Dodaj do ulubionych

Przejście na Słowackiego. Czas mija, problem trwa

12.01.11, 20:12
Czy tam muszą zginąć kolejni ludzie aby wreszcie podjęto słuszną decyzję? Dlaczego nie powstał azyl? Policja twierdziła, że będą tworzyły się korki ale przecież jej głos jest tylko opinią a decydujący głos ma tu MZDiK. Czy do porównania jest komfort i wygoda jazdy samochodem do życia ludzkiego?

Cała historia tego przejścia dostępna jest na tym blogu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wizzz Re: Przejście na Słowackiego. Czas mija, problem IP: *.vectro.com 12.01.11, 20:24
      [i]Coraz więcej osób zwraca się do mnie z pomysłem na likwidację tego przejścia[/]

      Czyli będą wysłuchani jedyni ci którzy mają dostęp do ucha prezydenta?
    • pitagor Re: Przejście na Słowackiego. Czas mija, problem 12.01.11, 20:30
      Panie Prezydencie,

      Wypadki na tych pasach według policyjnej bazy SEWIK były z winy kierowców. Zatem nie można karać pieszych likwidując im przejście. Zniesienie jego nie poprawi sytuacji pieszych a wręcz ją pogorszy - według Prawa o Ruchu Drogowym nadal będą mogli przechodzić przez jezdnię:

      Art. 13.
      2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.


      Nawet ustawienie barierek niewiele da ponieważ nie można ich zamontować na wjazdach bramowych. Przykład likwidacji w efekcie którego miało wzrosnąć bezpieczeństwo pieszych mamy na skrzyżowaniu 25 Czerwca/Skłodowskiej. Przejścia nie ma, inne jest blisko, są barierki a nadal dochodzi do potrąceń. Zmieniła się jedynie winna - z kierowcy na pieszego (w uproszczeniu). Tylko czy o to chodziło? Na szybko znalezione 2 artykuły o potrąceniach w tamtym miejscu:

      Artykuł 1
      Artykuł 2

      Ponadto o jakim zablokowaniu ruchu mówimy? Tam i tak jest permanentny korek. Budowa wzbudzając sygnalizacji nie pogorszy płynności jazdy. Nawet gdyby, to dlaczego możemy blokować ruch pieszych (likwidując przejście) a nie możemy blokować ruchu samochodów? W czym ważniejszy jest ruch samochodów, żeby traktować go priorytetowo? Takie podejście było w latach 70 na Zachodzie. Europa się z tego wycofuje, mamy okazję nie powielać ich błędów.

      Niestety w Radomiu likwidowane są kolejne przejścia, po deptaku jeżdżą samochody, na Kilińskiego auta blokują chodniki, plac Jagielloński stał się wielkim parkingiem a na ulicy Winczewskich robi się objazd autobusu 11 bo ulicę blokują samochody klientów targu.

      Może już czas powiedzieć DOŚĆ?! W naszym mieście żyją nie tylko kierowcy...
      • hutchence Re: Przejście na Słowackiego. Czas mija, problem 12.01.11, 21:13

        > Wypadki na tych pasach według policyjnej bazy SEWIK były z winy kierowców. Zate
        > m nie można karać pieszych likwidując im przejście.
        Formalnie tak. Była to wina kierowców. Ale dlaczego akurat w tym miejscu tych wypadków i to tak tragicznych było więcej niż na innych przejściach? Może winne jest usytuowanie przejścia, nagła zmiana natężenia ruchu, bliskość świateł (rozpraszanie uwagi). To już Cię nie interesuje. Tylko sucha informacja o czyjejś winie. Ważne jest by kompleksowo przyjrzeć się zjawisku nadmiernych zdarzeń w tym miejscu. Po za tym - nie jestem pewien - ale do ostatniego wypadku śmiertelnego doszło tam przed rokiem, a ostatni wypadek nie miał związku z brakiem azylu. Kierowca popełnił jedno z najgorszych możliwych wykroczeń. Nie zatrzymał się przed przejściem chociaż uczynił to kierowca jadący drugim pasem. Na takie zachowanie azyl nic nie poradzi.

        Zniesienie jego nie poprawi
        > sytuacji pieszych a wręcz ją pogorszy - według Prawa o Ruchu Drogowym nadal bę
        > dą mogli przechodzić przez jezdnię:
        >
        > Art. 13.
        > 2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy
        > odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje s
        > ię w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie je
        > st dozwolone również na tym skrzyżowaniu.


        Owszem może przechodzić ale to pojazd ma wtedy pierwszeństwo. Więc pieszy musi się upewnić, że nic nie jedzie. No bo chyba nie chcesz mi powiedzieć, że pieszy może wejść na jezdnię w miejscu do tego nie przeznaczonym kiedy chce.
        >
        > Nawet ustawienie barierek niewiele da ponieważ nie można ich zamontować na wjaz
        > dach bramowych. Przykład likwidacji w efekcie którego miało wzrosnąć bezpieczeń
        > stwo pieszych mamy na skrzyżowaniu 25 Czerwca/Skłodowskiej. Przejścia nie ma, i
        > nne jest blisko, są barierki a nadal dochodzi do potrąceń. Zmieniła się jedynie
        > winna - z kierowcy na pieszego (w uproszczeniu). Tylko czy o to chodziło? Na s
        > zybko znalezione 2 artykuły o potrąceniach w tamtym miejscu:
        >
        > Artykuł 1
        > Artykuł 2

        No i co z tego? Nie wiem ale może ze mną coś nie tak albo wychowywałem się w innym kraju ale barierkę odbieram jako jasny sygnał zakazu przejścia. No bo do ciężkiej cholery po coś się ją ustawia. Tak samo jak znak zakazu wjazdu dla mnie jest nad wyraz czytelny. Ale wśród moich krajan jest normą olewka na tego typu zakazy. Ludzie wjeżdżają w zakazy to przełażą w niedozwolonym miejscu albo i na czerwieni. A potem ździwko, że wpada po auto.

        > Ponadto o jakim zablokowaniu ruchu mówimy? Tam i tak jest permanentny korek.
        Bzdura. Bzdura i jeszcze raz bzdura. Pierniczysz chłopie.
        Bu
        > dowa wzbudzając sygnalizacji nie pogorszy płynności jazdy.
        Pod tym rozwiązaniem podpisuję się obiema rękami. Ale tu jest mowa o azylu a nie sygnalizacji. A na to się nie zgadzam.
        Nawet gdyby, to dlac
        > zego możemy blokować ruch pieszych (likwidując przejście) a nie możemy blokować
        > ruchu samochodów? W czym ważniejszy jest ruch samochodów, żeby traktować go pr
        > iorytetowo? Takie podejście było w latach 70 na Zachodzie. Europa się z tego wy
        > cofuje, mamy okazję nie powielać ich błędów.
        Dlatego, że w tym miejscu ruch samochodowy jest nie porównywalnie większy do pieszego. Po za tym tu nie chodzi o priorytety tylko o bezpieczeństwo. A wg mnie i nie tylko to przejście jest w niebezpiecznym miejscu. A wygoda nie jest dla samochodów tylko dla ludzi nimi się poruszających. Ciężko tobie to zrozumieć, że auta to nie istoty. W środku siedzą ludzie tacy sami jak ci poruszający się po chodnikach.
        >
        > Niestety w Radomiu likwidowane są kolejne przejścia, po deptaku jeżdżą samochod
        > y, na Kilińskiego auta blokują chodniki, plac Jagielloński stał się wielkim par
        > kingiem a na ulicy Winczewskich robi się objazd autobusu 11 bo ulicę blokują sa
        > mochody klientów targu.

        To nie wina aut tylko ich właścicieli. I co ma jedno do drugiego? A ty masz przecież auto. I gdzie ono stoi? Gdzie nim parkujesz? Jak często jeździsz?
        >
        > Może już czas powiedzieć DOŚĆ?! W naszym mieście żyją nie tylko kierowcy
        > ...
        Cóż za apel. Brawo. Sprzedaj auto. I tak z niego nie korzystasz, a zajmujesz tylko miejsce pod blokiem.

