Dodaj do ulubionych

Poród w Radomiu na Tochtermana

28.12.11, 13:44
Witam,
jestem tuż przed porodem, chciałabym rodzić w szpitalu na Tochtermana w Radomiu. Jednak ciągle spotykam się z negatywnymi opiniami na temat opieki przed i po porodzie w tym szpitalu.
Czy naprawdę jest tam aż tak źle??
Byłam tam zobaczyć pawilon, panie położne były bardzo miłe i serdeczne. Trudno mi uwierzyć w to, że dla pacjentek są takie okropne...

Tutaj przykład:
forum.gazeta.pl/forum/w,68,125033225,,List_Moj_porod_wspominam_jako_koszmar.html?v=2
Bardzo proszę o Wasze opinie i doświadczenia w tym temacie.
Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • Gość: tato Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.11, 13:55
      spokojnie, my nasz poród wspominamy bardzo pozytywnie. pomimo remontu na józefowie tłoku nie było. oddział pachnie jeszcze nowościa, nie wiem jak wyglądał oddział kiedy rodziła autorka listu, ale teraz warunki są prawie jak na amerykańskich filmach
      • jostinka Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 28.12.11, 14:08
        dziękuję za odpowiedź
        wiem, że warunki są super, tylko zastanawiają mnie te negatywne opinie odnośnie personelu..
        właściwie termin z karty ciąży mam na dziś, dlatego niepokój coraz większy, ale staram się nastawiać pozytywnie
        • Gość: tato Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.11, 14:32
          personel był OK
          jednak warto namówić męża/partnera/siostrę/mamę a nawet teściową na poród rodzinny - jest lepiej niż samej.
          a i dobrze jest się ruszać, no chyba, że przywiaża do łóżka za pomocą ktg (wycieczki łóżeczko -kibelek posuwają akcje
          powdzenia
    • Gość: sawa Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.adsl.inetia.pl 28.12.11, 18:28
      Powtarzanymi nieprawdziwymi plotkami na temat personelu wcale się nie przejmuj. Pamiętaj, że szpital na Józefowie powstał stosunkowo niedawno. Personel wywodzi się ze szpitala na Tochtermana. Zasady były takie, że na Józefów odchodziły tylko te osoby, które z racji swoich kompetencji nie były pewne pracy na Tochtermana. Oczywiście za wyjątkiem kilku mających do pracy na Józefowie po prostu bliżej. Czyli typowa selekcja negatywna. Oczywiście mówię wyłącznie o położnych. Nie znam sytuacji lekarzy. :)
    • paartycja Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 28.12.11, 21:05
      rodziłam na tochtermana dwoje dzieci,jeszcze na starej porodówce
      jedno-poród rodzinny 15 lat temu
      drugie poród zwykły,5 lat temu
      na położne,pielęgniarki i wogóle obsługę nie mogę powiedzieć nawet jednego złego słowa-były bardzo pomocne,miłe,cierpliwe-polecam :)
      • Gość: lola Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.00c.radom.pilicka.pl 29.12.11, 00:39
        Ja rodziałam pierwsze dziecko na Tochtermana 7 lat temu. Powiedziałam sobie że w życiu tam nie wrócę. To co przeżyłam to był koszmar. Drugie rodziałam na Józefowie. Byłam bardzo zadowolona. I zdecydowanie polecam Józefów. W rankingu "Rodzić po ludzku" szpital na Tochtermana zajmował jedne z ostatnich miejsc w Polsce. Mam nadzieję, że się tam choć trochę zmieniło. Na lepsze oczywiście :)
        • max-kom Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 29.12.11, 13:35
          6 lat temu rodziłam na Tochtermana - syf i malaria, brud - latające koty po podłogach a nawet na sali porodowej (do walizki się przyklejały) - opieka przed jak i poporodowa niczym na czarnym lądzie - stąd też taka ocena w akcji "rodzić po ludzku"
          Ale mam nadzieję, jak moja przedmówczyni że coś się ruszyło w tym betonie (chodzi o ludzi tam pracujących) na lepsze oczywiście :-)

          Ale ja bym już nie ryzykowała.
        • Gość: mala Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.free.aero2.net.pl 09.04.14, 14:31
          czesc ja rodzilam tez na tochtermana miesiac temu i nikomu nie polecam tego szpitala. w mekach urodzilam synka to co przeszłam z moim malym to jeden koszmar. kto słyszal zeby przy bólach partych i przy rozwarciu pelnym nie przeć bo popękam jeden wielki horror
    • Gość: marta Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.11, 15:37
      Ile kosztuje poród rodzinny i zzo w szpitalach w naszym mieście?
    • Gość: Jak w Leśnej Górze Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.tronic.pl 29.12.11, 17:54
      Poród to poważna sprawa, ale trochę humoru sie przyda:) Tez rodziłam na Tochtermana, tyle, że 28 lat temu:) 7-osobowe sale, reszta pań na korytarzu, w ubikacji trzy oczka na cały oddział, o umyciu sie nawet mowy nie było. Karaluchy i prusaki biegały po podłodze jak pieski, leżałam z kapciami pod poduszką. Przydziałowe koszule (zakaz posiadania własnych) ledwo zasłaniające pupę, z rozcieciem po pępek (podobno wygodne do karmienia;) Bezwzględny zakaz odwiedzin. Bezpośredni kontakt ze światem tylko przez okno w kibelku:) Pośredni przez salowa, która za opłata dostarczala liściki od męża. Kontakt z dzieckiem tylko w czasie karmienia. I to wszystko przez 11 dób, bo tyle sie leżało po cesarskim. Jedno, co miło wspominam, to własnie personel, ktory w tych ciężkich warunkach robil wszystko, żebysmy niie czuły sie jak zwierzaki:) Gdy rok temu rodziła moja córka, doznałam szoku, bo w zasadzie zmieniło sie wszystko poza jednym. Dalej obowiazuje zakaz noszenia majtek;)

    • jostinka Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 29.12.11, 21:35
      Bardzo dziękuję za Wasze wpisy, mimo wszystko jestem dobrej myśli.
      Oczywiście po porodzie opiszę własne odczucia co do szpitala i opieki. Obecnie cierpliwie czekamy :)
      Szkoda, że tak mało odpowiedzi rodziców z tego roku.

