czy to przypadkiem nie dyskryminacja obywatela ze względu na stan cywilny?
Czy z pannami Sandał postępuje podobnie?
Czy starając się o pracę w urzędzie trzeba mieć wieloosobową rodzinę,
najlepiej dorosłych, którzy będą mogli głosować?