        PS Co do azylu. To przecież Wam z BR marzy się ścieżka rowerowa na Słowackiego. A taki azyl położył by kres takiemu projektowi. No bo gdzie byście ją wtedy wcisnęli?
      • Gość: nie-pisdziak Re: Przejście na Słowackiego. Czas mija, problem IP: *.radom.vectranet.pl 13.01.11, 08:55
        Przecież miasto panie prezydencie ma być przyjazne pieszym mieszkańcom którzy są niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego a dopiero potem samochodom. Szkoda, że przed wyborami było o tym cicho. Ale ciemny lud znowu to kupił.
      • b-ania Re: Przejście na Słowackiego. Czas mija, problem 13.01.11, 09:43
        Wzbudzana sygnalizacja? Może być. Tylko po naciśnięciu guzika przez pieszego musi upłynąć około 2 minut zanim zapali się zielone. Jest to w przybliżeniu czas jaki zajmie mu dotarcie (w górę)do przejścia tego bliżej skrzyżowania 25 czerwca/Słowackiego. Tak więc chcesz czekać, czekaj, chcesz iść w górę do najbliższego skrzyżowania, idź. Na jedno wychodzi. Czas dla pieszego: wystarczy mu 15 sek.
      • hutchence Panie Pawłowski 14.01.11, 10:55
        Ze zdumieniem przechodzącym w rozbawienie przeczytałem Pański "list otwarty" do prezydenta Radomia w sprawie ww przejścia. Zdumienie moje wywołało to, że owy list jest po prostu przepisanym Pańskim postem, który to ukazał się parę dni temu w tym wątku. A rozbawienie wywołał podpis pod owym listem, w którym Pan się tytułuje mgr inż. transportu ze spec. organizacja i technika transportu drogowego. To chyba miało dodać powagi. Pytanie czy listowi czy Panu. Chyba jedno i drugie. Ktoś kto Pana nie zna (z postów na tym forum) czytając taki podpis może myśleć, ze faktycznie ma do czynienia z kompetentnym i wykształconym fachowcem, który wie co pisze. Nie będę polemizował czy Pan napisał prawdę czy nie, bo przecież nie znam Pana wykształcenia i nie posądzam Pana o kłamstwo. Ale mam poważne zastrzeżenia co do Pana kompetencji, a przede wszystkim do fachowej i bezstronnej oceny nie tylko rozwiązania tego przejścia ale całości Pańskiego zdania nt rozwiązań transportowych w naszym mieście. Wiele razy dał Pan przykład mnie i innym polemizującym z Panem forumowiczów, że Pańska wiedza i źródła z których Pan ją czerpie (i w jaki sposób) są dalekie od fachowości i obiektywizmu. Wyciąganie wniosków na podstawie statystyk nie analizując przyczyn różnego rodzaju zdarzeń, wybiórcze traktowanie owych statystyk wyciągając dane, które Panu pasują a pomijanie tych nie wygodnych, przeczących Pańskim tezom świadczy źle o Panu i dyskwalifikuje Pana jako ewentualnego kandydata do zajmowania jakiegokolwiek stanowiska decyzyjnego.
        Może zamiast podpisywać się mgr itd. powinien Pan się podpisać jako Samodzielny Referent.
        To, że Pan posiada wykształcenie takie czy inne nie czyni jeszcze z Pana fachowca.
    • Gość: Radomianin Re: Przejście na Słowackiego. Czas mija, problem IP: *.radom.vectranet.pl 13.01.11, 09:18
      [b]Pragnę właczyć sie w dyskusje. Mam wrażenie, że ani azyl, ani sygnalizacja świetlna, ani tym bardziej likwidacja przejścia nie pomoże w tym wypadku. Azyl? Może i owszem, ale korki będa tworzyły sie ogromne, zwlaszcza od strony Glinic-Centrum. Budowa azylu wymusi takze inną synchronizacje świateł na 25 czerwca. Sygnalizacja świetlna? Hm...moze i dobry pomysł, tylko znów powstawać bedą korki i w ewefcie zostanie ona wyłączona tak jak ma to miejscie na oddanym niedawno odcinku ul. Słowackiego przy ul. Idalińskiej. Likwidacja? O nie! Piesi i tak w tym miejscu będa wchodzić na jezdnie, ponieważ dwa najblizsze przejścia są za daleko. Jedynym rozwiazaniem sa działania prewencyjne Policji. Ilekroć ktoryś z pojazdow ustepuje pieszemu na przejsciu, tylekroć na drugim pasie inny pojazd wymusza pierwszeństwo na pieszym. Kierwocy uczulmy swoje zachowanie w takich miejscach. Jestem za tym by ustawic tam maszt fotoradaru i kilka razy dziennie patrol Policji. Jesli kierowcy nie poczuja tego na własnej kieszeni, nie naucza się kultury i odpowiedniego odnioesienia do prześc dla pieszych i zasady ustapienia pierszeństwa pieszym. Wiem, że moj kometarz spotka sie z negatywnymi opiniami, ale Ci ludzie nie giną dlatego ze wtargają pod kola pojazdu, tylko dlatego ze kierowcy nie zachowują odpowiedniej ostrozności.
    • b-ania Re: Przejście na Słowackiego. Czas mija, problem 13.01.11, 09:54
      (Kosztowniak)W rozmowach tych słyszę, że przejście to nie rozwiązuje żadnego problemu komunikacyjnego, a jedynie je tworzy.
      A to Pan Prezydent wcześniej nie słyszał o rozwiązaniach komunikacyjnych które tworzą problemy? Niech wymienię parę:
      1. Włączenie świateł na rondzie ks. Kotlarza
      2. Fatalnie zaprojektowane skrzyżowanie Wierzbicka/Wjazdowa
      3. Brak tzw "zielonej fali" np. na ul 25 czerwca, Chrobrego, Mireckiego.
      4. Zwężanie ulic. np. Ul. Reja, Planty
      itd, itp
    • Gość: MIras To przejście systemowo tam nie ma racji bytu !!! IP: 195.56.140.* 13.01.11, 11:55
      Tak jak systemowo nie mają racji bytu studzienki kanalizacyjne na jezdni - zawsze będą się zapadać czy powodowac inne problemy.

      W połączeniu z niedobrym przepisem - pieszy ma pierwszeństwa na pasach, to przejście nie może działać dobrze.
      Inżynieria polega na tym, że rozwiązanie ma działać - stawianie radaru, zakazów nic nie da.
      Jezdnia jest za szeroka na takie przejście. Pieszy wchodzący na pasy za autami wjeżdżającymi na wiadukt, jest przez nie zasłonięty - a ponieważ ma pierwszeństwo na zebrze, więc wymusza niejako na samochodach rekacje już w sytuacji już krytycznej - auto w ruchu., pieszy na pasach.
      Jedynym wyjściem jest zmiana przepisu, by pojawienie sie pieszego stojącego twarzą do zebry powodowało zatrzymanie aut - tak jest w UK.
      Pieszy to często laik w sensie ruchu samochodowego, nie ma wyobraźni motoryzacyjnej, stąd czesto nagle on wchodzi na jezdnię - BO PRZECIEŻ MA NA PASACH PIERWSZEŃSTWO.
      Prawnie to jest to OK, ale inżynieryjnie nie, bo przepis sam z siebie prowadzi do sytuacji krytycznej - sprowadzającej się do rekacji kierowcy na sytuacje krytyczną, wymuszoną, obostrzoną wieloma czynnikami - zmrok, deszcz, oslepiania kierowcy, wielość zjawisk na drodze (zakręt, lewoskręt, inne auta w ruchu, zaparkowane auta etc.)
      Tu również trzeba podkreślić, że wiele zebr systemowo jest w złych miejscach !!!!
      Nie wiadomo często, czy auto skręca, czy właściwie puszcza pieszego, i czy pieszy nie korzysta ze zwlaniającego skręcającego auta, które czeka przed wykonaniem manewru skrętu bo ma przed soba inne auto etc.....
      • Gość: film materiał wideo - kerowcy bez mózgu IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.11, 12:39
        www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/jedz-bezpiecznie/wideo/skrzyzowanie-al-slowackiego-z-ul-slaska-i-dluga-w-krakowie-20-xii-2009/1490099
        • b-ania Re: materiał wideo - kerowcy bez mózgu 13.01.11, 12:55
          Na filmie widać że i piesi też bezmózgi.
          Miras na trochę racji. Ja też kiedyś pisałem i o zmianie przepisów.
          Zmiana miała by polegać na tym ze kierowca z prawego pasa nie może się zatrzymać by przepuścić pieszych gdy w lusterku widzi lewym pasem pojazd będący w ruchu.
          • Gość: piss-off kto winny IP: *.radom.vectranet.pl 13.01.11, 16:10
            09.09.2010r. w GW ukazał się artykuł na temat fotoradaru przy ul. Słowackiego, w tym artykule zacytowano wypowiedź prezydenta Kosztowniaka z przed pięciu miesięcy, że na najbardziej niebezpiecznych przejściach dla pieszych staną fotoradary m.in. przy Słowackiego. Zsumujmy 5 miesięcy do września 2010r. plus 4,5 miesiąca do połowy stycznia 2011r. razem jak by nie liczyć 9,5 miesiąca. We wrześniu sekretarz miasta Rafał Czajkowski za brak fotoradaru obwiniał ówczesnego komendanta Kazimierza Czachora, że ten nie dostarczył do Skarbnika miasta odpowiedniej dokumentacji. Dalej w artykule z GW pt. "W oczekiwaniu na fotoradar. Minęło pięć miesięcy" czytamy wypowiedź pani rzeczniczki magistratu Piechoty-Kaim, że teraz zajmie się fotoradarem zajmie się p.o. komendant straży miejskiej Paweł Górak. Minęło kilka miesięcy i co i nic.
            W ostatnim artykule na ten temat nikt już nie porusza tego, że to Górak miał przygotować dokumentację, a może już taka jest ?
            4,5 miesiąca na przygotowanie dokumentów na jeden fotoradar, czy to nie za długo, chyba nie przecież sekretarz miasta jasno powiedział, że przez 4 miesiące prezydent obserwował pracę Góraka i tak mu się spodobała, że powołał go na stanowisko bez konkursu ????
            Jak to jest Czachor nie dał dokumentacji to sekretarz wskazał, że przez niego nie ma fotoradaru, Górak nie przygotował (a może przygotował ?) dokumentacji, to został komendantem straży miejskiej.
            To co się wprawia w Radomiu przechodzi ludzkie pojęcie, a na Słowackiego nic się nie zmienia.

    • sono_andrzej Przejście na Słowackiego. Czas mija, problem trwa 13.01.11, 21:20
      W całej sprawie chodzi o bezpieczeństwo. Czy zatem likwidacja przejścia będzie poprawą bezpieczeństwa?
      Nie będzie.
      Przejście istnieje tam od dawien dawna. Przyzwyczajeń ludzi nie zmienią nawet barierki, a brak przejścia a tym samym brak oznaczeń poziomych i pionowych jedynie uśpi czujność kierowców.
      Barierka a dokładniej jej obecność w pasie drogowym nie jest żadnym znakiem ani sygnałem drogowym.
      Skoro prawo dopuszcza w tym miejscu przechodzenie przez jezdnię nawet w sytuacji gdy dojdzie do likwidacji przejścia dla pieszych to nie dojdzie do poprawy bezpieczeństwa. Jedyne co się zmieni to przerzucenie winy spowodowania wypadku z kierowcy na pieszego, a to chyba nie jest celem jaki zamierza się osiągnąć.

      Nadal uważam, że tylko wzbudzana sygnalizacja świetlna poprawi w tym miejscu bezpieczeństwo.
      Ponadto wraz ze wzrostem liczby aut w Radomiu trzeba się liczyć z tym, że większa liczba uczestników ruchu będzie powodować wzrost zagrożenia bezpieczeństwa.
    • Gość: kierowca Jednak sprawy idą w dobrym kierunku IP: *.adsl.inetia.pl 13.01.11, 23:26
      Powoli zaczyna docierać do decydentów, że likwidacja przejścia jest w tej sytuacji jedynym sensownym rozwiązaniem. Szkoda tylko, że tak późno i po tylu ofiarach. Zamiast słuchać paru krzykaczy, których jedynym argumentem jest ich zafajdane widzimisię, wystarczyło pomyśleć samodzielnie i w końcu zrobić co trzeba. Za parę miesięcy okaże się, czy staruszki rzeczywiście przeskakują przez barierki by rzucić się pod koła aut akurat w tym miejscu, gdzie się krzykaczom podoba.
      • darek_radom Re: Jednak sprawy idą w dobrym kierunku 14.01.11, 01:43
        Prawidłowa interpretacja przepisów ruchu drogowego, dotycząca bezpieczeństwa pieszych na przejściu dla pieszych - szkoda, że mądry Policjant nie pracuje w Radomiu. U nas to pieszy zawsze jest winny, bo (jak mawia pewien Naczelnik K.) "WTARGNĄŁ na przejście dla pieszych".
        Polecam wszystkim zapoznanie się z filmem: www.tvp.pl/krakow/motoryzacja/jedz-bezpiecznie/wideo/skrzyzowanie-al-slowackiego-z-ul-slaska-i-dluga-w-krakowie-20-xii-2009/1490099 - niektórzy bardzo się dziwili, że zostali ukarani za nieustąpienie pierwszeństwa pieszym...
        • samspade Re: Jednak sprawy idą w dobrym kierunku 14.01.11, 07:53
          Pieszy nie zawsze jest winien, co zresztą widać w raporcie opublikowanym przez BR. I nie zapominaj o przepisie mówiącym że zabrania się pieszemu wchodzenia na przejście dla pieszych bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd.
          A ci kierowcy w tym filmie byli karani nie za nieustąpienie pierwszeństwa tylko za omijanie pojazdu, który zatrzymał się by przepuścić pieszych.
          • Gość: da end gdzie radar IP: *.radom.vectranet.pl 27.01.11, 14:15
            gdzie jest fotoradar którym miał się zająć górak komendant

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka