iluminatix
01.08.10, 21:07
Postanowiłem dzisiaj sprawdzić jak nasi parlamentarzyści kontaktują się ze swoimi wyborcami w internecie. Wynik testu mocno mnie rozczarował. Większość naszych posłów nie posiada bądź całkowicie zapomniała o swoich stronach www. Najlepiej wypadli w tym sprawdzianie parlamentarzyści PiS.
Najbardziej aktualne strony to witryny internetowe posła Marka Suskiego www.mareksuski.pl/ i senatora Stanisława Karczewskiego stanislawkarczewski.pl/. Na obu znalazła się zamieszczona w dniu dzisiejszym informacja o rocznicy Powstania Warszawskiego. Marek Suski prowadzi również bloga, na którym wpisy pojawiają się w miarę systematycznie.
Ostatni wpis na stronie internetowej Krzysztofa Sońty www.krzysztofsonta.pl/ pochodzi z 6 lipca. Ewa Kopacz www.kopacz.pl/ ostatni raz aktualizowała swoją stronę 30 czerwca.
Prawdziwy obciach to strona internetowa posła PO Radosława Witkowskiego witkowski.radom.pl/, na której poseł wita nas tekstem "Wracamy ! - nasza strona znów aktywna..." Ostatni wpis z 30 kwietnia jasno pokazuje, że powrót młodego posła jest mocno nieudany.
Odwiedzenie internetowych serwisów Wojciecha Skurkiewicza i Dariusza Bąka grozić może uszkodzeniem komputera. Witryny są zawirusowane i nie chciałem ryzykować zarażenia swojego komputera złośliwym oprogramowaniem. Linków nie zamieszczam, żeby nie narażać was na niebezpieczeństwo;)
Swoich stron nie posiadają Marzena Wróbel (jakiś czas temu usunęła zawirusowaną stronę), Czesław Czechyra i Marek Wikiński (strona w budowie). Wikiński prowadzi bloga, który jest jednak mocno nieaktualny. Dziwi fakt, że szef kampanii Napieralskiego nie wykorzystuje internetu do kontaktu z wyborcami.
Okazuje się też, o czym na swojej stronie internetowej informuje Marek Suski, że zawirusowane strony parlamentarzystów PiS to efekt ataku "nieznanych sprawców". Jak jednak widać, jedni potrafili się po tym ataku pozbierać a inni dalej leżą na internetowym ringu.
Jak widać dla większości radomskich posłów czas się zatrzymał.