      Jak w Leśnej Górze - uff dobrze, że wszystko się zmieniło ;)

      Marto - z tego co wiem, to poród rodzinny na Tochtermana jest bezpłatny i nie ma zzo (pozostają techniki relaksacyjne :), nie wiem jak w szpitalu na Józefowie
      pozdrawiam
      • Gość: marta Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.11, 11:03
        Jostinka, łatwego porodu życzę.
        Liczę na relację po rozwiązaniu jak już oczywiście dojdziesz do siebie i znajdziesz chwilę.
        Chętnie poznam inne opinie rodziców nt. obu szpitali. Sama wkrótce będę musiała podjąć decyzję.
        Swoją drogą to smutne, że tyle było szumu wokól akcji rodzić po ludzku, tyle się mówiło i poprawie standardów rodzenia, programach porodu, a tak prostej sprawy szpital nie może zagwarantować jak znieczulenie.
        • monkaf Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 30.12.11, 15:26
          jostinka opisz koniecznie swoje doświadczenie z tym szpitalem, będę na nie czekała. Może ktoś wie czy w Radomiu istnieje możliwość wynajęcia prywatnej położnej przy porodzie, bo słyszałam, że w niektórych polskich szpitalach istnieje taka możliwość?
          • Gość: aneta Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.giga-komputer.pl 30.12.11, 15:41
            istnieje mozliwosc-ja mialam wynajeta, tyle ze w warszawie. teraz mysle ze mi sie to zbyt nie oplacilo, bo urodzilam w 1,5 godz, a polozna + zzo, wyszlo grubo ponad 1 tys.
            ale dla komfortu psychicznego (tzn jezeli bedziesz sama rodzila lub pierwsz raz) mozesz sobie wynajac- o ile szpital taka usluge oferuje. tyle ze ja polozna rezerwowalam ponad pol roku wczesniej.
            • Gość: hhhhi Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.radom.vectranet.pl 30.12.11, 20:52
              nie przesadzajcie idiotki!
              • Gość: M Re: opinia nt opinii kobiet w ciąży IP: *.radom.vectranet.pl 31.12.11, 10:31
                mam jedno dziecko i uważam, że ciąża w ostatnim stadium szczególnie i poród sam w sobie to już trauma niezaleznie w jakich warunkach; opinie na temat warunków w szpitalach i personelu są często opiniami przezywających tę traumę kobiet - ludzie są i byli różni, a warunki z pewnością mimo wszystko nie są już najgorsze
              • jostinka Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 31.12.11, 12:25
                nie ma to jak merytoryczna i konstruktywna opinia..
                dziękujemy za udział w dyskusji
                • jostinka Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 31.12.11, 12:27
                  oczywiście dotyczy postu hhhi
    • Gość: M Re: opinia IP: *.radom.vectranet.pl 31.12.11, 10:37
      sądzę, że wyciąganie na światło dzienne niepotwierdzonych dowodami opinii kobiet przeżywających jak by nie patrzeć stres związany z rozwiązaniem może prowadzić d o zeszmatławienia
      nie każde rozwiąznie ciąży przebiega w sposób prosty i nieskomplikowany i zawsze tak przecież było, lekarze mają pomagać ale nie są przecież Panem Bogiem
      • jostinka Re: opinia 31.12.11, 12:41
        nie zgodzę się z Tobą, co do opinii, że każda ciąża to trauma, ja wspominam nasze 9 miesięcy bardzo miło
        a także, że nie należy słuchać opinii rodzących kobiet, bo są one zbyt zestresowane, aby obiektywnie ocenić sytuację, przecież wiele kobiet pozytywnie wspomina rozwiązanie
        wiadomo, że jest to związane z ogromnym bólem i wysiłkiem, ale z drugiej strony, ta świadomość, że wreszcie będzie można zobaczyć i przytulić swoje wyczekiwane dziecko jest z pewnością bardzo pomocna
        • Gość: net IŁŻA IP: *.radom.vectranet.pl 31.12.11, 18:11
          zawiozłem żonę do Iłży tam jest super polecam tylko tam opieka skakali koło mojej zony ja wolałem siedzieć w aucie..było cięzko po mnie poprosili..odwdzieczyłem się za barrdzo dobrą opiekę ale to tylko moja dobra wola a było za co krótko polecam! nie tylko poród ale opieka w tych 3 dniach nie tylko w dzień ale również w nocy
    • Gość: Laki Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.radom.vectranet.pl 01.01.12, 21:30
      Widzę że pracownicy szpitala na Józefowie nie mają ostatnio chętnych na porody bo kobiety wolą rodzić na Tochtermana ,więc z braku obowiązków wypisują bzdury na forach o opiece na nowym oddziale.
    • Gość: ree Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.xdsl.centertel.pl 25.01.12, 16:51
      ja rodziłam na Tochtermana w październiku i jestem bardzo zadowolona:)
    • jostinka Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 06.02.12, 16:23
      Witam, jestem już po porodzie. Minęło trochę czasu, ale wcześniej nie chciałam tego wspominać. Przede wszystkim do szpitala szłam z pozytywnym nastawianiem, jednak szybko „ściągnięto” mnie na ziemię. Byłam bardzo zaskoczona gdy okazało się, że nie jestem traktowana jak podmiot, ale jak przedmiot, mogę zadawać pytania, ale nie koniecznie dostanę na nie odpowiedź, a pytania mogą stać się powodem do ironicznych uwag. Pierwszy problem był taki, że przyszłam do szpitala za późno, bo „ lekarze dyżurni są do 14” a ja byłam chwilę przed i to był problem. Absurd. Trafiłam na patologię ciąży. Nikt mnie nie informował o mojej sytuacji. Rozmawiano o mnie przy mnie, ale nie ze mną, to co usłyszałam,wywnioskowałam, to moje.
      Gdy kolejnego dnia, po badaniu zapytałam lekarzy co dalej, czy dostanę coś na indukcję porodu, odpowiedziano mi „ tak stosujemy takie metody” z ironicznymi uśmieszkami na twarzach. Musiałam drążyć temat, aby uzyskać normalną, konkretną odpowiedź. Sławna tam pani doktor zapytana o wagę dziecka podczas usg odpowiada „nie jestem pani lekarzem prowadzącym żeby udzielać takich informacji”. Ta pani była szczególnie niemiła i niedostępna, a tu potwierdzenie, że to nie tylko moja opinia:
      www.rankinglekarzy.pl/lekarz/2754/Maria-Kowalczewska-Bogucka/ginekolog_poloznik-USG/Radom
      W końcu, po kilku dniach, znalazłam się na porodówce (w celu wywołania porodu), tam podobne odczucia. Było kilka miłych położnych. Mało przyjemna była pani przełożona, jak twierdzi, nie jest za porodami rodzinnymi, bo „chłopy tylko przeszkadzają”. Był problem z przeniesieniem mnie na salę porodów rodzinnych, bo położna nie ma w dyżurce podglądu na ktg… bez komentarza.
      Zostałam podobnie przedmiotowo potraktowana, podano mi oksytocynę, po kilku godzinach, bez większych zmian, przebito mi pęcherz płodowy, oczywiście nie informując mnie o takim zamiarze (rodzić po ludzku?… hmm). Nie byłabym pewnie nawet przeciwna, wystarczyłaby tylko krótka rozmowa, uprzedzenie, a tu znów przedmiotowe traktowanie. Jak się później okazało nic to nie dało oprócz nasilenia bólu. Do końca dnia i całą noc bóle, ale brak postępu. Poród zakończył się kolejnego dnia cesarką, wykonywaną przez kolejną niezbyt przyjemną panią doktor.
      www.rankinglekarzy.pl/lekarz/1874622/Jadwiga-Smolinska/ginekolog-ginekolog_poloznik-USG_ginekologiczne/Radom
      Opieka po porodzie ogólnie dobra, nie było problemu ze środkami przeciwbólowymi, położne w większości miłe.
      Wiem, że mój przypadek był może bardziej skomplikowany i mogłoby się wydawać, że stąd moja negatywna opinia, ale naprawdę wystarczyłoby „traktować się po ludzku”. To niewymaga wielkiego zaangażowania, a daje tak wiele, spokój wewnętrzny i poczucie bezpieczeństwa rodzącej.
      Na szczęście wśród tych, na których trafiłam było także kilka miłych i pomocnych osób, które poprawiają ogólną atmosferę i odczucia, jak pani położna Wabik i dr Godek.
      Mimo wszystko dziękuję, bo mam cudownego synka.
      Pozdrawiam
      • max-kom Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 06.02.12, 17:33
        Przede wszystkim gratulacje dla dzielnej mamy z okazji urodzin synka :-)

        Ale szkoda tam się niewiele zmieniło, współczuję.
      • Gość: marta Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.12, 20:51
        Jostinka, gratuluję synka:) Czekałam na Twoją relację.
        Przykro czytać, że nie czułaś się komfortowo i bezpiecznie. Boję się, że w każdym szpitalu można trafić na lekarza, który przez swoją rutynę traktuje pacjentki przedmiotowo. Szkoda. Naprawdę szkoda. Może ktoś to z personelu przeczyta i zrozumie, że nie chodzi o nic nadzwyczajnego.
        • marcinradom Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 07.02.12, 09:50
          Potwierdzam opinie o pani doktor Kolwaczewskiej-Boguckiej. Moja żona będąc na patologii ciąży na Tochtermana, była kilkakrotnie przez nią badana. Kobieta niedelikatna i niemiła, w stosunku do pacjentek obcesowa.
          • Gość: doris Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.12, 15:15
            Szkoda, że jednak kobieta-lekarz nie potrafi zrozumieć kobiety-rodzącej... ja mam jeszcze jakieś trzy miesiące do porodu, teraz chodzę do kobiety-lekarza z Józefowa, która jest bardzo wyrozumiała i konkretna, i mam zamiar chyba tam rodzić, choć przecież i tak nie mam żadnej gwarancji że trafiając na oddział akurat ona będzie na dyżerze więc mogę trafić na kogoś kto nie potraktuje mnie jak podmiotu a nie przedmiotu.... im szybciej płynie czas tym bardziej narasta strach przedporodowy:) A może któraś z przyszłych lub obecnych mam potwierdzi że dr Lewandowska-Andruszuk jest tąkobietą lekarzem która pomaga przyszłym mamom :)
            jakiś tata tu pisał swoją opinię o porodzie w Iłży już wiele razy słyszałam że tam jest warto rodzić, może jeszcze ktoś doda swoją opinię?
            • max-kom Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 12.02.12, 01:45
              powiem tylko tyle że też słyszałam o Iłży i tylko same dobre rzeczy :-)

              Ja osobiście wybierałam się do lipska - nie wiem jak teraz ale 6 lat temu to był najlepszy szpital w regionie :-)

              Niestety nie dotarłam, bo wody mi odeszły w domu i zastała nas pierwsza tej zimy potworna śnieżyca, a żałuję bo koleżanka rodziła pół roku później właśnie w Lipsku i bardzo sobie chwaliła ale to daleko :-) tylko że ona rodziła w czerwcu :-)
              Ale trzeba uważać, mojej siostrze ciotecznej (na tochtermana) nie zeszło całe łożysko, coś łyżeczkowali, ale nie do końca, to co zostało to się otorbiło (torbiel powstała) a oni jej powiedzieli że to rak !!!! bez biopsji !!!

