Dodaj do ulubionych

Rowerzyści widma

14.06.11, 12:36
Słyszałam, że Radom ma silne Bractwo Rowerowe, to może w ramach swojej działalności zajęli by się edukacją rowerzystów. 5 razy w tygodniu wracam późno bo o 22 30 do domu z zajęć, wczorajszy wieczór wyczerpał moją cierpliwość i postanowiłam napisać.
Mam powyżej dziurek w nosie rowerzystów" zjaw", kompletnie niewidocznych na ulicach. Bez kamizelek odblaskowych ( to jeszcze pół biedy) i na nieoświetlonych rowerach i to jest prawdziwy horror. Wyskakuje takie " coś" ( wczoraj takich dwóch cosiów) wyskoczyło od strony parku Kościuszki przy ul. Mickiewicza i przecięło Sienkiewicza znikając w okolicach Katerdy. Ciśnienie poszło mi w górę, nie ujechałam daleko, gdy na Piłsudskiego pojawił się " duch" rowerzysty jadący od Placu Konstytucji ...lewą stroną jezdni , oczywiście kompletnie niewidoczny , przejechałam kilkaset metrów i następnego tumana minęłam na Traugutta , na wysokości Czachowskiego. To jest po prostu zgroza, przepisy obowiązują wszystkich uczestników ruchu, pieszych, rowerzystów, motocyklistów i kierowców. Święte krowy na rowerach , szczególnie te poruszające się wieczorową porą to poważny problem miasta. A swoją drogą...czy panowie z drogówki nie mogliby się zainteresować takimi piratami?
Obserwuj wątek
    • net-slash Re: Rowerzyści widma 14.06.11, 13:06
      Podpisuję się pod tym wszystkimi możliwymi kończynami!
      Jeszcze bardziej "dokuczliwi" są nieoświetleni rowerzyści na szosach poza miastem. Nie dość, że jedzie w ciemnej kurtce, bez odblasków, bez świateł, to często jeszcze niezłym wężykiem.
      Kiedyś jak wracałem późnym wieczorem z Kozienic to mi się jeden przewrócił przed samochodem. Z pół godziny wznosiłem modły dziękczynne za sprawny ABS w samochodzie ;)

      I jeszcze jedno... I w nocy i w dzień mało który rowerzysta przeprowadza rower przez przejście dla pieszych (a taki obowiązek nakłada na rowerzystów kodeks drogowy). Większość przelatuje przez "pasy" pełnym gazem, czasami przed samą maską samochodu.
      • Gość: karibuuu Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 14.06.11, 14:30
        to i ja się dopiszę. Rowerzyści nagminnie łamią przepisy jeżdżąc po chodnikach. skoro już wjeżdżacie na chodniki to pamiętajcie, że to pieszy tam jest "panem". Pamiętajcie, że po deptaku i po alejkach parkowych chodzą małe dzieci, najbardziej z nas wszystkich niechronieni uczestnicy ruchu. więc trochę wolniej i ostrożniej poproszę.

        A policyjna akcja oj aż się prosi....
      • iryda11 Re: Rowerzyści widma 15.06.11, 08:38
        Ja podpisuję się również pod postem "net-slash"
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 14.06.11, 15:10
      Myślisz sobie: zgrupowanie miłośników dwóch kółek i rozmarzywszy się masz przed oczyma grupkę hobbystów, którzy promują bezpieczną jazdę na rowerze poprzez różne happeningi, organizują bezpłatne kursy przygotowawcze dla tych, którzy ubiegają się o posiadanie karty rowerowej, współpracują z drogówką czy zrzeszeniem kierowców na rzecz zmniejszenia ilości wypadków z udziałem rowerzystów, itp...
      A tymczasem: dooopa! Jeżdżą na rowerze, wydaje im się, że wiedzą wszystko najlepiej, wymyślają kierowcom od "niecywilizowanych", wymyślają Policji, że ta upomina rowerzystów bez oznakowań świetlnych przy rowerach, a za chwilę będą kazać sobie płacić, że w ogóle jeżdżą na rowerach a nie samochodami!
      Tak, oto obraz Bractwa Rowerowego w R-miu. Nie wiem, o jakiej sile mówisz. Chyba osobistej egzystencji każdego braciszka i owego trzymania się kurczowo ich osobistych, rowerowych przekonań na tle ich, hmm, dziwnie przejawiających się deklaracji jako stowarzyszenie.
      • Gość: cosik Re: Re IP: *.ats.pl 14.06.11, 16:28
        a teraz weźmy wszystkich rowerzystów pod jedną krechę i skrytykujmy... tak to wygląda... Za to panowie kierowcy samochodów wszyscy są wspaniali i znają przepisy ruchu drogowego... ehhh jak wy lubicie narzekać... sam jestem kierowcą samochodu... a i rowerem jeżdżę... A bractwo to hmmm albo mi się wydaje albo promuje jazdę na rowerze, zrzesza ludzi fascynujących się rowerami i walczy o ścieżki rowerowe itp. A zaraz jeszcze będą głosy że po co wydawać kasę na ścieżki rowerowe... "Ja nie korzystam to po co to?" to tak samo jak "ja nie chodzę tymi chodnikami to po co to?" Mam was dość... marudery!
        • beata_ogien Re: Re 14.06.11, 19:39
          Powiem szczerze , czekałam na taki post jak od " cosika" . Nie krytykuję wszystkich rowerzystów, tylko niestety większość. Mijam fantastycznych ludzi, którzy poruszają się rowerami, są widoczni, zdają sobie sprawę że na drogach jest niebezpiecznie i to niebezpieczeństwo stwarzają wszyscy użytkownicy. O kierowcach też się wypowiadałam, niejednokrotnie. Zwracam uwagę że " źle się dzieje w państwie duńskim" a ty już kąśliwie sugerujesz co to niby mam komu zarzucić. Stwierdzam, że rowerzyści zachowują się coraz gorzej i coraz bezmyślniej. Błogosławię zimę i ulewy, kiedy sporadycznie pojawiają się na ulicach.
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 14.06.11, 20:55
          O ścieżki rowerowe zawalczy każdy, kto będzie miał dość np. pędzących po zmroku chodnikiem rowerowych piratów i nie będzie przy tym nawet zrzeszony w BR. Kto wie? Może argumentacja takiej osoby bardziej przemówi do MZDiK?
          Ale w świetle tego, co napisała beata_ogien i kilka innych osób, "autorytatywnie" serwowane co jakiś czas przez BR statystyki pokazują, że... "ich" statystyki sobie, a życie sobie. Tylko gdzie tu jest jakaś logika i konsekwencja chłopców w dążeniu do promowania bezpieczeństwa? Widzisz ją gdzieś? Bo ja nie...

          Jazdę na rowerze promuje też Korwin-Mikke w Polsce czy Lord Sugar na Wyspach. Tylko że promować coś też trzeba umieć. W przeciwnym wypadku promujesz głupotę i się ośmieszasz.
          • Gość: asd Re: Re IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.11, 08:42
            Lilabajona,Jełopku, o rowerach też coś wiesz ??
        • net-slash Re: Re 15.06.11, 08:22
          Gość portalu: cosik napisał(a):

          > a teraz weźmy wszystkich rowerzystów pod jedną krechę i skrytykujmy...

          Nie wszystkich, tylko tych bezmózgich.
          Jeżdżę samochodem, jeżdżę rowerem i chodzę pieszo, tak więc jestem uczestnikiem ruchu drogowego na trzy sposoby i muszę przyznać że we wszystkich tych grupach za często zdarzają się osoby z "ułańską fantazją" na drodze.
          Ale skupmy się na rowerzystach, bo to o nich jest ten wątek... Wczoraj skręcałem ze Struga w prawo w Szklaną. Zwolniłem, włączyłem prawy kierunkowskaz, a co w tym czasie robi jadący za mną rowerzysta? Ze stoickim spokojem wyprzedza mnie z prawej, prawie trąc pedałem o chodnik.
          Dlatego mój apel (nie tylko do rowerzystów) myślcie ludzie na drodze!!!
          • samspade Re: Re 15.06.11, 09:27
            Jeżeli rowerzysta jechał po jezdni to wymusiłeś na nim pierwszeństwo przejazdu.
            • hutchence Re: Re 15.06.11, 09:50
              Nie wymusił. Jadący za nim nie może go wyprzedzić z prawej strony jeżeli ma włączony migacz i skręca w prawo. Rowerzysta może wyprzedzać z prawej strony auta, które stoją. Nie wolno mu wyprzedzać aut w ruchu, tym bardziej skręcających w prawo. To był idiota.
              • samspade Re: Re 15.06.11, 09:59
                Wymusił:
                "Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić."
                • hutchence Re: Re 15.06.11, 11:31
                  Nie będę się teraz spierał i szukał przepisów. Ale nie wymusił. Rowerzysta jechał za nim po tej samej drodze, nie obok na ścieżce czy chodniku. Wg nowych przepisów rowerzysta nie może wyprzedzić auta w ruchu z prawej strony, a tym bardzie skręcającego. Auto ma obowiązek przepuścić rowerzystę gdy skręcając przecina jego drogę ruchu.
                  • samspade Re: Re 15.06.11, 15:30
                    Przecież podałem Ci przepis. Art 27 ust 1a. Nic nie musisz szukać. Z tego przepisu jasno wynika że wymusił.
                    • hutchence Re: Re 15.06.11, 16:12
                      Nie. Kolega wyraźnie napisał, że rowerzysta jechał za nim. A przepis, który podałeś ma zastosowanie gdy rowerzysta jedzie obok bądź z naprzeciwka. Tutaj mamy zastosowanie przepisu o zakazie wyprzedzania na skrzyżowaniu. Gdyby przepis faktycznie zezwalał na wyprzedzanie przez rowerzystę z prawej strony auta skręcającego w prawo byłby to czysty idiotyzm i przepis wprowadzający zagrożenie w ruchu.
                      • hutchence Re: Re 15.06.11, 16:18
                        Tutaj jest dokładnie napisane:

                        Oddział 6
                        Wyprzedzanie

                        Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

                        ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;

                        kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;

                        kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

                        2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.

                        3. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej strony wyprzedzanego pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 4, 5, 10 i 12.

                        4. Pojazd szynowy może być wyprzedzany tylko z prawej strony, chyba że położenie torów uniemożliwia takie wyprzedzanie lub wyprzedzanie odbywa się na jezdni jednokierunkowej.

                        5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

                        6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo w celu ułatwienia wyprzedzania. Przepisu nie stosuje się w przypadku, o którym mowa w ust. 12.

                        7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:

                        przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;

                        na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;

                        na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch jest kierowany.

                        8. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscach, o których mowa w ust. 7 pkt 1 i 2, na jezdni:

                        jednokierunkowej;

                        dwukierunkowej na odcinku z wyznaczonymi pasami ruchu, pod warunkiem że kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym - w miejscu, gdzie jest to zabronione znakami na jezdni.

                        9. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscu, o którym mowa w ust. 7 pkt 3, pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia, pod warunkiem że kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym.

                        10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:

                        na jezdni jednokierunkowej;

                        na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

                        11. Zabrania się wyprzedzania pojazdu uprzywilejowanego na obszarze zabudowanym.

                        12. Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące pojazdy z ich prawej strony.
                      • samspade Re: Re 15.06.11, 16:20
                        Gdzie jest wyszczególnione kiedy ten przepis ma zastosowanie?
                        • hutchence Re: Re 15.06.11, 16:34
                          artnow.blox.pl/2011/05/Zmiany-w-Kodeksie-drogowym-dotyczace-nowych-praw.html
                          Chodzi o drogi równoległe. Tutaj mamy przypadek gdy rowerzysta jechał za. W takim przypadku nie wolno mu wyprzedzić auta. No bo skoro wolno mu wyprzedzać z prawej auto skręcające to po co przepis zezwalający na wyprzedzanie z prawej wolno jadących pojazdów. Przepis ten miał ułatwić rowerzystom jazdę w korku nie w każdych warunkach drogowych.Tutaj ma zastosowanie przepis o zakazie wyprzedzania na skrzyżowaniu. Ty podajesz przykład drogi równoległej. Na przepisy trzeba patrzeć całościowo a nie wybiórczo każdy punkt. Tak właśnie robią rowerzyści. Bo wtedy faktycznie może dojść do kuriozum i niezrozumienia.
                          • samspade Re: Re 15.06.11, 16:58
                            Jaka droga równoległa? Przepisy mówią jasno: ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.
                            A może sytuacja była taka: kierujący wyprzedził rower tuż przed skrzyżowaniem a potem zwalnia i skręca w prawo? (z taka sytuacją spotykam się często)
                            • hutchence Re: Re 15.06.11, 17:56
                              Uważam, że źle interpretujesz ten przepis. Rowerzysta jadący tą samą drogą co ja i za mną, gdy chcę skręcić w prawo i to sygnalizuję powinien zwolnić i ew. się zatrzymać tak jak każdy inny uczestnik ruchu. Jeżeli uważasz inaczej to znaczy, że przepis nie jest jasny.
                              • samspade Re: Re 15.06.11, 18:12
                                Być może źle interpretuję, być może przepis nie jest jasny. Osobiście wolę postępować według własnej interpretacji i przepuszczać rowerzystów. Dla własnego spokoju.
                                • beata_ogien Re: Re 15.06.11, 19:53
                                  Szanowni panowie. Pax, pax, pax. Ponieważ wyszły nam problemy z tym przepisem, a powiedzenie " wolę tak interpretować" nie jest prawnie wiążące, stąd padła moja propozycja by poprosić o wykładnię tego przepisu jeśli nie sąd ( a na to pewnie jeszcze długo poczekami i daj boże, by nikt nikomu nie wyrządził żadnej krzywdy) to przynajmniej specjalistów z wydziału ruchu drogowego. Dobrze, że w trakcie naszych rozmów wyłapany został niejasny przepis, bo takie buble legislacyjne są zaprzeczeniem idei tworzenia aktów ustawowych. Kodeks drogowy jest dla uczestników ruchu i nie może być tak że czytając go nie mamy kompletnie pojęcia " co autor miał na myśli" . W mojej rozmowie z panią redaktor prosiłam o pomoc w interpretacji tego przepisu przez Wydział Ruchu Drogowego Komendy.
                              • Gość: Wacek Re: Re IP: *.static.korbank.pl 15.06.11, 20:08
                                > Rowerzysta jadący tą samą drogą co ja i za mną, gdy chcę skręcić w prawo i to sygnalizuję
                                > powinien zwolnić i ew. si ę zatrzymać tak jak każdy inny uczestnik ruchu.

                                Oficjalny film Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego: youtu.be/eUm6rG_dIRE
                                • hutchence Re: Re 15.06.11, 21:25
                                  Słuchaj wacuś. Obejrzałem nie tylko tę część ale i całość. I nigdzie nie jest pokazany dyskutowany przez nas problem. Ten podany przez Ciebie przykład dotyczy zmiany pasa, zjazdu na pobocze czy też zaparkowania auta na chodniku etc. A my rozprawiamy o przypadku gdy auto jadące włącza kierunkowskaz z zamiarem skrętu w prawo. To zupełnie inny przypadek.
                    • net-slash Re: Re 15.06.11, 22:57
                      samspade napisał:

                      > Przecież podałem Ci przepis. Art 27 ust 1a. Nic nie musisz szukać. Z tego prze
                      > pisu jasno wynika że wymusił.

                      Czyli, trzymając się Twojej interpretacji, gdybym skręcał w lewo to bym wymusił pierwszeństwo przed pojazdem, który w trakcie wykonywania przeze mnie tego manewru chciałby mnie wyprzedzić z lewej strony?
                      • samspade Re: Re 16.06.11, 10:08
                        Jak mam więc interpretować :"Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić"?
                        I odpowiedz mi na pytanie, jak to możliwe że ten rower znalazł się przed skrzyżowaniem zaraz za Tobą. czy nie było czasami sytuacji że wyprzedziłeś rower przed samym skrzyżowaniem i za chwilę nie zacząłeś skręcać?
                        • net-slash Re: Re 16.06.11, 11:13
                          samspade napisał:

                          > I odpowiedz mi na pytanie, jak to możliwe że ten rower znalazł się przed skrzyż
                          > owaniem zaraz za Tobą. czy nie było czasami sytuacji że wyprzedziłeś rower prze
                          > d samym skrzyżowaniem i za chwilę nie zacząłeś skręcać?

                          W sumie to winne jest moje nieradomskie przyzwyczajenie do przepuszczania pieszych przechodzących przez przejście. A że przejście znajduje się kilka metrów przez rzeczonym sskrzyżowaniem to gdy ruszyłem z niego jechałem na tyle wolno, że dogonił (i zaczął wyprzedzać już na skrzyżowaniu) rowerzysta, który na tym przejściu się nie zatrzymywał.
                          • samspade Re: Re 16.06.11, 20:42
                            Czyli wracamy do tego przepisu jak mam interpretować zapis że mam ustąpić pierwszeństwo rowerzyście?
          • Gość: LewyCzerwcowy Re: Re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.11, 11:31
            Nowe PORD: art. 24 ust. 12. Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące pojazdy z ich prawej strony

            • hutchence Re: Re 15.06.11, 11:47
              Ale nie skręcające. Co kolega zrobił sygnalizując.
              • Gość: LewyCzerwcowy Re: Re IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.11, 12:02
                Przepisy tego nie rozgraniczają. Jak nie zabraniają to dopuszczają i skręcające
                • vater1958 wolno wyprzedzać? 15.06.11, 12:35
                  wyprzedzanie na skrzyżowaniach, tak jak wyprzedzanie np. na przejściach dla pieszych jest określone dość szczegółowymi przepisami....
                • hutchence Re: Re 15.06.11, 12:36
                  polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,9437928,Nowe_przepisy_rowerowe___przewodnik_dla_poczatkujacych.html
                  Czyli nie wolno Ci wyprzedzać z prawej strony skręcającego auta w prawo. Wyprzedzać Ci wolno tylko poruszające się wolno pojazdy. Chodziło żeby w korku rowerzysta nie lawirował między autami tylko mógł je spokojnie wyprzedzić z prawej. Auto skręcające w prawo nie jest pojazdem wolno się poruszającym tylko skręcającym. Chyba, że nie sygnalizuje tego manewru ale i tak nie wolno go wyprzedzić bo jest na skrzyżowaniu.
                  • net-slash Re: Re 15.06.11, 12:46
                    Mamy po prostu kolejny bubel legislacyjny - przepis nieprecyzyjny i niejednoznaczny
                    • hutchence Re: Re 15.06.11, 12:56
                      Nie do końca. Przepisy wyraźnie określają zachowanie uczestników ruchu na skrzyżowaniu. I było to dość wyraźnie omawiane podczas kampanii promującej wprowadzenie tych nowych przepisów. Widocznie za mało było wyraźnych informacji jak i wychodzi jeszcze jedno, że rowerzyści praktycznie bardzo słabo znają przepisy oraz to, że z każdych przepisów przyswajają tylko prawa im należące w doopie mając obowiązki. Jest to szczególnie dziwne zachowanie człowieka, który z powodu nie przestrzegania przepisów i jego łamania (z obu stron) może ponieść ciężki uszczerbek na zdrowiu albo nawet i śmierć.
            • net-slash Re: Re 15.06.11, 22:52
              No to odpowiedz na inne pytanie:
              Jedziesz samochodem i widzisz, ze samochód przed Tobą zwalnia i włącza lewy kierunkowskaz.
              Wyprzedzasz go z lewej?
    • samspade Re: Rowerzyści widma 14.06.11, 16:30
      Z tą siłą bractwa rowerowego to poleciałaś po bandzie. Wielokrotnie już na tym forum wypowiadali się członkowie bractwa o tym że rowerzyści mogą łamać przepisy ponieważ zagrażają oni tylko sobie, problem widoczności rowerzystów nie istnieje ponieważ ze statystyk wynika że wypadki z udziałem rowerzystów odbywają się przy świetle dziennym. A kiedy policja miała zabezpieczać masę kretyniczną i zaczęła sprawdzanie i odsyłanie do domów uczestników nie posiadających oświetlenia, bractwo obraziło się na policję i kolejne masy odbywają się bez asysty policji..
      • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 14.06.11, 19:42
        Ta "siła" faktycznie powinna być ujęta w cudzysłów, wyszłam jak widać z fałszywego założenia, że jeśli ktoś się wypowiada i zapowiada że interesuje go dobro pewnej grupy osób, to zależy mu również na tym by inni czuli się z tymi osobami dobrze i bezpiecznie .
        • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 14.06.11, 22:38
          I żeby nie być gołosłowną. Moja dzisiejsza statystyka , wyjechałam 21 10 - Malczewskiego przy skrzyżowaniu ze Stańczyka, nieoznakowany rower jadący po chodniku, po skręceniu w Stańczyka beztrosko zjeżdża sobie na jezdnię, kilkadziesiąt metrów dalej trzy panny na chodniku ul Kilińskiego przy skrzyżowaniu z Focha , żaden z rowerów nie ma świateł. Nieoświetlona piesza na Curie - Skłodowskiej, dyrdająca po skosie 3 m za przejściem. Powrót - 22 20 , Żeromskiego przy skrzyżowaniu z 25 czerwca - DWA PIĘKNIE OŚWIETLONE ROWERY ( gratuluję rozsądku i dziękuję), Reja 3 " zaciemnione" rowery bez jakichkolwiek świateł i na koniec żeby nie wytykano mi stronniczości - " dobrze wyszkolony młodzieniec" w fiaciku WR 04890 skręt z Reja w Mireckiego - zero sygnalizowania manewru, zmiana pasa ruchu na Mireckiego - zero sygnalizowania manewru , skrzyżowanie Wernera i Mireckiego -yesssssssss nareszcie uruchomił kierunkowskaz. I tymi oto mało optymistycznymi spostrzeżeniami z raptem 20 min jazdy , żegnam się z czytelnikami , życząc dobrej nocy i mimo wszystko bezpiecznych snów :)
          • Gość: J-25 Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 15.06.11, 01:49
            ujadajcie , ujadajcie gdyby nie tych kilku ludzi nadal władze przeróżnej maści fundowały by nam w ramach kaprysu ściezki z kostki. A tak powoli normą stają się ścieżki , które powoli wpisują się w krajobraz miasta. Ci ludzie nie będą odpowiadać za zastępy uzytkowników dwóch kółek którzy jeżdzą jak jedzdzą, chwała im za to że potrafią pomimo, ze nie posiadaja władzy o coś zawalczyć. W Radomiu bardzołatwo skupić ludzi wokół negatywnych ydarzeń , a gdy trzeba zrobić coś konstruktywnego to wtedy klops, zeby nie powiedzieć dosadniej
            • Gość: karibuuu Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 15.06.11, 09:20
              ci ludzie powinni promować bezpieczną jazdę na rowerze. Bezpieczną dla każdego: dla pieszego, rowerzysty i kierowcy. walka o dobre i sensownie poprowadzone drogi rowerowe to nie wszystko. Bractwo zapomina o edukacji, która jest sprawą podstawową. Z jednej strony walka o bezpieczne przejścia dla pieszych, z drugiej przyzwolenie (a nawet gorące poparcie) na jazdę po chodnikach, przejeżdzanie przez przejścia dla pieszych czy niebezpieczne zachowania na jezdni (np jazda pod prąd na ulicy jednokierunkowej, co i tak jest jednym z najmniejszych "grzechów").
              ALe kiedyś usłyszałam, że Bractwo nie ma zapisanej w celach stowarzyszenia edukacji, a jedynie promocję jazdy na rowerze. Więc pytam przedstawicieli Bractwa: dlaczego edukacja w zakresie bezpiecznego poruszania się rowerem nie jest dobrym elementem promocji?
              • Gość: J-25 Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 15.06.11, 10:11
                Może oni chcą walczyć o ścieżki np. bo na resztę nie mają kasy i zapewnie czasu. Ja też działam w podobnej organizacje i też słyszę czym powinniśmy się zajmować. Wkurza mnie to zwłaszcza ostatnio,jeśli zatem wiecie co oni mają robić to załóżcie jakąś organizację i edukujcie
                • Gość: karibuuu Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 16.06.11, 09:07
                  Przede wszystkim to bractwo nie ma na to ochoty, o czym się przekonałam niejednokrotnie rozmawiajac i dyskutując osobiście z jego przedstawicielami. Ba podawałam im nawet gotowe pomysły, nie wymagające zaangażowania finansowego jedynie odrobinę dobrej woli. Jednak usłyszałam, że Bractwo na w celach stowarzyszenia promocję ruchu rowerowego a nie edukację. Więc pytam po raz kolejny czy to się wyklucza?

                  ps. tak działam w organiacjach pozarzadowych
                  ps. tak, edukuję w zakresie, do którego czuję się upoważniona poprzez posiadaną wiedzę i umiejętości
                  • Gość: J-25 Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 18.06.11, 11:00
                    No właśnie świadomie dokonali wyboru, mieli do tego prawo. Hipotetycznie gdyby teraz zaczeli prowadzić edukację niechybnie Beata_ogień lub ktoś zarzucił by im i słusznie działania pozastatutowe. A, że nie zgadzasz się z nimi wykorzystaj te pomysły w swojej organizacji jak Ci status lub regulamin oczywiście pozwala
                    • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 18.06.11, 12:46
                      Beata_ogien nie zarzuciłaby im niechybnie działań pozastatutowych. Jest dla mnie bzdurą, że ktoś kto ma w nazwie swojego stowarzyszeni "rower" ma koło pióra, jak z tego roweru korzystają poruszający się nimi. Te rowery o których piszę nie powinny poruszać się po drogach. A co do walki o prawa to chciałam powiedzieć że z każdym prawem jest powiązany obowiązek. To tak ku rozszerzeniu wiedzy z prawodawstwa. I proszę mi nie sugerować czego bym się czepiła a czego nie. Jestem faktycznie walniętą, prospołecznie nastawioną babą. Bo naszemu społeczeństu lepiej żyć w bałaganie i spychać wszystko na innych. " A co mnie to obchodzi" mantra wielu ludzi z którymi się spotykam . A mnie właśnie obchodzi i jak widać nie tylko mnie i nie będę siedziała cicho. Pozdrawiam ale wcale nie serdecznie Tumiwisielców radomskich.
                      • Gość: J-25 Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 18.06.11, 13:56
                        To rób to z większym taktem, a nie określaj ludzi mianem debili
                        • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 18.06.11, 14:25
                          Bardzo przepraszam wszystkich debili ,których obraziłam, porównując do nich to bezmóżdże, poruszające się wczoraj po radomskich ulicach.
                          • Gość: J-25 Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 18.06.11, 18:04
                            beata_ogien napisała:

                            > Bardzo przepraszam wszystkich debili ,których obraziłam, porównując do nich to
                            > bezmóżdże, poruszające się wczoraj po radomskich ulicach.

                            Urodziłem się w tym mieście jednak wychowałem gdzie indziej gdy po studiach wróciłem bardzo mi brakowało w Radomiu takich słów jak przepraszam czy proszę. Obserwuję Radomian w marketach gdy robi się tłoczno w przejściach pomiędzy pólkami jedna na dziesięć osób powie przepraszam, kiedyś z ciekawości zapytałem taką osobę czy jest z Radomia , była z Lipska. Jeden z powszechnie szanowanych senatorów Ziemi Radomskiej na moich oczach wepchał się przed siedmiolatka w kolejce nawet go nie przepraszająć. Twoja odpoiedź zatem mnie nie dziwi. Mam nadzieję, że z wiekiem znajdziesz trochę szacunku dla innych nawet tych Twoim zdaniem na to nie zasługujących
              • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 16.06.11, 14:13
                karibuuu napisała:

                > ALe kiedyś usłyszałam, że Bractwo nie ma zapisanej w celach stowarzyszenia eduk
                > acji, a jedynie promocję jazdy na rowerze.

                No to widzę, że chcą się dostać do samorządu tylnymi drzwiami, bo choć teoretycznie chcą coś promować, w praktyce jest tak, że od ładnych kilku lat istnieją jako grupka ludzi z określonym hobby. Pewnego dnia stwierdzili, że brakuje im ścieżek rowerowych w R-miu (reszta, niezrzeszona, jak najbardziej będzie mogła z nich korzystać, skoro już się pojawią).
                Zaczęli słać pisma, petycje, listy do miejskich urbanistów. Od czasu do czasu publikują jakieś statystyki, przez co można odnieść wrażenie, że jednak im leży na sercu bezpieczeństwo wszystkich rowerzystów w mieście. Czy jednak na pewno? Powtórzę się: negują, wręcz nienawidzą kamizelek odblaskowych, tolerują obecność "nieprzepisowych" na swoich zlotach rowerowych, podżegają kierowców do nienawiści wobec rowerzystów oskarżając kierowców o... posiadanie samochodu. Gdyby hobbystycznie grali w hokeja, lobbowaliby za areną z krytym lodowiskiem - bo tak by to im osobiście pasowało. Co by ich obchodziła jakaś "reszta"...?
                Robią koło siebie trochę szumu, ale z siłą, jako siłą charyzmy, ich działalność niewiele ma wspólnego.
                Ich działalność ma też niewiele wspólnego z promocją - w pełnym tego słowa znaczeniu - jazdy na rowerze. Oni bardziej promują te ścieżki rowerowe, pod kątem własnej wygody, rzecz jasna, na siłę faszerując opinię publiczną rzekomą troską o dobro ogółu.
                Ten, kto jeździ od dawna na rowerze, nadal będzie na nim jeździł - bynajmniej dlatego, że w mieście działa BR.
                A ten, kto jeździł nieprzepisowo, nadal tak jeździ - pomimo, że w mieście działa BR więc ów cel "promocji" nie zostaje osiągnięty.
    • Gość: Tom Re: Media śpią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.11, 09:13
      Szkoda że tyko szczekamy, a nie działamy. Ja bym przede wszystkim obarczył media odpowiedzialnością za wiele problemów związanych z miastem. Media mają takie problemy gdzieś bo na tym nie da się zarobić, a to one powinny pomagać w kreowaniu naszej kultury i zachowania i poczucia odpowiedzialności.
      • iryda11 Re: Media śpią 15.06.11, 11:20
        Panie "Tom" dlaczego piszesz pan że szczekamy to znaczy wszyscy a mnie się wydaje kto szczeka ten szczeka .Zastanów się pan co piszesz .
    • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 15.06.11, 12:21
      Ponieważ zaczęłam ten temat i cieszę się , że wzbudził zainteresowanie i reakcję, mniej lub bardziej kulturalną, to obiecuję, że zaraz skontaktuję się z dziennikarzami GW w Radomiu i postaram się pociągnąć ten temat i poprosić ich o interwencje. A może wśród dyskutantów mamy policjanta z drogówki , bo fajnie byłoby zdobyć interpertację przepisu odnoszącego się do sytuacji " czy wymusił pierwszeństwo czy nie " , nie zapominajmy że ustawodawcy często tworzą głupie prawo i dopiero praktyka tworzy jego stosowanie. Proszę wybaczyć ale to jest kompletnie nielogiczne by osoba skręcająca w prawo ...wykonująca ten manewr powoli ( hipotetycznie), została walnięta w bok samochodu przez pędzącego rowerzstę, którego nie było w pobliżu podczas rozpoczynania manewru i by mówiono że to wszystko było " w imię litery prawa". Bardzo bym więc prosiła o pomoc , właśnie w sprawie interpretacji. Zróbmy coś dla siebie i dla innych. Pozdrawiam i już dzwonię do redakcji.
      • hutchence Re: Rowerzyści widma 15.06.11, 12:39
        1. Nie wolno wyprzedzać na skrzyżowaniu.

        2. Zastanawiająca jest cisza członków bractwa w tym temacie. Chodzi oczywiście o główną treść wątku.
      • Gość: stefan Re: Rowerzyści widma IP: *.adsl.inetia.pl 15.06.11, 15:05
        bo przy skrecaniu w prawo masz obowiazek zjechania maksymalnie do prawej krawedzi jezdni. A nie ze srodka jak chlop furmanka. Wtedy na pewno cie w bok nie uderzy rower bo nie bedzie mial takiej mozliwosci. Ja tu widze niewlasciwe wykonanie manewru skretu przez samochod
    • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 15.06.11, 12:52
      Jak obiecałam, zrobiłam. Jestem już po rozmowie z panią redaktor.
      • net-slash Re: Rowerzyści widma 15.06.11, 12:56
        ... no i teraz pójdzie fama w Polskę, że Radom i radomianie to miasto nieprzyjazne rowerzystom.
        Że tu panuje taki terror, że sobie nawet nie można wieczorkiem spokojnie na rowerku pojeździć bo się zaraz jacyś czepiają o jakieś bzdurne światełka i inne błyskotki :P
        • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 15.06.11, 13:01
          I niech idzie :):) Fama famą a moja intencja by i nam i im było bezpieczniej :):)
    • Gość: zenek Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 16.06.11, 07:05
      ogolnie to masz racje ale o 22.30 jest jeszcze dosc widno a kolo katedry akurat jest taaakie oswietlenie ulic, ze jesli nie zauwazasz rowerzysty i twierdzisz ze jest "kompletnie niewidoczny" to powinni ci odebrac prawo jazdy ze wzgledu na wade wzroku ;p
      co oczywiscie nie tlumaczy faktu ze rowerzysta powinien uzywac oswietlenia!!!
      • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 16.06.11, 07:56
        Ucieszę cię, mam wadę wzroku i pomimo niej prawo jazdy ...gwoli ścisłości jestem dalekowidzem. Przy " takim oświetleniu" trudno zauważyć "coś" co wypada pędem zza murku i śmiga przez ulicę. Ja cię zapraszam na spotkanie o 22 30, zwykle chodzę w czerni , porównamy jaka jestem ...widzialna. Obiecuję że będę nieoświetlona. A jeśli dla ciebie o tej porze jest ...jasno to śmiem podejrzewać u ciebie...wampiryzm. Pozdrawiam
        • Gość: Romek Re: Rowerzyści widma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.11, 08:07
          > zwykle chodzę w czerni

          Dlatego musisz jako piesza chodzić w kamizelce, żeby nie narażać kierowców na niepotrzebny stres, gdy przechodzisz przez jezdnię, nawet na pasach, nawet w mieście. Komfort kierowców ponad wszystko!
          • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 16.06.11, 10:10
            Mam zawsze na sobie elementy ...ognistego pomarańczu.
            • Gość: to Re: Rowerzyści widma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.11, 10:19
              Ale Twoje włosy to nie oblask :) więc światło się od nich nie odbija.
          • Gość: kierowca Re: Rowerzyści widma IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.11, 15:24
            > Dlatego musisz jako piesza chodzić w kamizelce, żeby nie narażać kierowców na n
            > iepotrzebny stres, gdy przechodzisz przez jezdnię, nawet na pasach, nawet w mie
            > ście. Komfort kierowców ponad wszystko!

            Jasne. Bo życie durnego pieszego lub rowerzysty, który sam nie potrafi lub nie chce o nie zadbać - to pryszcz. W sumie ofiary wypadków to tylko mięso armatnie dla bojowników o słuszną sprawę uprzykrzenia życia kierowcom i zwalenia na nich winy za wszelkie zło tego świata.
            • samspade Re: Rowerzyści widma 16.06.11, 20:41
              W jaki sposób ma o siebie zadbać pieszy przechodzący przez pasy żebyś nie nazwał go durnym?
              • Gość: kierowca Re: Rowerzyści widma IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.11, 22:55
                > W jaki sposób ma o siebie zadbać pieszy przechodzący przez pasy żebyś nie nazwa
                > ł go durnym?

                Np. może się przedtem rozejrzeć. Zadowolony? Masz jeszcze jakieś inteligentne inaczej pytania? Może co to jest ironia i jak się ona ma do durnego postu przedmówcy?
                • samspade Re: Rowerzyści widma 17.06.11, 11:14
                  Moje pytanie odnosiło się do Twojego inteligentnego inaczej postu. Gdzie widzisz to uprzykrzanie życia kierowcom? Nie zapominaj również o tym że kiedy wychodzisz z samochodu sam stajesz się durnym pieszym.
                  • Gość: kierowca Re: Rowerzyści widma IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.11, 20:47
                    A gdzie w moim poście widzisz zaliczenie wszystkich pieszych i rowerzystów do kategorii "durni"? Demonstrujesz marne możliwości dedukcji, więc lepiej skup się na czytaniu tego, co jest napisane, a nie próbuj czytać między wierszami, bo do tego trzeba mieć trochę więcej oleju w głowie, niż się to Tobie przydarzyło.
                    Ironii z Twoimi zasobami raczej nie zrozumiesz, więc tłumaczę Ci teraz otwartym tekstem: dbanie pieszych i rowerzystów o bycie widocznym na drodze, to nie jest dbanie o komfort kierowców, bo nie tylko oni ponoszą odpowiedzialność za to, co się dzieje na drodze i nie oni najbardziej cierpią na skutek braku tej widoczności. To przede wszystkim dbanie o bezpieczeństwo tychże pieszych i rowerzystów. Post przedmówcy zakładał zwolnienie ich z tej odpowiedzialności i obarczenie nią wyłącznie kierowców, jak gdyby tylko kierowcy byli na tyle sprawni umysłowo, żeby taką odpowiedzialność ponosić.
                    Reasumując: to nie ja założyłem ogólnie obowiązującą durnotę pieszych i rowerzystów tylko ten kto uważa, że nie mogą oni odpowiadać za swoje bezpieczeństwo, a w związku z tym nie ma sensu od nich niczego oczekiwać. Nawet wymaganych prawem świateł przy rowerach. Tak: wymaganych prawem świateł przy rowerach, bo kamizelki dla pieszych to już tylko dowcipny inaczej pomysł na „argumentację” o konieczności zaniechania jakichkolwiek oczekiwań racjonalnego zachowania się pieszych i rowerzystów na drodze. Logika tej „argumentacji” broni się tylko wtedy, gdy zdolność do racjonalnego zachowania i odpowiedzialność założymy tylko u kierowców, a pieszych i rowerzystów z nich zwolnimy np. z powodu ich chronicznej i nieusuwalnej durnoty.
                    Teraz pojąłeś? Jeśli nie, to ja już Ci nie pomogę, a dyskusje o Twoich ograniczeniach mnie nie interesują. To Twój osobisty problem i nie ma on związku z tematem tego wątaka.
                    • samspade Re: Rowerzyści widma 17.06.11, 21:10
                      Mnie zarzucasz jakieś ograniczenie a nie widzisz ironii w stwierdzeniu: "Dlatego musisz jako piesza chodzić w kamizelce, żeby nie narażać kierowców na niepotrzebny stres, gdy przechodzisz przez jezdnię, nawet na pasach, nawet w mieście. Komfort kierowców ponad wszystko!".
                      Niestety nic nie mogę poradzić na Twoje ograniczenie.
                      A może tak naprawdę uważasz. Na to ograniczenie też nic nie poradzę.
                      • hutchence Re: Rowerzyści widma 17.06.11, 21:20
                        Na cholerę Wy się kłócicie. Po co te inwektywy. Przecież wiadomo o co chodzi. Post gościa, który twierdzi, że oświetlenie w rowerach jest po to by zwiększyć komfort kierowców świadczy o jego mizerii umysłowej. Światło jest jest przede wszystkim dla jego bezpieczeństwa. Jeżeli tego nie rozumie to jest durniem i tyle. Natomiast Wy na uja sobie rozdajecie kuksańce to już nie rozumiem.
                        • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 17.06.11, 22:56
                          Dosyć tego panowie, jechania sobie który jest bardziej a który mniej ograniczony. Dosyć . Dzisiejszy przykład DEBILIZMU rowerzysty mnie powalił. Bezmóżdże na ( będącym przedmiotem tego wątku) kompletnie zaciemnionym rowerze, pruje sobie Młynarską , nie trzymając łap na kierownicy , następnie beztrosko, nie zatrzymując się nawet na moment przejeżdza przez Żeromskiego i wjeżdza sobie na chodnik po stronie wieżowców, cały czas bez łap na kierownicy. O ile się nie mylę to w miejscu gdzie przecinał Żeromskiego jest podwójna ciągła. I to chyba tyle moich uwag na ten tydzień, bo w weekend nie będę pokonywała mojej stałej " wieczorowej " trasy. Życzę wszystkim miłego weekendowego odpoczynku.
                          • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 17.06.11, 22:58
                            Aha zapomniałam do kolekcji dodać dwóch młodzieńców wyjeżdzających " na ciemnotę" z Rwańskiej na Żeromskiego, ci chociaż przez przejście przejeżdzali.
                          • Gość: J-25 Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 18.06.11, 10:54
                            To kiedy odebrałaś prawko ?
                            • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 18.06.11, 12:48
                              Kilka lat temu i napewno nie ty byłeś moim egzaminatorem.
                              • Gość: J-25 Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 18.06.11, 13:59
                                A w samochodzie długo ? :)
                                ps. egzaminatorem napewno nie, ale powiedzmy nieco starszym może nawet bardzo starszym posiadaczem owego dokumentu
                                • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 18.06.11, 14:27
                                  Ciut dłużej niż posiadam prawko, bo przecież musiałam się nauczyć nim jeździć. Chcesz ze mną podystkutować o moich umiejętnościach to się umów na kawę, bo tu już nie będę zajmowała miejsca na nasze dyskusje o moich dokumentach i doświadczeniach.
                                  • Gość: J-25 Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 18.06.11, 18:09
                                    Z chęcią z tym że pewnie aresztowali by mnie za uwodzenie nieletnich ;) i nie chcę z Tobą dyskutować o Twoich umiejetnościach po prostu usiłuję docieć skąd w Tobie tyle zaciekłości
                                    pozdr
                                    a tak na marginesie jak tam artykuł, który ma zbawić czy tez uzdrowić nasze radomskie relacje ;)
                                  • Gość: zen Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 18.06.11, 20:35
                                    widze ze za wszelka cene chcesz sie z kims umowic ;p
                        • Gość: kierowca Re: Rowerzyści widma IP: *.adsl.inetia.pl 17.06.11, 22:57
                          Ja też tak do końca nie wiem o co chodzi temu samowi, ale pewnie chciał zabłysnąć lśniącą zbroją obrońcy biednych durnów. No i mu się szyszak trochę powgniatał. Tak bywa. Ale się chłop nie poddaje i niech mu będzie. Ja mam to w d...
    • teta1985 Re: Rowerzyści widma 19.06.11, 14:45
      Ja tam jeżdżę cały czas na światłach. Jak ma to komuś ułatwić dostrzeżenie mnie a świecące lampki totalnie nie pogarszają komfortu mojej jazdy (w przeciwieństwie do kamizelek) to czemu z tego nie korzystać? Wszystkie urządzenia zasilam akumulatorkami, więc koszty oświetlenia są aż śmieszne.
      Nocą natomiast dokładam odblaski na kostki i staram się ubierać w jasne kolory.
      Reszta stoi po stronie kierowców.
      • samspade Re: Rowerzyści widma 19.06.11, 15:01
        Przecież o to chodzi żeby rowerzyści jeździli nocą używając obowiązkowego oświetlenia.
      • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 19.06.11, 15:18
        I bardzo za to dziękuję. Przede wszystkim chodzi mi o oświetlenie roweru. A swoją drogą, wczoraj w gronie znajomych rozmawialiśmy o problemie widoczności rowerzystów i okazało się, że poza granicami Radomia rowerzyści o wiele bardziej dbają o swoją widoczność niż w mieście.
        • Gość: J-25 Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 04.07.11, 20:38
          Ja tam jesterm stary i zrzedliwy więc tak na marginesie zapytam no i jak tam artykuł, który ma zbawić czy tez uzdrowić nasze radomskie relacje
          czyzby ten ogień był słomiany ?
          • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 04.07.11, 21:52
            Faktycznie i do tego mało aktywny, zadzwoń do redakcji , tak jak ja to zrobiłam i zapytaj co słychać w sprawie artykułu, nie obiecywałam że to napiszę, tylko że zadzwonię do gazety i poprosze o zajęcie się tą sprawą. Usłyszałam w odpowiedzi, że się postarają aczkolwiek nie natychmiast, co też napisałam na tym forum. Pozdrawiam:)
            • Gość: J-25 Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 04.07.11, 23:44
              Ja już nie muszę (piwo i pilocik wystarczy), zresztą nie wierzę w przemożny wpływ gazety, ale miałem nadzieję, ze młode kadry to pokażą choć ciut konsekwencji. Czekam więc dalej
              pozdr
              • beata_ogien Re: Rowerzyści widma 05.07.11, 08:18
                Byłoby bardzo miło gdybyś nie musiał ale chciał. Bo ja mimo mojego wieku mam spoooooooro zajęć i czasu ani ochoty na pilocika ( no chyba że tego mundurowego) ani trochę. Pracuję , mam dom, hobby, przyjaciół i od czasu do czasu sprawy mieszkańców Radomia na głowie. Więc słuchawkę do rączyki , pomyl ją raz z pilotem i zadzwoń , zapytaj co słychać w naszej sprawie, to zapobiega stetryczeniu . Miłego dnia :)
                • Gość: J-25 Re: Rowerzyści widma IP: *.radom.vectranet.pl 05.07.11, 09:50
                  Jeśli masz jakies sprawy radomian to przy takiej konsekwencji oj cieniutko widzę, wychodzi na to, ze słomiany ten ogień. Dzwonić oczywiście nie zamierzam, już dawałem do zrozumienia co o tym sadzę więc nie bedę się sobie sprzeniewierzał, a co do rączek to zdecydowanie jednak piklocik i piwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka