Gość: old green hool
IP: *.internet.radom.pl
02.06.04, 19:19
Żal mi Radomiaka, zal mi Pietrzyka. Musiał odejść bo:
1) był uczciwy, nie dopuszczał sepów do klubowej kasy,
2) przeciw niemu był niemal cały Zarząd z betonowatym Telęgą na czele,
3) przeciw niemu był stary Zarząd,
4) przeciw niemu byli kibole, wykrzykujący epitety pod adresem Pietrzyka na
zlecenie za tanie wina od wiadomo kogo,
5) przeciw Pietrzykowi był Kramczyk z ROZPN, który sprzyjał mu w oczy,
6) przeciw niemu był Łyżwa z Echa Dnia znany radomski intelektualista
z "Echa " i ostatnio kumpel Kramczyka i działacz piłkarski pożal się Boże
rodem z Szydłowca,który na zlecenie krytykował Pietrzyka za to, że żyje.
Pietrzyk nie brał kasy,
nie chciał robić kariery politycznej na klubie jak sp Kowalczyk, Grabowski,
Ścibor czy Fałek,
żył tym klubem od rana do wieczora,
nie chciał zwalniać Andrzejewskiego , co było błędem, bowiem Włodzio A. to
kumpel Kazia Gilewskiego, który ma ogromny wpływ na sędziów (teraz będą
gwizdać przeciwko Radomiakowi, zreszta robią to już od odejścia Włodka).Miał
niestety jeną wadę , która dyskredytowała go jako prezesa - był zbyt uczciwy
i poza radomskimi układami koteryjno - politycznymi. Dlatego musiał odejść.
Wiem ,że zaraz odezwą się kundelki atakujący Pietrzyka, ale jego można będzie
ocenić sprawidliwie po upływie czasu. Teraz koniec z Radomiakiem, ale sami
działaczei i kibole zgotowali mu ten los.