anna-sara
09.12.09, 22:12
Jest takie powiedzenie, że jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu
rozum odbiera. Tym razem Pan Bóg rozum odebrał samemu panu prezesowi
SM "Południe", panu Waldemarowi Walczukowi:))) Biedaczysko strzelił
sobie boleśnie w pietę! :)))
Kantują nas od chwili, gdy bez zgody członków Spółdzielni
pozakładali w naszych mieszkaniach podzielniki, ale to, co stało się
w tym roku, to już absurd.
radom.gazeta.pl/radom/1,35219,7348484,Osiedle_Poludnie__Jaki_rachunek_za_cieplo_.html
Spółdzielnia nie ma prawa wziąć od lokatora nawet jednej złotówki
więcej, od kwoty wystawionej na fakturze przez dostarczyciela
ciepła, Radpec. Tak stanowi prawo.
Oto słowa Walczuka:
"Prezes Waldemar Walczuk zapewnia, że spółdzielnia nie zarabia na
cieple ani złotówki - ile nalicza Radpec, tyle mają do zapłaty
lokatorzy.
Jak to sie ma, panie prezesie do tego?:
"węzeł Policka 2, koszty stałe według faktury Radpecu to 21 668
zł, a lokatorowi spółdzielnia liczy według kosztów 41 504 zł.
Ogrzanie jednego mieszkania kosztuje w sumie 1898 zł, mieszkaniec
musi dopłacić 734 zł; węzeł Urszuli 2, koszty stałe według SM
Południe - 34 823 zł, według faktury Radpecu 18 728 zł; węzeł
przy Zamoyskiego 2 (cztery bloki), koszty wynoszą na rachunku 152
281,88 zł a Radpec wyliczył 75 867 zł."
A dalej:
"Pilnują tego rada nadzorcza oraz kontrole wewnętrzne"
Pierwszy raz przyznał się pan publicznie do tego, że rada nadzorcza
trzyma panu palec prosto w (.....), a kontrole wewnętrzne sa fikcją!
I dalej:
"To nieporozumienie. Lokatorzy porównują dwie zupełnie różne
pozycje, w fakturze Radpecu nie ma nawet pojęcia koszty stałe
- słyszymy w spółdzielni."
a po chwili:
"Przy rozliczeniach ciepła występują dwie opłaty - stała i
zmienna"
"Opłata stała i zmienna" to właśnie koszty stałe i koszty zmienne.
No to jak jest panie prezesie, sa te koszty stałe (czy jak pan sobie
życzy, opłata stała) na fakturach, czy ich nie ma? Po co pan klamie?
przeciez już jutro rano każdy członek spółdzielni może do pana
przyjść, zażądać pokazania faktury Radpecu i co Mu pan wtedy powie?
diabeł w nocy ogonem dopisał? :)))))
A teraz najciekawsze:
"Opłata stała na węźle, która dzielona jest przez liczbę metrów
kwadratowych wszystkich mieszkań podlegających pod ten węzeł,
zawiera nie tylko koszty energii związanej z opłatą za moc zamówioną
i opłatami przesyłowymi, ale również koszty energii cieplnej
zużywanej na ogrzewanie klatek schodowych, pralni, suszarni,
łazienek, gdzie grzejniki nie są wyposażone w podzielniki ciepła
- wyjaśnia prezes."
Moja łazienka nalezy do mojego mieszkania, a wraz z mieszkaniem do
węzła. Koszty ogrzewania mojej łazienki są więc zawarte w kosztach,
jakie Radpec wystawił na fakturze za cały mój wezeł. Nie ma
grzejnikow na klatkach schodowych, nie ma grzejników w piwnicach,
nie ma grzejników w pralni, ani w suszarni. Pralni i suszarni
zresztą w ogóle w bloku nie ma. Ale gdyby nawet były (bo są na
osiedlu bloki z ogrzewanymi klatkami) to koszty ich ogrzewania
zawarte sa już w fakturze Radpecu za cały węzeł. Na każdym węźle
jest tylko jeden licznik, który liczy całe zużycie dla danego
wezła. Nie ma podziału na klatki, pokoje i łazienki. Ma pan drugą
fakturę z Radpecu na te łazienku, klatki i piwnice? - nie ma Pan!
Więc gdzie sie podziały nasze pieniądze??
Panie prezesie, był pan uprzejmy stwierdzić, że to co się stało jest
nieporozumieniem... a ja napisze tak: NIEPOROZUMIEMIEM jest
to, że ktoś taki jak pan jest prezesem NASZEJ spółdzielni.
Obiecuję panu, że postaramy sie to nieporozumienie nadrobić!!
Do Członków Spółdzielni Mieszkaniowej "Południe"
Pofatygujcie sie do pana prezesa Walczuka i niech Wam pokaże
faktury, jakimi Radpec obciąża Wasz węzeł. Porównajcie sobie te
kwoty, z kwotami wykazanymi przez Metronę na rozliczeniach.
Zapytajcie co zrobili z Waszymi pieniędzmi! Chodzi o ogromne kwoty!
Gdyby jednak komuś z Was nie chciało sie, bądz nie miał czasu
sprawdzić osobiście, prosimy o podanie adresu Waszego węzła tu, na
Forum, a podamy kwotę z faktury Radpecu. Zrobimy to jawnie,
publicznie, bo nie mamy nic do ukrycia.
Przy okazji zachęcajcie swoich znajomych, rodzinę, członkow inych
spółdzielni, żeby zrobili to samo u siebie.