Dodaj do ulubionych

Andrzej S. skazany za pomówienie mecenasa Orła

27.10.11, 15:57
Rozumiem, że "spotkanie", które stało się przedmiotem owej notatki miało miejsce pomiędzy Zbigniewem Orłem a szefem wydziału śledczego SB w Radomiu, tak?
Jeśli tak i jeśli Andrzej Sobieraj wszedł w jej posiadanie normalną, cywilnie prawną drogą, w jaki sposób miałby weryfikować jej prawdziwość i wykazać się "dbałością historyczną adekwatną do rangi publikacji"?
Zawsze wydawało mi się, że pomówienia jest winny ten, kto jako pierwszy dopuszcza się czynu zniesławienia. Plotka powtarzana przez innych jest tylko plotką - zawieszonym w próżni narzędziem przekazywanym z ust do ust.
To tak jak z nielegalnym ściąganiem treści artystycznych przez internet - sądy europejskie orzekły już, że winnym jest ten, kto nielegalnie ściąga owe treści jako pierwszy. Reszta, która te krążące w internecie treści powiela i na swój użytek przetwarza, nie może być pociągnięta do odpowiedzialności. I słusznie, bo skąd mamy wiedzieć z jakiego źródła pochodzi ta treść?
Obserwuj wątek
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 27.10.11, 16:01
      .
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 27.10.11, 16:26
      Oskarżonym o pomówienie nie powinien był być więc ów esbek?

      Rozumiem, że przykro by było każdemu prawnikowi, jeśli pomówiłby go jego były klient, ale to były inne czasy... Na porządku dziennym było, że ludzie z najbliżeszgo otoczenia okazywali się prowadzić podwójne życie.

      Wyrok, według mnie, jest zbut surowy i nieadekwatny do okoliczności, tych łagodzących zwłaszcza.
      • Gość: zawias Re: Re IP: *.adsl.inetia.pl 28.10.11, 17:22
        Chyba masz rację. Andrzej S. nie był autorem notatki tylko upublicznił fakt istnienia tej notatki. Czy to jest czyn karalny? Trudno mi to zrozumieć.
        • Gość: Limba Re: Re IP: *.radom.vectranet.pl 28.10.11, 17:45
          Tak bedzie zawsze kiedy przy władzy PO. Co sie dziwisz.
          • Gość: helios Re: Re IP: *.radom.vectranet.pl 28.10.11, 23:32
            Polecam film "Kret"
            • Gość: Limba Re: Re IP: *.radom.vectranet.pl 29.10.11, 16:16
              a co to o tym mecenasie?
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 28.10.11, 23:43
          Gość portalu: zawias napisał(a):

          > Chyba masz rację. Andrzej S. nie był autorem notatki tylko upublicznił fakt ist
          > nienia tej notatki. Czy to jest czyn karalny? Trudno mi to zrozumieć.

          Hmm, nie czytałam jego książki i nie wiem w jakim kontekście ta notatka się tam pojawiła, a to jest bardzo ważne.
          Jeśli pojawił się przy niej jakiś osobisty, krytyczny wobec Orła komentarz, to biorąc pod uwagę bezsporną świadomość Sobieraja, że środowiska SBeckie na co dzień posługiwały się również szantażem, fabrykowaniem zeznań czy fabrykowaniem różnego rodzaju notatek, powinien on był wziąć pod uwagę taką możliwość i powstrzymać się od krytycznych uwag.
          W tym kontekście jestem zatem skłonna zgodzić się z opinią sądu pierwszej instancji, ale nie co do zasądzonego wyroku, bo trzeba wziąć pod uwagę też ów fakt, że to Orzeł (pytanie tylko czy z własnej inicjatywy?) podjął się obrony Sobieraja...

          Gdyby się wypowiedział ktoś, kto tę książkę dokładnie przeczytał i rzucił trochę światła na sprawę to byłoby super.
          • Gość: Katarzyna Re: Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.11, 14:33
            Należałoby ustalić, czy w rejestrach SB figuruje mec. Orzeł i w jakim charakterze. Jeśli byłby np. zarejestrowany jako tajny współpracownik, to ten fakt w powiązaniu z tą notatką daje już inne spojrzenie na całą tę sprawę. Na marginesie trzeba stwierdzić, że skazanie za opublikowanie notatki otrzymanej oficjalnie (a nie potajemnie) z IPN-u jest co najmniej zaskakujące.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka