patriota_radom
11.08.11, 17:16
Jestem młodym facetem po studiach. Dużo nie zarabiam ale jest to kwota od 2-3 lat ta sama. Na początku mogłem sobie pozwolić na różne przyjemności typu kino, dyskoteka, piwo, fajki, hobby itd. Z czasem zacząłem rezygnować z różnych rzeczy aby mieć na utrzymanie. Obecnie sciągam filmy z neta nie chodząc do kina, fajki rzuciłem, na disco nie chodzę, hobby zmieniłem, z kumplami się już nie umawiam, starannie dobieram spożywkę w sklepie, jeżdżę rowerem. Jakoś mi starcza jeszcze na bieżące wydatki, ale powoli staje się to wegetacją, gdy nawet zastanawiam się czy kupić głupiego loda w sklepie! Ktoś powie znajdź inną pracę nieudaczniku. Niestety pensje stoją a o pracę coraz ciężej. W związku z tym zaznaczam że obywatel nie udźwignie coraz to nowych wymyślnych ciężarów podatkowych. Cóż z tego że zwiększają się wpływy z podatków jak hamuje gospodarka z racji mniejszej konsumpcji bo takich jak ja jest pewnie cała masa. Błędne koło a pętla na szyi zwykłego Kowalskiego się zaciska. Głosowałem na PO gdyż obiecała złote góry, minęły 4 lata i jest dramat, jest coraz gorzej, nie spisali się. Nie obchodzi mnie kryzys, to nie jest żadna wymówka, nasi sąsiedzi Niemcy jakoś radzą sobie z kryzysem. Skoro obecna ekipa nie potrafi sobie z nim poradzić głosuje na innych i nie rozumiem jak ludzie mogą wierzyć w te bajki Donalda że jest super, kraj miodem i mlekiem płynący. Wczoraj wyczytałem że do 2012 Polska zadłuży się na 1 bilion zł! Tak 1 bilion, zaś dług cały czas rośnie i obecnie już nie pożyczamy na inwestycje ale na obsługę odsetek tego długu. O tym się nie mówi, ale dowiedziecie się po wyborach jak zaczną ciąć co się da ale wtedy już będzie za późno. Ludzie obudźcie się wreszcie z tego snu tak jak ja!