szczesny2004
27.04.10, 10:58
Budynek na ulicy Sedlaka (Rosa) został oddany do użytku już dawno temu. Wystarczy jednak spojrzeć po oknach, żeby stwierdzić, że zamieszkały jest może w 15 proc.
Lokale usługowe też stoją w dużej mierze puste. To zaskakujące, gdyż w większości nowych budynków, takie lokale są zagospodarowane zanim jeszcze wprowadzą się wszyscy lokatorzy. Nikt rozsądny nie wydaje kasy na lokal, który z założenia ma zarabiać, a później nie nie robi.
Pytam się więc o co chodzi z tym budynkiem na Sedlaka? Odstrasza zła lokalizacja, pomiędzy dwoma dużymi arteriami? Czy może perspektywa budowy tuż pod oknami nowego stadionu Broni? Dzielnica jest fatalna? A może coś bardziej prozaicznego (np. pękają ściany, małe betonowe podwórko, wysoki czynsz?). Może ktoś się orientuje, bo ewidentnie jest coś nie tak. Świadczy o tym też to, że mieszkania wciąż nie są tam sprzedane.