              Nie chciałam Cię nastraszyć, ale jesli chodzi o zdrowie Dziecka i Twoje nie ryzykowałabym radomia bez dobrych wejść :-)
              czekam na relację
              • monisia900 Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 12.02.12, 12:01
                ja o ilzy slyszalam same pochlebne rzeczy i w razie ciazy ciazy tez sama tam planowalam rodzic-bylam pacjentka dr kielskiego. kiedy wreszcie zaszlam w ciaze (po poronieniu) i dzien po zrobieniu testu ciazowego (pozytywny) trafilam do dr kielskiego z plamieniem i bolami, a ten stwierdzil ciaze pozamaciczna (4 tydz ciazy!!!) i postraszyl mnie, ze jak nie daj boze peknie jajowod to hmmm... po mnie, a nawet nie dal skierowania na oddzial, tylko kazal i tak tam jechac. wiec pojechalam na tochtermana-tam wysmieli i mnie, i "jasnowidza" doktora, ktory zobaczyl ciaze w tym tyg. odeslali do domu-z bolami i palmieniem. nastepnego dnia pojechalam do przychodni (tylko w mediconie chcieli mnie przyjac na NFZ), akurat tam nie maja usg i pani dr bez usg stwierdzila poronienie:(((. kazala jechac na lyzeczkowanie. pojechalam-akurat tez mial dyzur tochtermana. zobaczyli ciaze prawidlowa, ale zagrozona. zostawili mnie na oddzial z zakazem praktycznie zerowego poruszania sie. rano kolejne usg u ordynatora (nie pamietam juz nazwiska) i towarzyszacego mu dr metrzelskiego. dialog mniej wiecej: niby ciaza jest, ale do wieczora i tak poroni. ale musimy ja zostawic. krwiak 2x3 (to ordynator). pytam sie, czy jest bardzo powaznie? a metrzelski tylko spojrzal i mnie olal-zero odp. nie uslyszalam ani jednego slowa skierowanego do mnie w trakcie calego badania.
                potem codzienjie obchod i codziennie ten tekst:" to pani jeszcze nie poronila?". wyszlam na wlasne zadanie po 4 dniach i poszlam do lekarki nie radomskiej. po tylu blednych-jak sie okazalo diagnozach, po tylu stresach (cale szczescie ze przez te stresy faktycznie nie poronilam), okazalo sie ze jestem w zdrowej ciazy, a plamienie bylo dlatego,ze zaszlam w ciaze zaraz po poronieniu i to tyllko hormony. a ten krwiak 2x3 , to ...poprostu macica! tak sa kompetentni nasi lekarze!!!
                rodzilam tez nie w radomiu, do ilzy tez wolalam nie jechac-skoro lekarz w 4 tyg rozpoznal ciaze pozamaciczna i kazal usunac, to jakim on jest fachowcem?
                • Gość: dor Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 21:10

                  Już sama nie wiem....jak widać każda opisuje jakieś swoje nieprzyjemne doznania a to odnośnie lekarza a to całej naszej opieki szczegółnie na NFZ bo może tam gdzie płacisz grubą kasę to potraktowaliby cię inaczej. Ale cóż i tak muszę gdzieś urodzić :) może natura sama za mnie zdecyduje i nie pozostawi wyboru szpitala :) coż mam jeszcze trzy miesiące ........
            • Gość: ona_czyli_ja Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 23:40
              Opinię o dr Andruszuk potwierdzam obiema rękami i nogami nawet, jeśli zdołam. Naprawdę wspaniały lekarz. Gdyby nie Ona pewnie do rana leżałabym z niepostępującą akcją porodową przy skurczach co minutę-dwie. Widziała, że jestem już totalnie wykończona i zaproponowała (! i to jest ważne słowo, bo była to propozycja a nie dyrektywa, do końca decyzja należała do mnie) cesarkę, podczas gdy pan-doktor-którego-nazwiska-wymieniać-nie-będę na moje stwierdzenie, że naprawdę po 16 godzinach takich skurczy nie mam już siły i momentami robi mi się ciemno przed oczami powiedział tylko "to jest poród proszę pani, to ma boleć" (! :| zupełnie jakby wiedział coś na ten temat...).
              W każdym razie - ja byłam bardzo zadowolona z tego, że trafiłam na Panią Doktor i nie mogę powiedzieć o Niej złego słowa. Polecam, jeśli można tak powiedzieć ;)
              • agalila Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 04.07.12, 16:17
                wydaje mi sie ze pani doktor pracuje na józefowie no ale faktycznie to wyjatkowy lekarz ja też się cieszę ze pani doktor opiekowala sie mna w ciązy. dala mi tyle wsparcia i zawsze mówiła ze bedzie dobrze no i było wiem też ze dla swoich pacjentek naprawdę sie stara i robi co moze znam doktor od 5lat i wiem ze niezamienie jej na innego lekarza.to także ciepła osobowość i bardzo wrazliwa, to taki lekarz dla ludzi za to ją bardzo podziwiam i szanuje.dba o swoje cięzarne mamuśki i jest za nie odpowiedzalna i daje poczucie bezpieczeństwa. WYJATKOWY LEKARZ NAJLEPSZY W RADOMSKIM SZPITALU - PISZĄ O TYM PACJENTKI.
            • agalila Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 04.07.12, 16:31
              NIE WIEM o której lekarz piszesz ale jesli uwazasz ze dr Andruszuk cie nierozumie to sie mylisz ona nie prowadzi prywtnej kliniki a szkoda ma dyrektywy jasne od ordynatora i musi ich przestrzegać chcesz takie sprwy załtwić to nie w szpitalu od tego sa prywtne gabinety, mi bardzo pomogła jestem jej wdzieczna , bardzo dobry lekarz i swietnie robi cesarke polecam ja gorąco i jest bardzo dobra w usg wręcz stworzona do tego
      • Gość: tato Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.radom.vectranet.pl 12.02.12, 23:53
        wróciłem do wątku tak z ciekawości. nie myślałem, że może być tak słabo bo z perspektywy faceta, który tylko towarzyszy w porodzie wygląda to nieco inaczej. może nasz poród był po prostu "łatwiejszy" , przebiegał sprawnie i odbierał go lekarz a nie lekarka.
        informacje które nam udzielano w trakcie były skąpe, ale przy odrobinie internetowego czytelnictwa wcześniej i zajęć na szkole rodzenia, wystarczające (dla mnie) do połapania się w tym co się dzieje.
        podejrzewam, że przebijanie pęcherza podobnie jak nacinanie krocza jest zabiegiem rutynowym, i stwierdzenie, że pacjentka nie zgadza się na zastosowanie takiej procedury wprowadziłoby na sali nerwowość jeśli nie mały popłoch (obie te procedury były przeprowadzone, z wytłumaczeniem >> aby przyspieszyć poród<< trochę mało ale lepsze to niż nic)
        to co mi się nie podobało to właśnie uwiązanie do łózka za pomocą ktg (nie ma żadnej aktywności - akcja nie postępuje a kobieta leży i cierpi)
        gratuluje że już po opisałaś swoje doświadczenia, no i przede wszystkim gratuluje synka
        dumny tato córeczki
        • monkaf Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 28.02.12, 12:43
          mam pytanie, takie delikatne, czy komuś zdarzyło się dawać jakieś pieniążki położnej czy lekarzowi w zamian za opiekę przy porodzie? słyszałam że tak się często praktykuje?
          • agalila Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 11.07.12, 10:12
            nie wiem po co to piszesz bo tak dla widomościi to sa szpitale gdzie to sie nazywa usługa dodatkowa i jest płatna całkiem legalnie, wiec wybierz sobie taki szpital gdzie tak jest zapłacisz i połoznej i lekarzowi któremu bedziesz chciał i bedą koło ciebie skakać- jest nawet ceennnik ustalony
        • Gość: Sylwia Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.play-internet.pl 19.05.12, 01:10
          Ja mam porównanie, miałam dwa cięcia - jedno na Józefowie 2 lata temu, drugie teraz w maju na Tochtermana.
          I tak to wygląda z mojej perspektywy:
          - jakby lepsze znieczulenie na T. ( ale może mi się wydawać, bo każde cięcie też podobno jest inne)
          - na Józefowie jest sala pooperacyjna, na T. takowej nie zauważyłam ( bynajmniej mnie do takiej nie przewieźli
          - na J. pani kazała mi samej wstać po 8 h, wyjąć z torby ręcznik, klapki oraz żel i iść pod prysznic ;) zjawiła się po jakimś czasie jak już byłam w drodze ;)
          - na T. zejście z łóżka po 12h w asyście położnej, wcześniej sama usiadłam na łóżku, ale zabroniono mi wstawać
          - na J. usuwają cewnik w 2 lub 3 dobie
          - na T. już następnego dnia rano, a cięcie miałam o 19.55
          - na J. dostałam 1 kroplówkę przeciwbólową 9 tak bynajmniej mi się wydawało
          - na T. zastrzyki co 6, 8 h aż do opuszczenia oddziału
          - na J. po cięciu ze 20 kroplówek
          - na T. 2 szt.
          Kończę na dziś, bo maleństwo wzywa, ale odezwę się niebawem z ciągiem dalszym ;)
          • Gość: j Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.radom.vectranet.pl 22.05.12, 00:26
            w Iłży był dr Lesisz, między innymi on pracował na pozytywną opinię tamtejszego szpitala, od kilku lat jest na Józefowie, który zdecydowanie polecam.
          • Gość: Sylwia Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.play-internet.pl 24.05.12, 00:10
            - na T. są za małe sale, wózeczki z dziećmi obijają się o łóżka i trzeba uważać, ale też i ogromny plus łazienki są przy każdym pokoju!
            - na J. nie wolno dzwonić dzwonkiem, bo jest za głośny ;)
            - na T. można ;)
            - tu i tu personel i lekarze są porównywalni, to przecież tylko ludzie
            - a i po znieczuleniu na T. bolą żebra, każda kostka łącznie z obojczykami - coś w stylu jakby były zaziębione kości ;) jest to dość ciekawe ważenie

            To byłoby na tyle. Jak mi się jeszcze coś przypomni, zrobię wpis.

            Pozdrawiam.
            • Gość: doris Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.12, 19:25
              Ja już tydzień po porodzie, na Józefowie. Nie mam porównania jak jest rodzić gdzie indziej bo to mój pierwszy poród, ale Józefów sobie chwalę i lekarzy i położne, które są naprawdę super, chylę czoła, ja spędziłam trzy doby na trakcie porodowym więc trochę się nasłuchałam i na patrzyłam ale uważam że te kobiety potrafią pomóc rodzącej jeśli te tylko tą pomoc chcą przyjąć, bo wiadomo że poród nie jest rzeczą prostą więc jeśli się z nimi współpracuje wszystko idzie gładko. U mnie natura spłatała figla podczas akcji porodowej i dzięki tym wszystkim ludziom wokół dałam radę to przetrwać i moja Maja jest zdrowa. Ja polecam i wystawiam temu szpitalowi pozytywną opinię :) życzę powodzenia kolejnym przyszłym mamom
              • Gość: Nastka Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.12, 11:31
                A czy któraś, podczas porodu, miała podawana antybiotyki na paciorkowca? Jak to się odbywa?
    • Gość: pawlisko85 Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.dynamic.lte.plus.pl 02.06.13, 02:26
      Dziewczyno jeśli masz możliwość to rodz wszędzie indziej tylko nie w Radomiu, mówią że szpital na jest lepszy niż na Józefowie, a z moich doświadczeń po porodzie żony to pierwszy i ostatni raz w Radomiu urodziło mi się dziecko. Może i na Tochtermana jest odnowiona porodówka o dobrym standardzie jednak personel to jest dno, nie liczy się dla nich dobro pacjenta i nienarodzonego dziecka tylko to ile do kieszeni się da ale i pomimo tego traktują ludzi gorzej niż zwierzęta. Zona przebywała tam tydzień i przez ten czas to co zobaczyliśmy to nie da się opisać, nasz synek po dwu dniowym porodzie trafił do centrum zdrowia dziecka w Warszawie dzięki temu że specjaliści z owego szpitala czekali z cesarką aż do momentu aż dziecku zacznie zanikać tętno przez co doszło do niedotlenienia mózgu po czym przedawkowali mu antybiotyk co mogło skończyć się dla niego bardzo źle ale na szczęście trafił do centrum w Warszawie. Po porodzie żona też miała problemy przez to wszystko ale na wypisie oczywiście ani słowa o tym wszystkim co było tylko że wszystko przebiegło prawidłowo. A no i co najważniejsze jeśli zdecydują się na cesarkę to kobieta podpisuje puste kartki i ankiety w które później jak chcą wypisują położne, także jak pójdzie coś nie tak to nic im nie zrobisz bo podpisałaś a oni już wiedzą co napisać..
      • olka867 Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 05.06.13, 20:22
        Witam!
        No i stało się, urodziłam w Radomiu!moje pierwsze dziecko nie w Radomiu, a teraz synek w Radomiu. I powiem tak:)
        Nigdzie indziej, tylko szpital na Józefowie! Nie wiem osobiscie jak jest na Tochtermana, tylko z opowieści,Mimo iż miałam cesarkę - nieplanowaną, przez 2 godz. rodziłam naturalnie, i dzięki Bogu, lekarze zdecydowali się na cesarkę.
        Lekarzy i panie położne określę jednym słowem - cudowni ludzie!
        Jedyne do czego mogę się doczepić, to pan doktor pediatra, starszy człowiek, mało rozmowny ( wręcz w ogóle), dobrze, że dyżur mieli również inni pediatrzy.
        Panie położne (oprócz dwóch pań - na szczęście miały tylko raz dyżur podczas mojego 5 dniowego pobytu) na każde zawołanie, uśmiechnięte, radosne, konkretne, pomocne, odpowiadają na każde pytanie. Lekarze na obchodzie - delikatni, rozmowni, niektórzy usmiechnięci, i co najważniejsze - badają, jeden raz przyszedł pan doktor który obchód zrobił w drzwiach - zapytał jak się czuję i poszedł:) trafić na niego podczas cc chyba bym się bała:)
        na szczęście trafiłam na pana ordynatora(czy wiceordynatora - nie pamiętam) i jeszcze jednego, taki koło 40l - po zszyciu rany, uśmiechnał się, mrugnął oczami i powiedział że wszystko będzie dobrze i życzy powodzenia.To było bardzo miłe, i potrzebne kobiecie, która własnie urodziła:) Panie anestezjolog - uśmiehcnięte młode dziewczyny - super!
        Pani położna na porodówce, która prowadziła mój poród - cudowna kobieta.
        Opieka po porodzie - super! Nie wiem skąd złe opinie, podejrzewam, ze jak w każdym szpitalu, można trafić na tych lepszych fachowców i tych gorszych...

        Ja osobiście bardzo dziękuję całemu personelowi!
        pozdrawiam!
    • Gość: Gośc Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.radom.vectranet.pl 24.06.13, 13:01
      Nie polecam szpitala. Pielęgniarki i personel ma ciebie i dziecko gdzieś. A jak już przyjdą to też zbytnio porady nie udzielą. Co z tego że ładnie,czysto jak opieka nie powiem do czego. O tym że dziecko miało pęknięty obojczyk dowiedziałam się dopiero przy wypisie. A wcześniej nikt nie powiedział, nosiłam i przystawiałam dziecko do lewej piersi ,płakało i co nikt nie powiedział, tylko że może brzuch boli itp.
    • Gość: Małgoś Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.07.13, 21:30
      Witam! Ja urodziłam 1 lipca właśnie na Tochtermana i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona mimo tego iż trafiłam tam 3 tygodnie za wcześnie bo zaczęły odchodzić mi wody.Moja kochana Lena przyszła na świat szczęśliwie, a personel naprawdę pełna profeska,same kobitki przychodzą pytają czy coś nie potrzeba pomagają we wszystkim bez żadnej łaski jak w innych szpitalach,po prostu szacun i tak powinno być wszędzie!Poza tym czysto i naprawdę luks teraz na tych salach,sale 2 osobowe i w każdej sali łazienka wc+prysznic.Naprawdę polecam!
      • Gość: legal Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: 93.154.187.* 05.10.13, 01:02
        Nielegalne jest tylko odsylanie pacjentek na "ostry" dyżur stosowane na Tohtermana...
      • Gość: Misio Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: 82.160.214.* 14.03.14, 20:52
        Widocznie część WC przerobili na sale bo w tej chwili sal jest 7 czy 8 razy wicej niż wspomnianych Wc-etów.
        • Gość: ssss Re: Poród w Radomiu na Tochtermana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.14, 16:18
          wiam wszystkich zainteresowanych :) ja szczesliwie juz po kilka dni temu jest Corcia :)
          ja tez lezałam na patologii ciazy na Tochtermana musze powiedziec ze połozne oprocz 2 bardzo bardzo miłe lekarze coz zaden zaden nie pisnie nawet przy dr Boguckiej.Co z człowiek z niej dziwny.Tak nie miła oschła z łaska odpowiada na pytania z ironia wrecz.A przeciez pracuje dzieki nam kobietom pacjentkom,wybrała taki a nie inny zawod by go wykonywac rzetelnie,kupuja c bułki wsklepie pewnie wymaga miłej obsługisama obrosła w piórka ze taka pani doktor wielka a to zawod jak kazdy kazdy cos robi po cos kazdy pracuje bo tak chce chciał musi jest człowiekiem i ciagnie taki sam wozek jak kazdy zyje czuje itd ale jednak wywyzsza sie bo jest pania doktor to straszne.Razem z nia jest jej corka chyba na stazu rownie zawzieta z miny jak mamusia i pewnie taka bedzie nie wroze jej ze bedzie miala duzo pacjentek choc Bogucka ponoc dosc miła prywatnie jak to bywa.Wiemz erobi za to cesarki i sa dziewczyny zadowolone.Najwspanialszy orydynator Szatanek człowiek Anioł do nas wystraszonych obolalych przyszlych mam coz za dobroc moze taki jest moze sie stara ale sie stara bo wie ze tak trzeba Cudowny człowiek pocieszy powie mile słowo tak trzeba pani doktor Bogucka sie zachowywac nie jak pani.No i jeszcze raz o połoznych niezwykle miłe panie procz 2 niestetey nie pamietam nazwisk ale zawsze gdzies musza byc jakies baby niedowartosciowane w domu co ida do roboty i tam poprawiaja sobie humor gnebiac slabszych bo my lezac tam w takiej sytuacji jestesmy skazane jakby na nie i jakby z tej perspektywy łózkowej gdzie jest do tego lęk o dziecko niepewnosc tesknota z adomem one sa władczyniami te dwie a w domu pewnie potulne i pokorne.Coz niezycze im ale moze same tego doswiadcz,nie daj Boze oczywiscie.Ogolnie dziekuje wszystkim Paniom połoznym bo odwalaja cała ciezka prace pozdrawiam.
      • kasienka-77 Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 20.10.14, 15:57
        Rodziłam na Tochtermana przed oddaniem nowego oddziału, nie zmienia to jednak faktu iż prawie cały personel wspominam bardzo niedobrze. zaczynając od początku, na izbie przyjęto mnie z rozwarciem 9 cm i bólami co minutę, jednak trwał poród znajomej, a ja leżałam sama bez ruchu z podpiętym KTG. Słyszałam tylko jak każą dziewczynie obok kucnąć, zmienić pozycję itp. Gdy wołałam,że muszę przeć podeszła dr Smolińska spojrzała na KTG( nie zbadała mnie) i powiedziała słabe masz te bóle nie świruj(mialam głównie bole krzyżowe). Kiedy dziewczyna obok urodziła, a Smolińska ją zszywała ( dając podwójne znieczulenie żeby dłużej nic nie czuła).przyszła położna (okazało się że to przełożona pani Hanna Łojek) cudowna kobieta, zbadała mnie i kazała przeć, pomagała słowem i czynem, urodziłam z nią. Przyszła Smolińska zadowolona że juz urodzilam krzyknęła aby jej zrobić kawę, ponieważ nie odklejało sie łozysko WYRWAŁA je ze mnie pozostał spory fragment( zwróciła jej uwage położna) , łyżeczkowała mnie rzucając chamskie teksty- "Nie uciejaj z ta dupa , wcześniej nie uciekalaś chłopowi", weź nie opóźniaj bo już chcę usiąść . Zszyła mnie rownież bez znieczulenia ponieważ pękłam. PO 4 dniach dostałam gorączki, pogotowie zabrało mnie na Tochtermana( bo tam rodziłam) panie połozne stwierdziły że to nawał pokarmu ( a był to mój drugi porod i wiem ,że ta gorączka niebyła tym spowodowana. Następniego dnia trafiłam na Jóżefów gdzie oczywiście nie chcieli mnie przyjąć ponieważ nie u nich, ale po awanturze orydynator kazał mnie przyjąć jak się okazało póżniej z sepsą , dawali mi 10% na przezycie. Nieoficjalnie wiem ,że to przez to czyszczenie ale oficjalnie ręka ręke myje.
    • monkaf Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 02.12.14, 19:05
      mam pytanko, czy jak już trafi się na porodówkę to rodzi się w swojej piżamie czy zakłada się jakąś szpitalną
      • lel-e Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 15.12.14, 06:10
        w swojje rodzimy
      • 80anonim Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 17.12.14, 15:48
        witam przyszzle mamy:)chcialabym was ostrzec przed porodem na tochtermana!!ja rodzilam w kwietniu tego roku i naszczescie wszystko skonczylo sie dobrze ...porodowka wyglada bardzo ladnie ale personel do d.. zaczelam rodzic o 3 rano przyjechalam na porodowke polozono mnie na lozko i podpieto pod ktg..polozne zrobily sobie kawe i staly w drzwiach i plotkowaly co kawalek ktoras z nich podchodzila i patrzyla w moje krocze i darla sie dziewczyno ty nie umiesz przec wez sie w garsc!!naet mnie nie dotknely...lezalam tak w bolach 4 godz.z 10cm rozwarciem...zmienila sie zmiana o 7 rano i w 20 min moja corka byla na swiecie ..po porodzie zostalam zawieziona do sali jak zobaczylam sie lustrze to myslalam ze zemdleje...oczy popekane na szyi krwiaki...poplakalam sie...zaczely sie klopoty z karmieniem piersia tez nikt mi nie pomogl...po porodzie dowiedziaklam sie ze pekl mi odbyt i to tez wina nie tak prowadzonego porodu...to byla trauma ja po pol roku po porodzie naturalnym doszlam do siebie oczywiscie skonczylo sie operacja zszycia odbytu ....nikomu nie zycze....nastepna ciaza to cesarka...
        • opiopi1 Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 21.01.15, 15:56
          Rodziłam w grudniu 2014 przez cc. Opieka poporodowa jest tam do bani lekko mówiąc. Czekając na cc w sali obok urodziła dziewczyna a położna darła się na nią " co tak wytrzeszczasz oczy! Oddychaj bo dziecko udusisz, no udusi je! Trzeba było sobie poczytać o porodzie w książkach!" byłam zszokowana takim zachowaniem. Po cc po północy zaczęło mnie puszczać znieczulenie i nacisnęłam przycisk, a że było to już moje 3 wezwanie pani, która się zjawiła od razu na wstępie poinformowała mnie ze srogą miną, że służy on jedynie w nagłych wypadkach, a przecież nie wiedziała co mi jest może umieram! No i że musiała do mnwie iść przez cały korytarz bo leżałam w ostatniej sali. Po tych wywodach spytała co chcę, a ja że chciałam spytać kiedy dostanę leki przeciwbólowe. Na co usłyszałam że ona się tym nje zajmuje bo jest od noworodków i poszła sobie! Nikt też nie zainteresował się czynie mam problemów z karmieniem. Lekarz na obchodzie spytał" dziecko gdzie!" z takim wyrazem twarzy i takim tonem, że można się było przestraszyć a akurat było na badaniach. Okropnie wspominam pobyt tam choć miły personel również był ale i tak uważam że szpital do bani
    • kasia-ll Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 17.02.15, 15:08
      Rodziłam tam 2 razy i potwierdza się, że nie warunki są tak ważne jak ludzie. Jeden poród wspominam b.źle, zaczął się w nocy i położna po podłączeniu mnie do ktg poszła spać, wróciła po 3 godzinach!!!! Zero pomocy, traktowanie przedmiotowe... Drugi poród dużo lepszy, młoda lekarka i położna która odbierała poród starały się pomóc, były zainteresowane tym co się ze mną dzieje. To dużo daje rodzącej. Ale później było średnio. Pielęgniarki naciskały na karmienie naturalne, wydzierały się jak któraś dała dziecku smoczek bądź prosiła o dokarmienie, ale żeby któraś się pofatygowała i chciała pomóc, nauczyć jak przystawiać itd. to już nie. Moje dziecko płakało przez 2 noce pobytu a jak wreszcie udało mi się usnąć pielęgniarka zrobiła mi awanturę bo dziecku się kołderka zsunęła a ja śpię w najlepsze.
      Dziwne, że tak się zachowują kobiety które pewnie przechodziły to samo jakiś czas temu...
      Bądźmy dla siebie dobrzy, bo żadne pieniądze nie zastąpią zwykłej, ludzkiej życzliwości.
      Ogólnie polecam rodzenie z bliską osobą, najlepiej stanowczą i budzącą respekt, wtedy jest trochę lepiej, bo personel nie chce awantur na oddziale.
      • ok122 Re: Poród w Radomiu na Tochtermana 02.03.15, 11:26
        wszystko zależy od zmiany, na jaką się trafi. Ogólnie lekarze zachowują się jak nadludzie i jakby z krowami mieli do czynienia lub pracowali tam za karę, zapominając, że dostają tą kasę (wierzcie mi, naprawdę ciężką kasę) dzięki nam, pacjentkom. leżałam tam w sumie około 3 tygodni, trochę na patologii i później po porodzie i na tyle obchodów (które wyglądają groteskowo) tylko jeden lekarz okazał się ludzki, Ananicz. On jedyny jest rzeczowy i po prostu mówi co się dzieje, a po badaniu nie milczy jak inni, że nie wiadomo co robić, tylko prosi, aby usiąść i opisuje wszystkie wyniki badań i ROZMAWIA z pacjentką, a jej pytań dodatkowych nie traktuje jak tłuczenie nadgodzin, za które mu nie płacą tylko normalnie, rzeczowo i wyczerpująco odpowiada. Położne na oddziałach naprawdę miłe i uczynne. Jest tylko jedna zmiana położnych, które chyba jak ci lekarze trafili tam za karę. Te od laktacji, chyba bez wyjątku, do bani. Na pewno nie powinny pracować z obolałymi i rozchwianymi emocjonalnie po porodzie dziewczynami. Po prostu nie rozumieją, że poród to naprawdę duży wysiłek a my dla swoich nowonarodzonych dzieci na pewno chcemy lepiej niż one, dlatego nie wiem czemu traktują te wszystkie dziewczyny jakby chciały zrobić krzywdę własnym dzieciom. Drogie Panie położne (ale tylko niektóre, naprawdę), trochę więcej człowieczeństwa!!!! bo ciekawe, czy tak samo traktowalibyście własne córki jakby były na naszym miejscu...Ogólnie ok, naprawdę, ale wiem, że to zależy na jaką położną trafisz. sale dwuosobowe z łazienką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka