kasia111177
28.09.10, 10:09
Młody ostatni tydzień chorował i nie chodził do przedszkola. Dziś prowadziłam go z dusza na ramieniu, bo przed chorobą zostawianie go w przedszkolu kończyło się mniejszymi lub większymi łzami.
A ten mały zdrajca:D, raźno wmaszerował do przedszkola, sam się przebrał i poszedł do grupy, po czym przytulił się do pani przedszkolanki i nawet nie chciał mi zrobić papa. Pozostało mi powiedzieć - "no to ja idę" i powędrować do pracy:P