Gość: kasownik
IP: *.tpi.pl
09.02.04, 14:02
Jest coraz gorzej. Pierw zaczęło się w święta, dwa dni pod rząd jakieś
dresiarskie rozruchy pod klatkami (osiedlowa 14 - 16). Police przyjechała 10
minut po fakcie, specjalnie żeby sobie nie robić kłopotu. Wczoraj banda koło
10 osób biegała po klatkach i dzwoniła do mieszkań (może kogoś szukali),
potem wyskoczyli na ulice i zaczępiali ludzi. Ktoś zadzwonił po psy, ale
przyjechali jak już było po wszystkim. Niedługo będzie strach wyjść przed
własną klatkę...